X
    Categories: Wiadomości

Jak mała Litwa walczyła z sowieckim niedźwiedziem

Ofiary śmiertelne zostały rozjechane czołgowymi gąsienicami

Środek zimy, noc z 12 na 13 stycznia 1991 roku, mieszkańcy Wilna i innych miejscowości, także Polacy, którzy byli w tym czasie w mieście Miłosierdzia, spontanicznie zebrali się w trzech bardzo strategicznych miejscach stolicy Litwy.

Pod gmachem sejmu, przy wieży telewizyjnej i w wieżowcu Domu Prasy zebrały się tłumy. To one jako pierwsze w dawnym imperium sowieckim wypowiedziały posłuszeństwo Związkowi Radzieckiemu, tworowi dziwnej konstrukcji państwowości, składającej się z ponad setki narodów i sześciuset języków. Mała Litwa powiedziała „NIET” doborowym jednostkom dawnego OMONU i Armii Czerwonej.

Ten spontaniczny protest został okupiony 14 ofiarami śmiertelnymi bezbronnych obywateli, ludzi pragnących pokoju, spokoju, zburzenia moskiewskiej dyktatury, woli życia, ale nie w iluzorycznym państwie.
Setki osób doznało mniejszych i większych obrażeń ciała. Ofiary śmiertelne zostały rozjechane czołgowymi gąsienicami. Snajperzy strzelali do ludzi jak do kaczek. To wymierna wartość litewskiej niepodległości, to także wymierna wartość przyśpieszenia rozwalenia glinianego kolosa – Związku Radzieckiego. Wspomniane miejsca, w których doszło do zbrojnej konfrontacji z ludźmi, to do dziś i na wieki święte miejsca Wilna, Litwy, wolnego świata.
W ślad za Litwą poszły inne radzieckie republiki. Litwa podrzuciła Moskwie żagiew. Litwa podpaliła Związek Radziecki.
Świat nie dowierzał w to, co miało miejsce w tę mroźną noc w stolicy jeszcze okupowanej przez Związek Sowiecki Litwy. Jak te wydarzenia wspominają Polacy w Macierzy i obywatele niektórych państw europejskich – o to zapytałem moich znajomych w telefonicznych rozmowach.

– Z pochodzenia jestem Polką. Mieszkam w Berlinie ponad pięćdziesiąt lat. Doskonale pamiętam, jak Berlin przyjął informacje płynące z Litwy. Były one mocno ocenzurowane, ale niemieccy korespondenci emocjonalnie i rzetelnie przekazywali na falach eteru, w telewizji i w gazetach to, co miało tam miejsce. Przez moje miasto przeleciała fala entuzjazmu i moralnego wsparcia dla mieszkańców Wilna. U nas mówiono, że to najwyższa pora obalić ruskiego niedźwiedzia. Wiedzieliśmy, że ludziom w ZSRR żyło się coraz gorzej, że brakowało prawie wszystkiego. Czuliśmy ten ciężar, i w dawnym NRD, i tu w samym Berlinie Wschodnim, gdzie stacjonowały rosyjskie jednostki Zachodniej Grupy Wojsk. Mój Boże, ci prości żołnierze, a nawet oficerowie czuli, że to koniec ich państwa. W sklepach pojawiło się wyjątkowo dużo sprzętu elektronicznego. W ten sposób chciano dać możliwość Rosjanom zakupu nowych telewizorów, magnetowidów i innych dóbr, oby tylko wyjechali z terytorium Niemiec, jak najprędzej – wspomina pani Alina Koeppe (Berlin).
– Modliliśmy się za powodzenie wileńskiego protestu. Zbieraliśmy datki, by przesłać na Litwę potrzebne medykamenty, środki opatrunkowe. Mój brat mieszkający w Luksemburgu zorganizował transport dwóch ciężarówek z żywnością i one pojechały na Litwę. Czuliśmy, że Europa się budzi do życia, że odżywają inne narody, że nasza zachodnia wrażliwość to wdzięczność narodowi litewskiemu za obalenie europejskiego i światowego straszaka, związku sowieckiego. Dobry Boże, jak lekko było nam już w wiosenne i letnie miesiące, kiedy Litwa ogłaszała swoją niepodległość – wspomina Emma Sonnenfeld (Zurich).
– Byłam wtedy jeszcze dzieckiem, ale moi rodzice bardzo się radowali, gdy w telewizji pokazano leżące flagi sowieckie, zrzucane symbole – sierp i młot – z budynków państwowych. Pamiętam, jak Rosjanie masowo przyjeżdżali do Hiszpanii, by tu się osiedlić na stałe. Prawda, narzekali na Litwę, że to przez ten kraj muszą szukać sobie nowego miejsca na ziemi – dzieli się wspomnieniami Mercedes Gomez-Chylinski (Madryt).

Miejsca, w których doszło do zbrojnej konfrontacji z ludźmi, to do dziś i na wieki święte miejsca Wilna, Litwy, wolnego świata

– Teraz rozumiem, jacy byli to „dobrzy” emigranci. Z czasem okazało się, że to w zdecydowanej większości urzędnicy partyjni, którzy uciekali przed represjami nowych władz, tak na Litwie, jak i w innych wolnych z czasem republik. Osobiście mam żal do Ukrainy. Oni nie poszli śladem Litwy, nie otrzepali się z uzależnień od ZSRR. Ten układ tam trwa do dziś. Może to zbyt duży kraj, by tak postąpić, jak malutka Litwa?
– Świetnie pamiętam tę noc, bo byłam u moich przyjaciół w Wilnie. Nie, nie poszłam ani pod wieżę, ani pod Dom Prasy. My opijaliśmy przyjście na świat Gintarasa, mojego siostrzeńca. Chłopczyk urodził się na tydzień przed Dniem Obrońców Wolności. My daliśmy mu pseudonim SVOBODA. I tak też zostało do dziś. Nasz Svoboda z czasem przyniósł i dla Czechosłowacji podział na dwa państwa, na Czechy i Słowację.
Każde z naszych państw ma swoje radości i swoje smutki. Łączy nas trochę język. Małe, doprawdy, jest piękne. Brawo Litwa. Nie załamujcie się i trzymajcie tak dalej, oby tylko waszym obywatelom nie znudziła się taka wolność, w takim wydaniu.

Ja wiem, że ciężko ekonomicznie na Litwie, ale to są koszty wolności ekonomicznej, gospodarczej i społecznej. Kocham Cię Wilno! – mówi Eva Molihova (Brno).
– Urodziłem się w Wilnie, ale musieliśmy opuścić to miasto. To był ostatni eszelon repatriantów do Polski, w 1958 roku. Służyłem w radzieckim wojsku i znam te wszystkie sowieckie obiecanki, podważania dobrobytu w Stanach Zjednoczonych.

To takie propagandowe gadanie, a żołnierz miał porwane onuce. Ogromna radość zapanowała w mojej rodzinie, gdy w Kronice Pomorza pokazano zdjęcia z wydarzeń w Wilnie. Miałem ogromną satysfakcję, że ktoś wreszcie rzucił się do tego niedźwiedziego gardła. A potem? Potem to jak śnieżna kula, kolejne sowieckie republiki doprowadziły do całkowitego rozwalenia Związku Radzieckiego. Pamiętam do dziś, co wtedy wydarzyło się w Puszczy Białowieskiej na Białorusi. Tam podpisano akt rozwiązania ZSRR. A wydawało się, że ZSRR to twór na wieki. Okazuje się, że nic nie trwa wiecznie, dlatego i o tę wolność należy też walczyć każdego dnia, czego życzę i Litwinom, i nam Polakom – komentuje Władysław Hołubowski (Szczecin).
– Ja mam już te swoje lata. Każdego dnia wędruję ulicami Wilna, każda noc to też Wilno. Pamiętam, jak w czasie okupacji sowieckiej dostawałem kopniaki na placu Katedralnym od sowieckiego żołdaka. Za co? A za to, że z katedry wyszedłem w komży. Teraz, po tylu latach, chociaż już siły nie te, z przyjemnością oddałbym te kopniaki, ale nie ma już sowietów, nie ma Związku Radzieckiego. Z okazji święta, braciom Litwinom i moim rodakom z Wileńszczyzny, życzę zdrowia i nisko się kłaniam za ten heroiczny czyn sprzed 27 lat. To aż dziwne, wychowywałem się z Litwinami, znam ich mentalność i stosunek do innych nacji, a tu proszę.

Świat nie dowierzał w to, co miało miejsce w tę mroźną noc w stolicy jeszcze okupowanej przez Związek Sowiecki Litwy

Podjęli się rozwalenia światowego mocarstwa. Dzięki Ci Litwo – wypowiada się Mieczysław Zmitrowicz (Koszalin).
– Moi dziadkowie spoczywają na wileńskiej Rossie. Nie doczekali się prawdziwej wolności. Kiedy jestem w naszym rodzinnym Wilnie, odwiedzam ich groby i cmentarz Antokolski, gdzie spoczywają ofiary, bohaterowie tamtej nocy z 1991r. Oni warci są naszej wspólnej pamięci i wspólnej modlitwy. Razem jesteśmy jedno. Taka jest kultura i Wilna, i naszych państw, kiedyś prawdziwej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Ja też pochylam czoło przed tą historyczną datą i życzę dobrej pamięci o tym, co miało miejsce w tę styczniową noc. Pamiętajmy, bo to trwa tak długo, jak o tym pamiętamy. Nie dajmy się uśpić, zasnąć przed innymi zagrożeniami – przypomina Apolonia Możejko (Poznań).
***
Wybaczą Szanowni Czytelnicy, nie będę komentować tych wypowiedzi, chociaż wiele słów ciśnie się na usta. Żyj, moja Litwo i śpij spokojnie, a gdy nastąpi czas – zakasz porządnie rękawy i z zapałem pracuj, by kraj bardziej dynamicznie się rozwijał gospodarczo, by na ludzkich twarzach było więcej uśmiechu, by radość była doprawdy radością!

Fot. ELTA

Krzysztof Subocz :

View Comments (30)

  • @Dudak
    Francja w porównaniu z taką Lietuvą jest WIELKIM państwem, Lietuva w porównaniu z takim Luksemburgiem jest WIELKIM państwem, Luksemburg w porównaniu z taką np. Andorą jest WIELKIM państwem itd itp.
    "więc pacyfizm nie ma tu nic do powiedzenia"
    Otóż ma!
    W narodzie francuskim, a więc i wśród polityków, a więc i wśród żołnierzy fr. NIE BYŁO chęci walki. I tak jest do dzisiaj - Francuzi kładą dobrowolnie swoje głupie, pacyfistyczne łby pod muslimski topór. Na cios maczetą odpowiadają bazgraniem kredą serduszek na chodniku. A na tę rzeź prowadzą Francuzów ich politycy, kierujący się ideologią politycznej poprawności czyli nowym komunizmem.
    Wkrótce cała Zach. Europa to będzie kalifat muslimski.

  • @ Wereszko Europa Zachodnia już dawno taką jest : wielokulturowa,wielorasową.Upadek kolonializmu (często na papierze) po ostatniej wojnie sprawił masowy napływ kolorowych,a zawruszka,którą sprawiły USA wraz z sojusznikami (Izrael, Arabia Saudyjska) na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej jeszcze bardziej do tego się przyczyniły. Chodzi o ostateczne zmieszanie ras i narodów w Europie,jej rozbicie ,osłabienie z ostateczna depopulacją,by łatwiej ją kontrolować poprzez "dziel i rządź".Za lat 30-50 nasi potomkowie będą żyli w zupełnie innym świecie,będą mieli skórę białej czekolady,ale najgorsze ,że tego procesu,który rozpoczął się przed nami,trwa dzisiaj i będzie się nasilał,nie zatrzymają żadne potężne armie z potężną bronią.Polskę też czeka taki los - procesu historycznego nie da się zatrzymać,a USA i inni dranie tylko go przyśpieszają."Ludzie świata vel proletariusze wszystkich krajów,łączcie się"! Idee czysto narodowe we współczesnym świecie nie mają przyszłości ,tylko tymczasowo osiedliły się : w Chinach,w Rosji (częściowo),w Polsce i na Węgrzech.W Polsce dobiegną kresu wraz z odejściem od władzy PiS,bo i sam K.K. jest za przyjmowaniem imigrantów,bo wykonuje rolę zżydziałego Watykanu.

  • @Dudak
    "Polskę też czeka taki los – procesu historycznego nie da się zatrzymać"
    Taaak, taaak, wiem, komuniści tez mówili, że nieubłaganego procesu historycznego od feudalizmu, do kapitalizmu a wreszcie do komunizmu też nie da się zatrzymać. Determinizm dziejów! Nic na to nie poradzimy? A tymczasem jednak trochę ten determinizm udało się zatrzymać. Nikt dzisiaj, przytomny na umyśle, nie mówi o wspólnej własności środków produkcji jako najwyższym stadium rozwoju ludzkości.
    Zach. Europa będzie (w dużej mierze już jest) muslimska nie dlatego, że taki jest determinizm dziejów. Chyba nikt im jednak nie zabrania (oprócz ideologii polit. poprawności) głosowania na partie anty-muslimskie? Głosowanie przy urnach nadal jest tajne. Głosują na partie pro-islamskie, bo tak sobie życzą. Ich sprawa. My musimy stworzyć mur anty-muslimski na Odrze. A jak sytuacja się tam zaostrzy, to wkroczyć prewencyjnie z armią i zdusić muslimów we Francji i Niemczech w zarodku. Piłsudski to planował w stosunku do, rosnącego w siłę, Hitlera. Gdyby go posłuchano, nie byłoby milionów ofiar. Muslimów z Europy należy wyrzucić WSZYSTKICH! nie wszystkich kolorowych, lecz wszystkich MUSLIMÓW! Dokąd? Poza granice Europy, to oczywiste. Razem z nimi trzeba wyrzucić ich popleczników, czyli lewackiego ateistycznego konia trojańskiego. Każdy kto chciałby pozostać w Europie, musiałby podpisać lojalkę any-islamską i przez kilka lat być pod obserwacją służb. Howgh!

  • @Wereszko Wyraźnie przeceniasz siłę Polski :ekonomiczną i szczególnie militarną.Granica na Odrze,uderzenie na NIemcy i Francję ?! Może i byłoby to możliwe,ale z pomocą USA,którym na rękę byłoby osłabienie "starej" Europy,a faktycznie jej rozbicie i uzależnienie gospodarcze,bo jankesi mają taki plan,szczególnie w energetyce ,ale też zalanie tej "nowej" Europy swoimi tanimi produktami z GMO.Tak więc po zniszczeniu polskiego przemysłu za pomocą inwestycji,nastąpi krach jej rolnictwa (TTiP,CETA).A te twoje "co należy zrobić" to czystej wody teoria w duchu narodowym ,jeśli nie powiedzieć więcej.Samotna wyspa o nazwie "Polska"nie przetrwa,bo w tym nie są zainteresowani Amerykanie,gdyż same USA są wielokulturowe i wielorasowe,co jest dla nich normą.Nie tylko Niemcy Angeli Merkel są orędownikami multi - kulti w Europie,choć ostanio się jakby opamiętali,ale przede wszystkim USA,bo stamtąd płyną idee globalizacji i jej dominacji nad światem ,ale to już się kończy - sił brak.Chcą więc oderwać Rosję od Chin,a nawet Chiny od Rosji,by w duecie zabrać ostatniej Daleki Wschód,a nawet Syberię.W pierwszym wariancie umocnią Rosję,bo będą musieli zaoferować jej współpracę i zniesienie sankcji, w drugim - Chiny,które staną się dla niej z czasem niebezpieczne nie tylko gospodarczo,ale też militarnie. Walka o Rosję trwa,tyle że Europa to przegapiła,a oślepił ją Krym i wschód OKRAINY,a także "agresywna" polityka wschodniego nieźwiedzia,który od wieków jest tak przedstawiany mieszczuchom - tłuściochom w Europie i "wąskim" mieszczanom w Polsce,choć ostatnie światowe i katastrofalne dla całego świata wojny z niej własnie wyszły. .Pociąg odjechał,bogactwa Syberii wam nie grożą,Panie i Panowie z "nowej" Europy !

  • @ Dudak
    "ostatnie światowe i katastrofalne dla całego świata wojny z niej (Europy) własnie wyszły"
    Polit. poprawna gadka! Nie z Europy, lecz konkretnie Z NIEMIEC! i pierwsza i druga wojna. Trzecia wojna też wyjdzie z Niemiec - Makrela zaprosiła do siebie (a de facto do całej UE) miliony muslimów, którzy już podpalają i terroryzują Europę. Wojna z nimi nieunikniona. Pierwszy front będzie na Odrze. Nie martwi mnie to, że Niemcy giną, to dobrze dla Polski, szwaby powinny zniknąć z mapy świata za te milionowe zbrodnie. Musimy być jednak gotowi na starcie z MUSLIMSKIMI nowymi "Niemcami" o imieniu Mahmed, z muslimskim kalifatem niemieckim. Mam nadzieję, że nasze władze mają jakiś plan na taką sytuację.

  • @ eko-Tester
    Zbrodnie żydowskich kolaborantów Hitlera i Stalina - PAMIĘTAMY!!!
    Zbrodnie żydowskich katów własnego narodu (np. żydowskich policjantów w gettach łapiących swoich rodaków i wydających ich w ręce gestapo) - PAMIĘTAMY!!!
    Zbrodnie żydowskich agentów gestapo, żydowskich szmalcowników, wydających za pieniądze Żydów i Polaków w ręce Niemców - PAMIĘTAMY!!!
    Zbrodnie żydowskich kapo w niemieckich obozach koncentracyjnych, mordujących swoich rodaków (oraz więźniów innych narodowości) - PAMIĘTAMY!!!
    Zbrodnie żydowskiego ludobójcy Morela, chronionego potem przez państwo Izrael - PAMIĘTAMY!!!
    Zbrodnie żydowskiego komunisty Stefana Szechtera (brata A. Michnika) chronionego przez państwo szwedzkie- PAMIĘTAMY!!!
    Zbrodnie żydowskiej prokuratorki Wolińskiej, chronionej przez państwo Wlk. Brytania - PAMIĘTAMY!!!
    Zbrodnie żydowskie na Polakach w Koniuchach i Nalibokach - PAMIĘTAMY!!!
    Zbrodnie żydo-komunistów w latach 1939-1956 - PAMIĘTAMY !!!

1 2 3