0
„Reitingai”: polskie gimnazja wśród najlepszych

Gintaras Sarafinas

Najnowszy ranking szkół, opublikowany przez czasopismo „Reitingai” w maju br., jak co roku, wytypował najlepsze spośród 360 gimnazjów na Litwie. W pierwszej setce znalazło się również 5 szkół z polskim językiem nauczania. Praca nad sporządzeniem rankingu pozwoliła też na analizę problemów, z którymi borykają się szkoły na Litwie.

Typując najlepsze gimnazja, jego twórcy uwzględniali takie kryteria, jak średnie wyniki promocji abiturientów z 2017 r. każdego gimnazjum uzyskane na maturze z 8 poszczególnych przedmiotów (z języka litewskiego, historii, języka angielskiego, technologii informacyjnych, fizyki, chemii, biologii, geografii). Podczas układania rankingu dodatkowo uwzględniono również liczbę tzw. „setek” uzyskanych na maturze; ilość uczniów z danego gimnazjum, którzy dostali się na studia finansowane przez państwo lub na tzw. miejsca docelowe na studiach; wzięto pod uwagę również
ilość uczniów, którzy dostali się na studia zagraniczne.

W pierwszej setce najlepszych gimnazjów na Litwie znalazły się również szkoły z polskim językiem nauczania. Na 36. pozycji uplasowało się Gimnazjum im. Jana Pawła II w Wilnie, które zebrało 48,21 pkt, na 38. miejscu znalazło się Gimnazjum im. Józefa Ignacego Kraszewskiego w Wilnie (47,33 pkt), na 46.miejscu – Gimnazjum im. Michała Balińskiego w Jaszunach w rejonie solecznickim (45,89 pkt), na 67. miejscu – wileńskie Gimnazjum im. Władysława Syrokomli (44,39 pkt), na 72 miejscu – Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Wilnie (43,6 pkt).

– Wszystkie szkoły, które znalazły się w pierwszej rankingowej setce, są naprawdę mocne. Jeżeli udaje się osiągnąć ten poziom nie w wielkich miastach, ale gdzieś indziej, to oddana praca społeczności szkolnej, nauczycieli, administracji jest najwyższej próby. Szkoły, które dostają się do pierwszej setki, to najmocniejsze i najlepsze szkoły na Litwie – trzeba to docenić i wyrazić uznanie – podkreślił redaktor naczelny czasopisma „Reitingai”, Gintaras Sarafinas. Jak nadmienił, należy uwzględnić również to, czy szkoła co roku znajduje się w czołówce rankingu, czy też jej pozycja się zmienia.

Jak mówił, wyniki rankingów wskazują, że sytuacja w szkolnictwie na Litwie od 10 lat nie staje się lepsza.
– To, że nie jest lepiej, jest podstawową, smutną tendencją. Egzaminy maturalne z nauk ścisłych (chemii, fizyki, informatyki, matematyki) są na Litwie łatwiejsze niż w Polsce czy na Białorusi. Mimo to nasza młodzież zdaje je słabo. Także z międzynarodowych badań EBPO wynika, że wyniki litewskiej młodzieży nie sięgają średniej. To wielka wada, ponieważ np. osiągnięcie średniego poziomu oznacza, że środki zainwestowane w oświatę opłacają się – później wykształceni ludzie tworzą większy PKB (produkt krajowy brutto). Na Litwie średniej wyników nie możemy osiągnąć od 10 lat, a więc skutki tego zaniedbania są długoterminowe – powiedział Gintaras Sarafinas w rozmowie z „Kurierem Wieńskim”.

Jak stwierdził, uczniowie słabo zdają nie tylko nauki ścisłe. Źle wypadają również na egzaminie z języka litewskiego czy historii. Jedynym wyjątkiem jest tu język angielski, z którego uczniowie wypadają najlepiej.
– Jedną z przyczyn pogorszenia ogólnej sytuacji jest to, że szkoły „nie wypuszczają” wielu uczniów po ukończeniu 10 klas. Kiedyś ci uczniowie szli do szkół zawodowych, dzisiaj każdy uczeń niesie szkole „koszyczek ucznia” w wysokości 1 tys. euro i szkoły nie chcą ich stracić. Obecnie do końca 12 klasy przychodzi znacznie więcej uczniów niż przed 20 laty, którzy ani nie chcą, ani nie potrafią się uczyć. Ciągną oni klasę „w dół”, a zarazem zmniejszają motywację w klasie. Około połowy sondowanych uczniów zaznaczyło, że w klasach panuje nierobocza, niesprzyjająca nauce atmosfera – panuje wielki hałas, młodzież przychodzi do szkoły robić wszystko, byle nie uczyć się. To przeszkadza w nauce – tłumaczył Sarafinas.

Inną przyczyną słabych wyników nauczania jest dramatyczny brak nauczycieli, nie tylko w miejscowościach wiejskich, ale też w wielkich miastach.
– Brakuje nauczycieli matematyki, języka angielskiego, z innych poważnych przedmiotów. Zostają starsi nauczyciele, którzy uczą starymi metodami, zaś młodych nauczycieli nie ma. Współczesne pokolenie potrzebuje innego nauczania, innych metod. Młodzieży potrzeba dowodów, dlaczego trzeba uczyć się – kiedyś tego nie trzeba było robić. Dlatego nauczyciele opuszczają ręce, młodzież wyłącza motywację – skonstatował Sarafinas.

Znaczny odsetek młodzieży źle złożył w ubiegłym roku szkolnym państwowy egzamin z języka litewskiego. Nie zdał go każdy dziesiąty uczeń w szkole z litewskim językiem nauczania i każdy piąty uczeń w szkołach mniejszości narodowych.
– Pisemna interpretacja na egzaminie z języka litewskiego zawsze była na Litwie krytykowana, ponieważ wynik pracy często zależny jest od osoby oceniającej, taka ocena jest dość subiektywna. Ale gdyby współczesna młodzież pisała dyktando, myślę, że wyniki byłyby jeszcze gorsze. Młodzież nie czyta książek, nawet Litwini piszą bez znaków diakrytycznych, podobnie jak w smartfonach. Absolutna większość nauczycieli, zarówno w szkołach litewskich, jak i mniejszości narodowych, twierdzi, że stale zmniejsza się zainteresowanie uczniów nauką języka litewskiego. Odwrotnie jest z językiem angielskim – tego przedmiotu uczniowie uczą się chętnie. Nauczyciele nie mają wpływu na naukę języka litewskiego, ponieważ nie ma w tym żadnego interesu, potrzeby. Nasi stratedzy nie mają pomysłu, jak nauczyć litewskiego większość młodzieży, ani jak sprawdzić tę wiedzę – uważa redaktor naczelny czasopisma „Reitingai”.

Fot. Marian Paluszkiewicz

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.