X
    Categories: RedKom

Główna hamulcowa polsko-litewskich stosunków

To, że prezydent Dalia Grybauskaitė jest nieprzychylnie nastawiona do postulatów społeczności polskiej na Litwie, nie jest żadną tajemnicą. Odczuwamy to od chwili, gdy w 2009 roku po raz pierwszy została wybrana głową państwa. Ale przez wszystkie te lata, bardziej lub mniej umiejętnie, pudrowała swoje negatywne nastawienie do tych wyjątkowo umiarkowanych żądań współobywateli polskiej narodowości.

Ujawnienie jej korespondencji z ówczesnym liderem liberałów, Eligijijusem Masiulisem, odsłania przynajmniej rąbek tego, jak na szczytach władzy robiono politykę w stosunku do miejscowych Polaków, a zarazem i do państwa polskiego. Jej mail wysłany 17 czerwca 2015 roku dobitnie świadczy o tym, kto był i niestety jest nadal głównym hamulcowym polsko-litewskiego pojednania. Pani prezydent własnoręcznie, czarno na białym napisała, co trzeba zrobić, aby „wywołać niezadowolenie Polaków”. I trzeba przyznać, że robi to na przestrzeni minionych dziewięciu lat bardzo konsekwentnie i skutecznie.

Do zakończenia jej kadencji zostaje jeszcze rok. Dzisiaj trudno jest prognozować, kto zmieni ją w pałacu placu Daukantasa, ale, niestety, ze stuprocentową pewnością można stwierdzić, że w ciągu tego roku trudno będzie oczekiwać spełnienia naszych postulatów i polepszenia polsko-litewskich stosunków.

 

Robert Mickiewicz :

View Comments (11)

  • Pełna zgoda z Rebusem. Takie oczekiwanie na jakiegoś litewskiego prezydenta czy rząd który będzie respektował prawa mniejszości narodowych twa już prawie 3 dekady a efekt jest taki sam. To jest jak oczekiwanie Żydów na przyjście Mesjasza:-) Przez tak długi czas to nawet wojny potrafiły rozpocząć i się skończyć. Największym problemem to jest brak wsparcia ze strony "polskich" rządów bo ten problem można załatwić w miesiąc przy stanowczej postawie warszawskich polityków. Moim zdaniem bez podjęcia bardziej radykalnej formy ten stan może jeszcze trochę potrwać

  • Rebus ma rację.
    Mir też ma rację.
    W Warszawie mamy obcy rząd. Nie tylko Polakom macierzy ale diaspory rozsianej po całym świecie.
    ------------------------------------------
    Polacy w macierzy na pewno gorąco wspierają Rodaków na Wileńszczyźnie.
    Tak możemy jednak "gadać" do końca świata i jeszcze 3 dni dłużej.
    Może jednak nie adresujcie pretensji do władz z Warszawy a przy każdej okazji przywitajcie ich "kocią muzyką"? Może wygarnijcie im publicznie oczywistą zdradę i zaprzedanie Lietuvisom? Może trrzeba ich publicznie zapytać czy reprezentują interes Polaków czy żydów? Może trzeba ich nazwać zdrajcami i kazać iść precz?
    ------------------------------------------
    Inaczej będziemy się oszukiwali i podtrzymywali złudne nadzieje. Przecież Wy też widzicie ten matrix i wieczne ściemnianie. Letuvisy najpierw ściemniają "warszawiakom" a oni potem to samo przekazują Wam.
    A pędzić to dziadostwo przy każdej okazji...

  • Zgadzam się ze wszystkimi,a w szczególnosci ze słowami Mira o "polskich" władzach w Warszawie,ktorych ambasada w Izraelu dniem i nocą w pocie czoła wydaje paszporty obywatela Polski Żydom - cichaczem i bez rozgłosu.Podejrzewam ,że litewska też tym się zajmuje,więc naszych dzieci i wnuków czekają trudne czasy,oj trudne !

  • @Tomasz
    Zaraz tam bić. Bez przesady.
    Zostawić ich w spokoju. Niech oni zostawią w spokoju Polaków na Wileńszczyźnie i zakończą okupację. Mają gdzie wrócić. Tam skąd przyszli. To ta Lietuva właściwa. Tam ich matecznik. Tam ie ma Polaków i będą mieli wreszcie błogi spokój...

  • Chętnie przeczytam jakąś analizę dotyczącą przyczyn niechętnego stosunku pani Grybauskaitė do miejscowych Polaków. Co było i jest przyczyną takowej Jej postawy, bo nie sądzę, że polonizowanie jej nazwiska.

  • Zgadza się Dudak. W ostatnim czasie ambasador RP w Tel Awiwie jest wyjątkowo zapracowany wydawaniem Żydom polskich paszportów. Zaczęło się muzeum Polin a skończy wielkim Polin:-)
    Maur. Przykład ustawy 447 pokazał że Polonia amerykańska sama bez wsparcia z Warszawy walczyła z tym antypolskim gniotem. A że lobby żydowskie jest potężniejsze to...

  • Bez problemu odpowiemy sobie na pytanie: kto i dlaczego jest hamulcowym rozwoju normalnych stosunków polsko-lietuviskich jeśli odpowiemy sobie na pytanie kto i dlaczego jest zainteresowany w złych relacjach, jeśli prześledzimy biografie wyższych urzędników państwowych, zastanowimy się jaki jest długofalowy interes ościennych państw.

  • @ Rebus
    I ja zgadzam się z tym co napisałeś: "kto by nie zajmowal stanowisko Prezydenta RL, nikt sie nie przyczyni do spelnienie postulatow polskiej mniejszosci."
    Dlaczego "nie przyczyni"? A dlatego że taka jest podstawowa długofalowa lietuvska racja stanu!
    Do piszących tu Polaków z Polski: wyobraźcie sobie, że na terenach wokół stolicy Polski Warszawy większość to np. Rosjanie albo Niemcy. Każdy polski rząd (nie targowicki) starałby się ich spolonizować lub w inny sposób ograniczyć. Nie dziwię się rządowi lietuvskiemu, że to robi. Dziwię się natomiast rządowi Polski, że temu nie przeciwdziała, przecież nasza racja stanu jest wprost przeciwna do lietuvskiej. Dlaczego nie przeciwdziała? bo to banda sprzedawczyków, w dodatku o mentalności niewolników. Poparli kiedyś, sukin...y niepodległość serbskiego muslimskiego Kosowa, ale polska Wileńszczyzna, wg nich, na samostanowienie nie zasługuje. Poparli Kosowo bo tak im, żałosnym niewolnikom, kazał Wielki Brat zza oceanu.

1 2