23
Na wileńskim placu Łukiskim stanie partyzancki bunkier

Na placu Łukiskim w Wilnie stanie pomnik poświęcony litewskim partyzantom, dłuta rzeźbiarza i projektanta Andriusa Labašauskasa. Pomnik ma przypominać bunkier partyzancki.

– Do 17 grudnia w Wileńskim Centrum Sztuki Współczesnej (ŠMC) można zapoznać się z projektem. Proponuję spojrzeć na plac Łukiski przede wszystkim jak na otwartą przestrzeń miejską. Na placu zostanie utworzone niewielkie wzniesienie, które będzie zlewać się z placem i będzie przedłużeniem jego ścieżek i trawników. Południowe zostanie skierowane na aleję Giedymina, zbocze zaś owego wzniesienia ma być wykończone poziomą, rzeźbiarską kompozycją opartą na motywach drzew – powiedział „Kurierowi Wileńskiemu” Andrius Labašauskas.

Na pniach drzew wypisane będą pseudonimy partyzantów: Ąžuolas (Dąb), Liepa (Lipa), Beržas (Brzoza), Drebulė (Osika) i inne. W celu zmylenia prześladowców pod jednym pseudonimem często ukrywało się kilka osób, dlatego monument w symboliczny sposób upamiętniłby nie kilku konkretnych wojowników, lecz wszystkich, którzy w ten czy inny sposób brali udział w walkach o wolność.

– Chcę stworzyć minimalistyczny krajobraz, który przypominałby, komu musimy być wdzięczni za to, że mamy możliwość żyć wolni w swoim własnym kraju. Motyw ten został wybrany nieprzypadkowo. Widok wznoszących się ku górze pni kojarzy się z leśnymi bunkrami partyzanckimi i lasem, który dla Litwinów od dawien dawna jest ważny – zarówno pod względem strategicznym, jak i sakralnym. Owa ściana rzeźbiarska zostanie wkomponowana w zbocze wzniesienia, dlatego będzie symbolizowała również podziemie – symboliczną przestrzeń, w której trwał ruch oporu – zaznaczył Andrius Labašauskas.

Koszt realizacji nowego projektu nie będzie mógł przekroczyć kwoty 500 tys. euro, uwzględniając honoraria, wartość materiałów w ekwiwalencie pieniężnym oraz ustawienie postumentu.

– Projekt ma zostać zrealizowany do grudnia 2018 roku. Mam nadzieję, że zdążymy zrobić wszystko na czas. Jednak nie zależy to tylko ode mnie. Jeśli każdy swoją pracę wykona na czas, to problemów nie będzie – podkreślił Labašauskas.

Od 3 do 19 listopada mieszkańcy mogli głosować na jedną z pięciu propozycji na pomnik poświęcony obrońcom niepodległości Litwy, który stanie na placu Łukiskim w przyszłym roku. O wyborze projektu decydowali nie tylko mieszkańcy, ale także komisja ekspercka. 9 ekspertów mogło w sumie przyznać 9 punktów – tyle samo, co głosujący mieszkańcy.


Projekt ma zostać zrealizowany do grudnia 2018 roku Fot. Marian Paluszkiewicz

Projekt autorstwa Andriusa Labašauskasa zdobył największe poparcie w głosowaniu internetowym (37,51 proc.) oraz 7 z 8 głosów członków komisji eksperckiej. Ogółem propozycja zyskała 10 punktów z 16 możliwych. Zwycięzca został ogłoszony w poniedziałek, 27 listopada.

Prace rekonstrukcyjne na placu Łukiskim zakończono na początku listopada. Zrobiono nowe ścieżki, nową nawierzchnię, ławeczki (na razie tymczasowe), zainstalowano latarnie, zasadzono drzewa (ogółem ma być posadzonych 200 drzew). Na rekonstrukcję przeznaczono 3,8 mln euro.

Wiosną na placu zacznie działać interaktywna fontanna, która nie będzie miała odpowiedników w całym regionie bałtyckim. Fontanna w czasie rzeczywistym będzie się dostosowywała do ruchów ludzkich, będzie dynamicznie zmieniała formy i wysokość wytrysków wody, która, podświetlona lampami LED, będzie przybierała coraz inne kolory.

Nie wszyscy jednak są zadowoleni z tego pomysłu. 17 listopada „Tłoka” – organizacja społeczna o charakterze nacjonalistycznym, zorganizowała na placu Łukiskim wiec. Uczestnicy protestu żądali, aby z okazji 100-lecia odzyskania przez Litwę niepodległości, na placu została ustawiona rzeźba Pogoni. Ich zdaniem inne projekty nie mogą być brane pod uwagę.
Organizatorzy powoływali się na badania opinii publicznej, z których wynika, że 76 proc. ankietowanych poparło ten pomysł. Ministerstwo Kultury jest sceptyczne wobec badań, ponieważ jego zdaniem w badaniach wypowiadali się nie tylko wilnianie.
***
Plac Łukiski jest największym placem w Wilnie, o powierzchni około 4 ha.
Pierwsza, poważna rekonstrukcja placu oraz jego okolic została zrealizowana w połowie XIX wieku. Po powstaniu styczniowym w 1863 roku na placu odbywały się egzekucje powstańców, między innymi Zygmunta Sierakowskiego i Konstantego Kalinowskiego. W 1875 r. plac został wybrukowany. Od 1900 r. odbywał się tam jarmark świętojerski, a w 1904 r. plac Łukiski stał się miejscem kaziukowych jarmarków.
W 1953 roku został przemianowany na plac Lenina. Umieszczono na nim także pomnik wodza rewolucji. W 1991 roku pomnik został usunięty i pozostała pusta przestrzeń, która, jak na razie nie jest zagospodarowana.

 

 

23 odpowiedzi to Na wileńskim placu Łukiskim stanie partyzancki bunkier

  1. Dudak mówi:

    Najgorszy z wyborów i w stylu dėdulė,i w stylu jego uczennicy Dali.Ostateczny kamień grobowy na stosunkach z Rosją.Czy pomyślano o tym ? Nie, czad nacjonalistyczny i ciągłe spoglądanie wstecz przeszkodziło.

  2. LT-PL mówi:

    Rozpoczyna się kolejny etap lietuviskiego kłamstwa historycznego. Jeszcze nie pogrzebano wykopanych trupów bohaterów Powstania Styczniowego, którzy zostali straceni i pochowani na Placu Łukiskim i leżeli tam ponad 150 lat a już kreuje się nowych bohaterów, którzy nie mają nic wspólnego z Placem Łukiskim , Wilnem. Pytanie jest retoryczne ale zasadnicze. Czy teraz na Placu Łukiskim będziemy czcić lietuviskich partyzantów pokroju Algirdasa Klimaitisa, dowódcę lietuviskich partyzantów w trakcie kowieńskiego pogromu w czerwcu 1941 roku?

  3. Dudak mówi:

    Zgadzam się z LT- PL,tylko dodam,że litewska partyzantka na terenach Wileńszczyzny była bardzo słaba i w cieniu o wiele silniejszej,doświadczonej i lepiej zorganizowanej partyzantki polskiej,ale Litwinom niechcący pomogli sowieci,zwalczając nade wszystko tę spod biało – czerwonej flagi.

  4. zozen mówi:

    No dobra, a kto z Was głosował? Z przedstawionych projektów, dla mnie najbardziej spodobał się właśnie ten ze wzgórzem i na niego zagłosowałem. Pogoń mogłaby być, gdyby zaproponowano nie tę brzydotę.
    I niech mnie poprawią historycy, ale na placu stracono powstańców, ale ich tam nie pochowano, szczątki powstańców prawdopodobnie znaleziono na górze Giedymina.

  5. Jur mówi:

    Partyzantka litewska to głownie Leśni Bracia,którzy po lipcu 1944 i wkroczeniu Sowietów poszli do lasu bo zostali by aresztowani.

  6. LT-PL mówi:

    Budowa partyzanckiego bunkra na Placu Łukiskim to jest ta sama ” sowietskaja nagłost”, która sprowadza i chowa szczątki zbrodniarzy wojennych w murach kościoła katolickiego.

  7. LT-PL mówi:

    Do Jura
    Proponuję poczytać “prace naukowe” lietuviskich historyków.

  8. Zbyszka mówi:

    W międzywojniu była na Placu kamienna pozioma tablica z napisem: 1863.

  9. Jur mówi:

    do LT-PL
    Proponuje również obejrzeć jedynie nazwiska Litwinów umieszczonych na ścianach budynku dawnego przy Gedymina Gestapo obecnie Genocido Auku Muziejas i przeczytać daty straconych lub zamęczonych po wejściu Sowietów Było to rozliczanie Kolaboracji z Gestapo,Wermachtem,Służbą więzienną i ze sprawcami mordów w Ponarach.

  10. Dudak mówi:

    Część kolaborantów zwiała wraz z Niemcami,ale najgosze jest to,że to ich potomkowie dziś piją szampana na dość wysokich stanowiskach,druga część nie zdążyła,toteż poszła do lasu,a trzecia została ukarana.Tyle że wśród tych,co poszli do lasu,niemało było też ludzi ideowych,którym na sercu leżąła wolna i niepodległa Litwa – jak ją rozumieli – i wcale nie byli kolaborantami.Nie można wszystkich oskarżać o kolaborację i przestępstwa.Szkoda tylko,że nie było na Litwie lustracji : wtedy wiedzielibyśmy,kto był kim w latach okupacji.

  11. LT-PL mówi:

    do Jur

    Masz na myśli te postacie?(Jonas Oželis-Kazlauskas, Juozas Macys, Stasys Ukrinas, Mikas Bogotkevičius, Povilas Vaitulionis, Jonas Dvilainis, Vladas Mandeika, Borisas Baltūsis, Juozas Augustas, Jonas Norkevičius). Faktycznie zostali pojmani po wojnie i skazani przez sowieckie sądy na śmierć ale bynajmniej nie z powodu ,że byli lietuvisami ale z powodu sowich zbrodni jakich dokonali w czasie wojny w Ponarach. To między innymi oni zabijali dziesiątki tysięcy kobiet, dzieci, mężczyzn, zakopywali ich żywcem, nie dobijając.Śmiali się i pili wódkę nad ciałami tysięcy ludzi , których jedyną winą była narodowość.Sądy w Polsce Ludowej skazały na śmierć jeszcze 20 partyzantów lietuviskch za zbrodnie dokonane na ludności cywilnej w czasie wojny. Ostatnie 4 wyroki na lietuviskich kolaborantach wykonano w Polsce w latach 70-tych. W wolnej Lietuvi nie osądzono ani jednego, chociaż była szansa.Pochowano natomiast w 2012 roku w kowieńskim kościele zbrodniarza wojennego w uroczystym państwowym pogrzebie w obecności prezydenta LR, zresztą również żołnierza zbrodniczej formacji (2 Litewskigo Batalionu Schutzmannschaft)

  12. Jur mówi:

    “Pamięci polskich harcerek rozebranych do naga nad dołem w Ponarach i przed egzekucją rozszarpywanych szczutymi psami”. Są przecież znane nazwiska i funkcje….
    Pracownicy służby więziennej na Łukiszkach w służbie Niemców od ich wejścia do Wilna w czerwcu 1941:Arsztikis Stasys, Draubulis Stasys, Grigalewiczius Stasys, Korskaka Jakubas,
    Kudirka Jonas, Lukoszewiczius Wincas, Paszkiewiczius Wytautas, Reimorys Stasys,
    Rimkiewiczius Jonas, Saczewiczius Mieczys. Skiejwalas Jonas, Staszkiewiczius Petras, Stuczinskas Stasys, Szimkunas Zigmas, Tiszkiewiczius Antanas, Tiszkiewiczius Juozas, Wainginis Petras, Zdanawiczius Juozas, Żembinkas Wytautas,
    Żikaras Jonas,
    Pracownicy więzienia na Łukiszkach :
    Naczelnik: Ugienskis Juozas ,
    Zastępca naczelnika : Grunskis Jonas ,
    Kierownik administracji: Jamelkis Pranas
    Dział dyżurnych od 1941 :
    Urbonaitis Juozas, Żelwis Pranas, Stuczinskas Stasys,Repejka Wiktoras,Sacewiczius Mieczys,Skeiwalas Jonas, nadzorcy :Serapinas Jonas, Barusewiczius Jupzas, Barysas Wytautas, Bekeszaus Kazys,Cedwilas Stasys, Draubulis Stasys, Grigalewiczius Stasys, Gudanawiczius Mikas, Iwanauskis Bronius, Iwaszkiewiczius Pietras,Karabas Antanas,Kareckas KazysKareckienie Elena, Korsakas Jakubas, Kupczys Leopoldas, Lepeszka Jonas, Litwinskas Prana\s, Lucaitis Petras, arkiewiczius Juozas, Matulauskas Jonas,Matulis Bolius, Miżutawiczius Robertas, Ostrauskas Kostas, Praulis Stasys,Paszkiiewiczius wytautas, Paszkiewiczius Pranas, Paulauskas Jonas, Pauluskas Wladas, Petraszka Romualdas, Reimorys Stasys, Rimkiewiczius Jonas,Rudinka Antanas, Ruszcica Leonas, Sawickas Wytautas, Smeta Wytautas, Siauczunas Petras,Stankiwiczienie Matilda , Stankus Karolis, Staniewiczius Petras, Szimkunas Zigmas,Szukis Apolinaris,Taraszkiewiczius Antanas, Tiszkiewiczius Antanas, Tuszas Bronius, Waiginis Petras, Wajczulonis Ignas, Walużis Petras, Wilkielis Waclowas, Zambinskas Wytautas, Zdanowiczius Juozas, Żemajtinie Urszule, Zirkas Jonas …..

    Bartusewiczoius Kazys, Bastijokas Jonas,Błużas Jonas, Bolna Jonas,Brazataitis Pranas,Brazis Wincas, Budrys Stasys,Bulewinas Jonas,Czaplikas Kazys, Czekulonis
    Waclowas, Czekulonis Ksaweras,Czesnulis Tomas,Garnis Wytautas,Gawienauskas Stasys, Girdenis Ignas, Gławickas Wladas, Grieże stasys, Grigorawiczius Bronius,Griżus Jonas. Jakielaitis Kazys, Jeczys Feliuksas, Kałpokas Kazys, Kapinkas
    Stasys, Karnackienie Adele,Karlonas Wincas, Kaziukonis Juozas, Klewinskas Antanas, Klimanowiczius Jonas,Klukas Juozas, Knabikas Juozas, Kondratowiczius Jonas, Kopustas Stasys, Kozakiewiczius Leonas, Kondrotas Aleksas, Kurewiczius Juozas, Losewiczius Antanas, Lukoszewiczius Wincas, Legenis Jonas, Maciulewiczius Adilfas, Mackiewiczius Bolius, Maczulantis Jonas, Maksimawiczius Monika, Magelinskas Stasys, Misiukonis Pranas, Miszelkis Kazys, Nargiela Petras.
    Obelewiczius Pranas, Olszauskas Stasys, Olszauskas Wladas, Pałubinas Powiłas,
    Parulienie Ona, Pieczulis Kazys, Pociejunas Juozas, Poszkaitis Kazys, Puodżunas Petras, Radkiewiczius Andrius, Rutkauskas Ignas, Sabulis Antanas, Sałnaite Emilia,
    Sargiełaite Wanda, Semkowskas Jakubas, Silafertas Edwardas, Silżewiczius Antanas,
    Simanewiczius Antanas, Siniszkiewiczius Jonas, Skiwelis Juozas, Stailiulonis Juozas, Stapulonis Antanas, Stieponawiczius Kazys, Strażnickas Juozas,Swedas Jonas, Tomuszunas Antanas, Tamulis Jeronimas, Taraszkiewiczius Wincas, Tauktus Pranas,
    Urbanawiczius Stasys,Warkulewiczius Juozas, Wersznickas Władys, Wieliczka Antanas,Wielwis Silwestras,Wilkinis Antanas, Wiszkielis Jonas, Wrublauskas ikołas,
    Zabrauskas Petras, Żukauskas Stasys.

  13. Marko mówi:

    Jur, 29 listopada 2017 o godz. 17:30

    Tak trzeba, Jur. Nie wolno o tymte zapomieć. Dziękuję, Jur.

    LT-PL, 29 listopada 2017 o godz. 16:18
    Śmiali się i pili wódkę nad ciałami tysięcy ludzi , których jedyną winą była narodowość.
    W wolnej Lietuvi nie osądzono ani jednego.

    Oni nie wiedzą, że to była krzywda. Zbrodnia dokonana na Polakach, ale krzywda wyrządzona samym sobie. Będą żyć i pamiętać. I przekażą tę krzywdę swoim potomnym… To jest ich nacjonalistyczne dziedzictwo. A z dziedzictwa to należy być dumnym…

    Dumnym? Niech będą dumni… Na zawsze!

  14. LT-PL mówi:

    Stosunki polsko-lietuviskie są jednym z frontów wojny hybrydowej i jakby powiedziała Nadia Sawczenko, widzę tu rosyjski ślad. Władze i decydenci lietuviscy zaostrzający relacje między Polską i Litwą są niczym innym jak kremlowskimi siepaczami, wykonującymi powierzone zadania. Budowa partyzanckiego bunkra na Placu Łukiskim jest niczym innym jak skłócaniem teraz i w przyszłości Lietuvisów z narodami zamieszkującymi Litwę- ofiar szowinistycznej polityki tymczasowego rządu Lietuvy i premiera Juozasa Ambrazevičiusa. Lietuva nie chce wykorzystać tematu Powstania Styczniowego i bohaterów 2 narodów a właściwie trzech , bo pamięć o gen. Sierakowskim istnieje również w rosyjskich środowiskach demokratycznych za zasługi w walce z przemocą fizyczną i karami cielesnymi w armii rosyjskiej. Sierakowski i Kalinowski, to bohaterowie Polski i Białorusi, może i Rosji ale nie Lietuvy, niestety prawdziwych bohaterów wykopuje się z miejsc dotychczasowego spoczynku a lietuviskich bohaterów,zbrodniarzy wojennych sprowadza się z emigracji, żeby pochować w kościele ale pamiętajcie, że umieszczenie prochów pod ołtarzem nie czyni świętym i nie zmazuje win. To taki przejaw typowo sowieckiego myślenia, myślenia magicznego.

  15. Marko mówi:

    LT-PL, 30 listopada 2017 o godz. 11:16

    Bardzo rozsądny i pouczający komentarz. Jesteśmy rozgrywani, zarówno Polacy jak i Litwini, rozgrywani na płaszczyźnie negatywnych emocji. Służą temu i przemilczenia, i sprytnie dobrane przypomnienia. Ale bez przemilczeń, te przypomnienia nie miałyby żadnego sensu. Tylko sprawy przemilczane, zwłaszcza gdy są wstydliwie skrywane, wzburzają nacjonalistyczne uczucia, uczucia żalu, nienawiści, chęci zemsty. One burzą spokój serc i umysłów, burzą pokój pomiędzy bliskimi sobie narodami, podszczuwają, rodzą nieufność i chęć odwetu.

    I tak już będzie, jak długo nie dojdzie do aktu szczerego pojednania. Społecznego pojednania, pojednania opartego na wyznaniu win i szczerym rachunku narodowego sumienia. Jeśli istnieje coś takiego, jak “narodowe sumienie”. Zapisane ono jest i w podręcznikach historii, i w propagandowych szmatławcach. Duma nacjonalistyczna na ogół nie pozwala, żeby to sumienie poniewierać. Trzeba kłamać i brzydkie rzeczy skazywać na wieczne zapomnienie. Nacjonalistyczna duma jest największą przeszkodą w dojściu do porozumienia.

  16. LT-PL mówi:

    Do Marko
    “…Dumnym? Niech będą dumni… Na zawsze!…”
    Nie sądzę,że są dumni ze swojego nacjonalistycznego dziedzictwa, podświadomie czują, że to było zło, zło dokonane w imię swojej wyższej wartości. Oni są milcząco wdzięczni swoim zbrodniarzom wojennym za ten lietuviski lebensraum, za skromne kapoty , za pałace i ziemie w Wilnie , które dostali za darmo albo kupili za symbolicznego lita, chcą o tym już zapomnieć, chcą się czuć ofiarami ale tak się nie da, wciąż jeszcze odpada farba ze starych budynków i ukazuje polskie napisy, wciąż żyją ludzie , którzy pamiętają o dokonanych zbrodniach.

  17. Ali mówi:

    Po co kontestować ten “partyzancki bunkier”, który i tak powstanie ? Nie róbmy z Litwinów jakichś diabłów w ludzkiej skórze. Oczywistym jest, że ten “bunkier” ma zostać zbudowany na cześć litewskich partyzantów walczących po wojnie z sowieckimi okupantami, a nie na cześć “strzelców ponarskich”. Nie można odpowiedzialnie twierdzić, że były to tożsame środowiska. Mordercy z Ponar i im podobni najczęściej przedostali się wraz z cofającymi się Niemcami na Zachód. Niektórzy pozostali na Litwie i pozacierali swoją tożsamość. Niektórych wyłowiły służby sowieckie. Pewna, niewielka grupka tych morderców szukała schronienia w Polsce wykorzystując swoje przedwojenne obywatelstwo RP.
    Utożsamianie antykomunistycznych partyzantów en bloc z mordercami Żydów i Polaków jest po prostu nieuczciwe i może przynieść skutki przeciwstawne intencjom przyświecających osobom, które takie tezy głoszą. Litwini bowiem nie zrezygnują z gloryfikacji antykomunistycznych partyzantów, bo na tej legendzie budują swoją tożsamość narodową i obywatelską.
    Jeżeli chcemy rzeczywiście dążyć do pojednania i współpracy naszych nacji powinniśmy, zamiast krytykować takie pomysły jak wyżej omawiany, rozpocząć systematyczną akcję przypominania sylwetek bohaterów AK z Wileńszczyzny, którzy również walczyli z Sowietami, ale także z hitlerowskimi Niemcami. Na Wileńszczyźnie działało wystarczająco wielu bohaterów AK, którzy walczyli z Sowietami oraz hitlerowcami, ale nigdy nie wzięli udziału w starciach z formacjami litewskimi ( ci ostatni wzbudziliby momentalnie sprzeciw Litwinów).
    Byłaby to prawdziwa “praca od podstaw” o podłożu historycznym. Jestem przekonany, że z biegiem czasu przyniosłaby pozytywne rezultaty.

  18. Jur mówi:

    Mam też podobne refleksje.Jednak uważam że powinna być umieszczona chociaż skromna tablica na gmachu Łukiskim z nazwiskami zakatowanych tam Polaków – im to się należy. Byłaby to forma wychodząca na przeciw uczczeniu ofiar nie tylko Litwinów , lecz otwarcie się na prawdę historyczną i kierunek na budowania lepszych relacji. Umieszczenie kopca przy z boku gmachu Gmachu z enigmatycznym napisem o innych ofiarach budzi sprzeciw. Jeśli chodzi o sam projekt wyłaniającego się z ziemi bunkra to dobra przenośnia i udana koncepcja.

  19. >Jur mówi:

    W lituviskiej narracji nie ma takiego pojęcia jak prawda .

  20. Anonim mówi:

    Ali mówi: “Nie róbmy z Litwinów jakichś diabłów w ludzkiej skórze”.

    Jakoś nie zauważyłem, żeby tu ktoś robił z Litwinów diabłów. Przypominanie zbrodni popełnionych przez nacjonalistów litewskich nie jest żadnym zabiegiem robienia z Litwinów diabłów. Tym bardziej, że Litwini popisują się wręcz żenującą tendencją wypierania z pamięci tych niechlubnych, zbrodniczych wydarzeń. To właśnie oni w ten sposób wystawiają sobie diabelską opinię. Opinię potomków, którzy ochraniają zbrodnie popełnione przez ich ojców. To są niby katolicy. A jeśli tak, to są zobowiązani do przeprowadzenia sakramentu pokuty. Winy muszą być wyznane, żal za grzechy musi być szczery, naprawienie krzywd musi objąć szczerze wyznane i podjęte starania w celu ich naprawienia, choćby przez publiczne wyzanie wyrządzonych krzywd i publiczne wyrażenie skruchy. Czekają na to duchy pomordowanych! Czekają na wyjawienie ich martyrologii. Czekają na nazwanie zbrodniarzy po nazwisku. Czekają na to też potomkowie ofiar. Bo to by im dało nieco pewności, że ta nacjonalistyczna podłość się nie powtórzy. Kto skrywa swą podłość, ten jest podlecem. Nie diabłem, ale podlecem.

  21. Anonim mówi:

    Budowanie partyzanckiego, lietuviskiego bunkra na Placu Łukiskim to przejaw takiej sowieckiej buty przeszytej strachem,która pozwala złodziejstwo i mord oceniać jako przejaw patriotyzmu a nazywanie polskich dzieci polskimi świniami i okupantami jako przejaw sprawiedliwości dziejowej.

  22. Jan mówi:

    Budowanie partyzanckiego, lietuviskiego bunkra na Placu Łukiskim to przejaw takiej sowieckiej buty przeszytej strachem,która pozwala złodziejstwo i mord oceniać jako przejaw patriotyzmu a nazywanie polskich dzieci polskimi świniami i okupantami jako przejaw sprawiedliwości dziejowej.

  23. miejscowy mówi:

    Dlaczego jakiś ponury bunkier? Wolałbym piękną fontannę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.