X
    Categories: Wiadomości

MG Baltic a Indeks Percepcji Korupcji

Skala korupcji na Litwie już od kilku lat pozostaje na tym samym poziomie
Fot. Marian Paluszkiewicz

Prokuratura Generalna i Służba do Badań Specjalnych poinformowały, że jedna z największych w historii Litwy spraw korupcji politycznej, w którą zamieszani są koncern MG Baltic, Litewski Związek Liberałów i Partia Pracy, została wczoraj, 18 kwietnia, przekazana do sądu.

W opinii ekspertów jest to sprawa bezprecedensowa, która prawdopodobnie przyczyni się do zmniejszenia skali korupcji na Litwie oraz zwiększenia zaufania mieszkańców do organów ścigania.

W tegorocznej edycji rankingu Indeks Percepcji Korupcji opublikowanym przez międzynarodową organizację Transparency International Litwa zajęła 38. miejsce, zyskując 59 punktów ze 100 możliwych. „Taki wynik odnośnie naszego kraju jest notowany już od kilku lat. To znaczy, że poziom korupcji na Litwie pozostaje na tym samym poziomie. Jest to poważny sygnał dla przedstawicieli sektora publicznego i biznesu, aby wzięli inicjatywę w swoje ręce. W przeciwnym wypadku możemy nie doczekać się zmian w kwestii zwalczania korupcji na Litwie” – oceniając wyniki rankingu, powiedział Sergejus Muravjovas, dyrektor krajowego biura Transparency International.

W tegorocznym Indeksie Percepcji Korupcji Litwę wyprzedziły Polska (36. miejsce – 60 pkt) oraz Estonia (21. miejsce – 71 pkt). Pierwsze miejsca, spośród krajów Unii Europejskiej, zajęły kraje skandynawskie: Dania (88 pkt), Finlandia (85), Norwegia (85). Najgorsze wyniki wśród 180 badanych państw ma Bułgaria (43), Węgry (45) i Rumunia (48).

Warto przypomnieć, że obecny rząd postanowił mierzyć swój sukces w zwalczaniu korupcji na Litwie m.in. poprzez zmiany wyników Indeksu Percepcji Korupcji. W rządowym programie przewidziano, że do 2020 roku Litwa ma zyskać w danym indeksie 70 punktów, czyli o 11 więcej, niż zdobywa w ciągu ostatnich lat. W opinii ekspertów są to bardzo ambitne plany. Według politologów sprawa MG Baltic może przyczynić się do zmniejszenia stopy korupcji w kraju poprzez odstraszanie przedsiębiorców do zawierania tajnych porozumień z politykami w celu uzyskania korzyści dla siebie.

Przypominamy, że Prokuratura Generalna we wtorek poinformowała, że w akcie oskarżenia zarzuty przedstawiono trzem podmiotom prawnym: MG Baltic, Litewskiemu Związkowi Liberałów oraz Partii Pracy, a także osobom prywatnym, byłym członkom tych partii: Eligijusowi Masiulisowi i Vytautasowi Gapšysowi, członkom sejmu Gintarasowi Steponavičiusowi i Šarūnasowi Gustainisowi oraz wiceprezydentowi MG Baltic, Raimondasowi Kurlianskisowi.
Partia Pracy oskarżona jest o przyjmowanie łapówek i handel wpływami, podobnie Litewski Związek Liberałów, któremu przedstawiono również zarzuty o nadużycia.
Koncern MG Baltic oskarżony jest o przekupywanie tych partii oraz handel wpływami. Zarzuty przedstawiono także poszczególnym politykom. Na razie żaden z oskarżonych oficjalnie nie przyznał się do winy. Podejrzewa się, że Gustainis przyjął łapówkę w wysokości 8 tys. euro, Steponavičius – 15 tys. euro, Gapšys – ponad 27 tys. Masiulis jest oskarżany o przyjęcie od koncernu MG Baltic łapówki w wysokości ponad 106 tys. euro.

Służba Badań Specjalnych poinformowała, że oskarżani o łapówkarstwo politycy byli „zobowiązani do spełniania wszelkich próśb” wobec Kurlianskisa oraz obiecali w przyszłości „ściśle współpracować”. W trakcie śledztwa zostało przesłuchanych około 150 osób, w tym ponad 50 posłów do sejmu ubiegłej i obecnej kadencji, kilku ministrów oraz europarlamentarzystów. Ogółem, w trakcie śledztwa dokonano ponad 200 przesłuchań, 30 przeszukań, otrzymano ponad 50 wniosków specjalistów z różnych dziedzin, sprawdzono kilkadziesiąt jednostek sprzętu komputerowego i telefonicznego oraz nośników.

Tymczasem koncern MG Baltic opublikował swoje oświadczenie, odnośnie przedstawionych zarzutów. Uważa, że są one bezpodstawne i mają służyć jedynie w walce o polityczne wpływy. „Po dwóch latach dyskutowania i interpretowania będziemy mieli wreszcie możliwość przedstawić swoją pozycję w sądzie na równych prawach. W tym okresie bez żadnych skrupułów upubliczniano materiał dowodowy, formułowano opinię, że każda wspomniana osoba jest już winna, niezależnie od wyniku procesu sądowego” – napisano w komunikacie słowa szefa MG Baltic, Dariusa Mockusa.

Simonas Slapšinskas, adwokat byłego wiceprezydenta koncernu Raimondasa Kurlianskisa, uważa natomiast, że sam sposób przeprowadzania dochodzenia budzi wątpliwości ze względu na tendencyjność i stronniczość prokuratora. Jego zdaniem śledztwo prowadzone było selektywnie, o czym świadczy m.in. fakt, że prokurator generalny, Evaldas Pašilis, nie przesłuchał przedstawicieli MG Baltic.

 

 

Brygita Łapszewicz :