0
O środkach masowego przekazu

Prasa, radio, telewizja oraz ostatnimi czasy internet, to środki masowego przekazu, z których korzystamy na co dzień. W państwach demokratycznych cieszą się one dużą wolnością, choć nie oznacza to, że nie są objęte określonymi zasadami.

Na Litwie media działają m.in. w oparciu o: ustawę o informowaniu społeczeństwa, ustawę o reklamie oraz ustawę o Krajowej Radiofonii i Telewizji. Przedstawiciele mass mediów zobowiązują się również do przestrzegania Litewskiego Kodeksu Etyki Dziennikarzy i Wydawców, a nad ich pracą dodatkowo czuwa Komisja Etyki Dziennikarzy i Wydawców. Dlatego dziennikarze i wydawcy mają obowiązek przestrzegania praw autorskich, jak i podawania zgodnych z prawdą informacji.

Od komentatorów wydarzeń oczekuje się przede wszystkim rzetelności i obiektywizmu, chociaż należy pamiętać że docierająca do nas informacja jest przeważnie jedną z wielu perspektyw. Pojawił się nawet osobny termin – „tygodnik opinii”, który wskazuje, że poza faktami, na łamach tego typu publikacji prezentuje się subiektywne opinie autorów artykułów na temat tych faktów. Niemniej jednak, dobra informacja prasowa powinna zawierać atrakcyjny lecz niewprowadzający w błąd tytuł, wraz z tekstem dostarczającym najważniejszych i aktualnych informacji, zawierających konkretne dane i liczby.

Te zaś, przytoczone fakty, mogą stać się na łamach artykułów przedmiotem subiektywnej analizy. Jakkolwiek bowiem fakt to rzecz obiektywna, realnie mająca miejsce i mogąca być udowodnioną, jego interpretacja może się różnić w zależności od poglądów interpretującego. Stąd tak ważne jest odróżnianie faktów od opinii.
Media masowe są miejscem sporów różnych poglądów i ideologii. Przedstawiane informacje często wpływają na nasze życie począwszy od tego jak się ubieramy i odżywiamy a skończywszy na wyborach podjętych przy urnach wyborczych. Można zaryzykować stwierdzenie, że to media masowe odgrywają największą rolę w kształtowaniu się naszych poglądów. Chcąc nie chcąc bowiem, to, czego słuchamy i o czym czytamy skutecznie kształtuje nasz punkt widzenia. Z tego względu, słusznie media nazywa się niekiedy „czwartą władzą”. Dzięki nim bowiem, można wpływać na poglądy obywateli.
Nieprzypadkowo we wszystkich krajach autorytarnych i totalitarnych świata wolność mediów niezależnych od władzy jest poważnie ograniczona, lub nawet zakazuje się ich działalności. Dyktatorzy zdają sobie sprawę, że dopuszczenie do nieskrępowanej wymiany poglądów i opinii, czy też nagłaśnianie przez media ich niemoralnych działań mogłoby skutkować wzrostem nastrojów rewolucyjnych w społeczeństwach. Z tej samej przyczyny w państwach demokratycznych wolne media są doskonałym narzędziem kontroli władzy, gdyż jednym z ich podstawowych zadań jest informowanie społeczeństwa o jej nadużyciach.

W dzisiejszych czasach najwygodniejszym, najszybszym i przez to coraz bardziej popularnym medium jest internet. Żeby dotrzeć z daną informacją do szerokiego kręgu odbiorców za pomocą internetu, wystarczają zaledwie sekundy. Nie ma bowiem potrzeby produkcji materiału telewizyjnego, czy też drukowania gazety. Za pomocą internetu, każdy z nas ma stały dostęp do nieograniczonej ilości informacji. Wiąże się z tym jednak i ryzyko – „internetowym dziennikarzem” może zostać każdy i z tego względu bardzo często w internecie zamieszczane są informacje błędne. Dzieje się tak ze względu na brak dołożenia należytej staranności przed opublikowaniem informacji albo, co zdarza się coraz częściej, przez świadomą chęć manipulowania odbiorcami.
To ostatnie zjawisko najlepiej charakteryzuje termin „postprawda”. Określenie to po raz pierwszy zostało użyte w 1992 roku ale rozwinięte i scharakteryzowane zostało przez polskiego socjologa Zygmunta Baumana. „Postprawda” oznacza pewien trend we współczesnej kulturze politycznej, zgodnie z którym obiektywne fakty są coraz mniej ważne od odwoływania się do emocji i przekonań tłumów. Im bardziej radykalne i wywrotowe twierdzenie – tym lepiej. Zgodność takich wypowiedzi z prawdą ma znaczenie drugorzędne wobec wzrostu poparcia dla posługującego się postprawdą. Ze zjawiskiem tym wiąże się pojęcie populizmu – politycy mówią ludziom to, co ci chcą usłyszeć, a nie to, co najlepiej opisuje rzeczywistość. Prowadzenie polityki w ten sposób przekłada się na sukces wyborczy, jednak bardzo często prowadzi do podejmowania przez rządzących nierozważnych wyborów w celu realizacji swych populistycznych postulatów. Granica między faktem a opinią jest w dobie postprawdy bardzo często zamazana.

Udokumentowane są przypadki świadomego manipulowania doniesieniami mediów, także tych niezależnych i poważanych w demokratycznym świecie, przez rosyjski wywiad. Przykładowo, 2 marca 2014 roku, w kulminacyjnym momencie sporu o Krym, jedna z największych i najbardziej prestiżowych agencji prasowych świata – Agencja Reutera – podała informację, że ukraińskie okręty wycofały się z Sewastopola. Doniesienie to zostało zdementowane przez ukraińskie Ministerstwo Obrony, które tym samym ogłosiło, że była to prowokacja służb obcego wywiadu. Przykłady tego typu można by mnożyć. Wpływanie na środki masowego przekazu stało się w dzisiejszych czasach jedną z form prowadzenia polityki, którą państwa autorytarne wykorzystują, by usprawiedliwiać swe bezprawne działania.
Przy zamieszczaniu informacji w internecie należy pamiętać o przestrzeganiu praw autorskich. W przypadku korzystania z dostępnych już informacji, należy zawsze podać ich źródło i autora. W przeciwnym razie, przywłaszczając sobie produkt cudzej myśli jako własny, popełniamy plagiat, który jest karalny. W Polsce, osobie popełniającej plagiat może grozić kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 3 lat, natomiast Litewski Kodeks Administracyjny za takie wykroczenie przewiduje karę pieniężną w wysokości od 280 do nawet 600 Euro.
Ponadto, należy pamiętać, że anonimowość w internecie jest jedynie pozorna. Używanie tzw. mowy nienawiści, chociażby w komentarzach na portalu Facebook, jest przestępstwem. Zwalczanie mowy nienawiści w internecie, jest jednym z obszarów działalności Europejskiej Fundacji Praw Człowieka. Nasi eksperci śledzą zamieszczane przez użytkowników komentarze na portalach internetowych, te które uznają za przejaw mowy nienawiści zgłaszają odpowiednim organom. Autorzy wypowiedzi uznanych za niezgodne z prawem odpowiadają za swoje czyny przed sądem. Do dnia dzisiejszego, na podań kilkaset wniosków, Fundacja może się pochwalić 50 wygranymi sprawami.
Mowa nienawiści (ang. hate speech) to negatywnie nacechowane wypowiedzi, oparte na stereotypach i uprzedzeniach, wymierzone przeciw konkretnej osobie lub grupie osób ze względu na ich przynależność do określonej grupy społecznej wyodrębnionej na podstawie pewnych cech, takich jak np. rasa, wyznanie, narodowość, płeć, czy orientacja seksualna. Musimy zawsze pamiętać, że w pierwszej kolejności wszyscy jesteśmy ludźmi, a więc jesteśmy sobie równi. Takie cechy jak kolor skóry, obywatelstwo, wyznawana religia czy orientacja seksualna oraz wszystkie inne, które wpływają na powstawanie różnic między nami, mają charakter wtórny i drugorzędny wobec samego faktu przynależności do gatunku ludzkiego. Stąd też wszelkie akty dyskryminacji, takie jak mowa nienawiści, są moralnie naganne.
Zależności przyczynowo skutkowe między zjawiskami stereotypów, uprzedzeń i dyskryminacji, opisuje mechanizm tzw. „łańcucha dyskryminacji”. Jego pierwszym ogniwem jest stereotyp, czyli pewne uproszczone przekonanie na temat pewnej grupy społecznej lub jej członka, oparte na jednej, wyróżniającej cesze, takiej jak płeć, narodowość, rasa, czy orientacja seksualna. Przykładem może być twierdzenie, że kobiety są fatalnymi kierowcami, Romowie to złodzieje, muzułmanie to terroryści, Niemcy to naziści a Litwini – alkoholicy.
Jeśli ze stereotypem dotyczącym jakiejś grupy wiążą się negatywne emocje, mamy do czynienia z drugim ogniwem łańcucha – uprzedzeniem. Na tym etapie, uprzedzony zazwyczaj uważa się za lepszego od członków grupy, w stosunku do której żywi negatywne emocje. Wracając do naszego przykładu, uprzedzeniem będzie niechęć do muzułmanów, ze względu na przekonanie, że wszyscy oni są potencjalnymi terrorystami.
Trzecim, ostatnim ogniwem łańcucha, jest dyskryminacja, czyli nierówne, krzywdzące traktowanie osób należących do danej grupy. Należy zawsze pamiętać, że szerzenie za pośrednictwem jakiegokolwiek medium dyskryminujących poglądów, jest nie tylko godne potępienia, lecz także karalne.
Media na Litwie stanowią dobrze zorganizowaną sieć współpracy między prywatnymi i publicznymi nadawcami. Istnieją dwie agencje prasowe: ELTA (Lietuvos naujienu agentura) oraz BNS (Baltic News Service).
Prywatni nadawcy o zasięgu ogólnokrajowym to m. in: BTV Baltijos TV, LNK i TV3; o zasięgu regionalnym np. Alytaus regioninė televizija. Oprócz tego, nadawca publiczny LRT (Lietuvos radijas ir telewizja) nadaje nie tylko w języku litewskim, ale udostępnia swój czas antenowy programom prowadzonym w językach mniejszości narodowych.
W języku polskim emitowany jest m.in. program „Album Wileński”.
Swoje miejsce w mediach na Litwie mają również rozgłośnie radiowe, zarówno ogólnokrajowe takie jak: Lietus, M-1, M-1 Plius jak i radia mniejszości narodowych, np. radio Znad Wilii czy Russkoje Radijo.
Również prasa na Litwie wydawana jest nie tylko w języku litewskim, ale i w językach mniejszości narodowych, czego przykładem jest dziennik „Kurier Wileński”.
Według danych Departamentu Statystyki Litwy w 2016 r. wydawano 3 gazety w języku polskim oraz 15 gazet w języku rosyjskim.
Media obecnie odgrywają ważną rolę w życiu każdego człowieka. Codziennie jesteśmy narażeni na ich oddziaływanie, czytając gazetę, oglądając telewizję, czy kontaktując się z przyjaciółmi po przez portale społecznościowe. Warto być świadomym nie tylko z korzyści, ale również i zagrożeń jakie z tego płyną i nauczyć się mądrze z nich korzystać.

EFHR

Leave a Reply

Your email address will not be published.