0
Mleko tanieje, rolnicy w rozpaczy

W ciągu roku liczba mlecznych krów na Litwie zmniejszyła się o 13 291 sztuk

Ceny skupu mleka drastycznie spadają. Za kilka miesięcy sytuacja mleczarzy może być jeszcze trudniejsza. Tymczasem, klienci detaliczni nie odczuwają z tego powodu jednak żadnych korzyści. Ceny produktów mlecznych na sklepowych półkach ani drgną. Przetwórcy obiecują, że ceny na produkty mleczne pójdą w dół dopiero za 2-3 miesiące.

– Ceny skupu mleka zaczęły spadać już w listopadzie 2017 roku i to dosyć mocno. Chociaż według statystyki, którą udostępniło Ministerstwo Rolnictwa, nie było drastycznego spadku cen na surowiec. Członkowie Stowarzyszenia Litewskich Producentów Mleka już w listopadzie narzekali na spadek cen. Średnio w listopadzie cena skupu zmalała o 2 eurocenty za litr, w grudniu o kolejne 2, no i w styczniu znów mleko staniało o 2 eurocenty, ale to jeszcze nie koniec. Wszystko wskazuje na to, że ceny będą nadal spadać, oczywiście za surowiec. Tymczasem według ministerstwa rolnictwa skup nabiału w listopadzie spadł o niecały eurocent, w grudniu o kolejny eurocent. Producenci mleka bardzo narzekają, niektórzy planują sprzedać krowy, bo to zupełnie nie opłaca się – tłumaczy „Kurierowi Wileńskiemu” Eimantas Bičius, koordynator Stowarzyszenia Litewskich Producentów Mleka.

70 proc. mleka w przetwórstwie stanowi mleko ze średnich i dużych gospodarstw mlecznych. Mimo że drobne gospodarstwa (do 5 krów) stanowią 70 proc. wszystkich gospodarstw na Litwie, to dostarczają one zaledwie 12 proc. mleka.

– Cena skupu mleka zależy od składu mleka. Im więcej w nim cukrów, laktozy, witamin i tłuszczów, tym jest droższe – także dlatego, że z bogatszego litra mleka można wyprodukować więcej sera, masła i innych produktów. Drobne gospodarstwa mleczne uzyskują też najniższą cenę w skupie z powodu kosztów transportu oraz gorszej jakości mleka. Za litr mleka otrzymują 14 eurocentów, natomiast średnie i duże gospodarstwa za takie samo mleko o zawartości tłuszczu 4,41 proc. i białka 3,54 proc. za litr – 24 eurocenty. Ceny mogą minimalnie się różnić – Eimantas Bičius.

Jak mówi, 1 stycznia 2017 roku na Litwie były 285 392 krowy mleczne, a 1 stycznia 2018 roku było tych zwierząt 272 101 sztuki. W ciągu roku liczba mlecznych krów na Litwie zmniejszyła się o 13 291. „To bardzo dużo. Ogółem na Litwie producentów mleka jest 41 tysięcy, ale tylko około 25 tysięcy producentów oddaje mleko na rynek. Resztę wykorzystuje na własne potrzeby” – zaznaczył członek Stowarzyszenia Litewskich Producentów Mleka.

– Mimo że przynajmniej od trzech miesięcy mleko w skupie tanieje, nie odbija się to na cenach w sklepach. 8 stycznia premier spotkał się z przetwórcami mleka największych firm, przedstawicielami Stowarzyszenia Litewskich Producentów Mleka. Rozmawialiśmy właśnie na temat spadku cen skupu. Producenci mleka narzekali, że ceny surowca drastycznie spadają, a przetwórcy twierdzili, że ceny spadają, ale nieznacznie, ponieważ cena eksportu mleka i jego wyrobów też spada. Ale o ile, od kiedy? Żadnych konkretnych nie dali – powiedział Eimantas Bičius.

Od trzech miesięcy mleko w skupie tanieje, ale nie odbija się to na cenach w sklepach

Tymczasem, Egidijus Simonis, prezes Litewskiego Stowarzyszenia Przetwórców Mlecznych, powiedział „Kurierowi Wileńskiemu”, że surowiec nie staniał tak bardzo, jak to mówią rolnicy a pierwszy niewielki spadek cen odnotowano dopiero w styczniu.

– Na rynku światowym ceny na mleko i jego przetwory od dwóch miesięcy spadają. Cena masła w UE w okresie od połowy września do końca listopada obniżyła się o 20,3 procent. A więc skoro ceny na produkty idą w dół to naturalne, że surowiec też tanieje. Litwa eksportuje 60 procent produkcji mlecznej. Na razie nic nie wskazuje na to, żeby ceny skupu mleka na Litwie zaczęły rosnąć. Odwrotnie, może nastąpić jeszcze większy spadek, ponieważ ceny na rynku światowym też maleją – powiedział Egidijus Simonis.

Od II połowy września 2017 roku utrzymuje się spadek cen produktów mlecznych na świecie. Wynika on z wyraźnego ożywienia produkcji mleka wśród największych eksporterów produktów mlecznych na świecie (przede wszystkim w Nowej Zelandii oraz UE) przy jednoczesnym obniżeniu dynamiki światowego importu produktów mlecznych, szczególnie w Chinach.

– W naszych sklepach spadek cen poczujemy po 2-3 miesiącach. Przetwórcy nie mogą tak szybko zareagować na zmiany cen. Trzeba zaczekać, dopóki wszystkiego nie obliczą – tłumaczy Egidijus Simonis, prezes Litewskiego Stowarzyszenia Przetwórców Mlecznych.

Fot. Marian Paluszkiewicz

Leave a Reply

Your email address will not be published.