0
Odbędzie się referendum w sprawie redukcji liczby posłów?

W przyszłym roku, razem z wyborami prezydenckimi i referendum w sprawie podwójnego obywatelstwa, mogłoby się odbyć referendum w sprawie zmniejszenia liczby posłów
Fot. Marian Paluszkiewicz

Już od wielu lat sejm praktycznie każdej kadencji mówi o potrzebie zmniejszania liczby posłów, dotychczas jednak nie dokonano realizacji tego pomysłu. Tymczasem przewodniczący sejmu, Viktoras Pranckietis, wznowił wczoraj, 7 lutego, społeczną dyskusję na temat redukcji litewskiego parlamentu. Mówił o możliwości głosowania w tej sprawie podczas referendum.

„W maju przyszłego roku, razem z wyborami prezydenckimi i referendum w sprawie podwójnego obywatelstwa, mogłoby się odbyć referendum w sprawie zmniejszenia liczby posłów na sejm” – w wywiadzie dla radia Žinių radijas powiedział Viktoras Pranckietis.

Jego zdaniem byłoby to dodatkowym bodźcem dla ludzi do wzięcia udziału w głosowaniu oraz pozwoliłoby optymizować koszty. Tymczasem w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” przewodniczący sejmu zaznaczył, że na razie nie podjęto decyzji, jaki dokładnie charakter, doradczy czy wiążący, będzie miało referendum.
– W sprawie charakteru referendum sejm zadecyduje później. Na razie trwają dyskusje co do liczby posłów, jaka musiałaby zostać w sejmie. Wcześniej mówiono o jej zmniejszeniu z 141 do 101 posłów, jak jest na przykład na Łotwie i w Estonii. Jednak w takim wypadku byłoby trudno zapewnić potrzebną liczbę osób w komisjach i komitetach. Osobiście sądzę, większość politologów też się z tym zgadza, że optymalna liczba posłów dla Litwy to 121 – powiedział Pranckietis.

Pomysł zmniejszania liczby posłów popiera również Akcja Wyborcza Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin.
– Od lat podkreślamy, że mając tak niewielką liczbę mieszkańców na Litwie, mamy zbyt liczny parlament, co skutkuje wyższymi kosztami utrzymania niepotrzebnej liczby posłów. Skoro liczba obywateli Litwy się zmniejsza, sprawiedliwym będzie, jeżeli parlamentarzystów też zostanie mniej. Proponujemy zmniejszenie ich liczby do 101 – powiedziała w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Rita Tamašunienė, starosta sejmowej frakcji AWPL-ZchR.

Jeśli w 1993 roku jeden poseł reprezentował w sejmie 26,2 tys. obywateli, dziś reprezentuje zaledwie 20 tys. Fot. Marian Paluszkiewicz

W 1992 roku, gdy została przyjęta Konstytucja, na Litwie mieszkało 3 mln 700 tys. osób. Do 2017 roku liczba mieszkańców kraju zmniejszyła się o blisko 1 mln osób. A więc, jeśli w 1993 roku jeden poseł reprezentował w sejmie 26,2 tys. obywateli, to dziś reprezentuje zaledwie nieco ponad 20 tys. Wśród krajów europejskich jest to jeden z najniższych wskaźników relacji posła do wyborców. Jeśli natomiast po przyszłorocznym referendum zostanie zmniejszona liczba głów poselskich ze 141 do 121, to w przyszłości jeden poseł będzie reprezentował interesy ok. 23,7 tys. obywateli.

– Zmniejszając liczbę posłów, bardzo ważne jest również zapewnienie tego, aby władze były jak najbliżej ludzi. Mieszkańcy muszą mieć możliwość bardziej aktywnego uczestniczenia w podejmowaniu decyzji. Można byłoby dokonać tego poprzez wprowadzenie w gminach drugiego szczebla samorządu – powiedziała Tamašunienė.

Jak zaznaczyła, częściowe przekazanie uprawnień przez samorządy miastowe i rejonowe na rzecz usamodzielnionych gmin wzmocniłoby samorządy, przyczyniłoby się do aktywizacji wyborców i ich przedstawicieli.

Warto zaznaczyć, że we wniosku o redukcję liczby posłów niektórzy krytycy dopatrują się chęci zmniejszenia reprezentacji mniejszości narodowych w parlamencie. Zdaniem przedstawicielki AWPL-ZChR takie obawy są raczej bezpodstawne.
– Jako przedstawiciele mniejszości narodowych nie musimy mieć w tej sprawie jakichś szczególnych przywilejów, chodzi tutaj bowiem o ogólnokrajowe zasady gry politycznej. Trudno powiedzieć, czy zmniejszenie liczby posłów wpłynie na reprezentację mniejszości narodowych. Myślę, że okręgi wyborcze zostaną podzielone uwzględniając przede wszystkim rekomendacje europejskich organizacji, które nadzorują sprawy mniejszości narodowych. Na razie cieszymy się mocnym poparciem i mam nadzieję, że to się nie zmieni – powiedziała Rita Tamašunienė.

Propozycja dotycząca zmniejszenia liczby posłów jest kolejną w ciągu ostatnich lat próbą zredukowania wybrańców narodu. Wcześniej wszystkie kończyły się niepowodzeniem, większość inicjatyw nawet nie dochodziła do głosowania w sejmie.

Jesienią 2012 roku sprawa zmniejszenia liczby posłów wróciła do dyskusji podczas kampanii wyborczej do sejmu. Wielu polityków opowiadało się za redukcją mandatów, a niektóre partie miały to nawet w swoim programie. Grupa posłów zaproponowała zmniejszenie liczby parlamentarzystów do 101 w roku 2014. Wcześniej do sejmu nie trafiła referendalna inicjatywa z 2012 roku. Wówczas inicjatorzy proponowali zmniejszenie liczby posłów zaledwie do 71 osób. Inicjatorom referendum udało się jednak zebrać tylko 120 tys. podpisów przy wymaganych do ogłoszenia referendum 300 tys. podpisów.

W 2016 roku przystąpiono do omawiania kwestii zmniejszenia parlamentu o 30 głów poselskich. W pierwszym czytaniu za taką propozycją opowiedziało się 66 posłów, po czym miała być ona omawiana w komitetach. Potem jednak nastąpiła cisza.

Obecne działania władz są kontynuacją tematu zmniejszenia liczby parlamentarzystów, który trafił pod obrady sejmu w styczniu ubiegłego roku. Została wówczas przedstawiona poprawka do Konstytucji dotycząca zmniejszenia liczby posłów do 101. Za poprawką w pierwszym czytaniu głosowało wówczas 67 parlamentarzystów.

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.