0
Państwo z pomocą dla młodych rodzin

Młode rodziny będą mogły ubiegać się o wsparcie państwa na zakup pierwszego własnego domu, pod warunkiem, że zamieszkają na peryferiach

Sejm rozważa propozycje Ministerstwa Opieki Społecznej i Pracy, oferujące wsparcie państwa dla młodych rodzin z mniejszych miejscowości na zakup pierwszego własnego domu. Z kolei socjaldemokraci dążą do tego, by takie wsparcie mogły otrzymać także młode rodziny z miast, a jego wielkość zależałaby od wielkości miasta i liczby dzieci w rodzinie.

– Ministerstwo Opieki Społecznej i Pracy zaproponowało, jak rozwiązać problem pustoszejących małych miejscowości. Minister Opieki Społecznej i Pracy proponuje, aby dopłaty były w zróżnicowanej wysokości, uzależnionej od spełnienia konkretnych warunków. 15 proc. dopłaty dla bezdzietnych małżeństw, 20 proc. dopłaty dla małżeństw, które wychowują jedno dziecko, 25 proc. dopłaty dla małżeństw, które wychowują dwoje dzieci i 30 proc. dopłaty dla małżeństw, które wychowują przynajmniej troje dzieci. Podstawowym warunkiem, jaki musi spełnić każdy kandydat, jest wiek do 35 lat – powiedziała „Kurierowi Wileńskiemu” Rima Baškienė, wiceprzewodnicząca sejmu, członkini sejmowego komitetu spraw społecznych i pracy.

Bardzo istotnym wymogiem jest to, że ubiegający się o dofinansowanie nie może być współwłaścicielem ani właścicielem żadnego mieszkania ani w chwili obecnej, ani w przeszłości. Zasady dofinansowania nie określają natomiast limitu zarobków, który uprawnia do skorzystania z pomocy ze strony państwa.

– W ten sposób chcemy zachęcić młode rodziny, by układały sobie życie w mniejszych miejscowościach, tak by regiony Litwy się nie wyludniały. W stolicy i większych miastach Litwy żyje się o wiele lżej. Ludziom łatwiej znaleźć bardziej dochodową pracę. Dlatego myślę, że sprawiedliwie byłoby pomóc tym, którzy zamierzają osiedlić się w mniejszych miejscowościach. W ten sposób, powoli, te małe miejscowości zaczęłyby odżywać – zaznaczyła Rima Baškienė.

Żadnego wsparcia nie otrzymałyby rodziny, które zamierzają nabyć swoje pierwsze lokum w Wilnie, Kownie, Kłajpedzie, Szawlach, Druskiennikach, Neryndze, Trokach oraz w części Połągi.

Wsparcie mogłyby otrzymać także młode rodziny z miast, a jego wielkość zależałaby od wielkości miasta i liczby dzieci w rodzinie

– Na razie to są tylko propozycje. Jeszcze nie ma żadnych konkretów, na jakich warunkach i komu będzie przyznawane wsparcie państwa na zakup pierwszego domu. Obecnie proponuje się, że wsparcie państwa na pierwszy dom będą mogli uzyskać tylko ci, których pożyczka będzie wynosić do 87 tys. euro, nie więcej. Ale ta suma nie jest ostateczna. Aktualnie proponuje się, że ci, którzy chcą nabyć swój pierwszy dom w dużych miastach, nie otrzymają od państwa żadnego wsparcia. Ale co z rejonami? Czy na przykład kupując pierwszy dom w rejonie wileńskim, można ubiegać się o wsparcie? Trwają dyskusje na ten temat. Myślimy, żeby wiek kandydatów do wsparcia przedłużyć do 40 lat, ponieważ rodziny zakłada się w coraz późniejszym wieku. Jeżeli ta ustawa wejdzie w życie w tym roku, to na ten cel w budżecie państwa przeznaczono 2 miliony euro, ale w 2019 roku ta suma powinna być o wiele większa – podkreśliła wiceprzewodnicząca sejmu, członkini sejmowego komitetu spraw społecznych i pracy.

Socjaldemokrata poseł na Sejm RL Andrius Palionis w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” zaznaczył natomiast, że jeżeli wsparcie państwa będzie przyznawane tylko młodym rodzinom, zamierzającym kupić swoje pierwsze lokum na prowincji, będzie to dyskryminowanie rodzin, które chcą mieszkać w dużych miastach i tam nabyć swój pierwszy dom.

– Myślę, że nie powinno być żadnej dyskryminacji. Zgadzam się, że suma wsparcia powinna być zróżnicowana. Im mniejsza miejscowość, tym powinno być większe, ponieważ w takich miejscowościach jest o wiele trudniej przeżyć – tłumaczy Palionis.

Poprawki do tej ustawy zgłosili Andrius Palionis, Valentinas Bukauskas, Juozas Bernatonis i Rimantas Sinkevičius.

– Jeśli lokum zostało kupione w mieście, gdzie mieszka do 50 tys. ludności, rodzina bezdzietna mogłaby otrzymać 20 procent państwowej dotacji, z jednym dzieckiem – 21 procent, jeśli dziecko potrzebuje szczególnej opieki – 22 procent, w mieście, gdzie mieszka do 100 tys. ludności, odpowiednio – 12 procent, jeśli nie ma dzieci, i 13 procent, jeśli jest dziecko, a w miastach z ponad 100 tys. ludności – 7 i 8 procent. Jeśli rodzina ma dwoje, troje lub więcej dzieci, dotacja wzrosłaby o 1-2 punkty procentowe – powiedział Andrius Palionis.
Fot. Marian Paluszkiewicz

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.