1
Joga – sposób na zyskanie zdrowia czy zgubienie duszy?

Regularne uprawianie jogi działa podobnie jak regularne spacery, bieganie czy inne czynności ruchowe Fot. archiwum

Święty Jan Paweł II powiedział: „Wypada chyba przestrzec chrześcijan, którzy z entuzjazmem otwierają się na rozmaite propozycje pochodzące z tradycji religijnych Dalekiego Wschodu, a dotyczące na przykład technik i metod medytacji oraz ascezy. W pewnych środowiskach stało się to wręcz rodzajem mody, którą przejmuje się bezkrytycznie” (Przekroczyć próg nadziei, 1994).

Słowa Papieża są dzisiaj szczególnie aktualne. Obecnie, jedną z najpopularniejszych form „relaksu” są różnorodne zajęcia z jogi. Nie ograniczają się one już tylko do coraz częściej powstających „szkół jogi”, ale również wkraczają w przestrzeń publiczną – jogę ćwiczy się w parkach, wykorzystuje się ją na zajęciach szkolnych, w poradniach dla kobiet w ciąży, w klubach seniora…

– W znaczeniu dosłownym termin „joga” oznacza jeden z ortodoksyjnych systemów filozofii indyjskiej, zajmujących się związkiem między umysłem i ciałem. Zgodnie z jego założeniami, poprzez odpowiednie praktyki ascetyczne (trening ciała) oraz medytację, człowiek może dojść do przezwyciężenia prawa karmana i wyzwolenia z kręgu wcieleń. Jedną z jego form jest hathajoga. W Europie utożsamiana ona bywa z systemem ćwiczeń fizycznych podejmowanych dla zdrowia – mówi ks. Mariusz Marszałek, autor przewodnika po szlaku miłosierdzia pt. „Wilno – Betlejem Bożego Miłosierdzia”, przez 11 lat jako duszpasterz w archidiecezji wileńskiej, były sekretarz arcybiskupa Gintarasa Grušasa, koordynator Roku Miłosierdzia.

Joga jest jednym z sześciu darsian, czyli najstarszych systemów filozoficznych powstałych w Indiach. Jej wymiar praktyczny, jak i uniwersalny przekaz, sprawił, że szybko przeniknęła do wielu ogólnoindyjskich praktyk i wierzeń. Z czasem stała się główną osią hinduizmu (główna religia indyjska). Przeniknęła także do innych religii mających swe korzenie na subkontynencie indyjskim np. buddyzmu. Często zatem możemy spotkać systemy jogi różniące się od klasycznego ujęcia przedstawionego w Jogasutrach, włączające szereg praktyk religijnych.

– Joga to przede wszystkim system filozoficzny. Proponowane w ramach tzw. hathajogi ćwiczenia nie są jedynie rodzajem programu treningowego. Ich fundamentem jest konkretna wizja świata i człowieka, związana z religiami Dalekiego Wschodu. Kwestią zasadniczą nie jest wspomniany zestaw ćwiczeń, ale cały przekaz doktrynalny, jaki się za nim kryje. Przepraszam za ostre porównanie, ale to trochę tak, jak przebywanie w towarzystwie osób palących. Nie wystarczy motywacja – nie chcę palić. Dym papierosowy i tak dociera do moich płuc i powoduje spustoszenie. Podobnie z praktyką jogi. Podejmując się jej praktyki, nawet jeśli czynię to z powódek czysto zdrowotnych, siłą rzeczy otwieram się na inną filozofię i religię, która pozostaje niezgodna z wiarą katolicką – zaznaczył ksiądz.

A więc czy uczęszczanie na zajęcia z jogi jest grzechem?
– Odpowiadając na to pytanie, należy rozróżnić dwa pojęcia – zło i grzech. Nie każde zło jest grzechem. Uczęszczając na zajęcia z jogi, otwieram się na rzeczywistość zła. Jeśli robię to świadomie, dokonuję grzechu. W wydanym ostatnio dokumencie biskupi indyjscy rytu syro-malabarskiego podkreślili, że pewne gesty i ćwiczenia fizyczne wykonywane w ramach praktykowania jogi mogą być bałwochwalcze same w sobie. Warto jednak pamiętać, że nawet jeśli otwieram się na zło nieświadomie, to mogę doświadczyć konsekwencji tego w swoim życiu – stwierdził ks. Mariusz Marszałek.

Kościół radzi, aby ludzie starali się być blisko Boga, jak najczęściej uczestniczyli we Mszy św. i każdy swój dzień powierzali Matce Bożej. To recepta na to, ażeby Bóg Ojciec często nawiedzał serce i zapełniał je Swoją Miłością. Nie oznacza to, że unikniemy w swoim życiu cierpień, trudności, bólu itp. Każdy z nas, zamiast od samego początku trzymać się z Bogiem i Jego zasadami, mądrzy się i szuka ułatwień, zaspokojenia przede wszystkim swoich zmysłów. To dodatkowo potęguje w nas strach, który staje się atmosferą sprzyjającą poszukiwaniom nowych wrażeń… i tak dochodzimy m.in. do jogi.

– Prawdziwie wierzący człowiek powinien szukać odpowiednich praktyk w Kościele katolickim. Wzmożone zainteresowanie w naszych czasach wierzeniami i kulturą Azji jest niejednokrotnie wynikiem ignorancji w dziedzinie religii oraz duchowości. Zamiast szukać czegoś dla siebie w wielkich szkołach duchowości monastycznej, karmelitańskiej czy ignacjańskiej, ludzie udają się do Indii, by tam otwierać się na rzekome doświadczenia transcendentalne. A przecież popularny buddyzm nie jest nawet uważany za religię. W buddyzmie nie ma wiary w osobowego Boga. Z kolei medytacja chrześcijańska nie jest jakimś mentalnym oczyszczeniem, ale doświadczeniem żywego Boga. Czy można chcieć czegoś więcej? Z kolei tym, którzy pragną połączyć doświadczenie religijne z troską o swoje ciało, polecam popularne ostatnie rekolekcje z postem Daniela czy Ekstremalną Drogę Krzyżową. Skądinąd wiem, że zaczynają one także wzbudzać zainteresowanie wśród mieszkańców Litwy – doradza ks. Marszałek.

Tymczasem Gintautas Šiupšinskas, kierownik Mai Ram International Yoga Assosiation, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” twierdzi, że joga nie ma nic wspólnego z religią, a wiele osób, które ćwiczą, to są osoby wierzące, które np. po zajęciach idą do kościoła na mszę.

– Joga nie jest sprzeczna z naukami Kościoła, a wręcz pozwala na pogłębienie swojej wiary. Z pewnością wpływa pozytywnie na nasz organizm. Jest to styl życia. Nie są to tylko ćwiczenia fizyczne, ale również umysłowe, polegające na wyciszeniu organizmu człowieka. Joga to droga zjednoczenia ciała, umysłu i ducha. Joga potrafi pomóc w wielu schorzeniach, zarówno psychicznych, jak i fizycznych, np. kręgosłupa. Do tego celu stosuje się odpowiednie zestawy ćwiczeń. Ostatnio dosyć często ludzie pytają, czy joga nie jest sprzeczna z nauką chrześcijańską, ponieważ głośno na ten temat się mówi. Pytają ci, którzy nigdy nie ćwiczyli i nic nie wiedzą na temat jogi – tłumaczy Gintautas Šiupšinskas.

Joga to przede wszystkim ćwiczenia, więc regularne uprawianie jogi działa podobnie, jak regularne spacery, bieganie czy inne czynności ruchowe, tj. wpływa na poprawę krążenia, zwiększa ruchomości w stawach, powoduje dokrwienie mózgu, a także wpływa pozytywnie na nasze narządy wewnętrzne, wzmacnia mięśnie. Joga działa kojąco na nasz układ nerwowy, dzięki czemu stajemy się spokojniejsi. Pomaga też zwalczyć stres, dla którego typowy stan to napięte mięśnie – dzięki jodze jesteśmy w stanie nauczyć się rozluźniać w każdej sytuacji i kontrolować stan napięcia ciała. Joga świetnie uczy medytacji. Jeśli chcesz nauczyć się medytować, żeby zachować wewnętrzny spokój, zacznij od ćwiczenia jogi. Nauczysz się prawidłowo oddychać, kontrolować swoje ciało i to, co dzieje się w nim, nauczysz się skupienia, stabilności i siebie.

Trenerzy jogi mówią, że ostatnio dosyć często słyszą różne opinie na temat jogi. Wynikają one przede wszystkim z podstawowej niewiedzy osób, które nigdy z jogą nie miały do czynienia, bo joga to nie religia i praktykować mogą ją wszyscy.

– Samo ćwiczenie nie może być religią, bo jest… ćwiczeniem fizycznym. Jeśli przychodzisz na zajęcia jogi, aby poprawić swoje samopoczucie, popracować nad elastycznością ciała, zredukować napięcia wywołane stresem, zrzucić zbędne kilogramy, z pewnością nie jest to sprzeczne z żadną religią. Jogę polecają lekarze, rehabilitanci i fizjoterapeuci, a nawet psychiatrzy. Jeśli ktoś szuka w jodze czegoś więcej, sposobu na życie, filozofii – to się doszuka, nie przeszkadza to w praktykowaniu religii – tłumaczy wieloletnia trenerka jogi.

SKĄD POCHODZI JOGA

Joga jest ścieżką samorozwoju, której korzenie sięgają najstarszych dziejów człowieka. Wywodzi się z Indii i powstała w okresie formowania się cywilizacji. Najstarsze dowody obecności jogi w postaci figurek w asanach datowane są na 5 tys. lat p.n.e. System jogi wraz z jego filozofią w pełni ukształtował się około III w p.n.e. Mniej więcej w tym czasie powstał najważniejszy i najstarszy ze znanych traktatów jogi Jogasutry. Przypisywany jest wielkiemu mistrzowi nazywanemu Patanjali. W traktacie spisanym w tradycyjny sposób w postaci krótkich, zwięzłych sentencji, zwanych sutrami, przedstawiony jest cały system filozofii i praktyki jogi. Tekst ten jest najbardziej znany na Zachodzie i wywiera obecnie największy wpływ na praktykujących. Przekaz jogi przetrwał do dziś w Indiach, co czyni ją jedną z najstarszych tradycji przekazywanych w historii człowieka. W początkach XX wieku rozpoczął się proces rozprzestrzeniania jogi z krajów Dalekiego Wschodu na Zachód. Obecnie, jest bardzo popularna na całym świecie.

JOGA A RELIGIA

Joga jest jednym z sześciu darsian, czyli najstarszych systemów filozoficznych powstałych w Indiach. Jej wymiar praktyczny, jak i uniwersalny przekaz sprawił, że szybko przeniknęła do wielu ogólnoindyjskich praktyk i wierzeń. Z czasem stała się główną osią hinduizmu (główna religia indyjska). Przeniknęła także do innych religii mających swe korzenie na subkontynencie indyjskim np. buddyzmu. Często zatem możemy spotkać systemy jogi różniące się od klasycznego ujęcia przedstawionego w Jogasutrach i włączające szereg praktyk religijnych.

 

Jedna odpowiedź do Joga – sposób na zyskanie zdrowia czy zgubienie duszy?

  1. czarek mówi:

    Co jakis czas pojawiaja sie w Kurierze artykuly ktore zmuszaja mnie do zadania sobie pytania : jest sens czytania tej gazety ?. Moge tez polemizowac z tymi artykulami , sprzeczac sie , probowac cos udowodnic . Ale bylby w tym sens ? . Mozna polemizowac z ludzmi ktorzy twierdza ze ” ziemia jest plaska “.
    Jednak bede kontynowal czytanie Kuriera poniewaz zdecydowana wiekszosc materialu zamieszczonego w gazecie jest powazna .

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.