1
Celowe nieprzewidziane okoliczności?

Prawda definicji nieprzewidywalnych wydarzeń, czasem określanych jako „siła wyższa”, jest dość prosta. W wileńskim samorządzie jednak wszystko się komplikuje.
Przykładem takiej komplikacji jest budowa wiaduktu dla pieszych nad ulicą Teodora Narbutta, która za parę miesięcy miałaby się już zakończyć bez możliwości przedłużania terminów. A jednak, przesunięto projekt na później, ze względu na „nieprzewidziane okoliczności” – jakimi, jak się można było dowiedzieć w samorządzie, było to, że m.in. przeciągały się konsultacje społeczne.
Konsultacje społeczne, prace projektowe, tworzenie budżetu czy koordynowanie prac budowlanych z sieciami komunikacyjnymi i inne rzeczy – są określone w ustawie o zamówieniach publicznych i innych aktach prawnych. Ba, są w wielu przypadkach określone terminy na poszczególne czynności, wyznaczone terminy na odwołania i inne. To znaczy, że tak na logikę – da się je przewidzieć, a nawet przewidzieć, ile będą trwały. Chyba, że się celowo wyznacza takie terminy, by zwycięska w przetargu firma nie mogła ich dotrzymać, bo, na przykład – wygrać miał ktoś inny. Albo jest się po prostu niekompetentnym. Jedno czy drugie – w stolicy świętującego stulecie państwa i tak nie przystoi.

Jedna odpowiedź do Celowe nieprzewidziane okoliczności?

  1. Anonymous mówi:

    100 lat temu Litwa ogłosiła niepodległość. Republika Litewska, w odróżnieniu jednak od Litwy znanej np. z ,,Pana Tadeusza”, ma naprawdę niewiele wspólnego z Wielkim Księstwem Litewskim i nigdy sojusznikiem Polski nie była.
    Od samego początku istnienia, niszczyła polskość, a Polaków lituanizowała przez wynarodowienie. Litwini byli jednak bardziej skuteczni w wynaradawianiu niż wcześniejsi zaborcy. Nawet Prusakom, słynącym z bezwzględnego zwalczania polskości, przez 125 lat nie udało się zgermanizować Wielkopolski czy Górnego Śląska. Litwinom zaś w ciągu niespełna 21 lat niepodległości, udało się niemal całkowicie zdepolonizować Kowieńszczyznę, czego nawet Carom Rosji nie udało się osiągnąć przez 123 lata.
    W czasie wojny, 4 razy zmieniał się okupant Wileńszczyzny. Wilno jednak przypadło Litwie, choć Litwinów było tam zaledwie 5%. Obecnie, na Wileńszczyźnie podzielonej między Litwę a Białoruś Polacy są większością i stanowią zwartą grupę narodowościową. Litwa do teraz prowadzi wrogą Polsce politykę: zabrania pisania w oryginale polskich nazwisk, zamyka Polskie szkoły, na ziemiach należących do Polaków osiedla Litwinów, język polski nie jest także nawet lokalnym językiem urzędowym tam, gdzie Polacy stanowią większość, a za wywieszenie tabliczki z polską nazwą grożą wysokie grzywny.
    Dziwi więc postawa Polaków, którzy świętują niepodległość Republiki Litewskiej. Świadczy to o nieznajomości historii, współczesnej polityki Litwy, albo zupełnym brakiem zainteresowania losem Polaków na Litwie. Najbardziej uderza, kiedy postawę taką przejmuje głowa państwa, albo nawet harcerze z ZHP na Litwie. https://www.facebook.com/lwowskisen44/?hc_ref=ARS2C43yZ1UhMFLW5FWxPSmBFUfB570STrrYCgn9nMZG7KJ6gdsa_PLtmAo6MLLt37Y

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.