0
Mechanizmy biurokratyczne przeszkadzają w przyjmowaniu imigrantów na Litwie

Szersza legalizacja imigrantów ułatwiłaby przedsiębiorcom radzenie sobie z coraz bardziej wyraźnym w wielu branżach brakiem pracowników

„Litwa powinna być otwarta na imigrantów” – oświadczył minister gospodarki, Virginijus Sinkevičius. Obecnie rząd Litwy zastanawia się nad reformą systemu migracyjnego.

– Jesteśmy państwem należącym do Unii Europejskiej. Każdy, kto chce w naszym kraju mieszkać, płacić podatki, tworzyć własny dobrobyt, jest mile widziany. Państwo powinno być otwarte na imigrantów. W ten sposób polepszymy swoją sytuację ekonomiczną. Nikt nie mówi, że musimy do kraju przyjmować wszystkich. W żadnym wypadku nie proponuję rezygnować z dokładnego sprawdzenia tych osób pod kątem bezpieczeństwa. Litwa powinna zmienić pogląd na migrację – powiedział minister.

Jak zaznaczył, obecnie integracja imigrantów w społeczeństwie i na rynku pracy jest procesem wielowymiarowym, któremu towarzyszy występowanie różnych barier
i trudności.

– Szersza legalizacja imigrantów ułatwiłaby przedsiębiorcom radzenie sobie z coraz bardziej wyraźnym w wielu branżach brakiem pracowników. Państwo też może na tym zarobić – podatki od legalnie zatrudnionych przyniosłyby budżetowi dodatkowe korzyści. Należy zmienić biurokratyczne procedury, które utrudniają, a czasami nawet uniemożliwiają życie w naszym kraju. Na przykład obcokrajowiec mieszka na Litwie trzy, cztery lata, założył swój biznes, a z powodu jakiegoś biurokratycznego nieporozumienia musi opuścić kraj i zostawić interes. Już były takie przypadki. Po takim zdarzeniu, czy ktoś będzie chciał z obcokrajowców przyjeżdżać do nas i zakładać jakiś biznes? Myślę, że nie. Jeżeli chcemy, aby nasza gospodarka się rozwijała, to każda osoba pracująca jest bardzo ważna i powinna być ceniona – przekonuje Virginijus Sinkevičius.

Wykonywanie pracy na terytorium Litwy przez cudzoziemców podlega licznym ograniczeniom. Aby cudzoziemiec mógł uzyskać zezwolenie na pracę, niezbędne jest spełnienie szeregu warunków.

Podatki od legalnie zatrudnionych cudzoziemców przyniosłyby budżetowi dodatkowe korzyści

– Dzisiaj mechanizmy biurokratyczne przeszkadzają w przyjmowaniu imigrantów. Widzimy, jak nieefektywnie pracuje Departament Migracji, jak trudno jest zatrudnić obywatela innego państwa. Jeżeli pracodawca chce zatrudnić obcokrajowca, to najpierw powinien miejsce pracy zaproponować obywatelom Litwy. Jeśli nie znajdzie się taka osoba, to dopiero wtedy może na stanowisko pretendować obcokrajowiec. Wtedy należy jeszcze czekać kolejne dwa tygodnie aż zapadnie ostateczna decyzja. Proponujemy ten termin skrócić do pięciu dni – mówił minister gospodarki.

Karolis Vaitkevičius, rzecznik prasowy ministra spraw wewnętrznych Eimutisa Misiūnasa w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” powiedział, że tworzyć biznes na Litwie przez zagranicznych inwestorów jest trudno z powodu wielu procedur imigracyjnych, które są bardzo skomplikowane.

– Minister spraw wewnętrznych już nieraz mówił, że coraz więcej imigrantów przyjeżdża na Litwę, że dla tych, którzy przyjeżdżają tutaj pracować, zakładać firmy, należy zmienić mechanizm biurokratyczny. Natomiast tym, którzy chcą przybyć tutaj nielegalnie, nie powinno się pozwalać na to i dawać im zatrudnienie – powiedział „Kurierowi Wileńskiemu” Karolis Vaitkevičius, rzecznik prasowy ministra spraw wewnętrznych Eimutisa Misiūnasa.

Jak zaznaczył sprawami imigrantów obecnie zajmuje się 546 pracowników. Co roku państwo na adaptację imigrantów przeznacza 8,2 mln euro, większość tych pieniędzy idzie na wypłaty dla pracowników. Na Litwie mieszka 44 473 cudzoziemców.

– Dzisiaj polityka migracyjna jest kształtowana przez kilka ministerstw i przez trzy wydziały. Ministerstwo spraw wewnętrznych proponuje połączyć funkcje instytucji i określić dla każdej dokładny kierunek polityczny, żeby każdy wiedział, kto, co robi. Proponuje się zmienić procedury wydawania wiz, żeby można je było szybciej otrzymać – podkreślił Karolis Vaitkevičius.

Tymczasem szefowa Departamentu Migracji, Evelina Gudzinskaitė twierdzi, że jej instytucja nie ma wystarczających zasobów ludzkich, aby adekwatnie odpowiadać na rosnącą imigrację.

W styczniu na Litwę przybyło 3 307 osób, z których 69 proc. to powracający emigranci, 31 proc. stanowią cudzoziemcy. To była największa liczba w ciągu ostatnich lat.

Departament Statystyki poinformował, że w ubiegłym roku z Litwy wyjechało 57 tys. osób, a przyjechało 29 tys., czyli Litwa straciła 31 tys. mieszkańców.

Fot. Marian Paluszkiewicz

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.