30
Jak mała Litwa walczyła z sowieckim niedźwiedziem

Ofiary śmiertelne zostały rozjechane czołgowymi gąsienicami

Środek zimy, noc z 12 na 13 stycznia 1991 roku, mieszkańcy Wilna i innych miejscowości, także Polacy, którzy byli w tym czasie w mieście Miłosierdzia, spontanicznie zebrali się w trzech bardzo strategicznych miejscach stolicy Litwy.

Pod gmachem sejmu, przy wieży telewizyjnej i w wieżowcu Domu Prasy zebrały się tłumy. To one jako pierwsze w dawnym imperium sowieckim wypowiedziały posłuszeństwo Związkowi Radzieckiemu, tworowi dziwnej konstrukcji państwowości, składającej się z ponad setki narodów i sześciuset języków. Mała Litwa powiedziała „NIET” doborowym jednostkom dawnego OMONU i Armii Czerwonej.

Ten spontaniczny protest został okupiony 14 ofiarami śmiertelnymi bezbronnych obywateli, ludzi pragnących pokoju, spokoju, zburzenia moskiewskiej dyktatury, woli życia, ale nie w iluzorycznym państwie.
Setki osób doznało mniejszych i większych obrażeń ciała. Ofiary śmiertelne zostały rozjechane czołgowymi gąsienicami. Snajperzy strzelali do ludzi jak do kaczek. To wymierna wartość litewskiej niepodległości, to także wymierna wartość przyśpieszenia rozwalenia glinianego kolosa – Związku Radzieckiego. Wspomniane miejsca, w których doszło do zbrojnej konfrontacji z ludźmi, to do dziś i na wieki święte miejsca Wilna, Litwy, wolnego świata.
W ślad za Litwą poszły inne radzieckie republiki. Litwa podrzuciła Moskwie żagiew. Litwa podpaliła Związek Radziecki.
Świat nie dowierzał w to, co miało miejsce w tę mroźną noc w stolicy jeszcze okupowanej przez Związek Sowiecki Litwy. Jak te wydarzenia wspominają Polacy w Macierzy i obywatele niektórych państw europejskich – o to zapytałem moich znajomych w telefonicznych rozmowach.

– Z pochodzenia jestem Polką. Mieszkam w Berlinie ponad pięćdziesiąt lat. Doskonale pamiętam, jak Berlin przyjął informacje płynące z Litwy. Były one mocno ocenzurowane, ale niemieccy korespondenci emocjonalnie i rzetelnie przekazywali na falach eteru, w telewizji i w gazetach to, co miało tam miejsce. Przez moje miasto przeleciała fala entuzjazmu i moralnego wsparcia dla mieszkańców Wilna. U nas mówiono, że to najwyższa pora obalić ruskiego niedźwiedzia. Wiedzieliśmy, że ludziom w ZSRR żyło się coraz gorzej, że brakowało prawie wszystkiego. Czuliśmy ten ciężar, i w dawnym NRD, i tu w samym Berlinie Wschodnim, gdzie stacjonowały rosyjskie jednostki Zachodniej Grupy Wojsk. Mój Boże, ci prości żołnierze, a nawet oficerowie czuli, że to koniec ich państwa. W sklepach pojawiło się wyjątkowo dużo sprzętu elektronicznego. W ten sposób chciano dać możliwość Rosjanom zakupu nowych telewizorów, magnetowidów i innych dóbr, oby tylko wyjechali z terytorium Niemiec, jak najprędzej – wspomina pani Alina Koeppe (Berlin).
– Modliliśmy się za powodzenie wileńskiego protestu. Zbieraliśmy datki, by przesłać na Litwę potrzebne medykamenty, środki opatrunkowe. Mój brat mieszkający w Luksemburgu zorganizował transport dwóch ciężarówek z żywnością i one pojechały na Litwę. Czuliśmy, że Europa się budzi do życia, że odżywają inne narody, że nasza zachodnia wrażliwość to wdzięczność narodowi litewskiemu za obalenie europejskiego i światowego straszaka, związku sowieckiego. Dobry Boże, jak lekko było nam już w wiosenne i letnie miesiące, kiedy Litwa ogłaszała swoją niepodległość – wspomina Emma Sonnenfeld (Zurich).
– Byłam wtedy jeszcze dzieckiem, ale moi rodzice bardzo się radowali, gdy w telewizji pokazano leżące flagi sowieckie, zrzucane symbole – sierp i młot – z budynków państwowych. Pamiętam, jak Rosjanie masowo przyjeżdżali do Hiszpanii, by tu się osiedlić na stałe. Prawda, narzekali na Litwę, że to przez ten kraj muszą szukać sobie nowego miejsca na ziemi – dzieli się wspomnieniami Mercedes Gomez-Chylinski (Madryt).

Miejsca, w których doszło do zbrojnej konfrontacji z ludźmi, to do dziś i na wieki święte miejsca Wilna, Litwy, wolnego świata

– Teraz rozumiem, jacy byli to „dobrzy” emigranci. Z czasem okazało się, że to w zdecydowanej większości urzędnicy partyjni, którzy uciekali przed represjami nowych władz, tak na Litwie, jak i w innych wolnych z czasem republik. Osobiście mam żal do Ukrainy. Oni nie poszli śladem Litwy, nie otrzepali się z uzależnień od ZSRR. Ten układ tam trwa do dziś. Może to zbyt duży kraj, by tak postąpić, jak malutka Litwa?
– Świetnie pamiętam tę noc, bo byłam u moich przyjaciół w Wilnie. Nie, nie poszłam ani pod wieżę, ani pod Dom Prasy. My opijaliśmy przyjście na świat Gintarasa, mojego siostrzeńca. Chłopczyk urodził się na tydzień przed Dniem Obrońców Wolności. My daliśmy mu pseudonim SVOBODA. I tak też zostało do dziś. Nasz Svoboda z czasem przyniósł i dla Czechosłowacji podział na dwa państwa, na Czechy i Słowację.
Każde z naszych państw ma swoje radości i swoje smutki. Łączy nas trochę język. Małe, doprawdy, jest piękne. Brawo Litwa. Nie załamujcie się i trzymajcie tak dalej, oby tylko waszym obywatelom nie znudziła się taka wolność, w takim wydaniu.

Ja wiem, że ciężko ekonomicznie na Litwie, ale to są koszty wolności ekonomicznej, gospodarczej i społecznej. Kocham Cię Wilno! – mówi Eva Molihova (Brno).
– Urodziłem się w Wilnie, ale musieliśmy opuścić to miasto. To był ostatni eszelon repatriantów do Polski, w 1958 roku. Służyłem w radzieckim wojsku i znam te wszystkie sowieckie obiecanki, podważania dobrobytu w Stanach Zjednoczonych.

To takie propagandowe gadanie, a żołnierz miał porwane onuce. Ogromna radość zapanowała w mojej rodzinie, gdy w Kronice Pomorza pokazano zdjęcia z wydarzeń w Wilnie. Miałem ogromną satysfakcję, że ktoś wreszcie rzucił się do tego niedźwiedziego gardła. A potem? Potem to jak śnieżna kula, kolejne sowieckie republiki doprowadziły do całkowitego rozwalenia Związku Radzieckiego. Pamiętam do dziś, co wtedy wydarzyło się w Puszczy Białowieskiej na Białorusi. Tam podpisano akt rozwiązania ZSRR. A wydawało się, że ZSRR to twór na wieki. Okazuje się, że nic nie trwa wiecznie, dlatego i o tę wolność należy też walczyć każdego dnia, czego życzę i Litwinom, i nam Polakom – komentuje Władysław Hołubowski (Szczecin).
– Ja mam już te swoje lata. Każdego dnia wędruję ulicami Wilna, każda noc to też Wilno. Pamiętam, jak w czasie okupacji sowieckiej dostawałem kopniaki na placu Katedralnym od sowieckiego żołdaka. Za co? A za to, że z katedry wyszedłem w komży. Teraz, po tylu latach, chociaż już siły nie te, z przyjemnością oddałbym te kopniaki, ale nie ma już sowietów, nie ma Związku Radzieckiego. Z okazji święta, braciom Litwinom i moim rodakom z Wileńszczyzny, życzę zdrowia i nisko się kłaniam za ten heroiczny czyn sprzed 27 lat. To aż dziwne, wychowywałem się z Litwinami, znam ich mentalność i stosunek do innych nacji, a tu proszę.

Świat nie dowierzał w to, co miało miejsce w tę mroźną noc w stolicy jeszcze okupowanej przez Związek Sowiecki Litwy

Podjęli się rozwalenia światowego mocarstwa. Dzięki Ci Litwo – wypowiada się Mieczysław Zmitrowicz (Koszalin).
– Moi dziadkowie spoczywają na wileńskiej Rossie. Nie doczekali się prawdziwej wolności. Kiedy jestem w naszym rodzinnym Wilnie, odwiedzam ich groby i cmentarz Antokolski, gdzie spoczywają ofiary, bohaterowie tamtej nocy z 1991r. Oni warci są naszej wspólnej pamięci i wspólnej modlitwy. Razem jesteśmy jedno. Taka jest kultura i Wilna, i naszych państw, kiedyś prawdziwej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Ja też pochylam czoło przed tą historyczną datą i życzę dobrej pamięci o tym, co miało miejsce w tę styczniową noc. Pamiętajmy, bo to trwa tak długo, jak o tym pamiętamy. Nie dajmy się uśpić, zasnąć przed innymi zagrożeniami – przypomina Apolonia Możejko (Poznań).
***
Wybaczą Szanowni Czytelnicy, nie będę komentować tych wypowiedzi, chociaż wiele słów ciśnie się na usta. Żyj, moja Litwo i śpij spokojnie, a gdy nastąpi czas – zakasz porządnie rękawy i z zapałem pracuj, by kraj bardziej dynamicznie się rozwijał gospodarczo, by na ludzkich twarzach było więcej uśmiechu, by radość była doprawdy radością!

Fot. ELTA

30 odpowiedzi to Jak mała Litwa walczyła z sowieckim niedźwiedziem

  1. Wereszko mówi:

    No czysta komedia!
    Panie Subocz, malutki króliczek Lietuva pokonał ogromnego sowieckiego tygrysa? Rzecz niesłychana, niespotykana w dziejach! Króliczek pokazał swoje ząbki a tygrys uciekł w popłochu?
    Komedia! Czysta komedia!
    A w 1920 roku ten króliczek to komu służył? nie temu sowieckiemu tygrysowi? i czy to nie z tym tygrysem współpracował w ataku sowieckiego tygrysa na Polskę? za to dostał (na razie na papierze) Wilno. No, ale przyszedł faszysta Żeligowski i dał królikowi po du…e i wygnał z polskiego Wilna do lietuvskiego Kowna.
    A potem w 1939 r. króliczek otrzymał w podarunku od sowieckiego tygrysa polską Wileńszczyznę, myślał że za darmo. Rychło przekonał się że nie. Tygrys zażądał caaaałej Lietuvy. A króliczek, jak to króliczek, zgodził się na to, żadnego oporu nie stawił, żadnych lietuvskich “żołnierzy wyklętych” nie było. Wprost przeciwnie – kolaboracja z sowietami aż miło!
    Aż w 1941 r. przyszedł jeszcze większy tygrys Hitler. Co zrobił lietuvski króliczek? Znowu kooolaaaboooraaacjaaa! Z polecenia hitlerowskiego tygrysa wziął się za mordowanie bezbronnych polskich mieszkańców Wileńszczyzny – Ponary. Wieczna hańba lietuvskim mordercom i ich wnukom!
    Ale sowiecki tygrys powrócił w 1944-tym. Od tej pory lietuvski króliczek spokojnie siedział pod sowieckim butem, lituanizując polska Wileńszczyznę, przez kilkadziesiąt lat. Obudził się gdy już było można, bo polska Solidarność załatwiła sprawę upadku komuny.
    Tak to “mała Litwa walczyła z sowieckim niedźwiedziem”, panie Subocz. Nie zawracaj pan d…py!

  2. Anonymous mówi:

    Ilu mieszkańców ma Polska a ilu Litwa?
    Łatwo jest osądzać nie znając realiów i mierząc swoją miarą.
    To takie polskie 🙂
    Litwa doświadczyła obecności w ZSRR – Polska była krajem satelitarnym i żyło się w niej jak u pana Boga za piecem w porównaniu z życiem w republice radzieckiej …

  3. Anonymous mówi:

    to do Wereszki było 🙂

  4. Anonymous mówi:

    to Wereszko
    Ciebie powinna Litwa sie złożyc i wysłać w kosmos. Dla świetego spokoju

  5. Litwin mówi:

    Za zbrodnię pod wieżą TV odpowiedzialność ponoszą najwyższe władze ZSRR, z Gorbaczowem na czele.
    Niestety, dzisiejsza putinowska Rosja nie wydaje przestępców z 1991 roku, a toczący się w Litwie proces traktuje jako “политически мотивированное уголовное преследование в Литве по сфабрикованным обвинениям граждан России — участников тех событий.”

    Zwracam uwagę na skandaliczną postawę Austrii oraz Unii Europejskiej po zatrzymaniu w lipcu 2011 w Wiedniu na życzenie Litwy dowódcy grupy Alfa szturmującej wieżę TV w Wilnie – pułkownika KGB ZSRR Михаила Головатова.
    Austriacy ulegli naciskom Kremla, a pożyteczni idioci w Unii Europejskiej podważyli zasadę solidarności i współpracy w dziedzinie prawa, nie reagując na nieprzestrzeganie przez Austrię europejskiego nakazu aresztowania. Dlatego sowiecki przestępca został wypuszczony w ciągu 24 godzin od chwili aresztowania.

    Podobnie rzecz się miała z zatrzymanym w sierpniu 2014 w Mediolanie byłym desantowcem- pułkownikiem Василием Котляровым, który jest odpowiedzialny za akty terroryzmu międzynarodowego podczas szturmu Domu Prasy i wieży TV w Wilnie 13 stycznia 1991. Włosi nie zgodzili się na wydanie Litwie tego przestępcy i nic nie zrobili, gdy przestępca uciekł z aresztu domowego.

    Od dawna nie dziwi mnie uległa postawa Eurokratów wobec Rosji.
    W 2009 roku , po napaści Rosji na Gruzję, europejska komisja kierowana przez szwajcarskiego dyplomatę Heidi Tagliavini stwierdziła w raporcie, że “strzelały obie strony, a kto pierwszy otworzył ogień w sierpniu 2008 roku – nie wiadomo”. Tymczasem, gdyby przedstawiciele UE bardziej obiektywnie przeanalizowali początek wojny, to okazałoby się, że Rosjanie rozpoczęli ją od prowokacji, zabijając swoich żołnierzy z sił pokojowych w Cchinwali .
    Prowokacja to podstawowa metoda działania czekistów rządzących dzisiaj Rosją.

  6. mazur mówi:

    Wereszko na sile chce sie pro polski, tylko ze Polacy sie takim subiektem brzydza.

  7. Litwa to sojusznik Rosji mówi:

    Litwa to sojusznik Rosji:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Traktat_litewsko-rosyjski_(1920)

    Jeśli Litwa z kimś walczy, to z Polską, Polakami, Orlenem itd. Putin zadowolony.

  8. Ali mówi:

    Litwa to ani sojusznik Rosji, ani sojusznik Polski. Nie jest też sojusznikiem Niemiec, chociaż w tej roli spełnia się stosunkowo najlepiej. Traktat litewsko-rosyjski z roku 1920 to już historia. Polityka ma to do siebie, że jest wypadkową gry aktualnych interesów. Dzisiaj Litwa boi się ekspansji Kremla, bo doświadczyła jej w swojej historii nie jeden raz. Również po roku 1920.
    Dzisiaj wygląda na to, że Litwa chce osłabić nieco swój antypolonizm, gdyż układ sil w naszej części Europy i na świecie do tego ją skłania. Robi to jednak bardzo ostrożnie i niechętnie, bacznie obserwując ukryte pod dywanem zapasy pomiędzy USA a Niemcami. Kto okaże się zwycięzcą, czy UE z Niemcami na czele, czy jednak Waszyngton ? Jeśli będzie to Ameryka, powstanie Trójmorze i Litwa nie będzie miała innego wyjścia jak “zaprzyjaźnić się’ z Polską. Jeżeli wygrają Niemcy wespół z Francją i resztą zachodniej Europy, Litwini nigdy Polakom nie poluzują, a samą Polskę będą mieli za nic.

  9. Wereszko mówi:

    @Anonymous
    Anonymusie, powtórzę jeszcze raz:
    Mały lietuvski króliczek siedział zawsze cicho lub aktywnie kolaborował z kolejnymi sowieckimi i niemieckimi niedźwiedziami. Nagły przypływ odwagi uzyskiwał tylko wtedy, gdy mógł dopaść do gardła mniejszym od siebie – bezbronnym Polakom Wileńszczyzny czy Żydom (Kowno).
    A co do tego że w Polsce za sowietów “żyło się jak u Pana Boga za piecem”:
    no to ci przypomnę setki tysięcy Polaków prześladowanych, wywożonych, katowanych, mordowanych, wyganianych z rodzinnego domu, wcielanych do armii komunistycznej, służących w karnych kompaniach lub harujących w kopalniach, niedopuszczanych do pracy, na uczelnię, do awansu itp. po 1944 roku. Potem było Powstanie w Poznaniu 1956, Masakra na Wybrzeżu 1970, Radom Ursus 1976, Stan Wojenny 13 XII 1881, znowu więzienia, tułaczka na emigrację, zwolnienia z pracy, morderstwa przez bezpiekę, więzienie za sam znaczek “Solidarność” w klapie. Tak to było pięknie w Polsce Ludowej za sowieckim “piecem”.
    A jak było w Lietuvie? Czy CCCP nie pompował pieniędzy i inwestycji najbardziej w “Pribałtyce”? Czy to nie dlatego wszyscy ruscy pchali się żeby osiedlić tam, dostać pracę? Słyszał kto o jakiejś “walce” Lietuvisów, jakimś oporze przeciwko sowietom aż do 1991? Nie mów mi tylko o ich tzw. leśnych braciach, którzy kryli się po lasach przed komunistami. Kryli się, bo wiedzieli co ich czeka za współpracę z hitlerowcami, za udział w ich zbrodniach.
    Nie udało się Lietuvisom całkowicie wynarodowić polskiej autochtonicznej ludności na Wileńszczyźnie, bo … nie pozwolili na to sowieci. Teraz Lietuvą nie rządzą już sowieci i dlatego Lietuvisy śmiało mogą wynarodawiać, nikt im nie przeszkadza.

  10. LT-PL mówi:

    Kino i Niemcy jakby powiedzieli Rosjanie. Nie tak dawno przeczytałem w lietuviskiej prasie,że V. Adamkus był w czasie wojny w antyfaszystowskim ruchu oporu, tak więc wkrótce zapewne dowiem się ,ze Dalia Grybauskaite była Leśną Siostrą w Wyższej Szkole Partyjnej.

  11. Ryś mówi:

    Czy niekojaży się wam,że scenariusz 13 stycznia i Majdan 1994r w Kijowie jest jeden do jednego tzn tworzyłto jeden reżyser? I jeszcze.Czy pamiętacie że Paleckis był powołany do sądu za orzeczenie że w Wilnie 13ego stycznia swoi strzelali do swoich i pierwszy sąd a ponoć i drugi wygrał a przegrał gdy do procesu wtrącili sie władze? Kto może to wytłumaczyć?

  12. Litwin mówi:

    Rysiu, przedstawiasz kremlowski punkt widzenia, bo historia ostatnich 100 lat świadczy o tym, że tylko Rosjanie stosują taktykę prowokacji i strzelania do swoich w celu osiągnięcia założonych celów.
    Podam ci przykład z ostatnich lat, który pokazuje, że zamysły Kremla i czekistów są bardzo złowrogie i niezrozumiałe dla normalnego człowieka.

    W dniu 17 lipca 2014 rosyjską rakietą Buk M-1 został zestrzelony nad Donbasem malezyjski Boeing-777 (rejs MH17). Zginęło 298 osób.
    Jednak zgodnie z analizą dokonaną przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy celem rosyjskich terrorystów nie był samolot malezyjski, tylko rosyjski (Aeroflot /rejs AFL-2074/SU2074), który w tym samym czasie leciał nad Donbasem na trasie Moskwa-Larnaka (Cypr). Jego zestrzelenie miało być prowokacją, która wywołałaby w Rosji masowe wzburzenie i nienawiśc do Ukrainy, a tym samym umożliwiłoby zbrojne wtargnięcie wojsk rosyjskich do całej Ukrainy.
    Rosyjscy terroryści przez pomykę zestrzelili samolot malezyjski, bo nie wiedzieli, że w obwodzie donieckim są dwie miejscowości Первомайское. Nad jedną z tych miejscowości miał przelatywać samolot rosyjski , a nad drugą malezyjski. Terroryści z 53 rakietowej brygady ПВО z Kurska umieścili Buk M-1 w pobliżu niewłaściwej miejscowości.

    Pełna historia lotów samolotu Aeroflotu SU2074 uzyskana z FlightRadar24 w lipcu 2014 pokazuje, jak Rosjanie przygotowywali ten samolot do zestrzelenia.
    https://informnapalm.org/671-kakoj-samolet-sobyralys-sbyt-terrorysty/

    Wynurzenia Algirdasa Paleckisa to zwykły mit, który jest na rękę Rosji, w której życie ludzkie nie ma żadnego znaczenia. Podobnie było w ZSRR, w którym ludzi prześladowano i mordowano. Przecież przed masakrą pod wieżą TV na Karolinkach był zbrodniczy Czarnobyl ( Светлана Алексиевич- Чернобыльская молитва ), a po niej – Беслан, Буденновск, Норд-Ост, wysadzanie budynków mieszkalnych….

  13. Anonymous mówi:

    Nu, takiego ścierwa jak ten “wereszko” ja jeszcze nie widział. Wereszko, na ulicy dobrze patrz wokoło siebie, bo w morde masz pewnikiem.

  14. Wereszko mówi:

    @ Anonymous
    Nie strasz, nie strasz bo… się zesr…sz!

  15. Maur mówi:

    Maleńka Lietuva pokonała wielką Rossiję.
    No, no. Idylliczna bajka o wielkiej odwadze liliputa…

    A jednak to @Wereszko ma rację w swoich komentarzach. Bo faktów ze zbiorowej pamięci wymazać nie sposób. Tak jak ten rozmówca z macierzy, zupełnie niedowierzający w jakiś heroiczny zryw Lietuvisów.

  16. Wereszko mówi:

    @Maur
    zwróć uwagę co mówi Eva Molihova (Brno):
    “Ja wiem, że ciężko ekonomicznie na Litwie, ale to są koszty wolności ekonomicznej, gospodarczej i społecznej.”
    A więc wg niej to skutkiem “wolności ekonomicznej…” jest to, że w Lietuvie jest “ciężko ekonomicznie”. A ja myślałem, że po wprowadzeniu “wolności ekonomicznej…” będzie “lekko ekonomicznie”. Ot, i problem! Miało być lepiej a jest gorzej! A może ta “wolność ekonomiczna” to nie jest wolność lecz “zniewolenie ekonomiczne” i dlatego jest “ciężko ekonomicznie”?

  17. Dudak mówi:

    Jednoznacznie w tej dyskusji popieram Wereszkę,choć mam z nim rozbieżności np. w sprawie genezy WKL,tyle że chcę stwierdzić,że to ,jak zachowali się Litwini w najnowszej historii jest typowe dla małych narodów i państw,a co już mówić o fakcie kolaboracji Francuzów (duże państwo) z NIemcami podczas II wojny światowej.Litewski króliczek czekał na dogodną okazję,a takich w XX wieku miał dwie : w latach 1918 i 1990. I faktem jest,że polska “Solidarność” ośmieliła go w działaniach na rzecz niepodległości,co z niechęcią uznaje nawet sam V.L.

  18. Dudak mówi:

    Była jeszcze jedna okazja – rok 1941,ale nie ziściła się ,bo była tylko w głowach Litwinów,nie zaś nowych gospodarzy Ostlandu.Mamy też rok 1944,który jest przez nich zaliczany do początku okresu sowieckiej “okupacji”,która jednak uratowała ich od pełnej germanizacji.Nie zapominajmy też o roku 1920…

  19. Wereszko mówi:

    @Dudak
    “…kolaboracji Francuzów (duże państwo) z Niemcami …”
    Nieprawda!
    Francja po Wielkiej Wojnie nie była “dużym państwem” ale kolosem na glinianych nogach. W 1939 nie miała ochoty, zarażona syfem pacyfizmu, na jakąkolwiek walkę w swojej obronie, podjęła kolaborację z Adolfem. Po II wojnie światowej jej pozycja została sztucznie odbudowana przez Amerykanów. Ale wirus pacyfizmu wewnątrz organizmu pozostał, widoczny i dzisiaj, np. objawia się w braku chęci do obrony Francji przed muslimską inwazją.
    “do początku okresu sowieckiej “okupacji”,która jednak uratowała ich od pełnej germanizacji”
    Nieprawda!
    Żadna germanizacja Lietuvie nie groziła i nie była prowadzona.

  20. Dudak mówi:

    @Wereszko Francja w porónaniu z taką Litwą jest WIELKIM państwem,a uzbrojeniem nie ustepowała III Rzeszy,więc pacyfizm nie ma tu nic do powiedzenia : po prostu miała generałów rodem z XIX wieku,ktorzy nie rozumieli współczesnej wojny.Litwini mieli być zgermanizowali tylko częściowo,gdyż inna część – według Niemców – nie nadawała się do tego,więc mieli być unicestwieni lub wyrzuceni gdzieś za Ural.O tym świadczą dokumenty.Tak więc twoje “nieprawdy” idą w siną dal !

  21. Wereszko mówi:

    @Dudak
    Francja w porównaniu z taką Lietuvą jest WIELKIM państwem, Lietuva w porównaniu z takim Luksemburgiem jest WIELKIM państwem, Luksemburg w porównaniu z taką np. Andorą jest WIELKIM państwem itd itp.
    “więc pacyfizm nie ma tu nic do powiedzenia”
    Otóż ma!
    W narodzie francuskim, a więc i wśród polityków, a więc i wśród żołnierzy fr. NIE BYŁO chęci walki. I tak jest do dzisiaj – Francuzi kładą dobrowolnie swoje głupie, pacyfistyczne łby pod muslimski topór. Na cios maczetą odpowiadają bazgraniem kredą serduszek na chodniku. A na tę rzeź prowadzą Francuzów ich politycy, kierujący się ideologią politycznej poprawności czyli nowym komunizmem.
    Wkrótce cała Zach. Europa to będzie kalifat muslimski.

  22. Dudak mówi:

    @ Wereszko Europa Zachodnia już dawno taką jest : wielokulturowa,wielorasową.Upadek kolonializmu (często na papierze) po ostatniej wojnie sprawił masowy napływ kolorowych,a zawruszka,którą sprawiły USA wraz z sojusznikami (Izrael, Arabia Saudyjska) na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej jeszcze bardziej do tego się przyczyniły. Chodzi o ostateczne zmieszanie ras i narodów w Europie,jej rozbicie ,osłabienie z ostateczna depopulacją,by łatwiej ją kontrolować poprzez “dziel i rządź”.Za lat 30-50 nasi potomkowie będą żyli w zupełnie innym świecie,będą mieli skórę białej czekolady,ale najgorsze ,że tego procesu,który rozpoczął się przed nami,trwa dzisiaj i będzie się nasilał,nie zatrzymają żadne potężne armie z potężną bronią.Polskę też czeka taki los – procesu historycznego nie da się zatrzymać,a USA i inni dranie tylko go przyśpieszają.”Ludzie świata vel proletariusze wszystkich krajów,łączcie się”! Idee czysto narodowe we współczesnym świecie nie mają przyszłości ,tylko tymczasowo osiedliły się : w Chinach,w Rosji (częściowo),w Polsce i na Węgrzech.W Polsce dobiegną kresu wraz z odejściem od władzy PiS,bo i sam K.K. jest za przyjmowaniem imigrantów,bo wykonuje rolę zżydziałego Watykanu.

  23. Wereszko mówi:

    @Dudak
    “Polskę też czeka taki los – procesu historycznego nie da się zatrzymać”
    Taaak, taaak, wiem, komuniści tez mówili, że nieubłaganego procesu historycznego od feudalizmu, do kapitalizmu a wreszcie do komunizmu też nie da się zatrzymać. Determinizm dziejów! Nic na to nie poradzimy? A tymczasem jednak trochę ten determinizm udało się zatrzymać. Nikt dzisiaj, przytomny na umyśle, nie mówi o wspólnej własności środków produkcji jako najwyższym stadium rozwoju ludzkości.
    Zach. Europa będzie (w dużej mierze już jest) muslimska nie dlatego, że taki jest determinizm dziejów. Chyba nikt im jednak nie zabrania (oprócz ideologii polit. poprawności) głosowania na partie anty-muslimskie? Głosowanie przy urnach nadal jest tajne. Głosują na partie pro-islamskie, bo tak sobie życzą. Ich sprawa. My musimy stworzyć mur anty-muslimski na Odrze. A jak sytuacja się tam zaostrzy, to wkroczyć prewencyjnie z armią i zdusić muslimów we Francji i Niemczech w zarodku. Piłsudski to planował w stosunku do, rosnącego w siłę, Hitlera. Gdyby go posłuchano, nie byłoby milionów ofiar. Muslimów z Europy należy wyrzucić WSZYSTKICH! nie wszystkich kolorowych, lecz wszystkich MUSLIMÓW! Dokąd? Poza granice Europy, to oczywiste. Razem z nimi trzeba wyrzucić ich popleczników, czyli lewackiego ateistycznego konia trojańskiego. Każdy kto chciałby pozostać w Europie, musiałby podpisać lojalkę any-islamską i przez kilka lat być pod obserwacją służb. Howgh!

  24. Dudak mówi:

    @Wereszko Wyraźnie przeceniasz siłę Polski :ekonomiczną i szczególnie militarną.Granica na Odrze,uderzenie na NIemcy i Francję ?! Może i byłoby to możliwe,ale z pomocą USA,którym na rękę byłoby osłabienie “starej” Europy,a faktycznie jej rozbicie i uzależnienie gospodarcze,bo jankesi mają taki plan,szczególnie w energetyce ,ale też zalanie tej “nowej” Europy swoimi tanimi produktami z GMO.Tak więc po zniszczeniu polskiego przemysłu za pomocą inwestycji,nastąpi krach jej rolnictwa (TTiP,CETA).A te twoje “co należy zrobić” to czystej wody teoria w duchu narodowym ,jeśli nie powiedzieć więcej.Samotna wyspa o nazwie “Polska”nie przetrwa,bo w tym nie są zainteresowani Amerykanie,gdyż same USA są wielokulturowe i wielorasowe,co jest dla nich normą.Nie tylko Niemcy Angeli Merkel są orędownikami multi – kulti w Europie,choć ostanio się jakby opamiętali,ale przede wszystkim USA,bo stamtąd płyną idee globalizacji i jej dominacji nad światem ,ale to już się kończy – sił brak.Chcą więc oderwać Rosję od Chin,a nawet Chiny od Rosji,by w duecie zabrać ostatniej Daleki Wschód,a nawet Syberię.W pierwszym wariancie umocnią Rosję,bo będą musieli zaoferować jej współpracę i zniesienie sankcji, w drugim – Chiny,które staną się dla niej z czasem niebezpieczne nie tylko gospodarczo,ale też militarnie. Walka o Rosję trwa,tyle że Europa to przegapiła,a oślepił ją Krym i wschód OKRAINY,a także “agresywna” polityka wschodniego nieźwiedzia,który od wieków jest tak przedstawiany mieszczuchom – tłuściochom w Europie i “wąskim” mieszczanom w Polsce,choć ostatnie światowe i katastrofalne dla całego świata wojny z niej własnie wyszły. .Pociąg odjechał,bogactwa Syberii wam nie grożą,Panie i Panowie z “nowej” Europy !

  25. Anonymous mówi:

    Wereszko, wiesz co się mieści w Nowej Wilejce przy ulicy Parkowej? Zapraszam!

  26. Wereszko mówi:

    @Anonymus
    Nie wiem. A co tam jest? Warto przyjechać? 🙂

  27. Wereszko mówi:

    @ Dudak
    “ostatnie światowe i katastrofalne dla całego świata wojny z niej (Europy) własnie wyszły”
    Polit. poprawna gadka! Nie z Europy, lecz konkretnie Z NIEMIEC! i pierwsza i druga wojna. Trzecia wojna też wyjdzie z Niemiec – Makrela zaprosiła do siebie (a de facto do całej UE) miliony muslimów, którzy już podpalają i terroryzują Europę. Wojna z nimi nieunikniona. Pierwszy front będzie na Odrze. Nie martwi mnie to, że Niemcy giną, to dobrze dla Polski, szwaby powinny zniknąć z mapy świata za te milionowe zbrodnie. Musimy być jednak gotowi na starcie z MUSLIMSKIMI nowymi “Niemcami” o imieniu Mahmed, z muslimskim kalifatem niemieckim. Mam nadzieję, że nasze władze mają jakiś plan na taką sytuację.

  28. eko-Tester mówi:

    Koniuchy – PAMIĘTAMY!!!

  29. Wereszko mówi:

    @ eko-Tester
    Zbrodnie żydowskich kolaborantów Hitlera i Stalina – PAMIĘTAMY!!!
    Zbrodnie żydowskich katów własnego narodu (np. żydowskich policjantów w gettach łapiących swoich rodaków i wydających ich w ręce gestapo) – PAMIĘTAMY!!!
    Zbrodnie żydowskich agentów gestapo, żydowskich szmalcowników, wydających za pieniądze Żydów i Polaków w ręce Niemców – PAMIĘTAMY!!!
    Zbrodnie żydowskich kapo w niemieckich obozach koncentracyjnych, mordujących swoich rodaków (oraz więźniów innych narodowości) – PAMIĘTAMY!!!
    Zbrodnie żydowskiego ludobójcy Morela, chronionego potem przez państwo Izrael – PAMIĘTAMY!!!
    Zbrodnie żydowskiego komunisty Stefana Szechtera (brata A. Michnika) chronionego przez państwo szwedzkie- PAMIĘTAMY!!!
    Zbrodnie żydowskiej prokuratorki Wolińskiej, chronionej przez państwo Wlk. Brytania – PAMIĘTAMY!!!
    Zbrodnie żydowskie na Polakach w Koniuchach i Nalibokach – PAMIĘTAMY!!!
    Zbrodnie żydo-komunistów w latach 1939-1956 – PAMIĘTAMY !!!

  30. Juzef mówi:

    Wereszko ma racje, Nie dopisal Zbrodnie Litwinow na Zydach, statatio duzo sie o tym mowi.

Leave a Reply

Your email address will not be published.