3
Zmiana systemu opodatkowania: bogaty zapłaci więcej?

Wpływy z podatku od nieruchomości stanowią obecnie nieznaczną część wpływów do budżetu Fot. Marian Paluszkiewicz

Przewodniczący sejmu, Viktoras Pranckietis, w swym środowym wywiadzie dla rozgłośni radiowej Žinių radijas zapowiedział przeprowadzenie w nowym roku reformy systemu podatkowego.

Jak zaznaczył, reforma systemu znalazła się w programie rządu i musi być urzeczywistniona. Celem planowanych zmian jest „zwiększenie wpływów z podatków do budżetu i zmniejszenie opodatkowania siły roboczej” i mimo że wydaje się to być ze sobą sprzeczne, władza „musi podążać w tym kierunku” – powiedział przewodniczący Pranckietis.
Zdaniem Viktorasa Pranckietisa słusznym krokiem byłoby opodatkowanie kapitału i wprowadzenie podatku od majątku. „Sądzę, że podatek od nieruchomości byłby socjalnie słusznym podatkiem; żeby bogaty płacił więcej; żeby tym sposobem powstał też progresywny podatek” – twierdził przewodniczący sejmu.
Podatek majątkowy na Litwie jest stale zwiększany – w 2012 r. granica nieopodatkowanego należącego do mieszkańców majątku została określona na 1 mln litów (ok. 290 tys. euro). W 2015 r. pułap ten został obniżony do 220 tys. euro, zaś majątek wyceniony na wartość powyżej 220 tys. euro, został obłożony 0,5 proc. podatkiem. Paradoks polega na tym, że nawet bez obniżania pułapu, od którego mieszkańcy mają obowiązek uiścić podatek od nieruchomości, coraz więcej osób musi ten podatek płacić na skutek rosnącej wartości majątku.

Rita Tamašunienė

– Jeżeli uwzględnić obecne wpływy do budżetu państwa, podatek od nieruchomości nie jest znaczący i zajmuje zaledwie 7-8 pozycję. Największą część – ponad 50 proc. – stanowią wpływy z VAT-u, następnie wpływy za akcyzę na alkohol i papierosy, trzecie miejsce zajmuje podatek dochodowy mieszkańców (GPM – gyventojų pajamų mokėstis) oraz podatek od zysku. Są to cztery podstawowe źródła wpływów do budżetu. Z tytułu podatku od nieruchomości wpływów do budżetu jest niewiele – w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” poinformowała Rita Tamašunienė, członkini sejmowego komitetu budżetu i finansów, posłanka na sejm z ramienia AWPL-ZChR.
Jak mówiła, obecnie toczy się dyskusja na temat zmiany opodatkowania i wprowadzenia zróżnicowanych grup majątkowych, obłożonych podatkiem.

– W dyskusji padła propozycja, by obłożyć 0,5-proc. podatkiem majątek o wartości powyżej 220 tys. euro, 1-proc. podatkiem nieruchomość powyżej 300 tys. euro i 2-proc. podatkiem od sumy 500 tys. euro. Padła też inna propozycja – obniżyć wartość nieopodatkowanego majątku do 150 tys. euro, a nawet do 130 tys. euro. Nie sądzę, że ten ostatni projekt dojdzie do skutku, ponieważ dotyczy on osób, które mają np. pobudowane domki jednorodzinne, mają nabyte mieszkanie lub płacą kredyty. Jeżeli człowiek zaciąga pożyczkę na kupno mieszkania i jeszcze jest zmuszony płacić taki podatek – to na pewno nie tędy droga. Bardziej realny jest większy podatek od większej nieruchomości – uważa posłanka Rita Tamašunienė.
Jak mówi, niewykluczona jest sytuacja, gdy ktoś dziedziczy dom w spadku. Wartość nieruchomości może być wysoka, ale człowiek nie będzie w stanie zapłacić podatku z powodu np. niskich dochodów.
– Nasza partia zajmuje stanowisko, że trzeba opodatkować monopolistów, którzy zajmują większą część rynku. Supermarkety, które posiadają znaczne nieruchomości na ziemi państwowej lub samorządowej, płacą bardzo mało podatków, przez co ich właściciele zajmują miejsca na liście najbogatszych ludzi. Sądzę, że podatek progresywny byłby jak najbardziej wskazany – mówiła Rita Tamašunienė.

Wartość nieruchomości otrzymanej w spadku może być wysoka i człowiek nie będzie w stanie zapłacić podatku z powodu np. niskich dochodów Fot. Marian Paluszkiewicz

Jak twierdzi, progresywny podatek pomógłby regulować rynek nieruchomości.
– Każdy zastanowiłby się, czy naprawdę potrzebuje aż tyle nieruchomości, gdyby był większy podatek od większego majątku. Choć z innej strony, progresywny podatek jest niepopularny, bo wiadomo, że lobbyści posiadający duże nieruchomości wywierają wpływ na polityków – mówi Rita Tamašunienė.
Odnosząc się do propozycji podatku od samochodów, przewodniczący sejmu w wywiadzie dla Žinių radijas zaznaczył, że auto dla wielu jest niezbędnym narzędziem pracy i opodatkowanie samochodów byłoby krokiem niepopularnym i niepotrzebnym.
– Podatek od samochodu nie ma sensu, bo obecnie, kupując paliwo, płacimy podatek VAT, płacimy też akcyzę – wszystko wchodzi w cenę paliwa, które nie jest tanie. Drogie jest również ubezpieczenie. Kolejny podatek od samochodu byłby bolesny, szczególnie dla ludzi w regionach, którzy nie mogą liczyć na komunikację publiczną. Natomiast podatek od ekskluzywnych samochodów, to już zupełnie inny temat – mówi Rita Tamašunienė.

 

3 odpowiedzi to Zmiana systemu opodatkowania: bogaty zapłaci więcej?

  1. no com mówi:

    ponad 25 lat narod glosuje nogami… nie ma innego wyjscia

  2. Dudak mówi:

    Bogaty musi to zrobić,bo inaczej nie będzie miał z kogo wyciskać te same pieniążki : wszyscy – oprócz emerytów – wyjadą.A rozumowanie,że takie opodatkowanie będzie miało ujemny wpływ na wydajność pracy,włóżcie pomiędzy bajki.Tłuściochy powinni płacić nawet do 60% podatku od przychodów oraz swego – często nielegalnie nabytego – majątku.
    Socjalista,czyli komuch czy lewuch – do wyboru !

  3. tak jest mówi:

    U politykow i urzednikow ciagle rosnie apetyt, nigdy podatek nie zmniejszal sie , ciagle rosna ich dochody. Wypedza ostatnich zdrowych i mlodych specjalistow, zostana sie tylko patrioci i idioci .

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.