0
Niż demograficzny: coraz mniej ludzi, coraz starsze społeczeństwo

W ciągu jedenastu miesięcy bieżącego roku z Litwy wyemigrowało ponad 54 tys. jej mieszkańców Fot. Marian Paluszkiewicz

Niedawno opublikowane wyniki badań świadczą o tym, że Litwę wkrótce czeka kolejny niż demograficzny. W ciągu kilku najbliższych lat liczba osób w wieku produkcyjnym zmniejszy się o 8,8 procent, w przyszłym roku liczba urodzeń na Litwie ma być najniższa od 60 lat.

W ocenie prof. Bogusława Grużewskiego, dyrektora Instytutu Badań Rynku Pracy przy Litewskim Centrum Badań Społecznych, problem wyludniania się kraju stanowi ogromne wyzwanie w perspektywie długich lat, jest jednak możliwy do rozwiązania.

– Liczba osób w wieku produkcyjnym będzie się zmniejszać nie tylko w ciągu najbliższych kilku lat, ale do końca 2027 roku. Są dwie przyczyny tego zjawiska.
Po pierwsze – emigracja.
Doskonale wiemy, że liczba osób wyjeżdżających z Litwy znacznie przewyższa liczbę osób powracających. Czyli emigracja przewyższa imigrację. Tracimy w ten sposób znaczą część społeczeństwa – mówi w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” prof. Bogusław Grużewski.
Jak wynika z danych Departamentu Statystyki, w ciągu jedenastu miesięcy bieżącego roku z Litwy wyemigrowało ponad 54 tys. jej mieszkańców. Z 54 560 osób, które w tym roku opuściły Litwę, 51 825 to obywatele kraju. W ubiegłym roku z Litwy wyjechało 50 333 jej mieszkańców.
Stwierdzić też trzeba, że wzrosła liczba przyjeżdżających: do grudnia odnotowano napływ 26 410 osób, z czego 16 938 to obywatele Litwy. W ciągu całego roku 2016 Litwa doczekała się 20 162 imigrantów.

Jako drugą przyczynę niżu demograficznego prof. Grużewski wymienił strukturę wiekową naszego społeczeństwa.
– Na litewskim rynku pracy dominują mieszkańcy w wieku 55-60 lat. A zatem to jest najbardziej liczna grupa naszych obywateli. I ta grupa powoli zbliża się do wieku emerytalnego. Od 2013 roku coraz więcej osób przekracza granicę wieku produkcyjnego. Zaś młodzież, która przychodzi na ich miejsce, jest coraz mniej liczna. Najliczniejsza grupa w wieku 57-60 lat to obecnie ok. 140 tys. mieszkańców kraju. Natomiast grupa osób młodszych, której przyjdzie ją zastąpić, czyli młodzież w wieku 13-15 lat, liczy zaledwie ok. 93 tysięcy. Różnica więc jest ogromna – zauważył Bogusław Grużewski.
Co do niskiej liczby urodzeń, w przyszłym roku ma być ona najniższa od 60 lat, i to, zdaniem prof. Grużewskiego, jeszcze nie koniec.
– Lata 2019-2020 dadzą nam niewielką stabilizację liczby urodzin do ok. 2023 roku. Następnie czeka nas wielki spadek liczby urodzeń aż do roku 2029-2030. Przyczyną tego jest wspomniana wcześniej niska liczba młodzieży w wieku 13-15 lat. Po 10 latach wejdą oni w wiek reprodukcyjny, zaczną zakładać rodziny, planować potomstwo. Ponieważ grupa ta nie jest liczna, dzieci urodzi się również niewiele – prognozuje rozmówca.

Jak dodaje, zmiany demograficzne w naszym społeczeństwie jeszcze długo będą miały negatywny charakter.
– Można to dość dokładnie przewidzieć, bo wyraźnie widzimy, ile mamy dziś młodzieży – tyle mniej więcej będziemy mieli rodziców. Zakładamy również, że część tej młodzieży może emigrować. Część z nich odłoży założenie rodziny na późniejszy okres, zaś inni urodzą dzieci już zagranicą – tłumaczy prof. Grużewski.
Co prawda, mimo że prognozy demograficzne można dość dokładnie ułożyć, widać pewne rozbieżności. Na przykład prognoza Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) dla Litwy na rok 2050 przewiduje ok. 2,4 mln mieszkańców. Natomiast prognoza biura statystyki Unii Europejskiej Eurostat przewiduje na ten sam okres, że populacja Litwy liczyć będzie mniej niż 2 mln osób.
– Trudno powiedzieć, która prognoza jest bardziej realistyczna, gdyż nie wiemy, jak się nam zmienią trendy emigracyjne, które mają dziś kluczowe znaczenie. Nie wiemy, czy tę tendencję uda się powstrzymać i przez to ustabilizować liczbę mieszkańców. Jeżeli emigracja nadal będzie zabierała nasze młodsze pokolenie, może spełnić się smutna prognoza Eurostatu – rozważa Grużewski.

Według profesora, można wyróżnić trzy podstawowe przyczyny, dla których wskaźniki demograficzne w naszym kraju nadal ulegają pogorszeniu.
– Pierwsza i najbardziej znana, to bodźce ekonomiczne, czyli nieefektywny system płac oraz niski poziom życia. Młode, zaradne i dobrze zintegrowane ze strukturą europejską pokolenie, znające język angielski, próbuje tworzyć swój dobrobyt, wyjeżdżając z kraju. Drugi element to brak pracy, brak szacunku w miejscach pracy – to również zachęca ludzi do zmiany miejsca zamieszkania i zatrudnienia. Trzeci element jest bardziej aktualny w przypadku młodzieży – chodzi o studia za granicą, które dają większe perspektywy i zapewniają możliwość znalezienia lepiej opłacanej pracy. Toteż młodzi ludzie, którzy decydują się na studia za granicą, często tam też zostają, by korzystać z nowych perspektyw życia – wyjaśnia nasz rozmówca.
Mimo że dziś sytuacja demograficzna nie wygląda pomyślnie, według prof. Grużewskiego każdy problem można rozwiązać.
***
O możliwych sposobach zwalczania problemu kurczącej się liczby mieszkańców Litwy napiszemy w magazynowym wydaniu „Kuriera Wileńskiego”, który ukaże się w sobotę, 16 grudnia.

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.