X
    Categories: RedKom

9 maja — nie nasze święto

Wilno zostało wyzwolone spod niemieckiej okupacji przez Armię Krajową po trwających tydzień (7-13 lipca) walkach operacji „Ostra Brama”, zwanej też Powstaniem Wileńskim. Po zakończeniu działań, żołnierze AK nie mieli możliwości odetchnąć, bo zostali rozbrojeni i aresztowani przez przybyłe ze wschodu bandy NKWD. Dowództwo polskie zostało zaproszone 17 lipca na wspólne „świętowanie”, po czym podstępnie uwięzione i uprowadzone do Moskwy.
To należy przypominać, bo pamięć ludzka bywa zawodna. Zdarza się czasem niejednemu zapomnieć, ilu Polaków z Wileńszczyzny zostało zamordowanych przez Rosjan w Katyniu, ilu z nas było zesłanych i nie wróciło, ilu przymusowo wcielono do sowieckiej armii, by ginęli pod Budziszynem na skutek błędnych rozkazów wydawanych przez pijany generalitet. Ilu z nas potraciło dorobek wielu pokoleń w sowieckiej nacjonalizacji, by nigdy go nie odzyskać. Ilu z nas dziś żyje w biedzie po półwieczu sowieckiego rabunku, bo złoto na stacjach moskiewskiego metra nie wzięło się znikąd.
Cywilizowany świat ma świadomość, że Niemcy skapitulowały w nocy z 7 na 8 maja. Moskwa, konsekwentna jedynie w swej zachłanności, nawet świętem się nie chciała dzielić i ustanowiła „swoje”, dzień później. Nasza wolność – to nasi oficerowie w Katyniu, to Ostra Brama i nasze wileńskie pola.

 

Rajmund Klonowski :

View Comments (31)

  • „Przesłanie” kibiców Dynama Kijów do Polaków. Coraz bardziej śmieszni są ci banderowcy

  • „Próby politykowania w tej sprawie są po to, by w skłócić ludzi. Aby jedni świętowali 8 maja, inni – 9 maja, a jeszcze inni wcale nie świętowali, gdyż są naciskani, że świętować w ogóle nie wypada“ – powiedział W. Tomaszewski. Jak podkreślił, tak już się stało, że akt kapitulacji hitlerowskich Niemiec został podpisany o godz. 23 – w Berlinie czy Paryżu był to jeszcze dzień 8 maja, a w Europie Wschodniej – już 9 maja.
    „Chciałbym podkreślić, że Dzień Zwycięstwa to ważny dzień dla całej ludzkości, gdyż został pokonany faszyzm z Hitlerem na czele. Zginęło, jak wiadomo, 54 mln ludzi. To największa liczba ofiar w ciągu całej historii. Powinniśmy nie politykować, a uczcić tę rocznicę“ – powiedział lider AWPL-ZChR.
    „Dzisiaj chcemy uczcić ofiary II wojny światowej, a nie politykować w tej kwestii. Każdy naród doznał strat w ludziach. Musimy więc patrzeć do przodu. Najważniejsze jest to, że nam udało się pokonać faszyzm, najstraszniejszy system w historii całego świata“ – zaznaczył Tomaszewski.

  • – My Polacy nie powinniśmy świętować ani 8 maja, ani 9 maja. 8 maja sprzedali nas nasi sojusznicy. To było ich zwycięstwo. Sprzedali nas w Teheranie i Jałcie. 9 maja weszli tutaj bolszewicy. Zawsze byliśmy antybolszewiccy, ponieważ oni niszczyli polskich patriotów. Świętować nie należy, ale hołd oddawać tym, którzy zginęli, jak najbardziej - powiedział lider AWPL-ZChR.

  • Oczywiście, że nie nasze. Ale czy to znaczy, że oddawanie hołdu zabitym podczas wojny jest rzeczą nieludzką? Czy może właśnie wręcz przeciwnie?

  • LT-PL: Do Rajmunda
    Rozumiem, co piszesz ale ja osobiście nie śmiałbym powiedzieć Weteranowi 1 Armii albo 2 Armii Wojska Polskiego, który chce świętować Dzień Zwycięstwa 9 maja,że to nie jego święto.

    Takie stygmatyzowanie jest niczym innym jak dzieleniem zwykłych ludzi na lepszych i gorszych, swoich i wrogów. A tymczasem prawdziwi sprawcy tragedii zdrady na Polakach (Stalin, Roosevelt, Churchill) spokojnie pozostają na uboczu i tylko zbierają chwałę herosów.

  • Sorrki ale w ostatnim poście "lekko" przeholowałem. Po przeczytaniu na świeżo tego co napisałem z pełną odpowiedzialnością twierdzę, że daleko nie wszystkim weteranom 1 i 2 Armii Wojska Polskiego podałbym rękę i pisał o nich przez duże "W"

  • @ LT-PL
    "...ja osobiście nie śmiałbym powiedzieć Weteranowi 1 Armii albo 2 Armii Wojska Polskiego, który chce świętować Dzień Zwycięstwa 9 maja,że to nie jego święto."
    Mój stryjek w 1944 został wcielony do tego "ludowego" wojska i zginął gdzieś pod Kołobrzegiem. Gdyby przeżył, powiedziałbym mu dzisiaj: "Stryjku, myślałeś, że walczysz o Wolną Polskę, ja to szanuję, ale tak naprawdę, obiektywnie, to walczyłeś o Polskę sowiecką. Tym twoim "ludowym" wojskiem dowodzili sowieci (czasami polskojęzyczni), których celem nie była Polska Niepodległa lecz Polska podległa, sowiecka. Dzień 9 maja nie jest dniem zwycięstwa Polski Wolnej lecz Polski sowieckiej".

  • Wereszko
    Myślę,że w przytłaczającej większości Polacy, którzy walczyli w szeregach 1 i 2 Armii Wojska Polskiego walczyli za Polskę nie sowiecką , nie ludową , nie sanacyjną, walczyli za zwykłą Polskę , za wolność , za życie, możliwość wyboru. Jako więźniowie gułagów wstępujący do I Armii WP przechodzili na stronę życia chociaż tam często na nich czekała śmierć.
    Pamiętajmy również, że w szeregach tych byli zdrajcy, agenci i zwykli karierowicze, którzy krwią zwykłych żołnierzy udowadniali sowietom swoją przydatność.

  • @ LT- PL
    Przeczytaj dokładnie to, co napisałem.
    Mój stryjek został SIŁĄ zmobilizowany do II Armii Wojska "Polskiego" w 1944, nikt go nie pytał czy chce walczyć o jakąkolwiek Polskę, wzięli w kamasze i musiał wykonywać rozkazy, bo jak nie, to kula w łeb. W podobnej sytuacji byli też ci którzy "nie zdążyli do Andersa" i wstąpili do armii Berlinga. Wstąpili bo chcieli uniknąć śmierci w łagrze a potem już podlegali rozkazom sowietów.
    Piszesz: "w szeregach tych byli zdrajcy, agenci i zwykli karierowicze". Rzecz w tym, że ci "zdrajcy, agenci i zwykli karierowicze" nie tyle byli "w szeregach", co stanowili samą wierchuszkę tej "polskiej" armii, podległej Stalinowi. Zwykły szary żołnierz był dla nich tylko narzędziem do wprowadzenia i umocnienia systemu komunistycznego na terenie między Odrą a Bugiem. W latach 40-tych, 50-tych musiał walczyć z "reakcyjnymi bandami"(czyt. Żołnierzami Wyklętymi), pomagać kolektywizować polską wieś, potem w czerwcu 1956 walczyć przeciwko robotnikom w Powstaniu Poznańskim, potem w grudniu 1970 strzelać do cywilów na Wybrzeżu, a w grudniu 1981 siłą bronić komunizmu nad Wisłą. Tylko modlitwa należy się tym biednym ludziom złapanym w tryby wielkiej Historii.

1 2 3 4