28
Dwujęzyczność nie byle jaka

Kiedyś w trolejbusie słyszałam rozmowę starszoklasistów. Mówili po rosyjsku, ale przy podawaniu numerów telefonów używali cyfr w języku polskim. „Właśnie skończyli lekcje w polskiej szkole“ – pomyślałam… Innym razem w Krawczunach, w koleją rocznicę bitwy, przeżyłam prawdziwi szok, słysząc, jak harcerze, trzymając w rękach wieńce, rozmawiali… po rosyjsku. A przecież na „Kresach“ tak pięknie recytują po polsku i występują na akademiach…
Język rosyjski jest częścią historii Wileńszczyzny i nie można tego negować. Czy jednak musi być częścią jej przyszłości? Mówimy, że polskim uczniom zbyt trudno uczyć się języka litewskiego, ale w większości domów równolegle z językiem polskim, lub nawet wcześniej, dzieci poznają rosyjski.
Bardzo dużo inwestujemy w polskie szkoły na Litwie, ale bardzo mało wymagamy od polskich rodzin. Tak jakoś przyjęło się, że nie można ludzi zniechęcać, że trzeba być wyrozumiałym. A może jednak trzeba zacząć stawiać wymagania? Polskie szkoły na Litwie mogą rzeczywiście mieć przewagę nad litewskimi, ponieważ dwujęzyczność jest wielką zaletą. Ale niestety, dwujęzyczność jest bardzo trudną rzeczywistością, której nie zapewni żadna szkoła bez wsparcia rodziny. W przypadku Wileńszczyzny rodzice wcale nie muszą mówić bezbłędnie po polsku. Wystarczy, jeśli zrobią odrobinę wysiłku, by te same kreskówki, które ich dzieci oglądają po rosyjsku, włączyć po polsku, czasem kupić książkę, włączyć polskie radio w samochodzie. Tak, by ten język stał się prawdę bliski. Może warto zacząć podkreślać to właśnie teraz, gdy na Litwie pojawi się możliwość oglądania polskiej telewizji?

 

28 odpowiedzi to Dwujęzyczność nie byle jaka

  1. Dudak mówi:

    Smutne to,ale tym razem z autorką arykułu muszę się zgodzić.W moim otoczeniu TVP Polonia prawie nikt nie ogląda,polskiej Jedynki nikt nie słucha,ale dominuje Russkoje Radio i programy telewizji rosyjskiej.Czemu tak jest ? Chyba dlatego,że w perspektywie historycznej jesteśmy pochodzenia starolitewskiego,potem słowiańskiego i dopiero w drugiej połowie wieku XIX znaleźliśmy w sobie Polaków.Jesteśmy inni niż ci znad Wisły,a ta inność m.in. wyraża się w nieco innym postrzeganiu naszych sąsiadów jak na wschodzie,tak i zachodzie.Jesteśmy bardziej otwarci na różne wpływy i nawet bardziej demokratyczni niż hermetycznie poglądowo zamknięci Koroniarze.Tak było ,tak jest i chyba tak już zostanie.

  2. Mir mówi:

    Kanał TVP ABC powinien być dostępny w każdym polskim domu na Wileńszczyźnie żeby dzieci od najmłodszych lat były oswajane z j. polskim. Dudak odkrył w sobie starolitewskość:-) Dobrze że inni wiedzą że są Polakami- Słowianami i nie czują się gorsi od rodaków znad Wisły, Odry i Dunajca:-)

  3. Paweł Matuszewski mówi:

    Przez takich jak Dudak , może tak pozostanie……..ale zróbmy wszystko by odnaleźć w sobie polskość. Rosyjskość zesłała waszych przodków w niebyt….tzn ZSRR kto o tym zapomni i będzie posługiwał sie językiem rosyjskim zapomni o swoich dziadach i swojej historii.

  4. Ali mówi:

    A ja bym w tym wypadku z Dudakiem nie polemizował. Uważam, że ma sporo racji zarówno co do głębokich korzeni mieszkańców Wileńszczyzny jak i odnośnie ich mentalności.
    To jednak jeszcze niczego nie przesądza. Wiele narodów na świecie ma poplątane korzenie etniczne. Dzisiaj Indianie i Metysi z Ameryki Łacińskiej w zdecydowanej większości posługują się językiem hiszpańskim i są katolikami. Współcześni słowiańskojęzyczni Bułgarzy są w dużej mierze potomkami tureckojęzycznych Protobułgarów. Francuzi uważający się słusznie za potomków Galów posługują się językiem romańskim, czyli językiem zaszczepionym przez rzymskich najeźdźców. Przykłady takie można mnożyć.
    Najważniejsze jest to, ze współcześni mieszkańcy Wileńszczyzny w znakomitej większości uważają się za Polaków. Mentalność mają nieco inną niż Koroniarze, ale co w tym dziwnego ? Nawet na terenie jednolitej etnicznie Polski występują widoczne różnice mentalne, na przykład pomiędzy Ślązakami a mieszkańcami Podlasia albo Podhala.

  5. Puls mówi:

    Całkowicie się nie zgadzam z “Dudakiem”.
    Pan, przepraszam, może Pani,- wypisuje jakieś fantazje ” nietutejsze”.Wygląda to na jawne trollowanie.
    Lecz zostawmy to, niewarto …
    Jaka ta nasza demokratyczność w poròwnaniu do ,,hermetycznie poglądowo zamkniętych koroniarzy”!!?
    Koroniarze mają postawę obywatelską, godnie budują swoje Państwo, ostro reagują na przejawy jakiejkolwiek niesprawiedliwości społecznej , zagrożeniu państwowości i in.
    Polacy litewscy, inteligenci, owszem, są poglądowo demokratyczni, czego już nie można powiedzieć o intelektualno- socjalnych ,,nizinach”, co to napawają się pro rosyjską polityką i językiem.Im była sowiecka totalitarna polityka już została w genach, bo lubią być gnębieni i pracować ,,spod bicza” , samym podejmować decyzje i być za nie odpowiedzialnymi po prostu się boją.Dlatego wolą narzekać, też w jęz. rosyjskim, oglądać rosyjską telewizję, wtedy problemy własnego podwòrka są znacznie mniejsze i oddalone. Jakie to jeszcze starolitewskie pochodz,enie wymyślił Dudak? Jak się kto czuje i chce takim być, to wolna wola!

  6. czarek mówi:

    Ciekawy wpis Dudaka . Ja uwazam ze tak naprawde to nie bardzo wazne za kogo sie ludzie na Wilenszczyznie uwazaja : Polakow , Litwinow ,lub polsko jezycznych tutejszych . Wazna jest poczucie przynaleznosci do kultury polskiej t.z. jezyk , tradycje , historia i tolerancja . Mysle ze z uplywem lat ludnosc Wilenszczyzny sklaniac sie bedzie bardziej do bycia obywatelami Litwy z poczuciem swej odrebnosci . Mysle tez ze znajomosc jezyka polskiego sie poprawi . Nie bedzie to jednak dzieki TV Polonia ktora jest depresyjna ale dzieki temu ze Polska ekonomia staje sie silna ekonomia i bedzie oplacalne znac polski jezyk .

  7. Mir mówi:

    Czarek to następny starolitewski, dla którego nieważne jest bycie Polakiem i ma nadzieję, że mieszkańcy Wileńszczyzny się zlituanizują, ale tak nie do końca, żeby trochę umieli po polsku, bo się będzie finansowo opłacało go znać

  8. Bełdowski mówi:

    A co zlego ze mowią po rosyjsku?

  9. Puls mówi:

    Umieć rozmawiać czy znać perfekt języki obce, – to bogactwo intelektualne człowieka, w tym wiedza rosyjskiego jęz. także. Ale teraz nie o tym spieramy się.
    A o tym , gdy Polacy na Litwie, będąc w polskim,( swoim) środowisku mòwią do siebie chętniej po rosyjsku lub mieszanką językową,oglądają kanałyTV Rosji, czytają też chętniej prasę ros., Russkoje radio… W rezultacie cierpi na tym najbardziej język oczysty, ktòry każdy człowiek musi umieć najlepiej -.wtedy polskiego jako ojczystego, prawie nie znają , lub znają w stopniu niedostatecznym, ot takim by mòc się komunikować, inne języki też powierzchownie.

  10. Ali mówi:

    @Czarek : Sporo racji tkwi w twierdzeniu, że dużą rolę w chęci posługiwania się językiem polskim odgrywa siła polskiej ekonomii. Im ona staje się silniejsza, tym język polski jawi się jako bardziej przydatny. Należałoby jednak przenieść to rozumowanie na szerszą płaszczyznę. Otóż nie ulega, moim zdaniem, wątpliwości, że dużą rolę odgrywa tutaj również kondycja gospodarcza Rosji. Im gorzej się dzieje z gospodarką rosyjską, tym lepiej jest z siłą przyciągania Polski i odwrotnie.
    Dzisiaj tak się szczęśliwie składa, że staliśmy się bardzo ważnym sojusznikiem ( chociaż z oczywistych względów nierównoprawnym) najsilniejszego mocarstwa na świecie jakim są USA. Jest to naprawdę bardzo ważny atut w grze geopolitycznej w naszej części świata. Gospodarka rosyjska dryfuje ku mieliźnie, chociaż widać dopiero tego ruchu początki. Jeżeli trend utrzyma się, a wiele na to wskazuje, za kilka lat młodzi mieszkańcy Wileńszczyzny ( i nie tylko) porzucą język rosyjski w komunikacji codziennej na rzecz języka polskiego. Rosyjski stanie się obciachowy.
    Oczywiście gorzej będzie jeśli trend ten ulegnie z jakichś przyczyn odwróceniu.

  11. Mir mówi:

    Niektórzy komentujący artykuł błędnie myślą, że problemem jest używanie j. rosyjskiego przez mieszkańców Wileńszczyzny, a nie dostrzegają, że największym zagrożeniem dla polskich dzieci jest lituanizacja prowadzona systemowo przez żmudzińskie władze

  12. Ali mówi:

    @Mir : Dostrzegają, dostrzegają. Rzecz w tym, że omawiany artykuł traktuje o językowych relacjach polsko-rosyjskich, a nie polsko-litewskich.
    Na temat zagrożeń związanych z lituanizacją polskich dzieci użytkownicy tego portalu wypowiadali się wielokrotnie, o wiele częściej niż na temat rusyfikacji. Być może jako stosunkowo świeży bywalec forum “KW” jeszcze nie miałeś okazji tego zauważyć.

  13. Mir mówi:

    Ali, nie przesadzaj i nie nazywaj tego rusyfikacją bo z tym pojęciem to nie ma nic wspólnego. Dodatkowe, oprócz języka ojczystego, uczenie się obcego i posługiwanie się nim jest jednak normalną rzeczą

  14. Dudak mówi:

    @Puls Na podstawie nacjonalistycznej budują Polskę ? A jak z napływem Ukraińców do Polski i zapomnieniem Polaków na dawnych kresach ? Wszystko tylko słowa,obietnice,a żadnego działania,jak stwierdziła niedawno Pani R.C.,która niedawno była na odsłonięciu pomnika ofiarom katastrofy smoleńskiej w Warszawie.

  15. Ali mówi:

    @Mir : Nie ulega wątpliwości, że powszechne posługiwanie się w życiu codziennym języka rosyjskiego jest owocem polityki rusyfikacyjnej z czasów ZSRR. Nic się nie dzieje przypadkowo. Każde zjawisko kulturowe ma swoje korzenie w przeszłości. W dziedzinie językowo-mentalnej młyny mielą powoli.

  16. Ali mówi:

    Przepraszam za błąd gramatyczny . Miało być : ” posługiwanie się językiem rosyjskim”.

  17. Mir mówi:

    Ali, ciężko mówić o rusyfikacji polskiej społeczności w Rosji a co dopiero na Wileńszczyźnie

  18. Ali mówi:

    @Mir : Stosując taką argumentację ciężko mówić o lituanizacji polskiej społeczności na Litwie. Odrobina konsekwencji nie zaszkodzi.
    W samej Rosji żyło sporo zrusyfikowanych Polaków : Ciołkowski, Szostakowicz, Rokossowski, Andriej Wyszynski, Mienżynski, że wymienię tylko najbardziej znanych. Z polityków aktywnych już po upadku ZSRR polskie korzenie mieli ( mają) były mer Petersburga Sobczak i były mer ( względnie wicemer) Moskwy Stankiewicz. Długoletnie zamieszkiwanie w danym państwie ( częstokroć od urodzenia do śmierci) prawie zawsze powoduje asymilację kulturową. Dzieje się tak tym szybciej jeśli polityka edukacyjna i propagandowa danego państwa nastawiona jest na powolną asymilację mniejszości. Nawiasem mówiąc Rosja nie była w tej materii wyjątkiem.

  19. Mir mówi:

    Ali, jak doszedłeś do tego co napisałeś w pierwszym zdaniu, po przeczytaniu mojego wpisu to ja nie wiem.
    To jego córka, celebrytka Ksenia Sobczak chciała zastąpić W. Putina na Kremlu:-) Jeszcze tych osób było więcej jak F. Dzierżyński który uchronił J. Piłsudskiemu przed zamachem swego czasu

  20. Tytus Rzymski mówi:

    telewizja polska koniecznie potrzebna i to cała od TVP ABC, do pols(zm)atów i (ble)TVNów znam przykład odwrotny, w Londynie rozmawiam z Litwinem, dość dobrze mówiącym po polsku – pytam skąd znasz polski a on odpowiada: “oglądałem teleranek”

  21. Ali mówi:

    @Mir : Ksenia Sobczak miała pradziadka Polaka. Jej ojciec, były mer Petersburga, był Polakiem tylko w jednej czwartej, niemniej po mieczu odziedziczył typowo polskie nazwisko. Dlatego pisząc o ludziach z “polskimi korzeniami” ograniczyłem się do ojca Kseni Sobczak, gdyż jeden pradziadek to jednak zbyt mało.
    Co do Dzierżyńskiego to był on po prostu Polakiem. Nie zaliczyłem go do kategorii Rosjan o polskich korzeniach, tak jak ludzi wymienionych w poprzednim wpisie. Do tej kategorii prędzej można byłoby zaliczyć jego syna Jana Dzierżyńskiego, który cale życie przeżył w Moskwie, był aktywnym członkiem KPZR, a w roku 1956 przyleciał w towarzystwie Chruszczowa, Mołotowa i kilku innych towarzyszy do Warszawy na rozmowy z Gomułką i Ochabem. Pełnił rolę tłumacza strony rosyjskiej.

  22. Re mówi:

    Nadtoż daleko odbiegamy od tematu artykułu.Czy zaczynamy tu popierać komunistyczne rządy PRL i Związku Sowieckiego?!?Historia tamtych czasöw jest nadal kłamliwa, wiadomo zaś ,że była okropna.

    Telewizja polska musi być już od dawna.Litwini długo kontynuowali politykę sowiecką w demokratycznym już wolnym kraju. Dlatego rusyfikacja i litwinizacja Polaköw jest jej skutkiem.

  23. no com mówi:

    jak nadojadla ta prymitywna rusofobia

  24. Tytus Rzymski mówi:

    Ali i Dudak zawsze zgadzają się na forum zatem albo to ta sama osoba pod dwoma nickami, albo tak samo sa wyedukowani i wychowani…
    Szczęść Boże

  25. Mir mówi:

    Tytus, to są dwie różne osoby

  26. Dworzak mówi:

    Dudak – jak wytłumaczyć fakt, że pod każdym artykułem odnośnie wiary i problemów polskiej społeczności jesteś pierwszy???

    Jak wytłumaczyć fakt, że w każdym wpisie raz mocniej, raz delikatniej starasz się uderzyć w Kościół?

    Jak wytłumaczyć fakt, że podając się za “polaka”, piszesz (wprost lub “dookoła”), że socjalizm jest dobry, że Polacy oglądają rosyjskie programy i głowy mają przesiąknięte rusycyzmem?

    Jak wytłumaczyć fakt, że każde działanie polskiej organizacji czy też jakiś pomysł na polepszenie warunków życiowych i szeroko pojmowanego komfortu np. wprowadzenie polskich kanałów – atakujesz i próbujesz ośmieszyć?

  27. Włoszka mówi:

    @Dworzak
    Tak kategorycznie postawione pytania @Dudaka onieśmielą, a może nawet przestraszą.
    Myślę, że nie tylko Dudak zaliczany jest do nostalgicznie nastawionych dzieci,,rożdionnych w sssr,,
    ktòrzy swoje teraźniejsze życie prowadzą w taki sposòb, jakby sssr to rodzina i opłakują bliską, zmarłą osobę, są w ciągłej żałobie.
    W psychologii taki syndrom, gdy nie umie się poradzić z utraceniem czegoś lub kogoś, nazywa się chorobą i leczą już psychiatrzy i psychoterapeuci.Połowa naszego społeczeństwa jest chora.

  28. Anonymous mówi:

    chorzy ludzie

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.