34
Oświadczenie Zarządu Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”

W połowie stycznia 2017 roku Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie”, wykonując obowiązki związane z nadzorem sprawozdań oraz oceną merytoryczną i finansową wydatkowania dotacji dla Zarządu Głównego Związku Polaków na Litwie, stwierdziła rażące naruszenia prawa polskiego oraz podstawowych zasad rachunkowości. Jednoznacznie stwierdzono, że część dotacji przekazanych Zarządowi Głównemu Związku Polaków na Litwie nie została wykorzystana zgodnie z umową, bądź też w ogóle nie została zrealizowana, co starano się zataić przed Zarządem Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”.

Mając na uwadze troskę o zapewnienie pełnej transparentności wydatkowania polskich środków publicznych oraz realizację dotacji zgodnie z prawem, Zarząd Fundacji po wykryciu i potwierdzeniu nieprawidłowości formalno-prawych i rachunkowych, zawiadomił prokuraturę o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” i Skarbu Państwa. Zarząd Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” wniósł o wszczęcie postępowania przygotowawczego i podjęcie niezbędnych czynności dowodowych.

Z uwagi na międzynarodowy charakter sprawy, mogący mieć wpływ na interesy Państwa Polskiego, ustalono specjalny tryb procedowania. Na wniosek poszkodowanego prokuratura zarządziła klauzulowy tryb procedowania zgodny z obowiązującym prawem.

W chwili obecnej, z uwagi na toczące się postępowanie oraz jego szczególny charakter, Zarząd Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” nie może udzielać bardziej szczegółowych informacji.

Zarząd Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”

34 odpowiedzi to Oświadczenie Zarządu Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”

  1. Donata mówi:

    Falkowski to marionetka Dziedziczaka, która musiała wykonywać brudną i oszczerczą robotę, ale Dziedziczak już wyleciał ze stanowiska za rozbijanie organizacji polonijnych na świecie. Nie inaczej będzie z pajacem Falkowskim, który jeździ po Litwie i podkupuje delegatów Związku, ale jak widać ze skutkiem nijakim, bo Wilniucy swój rozum mają, marionetek nie słuchają i przekupić się nie dają.

  2. Francis mówi:

    30 osobowa Rada ZPL jeszcze przed półtora rokiem otrzymała całą informację o czepianiu się i naciskach fundacji kierowanej przez Falkowskiego do Związku Polaków i stwierdziła, że wszystkie wydatki są prowadzone zgodnie z księgowością i fakturami, komisja rewizyjna potwierdziła prawidłowość. Falkowski też wie o tym, ale że ma rolę pajaca i marionetki to szuka dziury w całym.

  3. Mir mówi:

    Zaczęło się to prawdopodobnie właściwe uderzenie przez partię rządzącą w Polaków na Wileńszczyźnie mające doprowadzić do podzielenia i rozbicia, jak ma to miejsce na tzw. ukrainie i Białorusi. Polacy na Wileńszczyźnie są przez tę partię jak i jej organy medialne postrzegane jako ci, którzy stają na drodze do “dobrych” relacji polsko- litewskich, a także jako społeczność pod wpływem “rosyjskim”.
    Apeluję do Związku Polaków, a także do Akcji Wyborczej Polaków o niepoddawanie się szantażowi i presji warszawskiemu rządowi. Nikt nie ma prawa, oprócz samych Polaków z Wileńszczyzny, wybierać swoich przedstawicieli, kierunków działania i sposobów wykonywania swoich obowiązków.
    Łapy precz od wileńskich Polaków!

  4. Robert Kieniewicz mówi:

    Brawo!!! Gratuluję Panie Prezesie!!! Bardzo dobrze że nie ugiął się Pan przed haniebnym szantażem ambasador Doroszewskiej, to skandal, co ona uczyniła. Pan jest Prezesem niezależnego Związku Polaków na Litwie i wynik głosowania na zjeździe pokazał, że wszyscy stoimy za Panem murem, bo nie było ani jednego głosu sprzeciwu, Pan jest też posłem RL i ma immunitet parlamentarny, dlatego działania ambasador to podwójny skandal i wstyd, że taka osoba kompromituje Rzeczpospolitą i samą siebie, jeśli pani ambasador ma honor to po tym co zrobiła powinna podać się do dymisji. A ZW, które atakuje ZPL to antypolskie dno!!! Dobrze,że Polacy na Litwie dali odpór antypolskiej nagonce gidroyciowców, których celem jest zniszczenie polskości na Kresach. Jeszcze Kresy i Polskość nie zginęła póki my żyjemy!!!

  5. prośba do ZPL mówi:

    Jeśli są zarzuty, to należy je spokojnie wyjaśnić. Jeśli fundacja “Pomoc Polakom na Wschodzie” i PiS tak naprawdę działają na niekorzyść Polaków i zwalczają polskość, to trzeba to nagłośnić. Polacy w 3RP w pełni popierają Polaków na Wschodzie, ale żyją w nieświadomości i wciąż wierzą, że PiS to polscy patrioci. Dlatego potrzebna jest rzetelna informacja!

    A teraz uwaga: w radzie Fundacji jest na przykład Jerzy Targalski, były członek promoskiewskiej partii komunistycznej PZPR…

  6. max mówi:

    zaraz komucha do siupy wsadzą 😀

  7. Ala mówi:

    myślę, ze trzeba rozgonić to całe postkomustyczne towarzycho ze Związku Polaków na Litwie. Nic toto nie robi a wrecz szkodzi Polakom. Dawno pora na zmiany.

  8. Maur mówi:

    To jest klasyczne bla bla bla. Czyli blamaż.
    Musi być konkretny zarzut. Musi być wskazany sposób defraudacji środków publicznych, ich skala i w ten sposób wykazana szkoda.
    Na razie wygląda to na zwykłe pomówienie i dorabianie ideologii na siłę.
    No ale jak w tej fundacji jest Przełomiec niezdolna do odróżnienia Polonii od Polaków autochtonów to równie dobrze można przyjąć, że cały zarząd fundacji wraz z jej radą nie mają pojęcia czemu mają służyć. Poza własnymi beneficjami na koszt polskiego podatnika.

  9. Maur mówi:

    Tu skład fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie:
    1. Jan Dziedziczak | Przewodniczący Rady
    2. Janina Sagatowska | Wiceprzewodnicząca Rady
    3. Michał Dworczyk
    4. Adam Kwiatkowski
    5. Krystyna Lachowicz
    6. Jan Malicki
    7. Bogusław Nizieński
    8. Andrzej Papierz
    9. Maria Przełomiec | Sekretarz Rady Fundacji
    10. Anna Schmidt-Rodziewicz
    11. Ks. Zbigniew Stefaniak
    12. Jerzy Targalski
    13. Jan Żaryn

    Zarząd Fundacji
    1. Mikołaj Falkowski Prezes Zarządu Fundacji m.falkowski@pol.org.pl +48 22 628 55 57
    2. Joanna Zając Wiceprezes Zarządu Fundacji j.zajac@pol.org.pl +48 22 628 55 57
    3. Rafał Dzięciołowski Wiceprezes Zarządu Fundacjir.dzieciolowski@pol.org.pl +48 22 628 55 57

  10. Michał Kleczkowski mówi:

    Strasznie dziwne podejście do sprawy… . Pan Mackiewicz jako Prezes ZPL musi podpisywać wszystkie dokumenty dofinansowania z Polski. Jak ktoś nie rozliczył wcale czy źle rozliczył dofinansowanie jakiejś konkretnej imprezy czy akcji – to sprawdzić te konkretne zarzuty, wyjaśnić w Wilnie i dać odpowiedź do Fundacji, Wspólnoty, Senatu czy jeszcze gdzieś skąd było otrzymane dofinansowanie. Jeżeli nie ma dokumentów potwierdzających wydatki – rozmawiać z konkretną odpowiedzialną osobą za te dokumenty. Jak winna – wyciągnąć wnioski co do tej osoby, a jak złośliwie nie rozliczyła – podać ją do litewskiej prokuratury. Jak nie chce się wyjaśnić to w PL. Fundacja wydziela pieniądze (z zapłaconych podatków obywateli RP) przekazane przez Senat RP na konkretne cele . I MUSI wymagać by te pieniądze były rozliczone zgodnie z prawem RP. Teraz w Polsce wzięli się za wszystkich kradnących pieniądze POLAKÓW. Jeżeli nie masz dokumentów potwierdzających wydanie pieniędzy na właśnie ten cel na jaki były przeznaczone pieniądze – to URZĄD SKARBOWY liczy że je sobie “przyswoiłeś” – ukradłeś. I nie ważne w PL to, w LT czy Argentynie. Fundacja jest odpowiedzialna przed Senatem RP. I nic dziwnego że mają jakieś pretensje jak im księgowość Senatu nie uznaje rozliczeń. Nikt nie chce jako złodziej czy łapówkarz stracić pracę.

  11. Anonymous mówi:

    Pan Mackiewicz powinien pojechać do Warszawy, zapoznać się z dokumentami przedstawionymi przez prokuraturę, wrócić i wyjaśnić to w ZPL, a nie obwiniać SENAT RP w antypolskości… PARANOJA.

  12. Przechodzien mówi:

    Do tej osoby co wylewa brudy na Pana Jerzego Targalskiego – kim jestes, ze uwazasz, iz mozesz lac brudy na osoby zasluzone, o Targalskim:
    “Od września 1976, czyli od samego początku istnienia tej organizacji, współpracował z Komitetem Obrony Robotników, a następnie z Komitetem Samoobrony Społecznej „KOR”. Uczestniczył w zbiórce pieniędzy dla osób represjonowanych, był kolporterem niezależnych pism: „Komunikatu” KOR/KSS „KOR”, „Biuletynu Informacyjnego” KOR/KSS „KOR” i „Głosu”. Został wówczas zwolniony z pracy na UW. W latach 1979-1980 był współpracownikiem „Głosu”, gdzie od 1980 prowadził dział „Kronika wschodnia”, a następnie (1980-1981) był szefem redakcji wschodniej w Wydawnictwie „Krąg”. Przywrócony do pracy, został w 1980 członkiem NSZZ „Solidarność” na Wydziale Historycznym UW. W 1981 był założycielem i do 1983 redaktorem podziemnego dwumiesięcznika „Obóz”.
    Po wprowadzeniu stanu wojennego ukrywał się i do 1983 działał w podziemiu. W styczniu 1982 był twórcą podziemnego pisma „Fakty”, które redagował do maja 1982. Był współtwórcą podziemnego czasopisma „Niepodległość” i do 1984 jego szefem i redaktorem (pod pseudonimem Józef Darski), a także publicystą. W latach 1982-1984 był członkiem Komitetu Wykonawczego podziemnej organizacji Liberalno-Demokratyczna Partia „Niepodległość”.
    Od marca 1984 do 1997 przebywał na emigracji we Francji. Był współpracownikiem najważniejszych emigracyjnych czasopism, „Kontaktu”, gdzie w latach 1984-1987 prowadził dział „Z obozu” (zajmując się tematyką państw podporządkowanych Związkowi Sowieckiemu), i paryskiej „Kultury” (dla której pisał kronikę ukraińską, białoruską i litewską). Był także, w latach 1987-1988, współpracownikiem Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, dla której pisał audycje „U naszych sąsiadów”. Został stamtąd zwolniony za to, że w „Kulturze” opublikował informację o strajkach w Polsce z zaznaczeniem fragmentów, które przed emisją jego audycji ocenzurował ówczesny szef rozgłośni Marek Łatyński. W 1986 był pomysłodawcą, a następnie korespondentem zagranicznym wydawanego w Polsce czasopisma podziemnego „Orientacja na Prawo”.
    Był także współpracownikiem kwartalnika politycznego „Uncaptive Minds”. W 1989, w okresie zainteresowania na Zachodzie Europą Środkowo-Wschodnią, zajmował się tłumaczeniami, m.in. dla opiniotwórczego włoskiego dziennika „La Stampa”.
    Przez lata, od 20 kwietnia 1978 do 15 czerwca 1989, był kontrolowany przez SB, najpierw był to Kwestionariusz Ewidencyjny pod kryptonimem „Jurek”; później – Sprawy Operacyjnego Rozpracowania pod kryptonimami: kolejno, „Zecer”, „Targ”, „Głos” i „Antyk”.”

    Co do meritum problemu – jesli sa jakies podejrzenia o machlojki, czlowiek z honorem podaje sie do dymisji i czeka na wyjasnienie sprawy lub szuka uniewinnienia droga sadowa…

    .. niestety tak jak pisal Lenin, jest taka kategoria ludzi “pozyteczni durnie”… z wielkim ubolewaniem trzeba przyznac, ze sa to osoby ktore ponownie wybraly (niemalze jak Brezniewa) na prezesa ZPL Mackiewicza… No tak Mackiewicz Was uszczesliwi!

  13. Dworzak mówi:

    To nagle wychodzi, że Fundacja taka jest hojna by po jakimś czasie móc szantażować i domagać się wsadzania własnych ludzi?

    Grabarze Kresów a nazwiska z Fundacji same antykresowe i proukraińskie

  14. W.Litwin mówi:

    Wyście chyba powariowali z tym lizusostwem i włażeniem w tyłek Doroszewskiej i Falkowskiemu. Oni są tu od pomocy, a nie od intryg, szantażu i ustawiania sobie związku czy jego rozbijania!
    Co najlepiej by było gdyby prezesem był ktoś kto nie upomni się o polskie sprawy, problemy, o dyskryminację czy polskie szkolnictwo? Co takiego zrobiła Doroszewska odkąd tu jest? Że kwiaty wręcza?

  15. Mir mówi:

    Insynuacje tej fundacji względem polskiej organizacji i jej demokratycznie wybranego prezesa są tyle warte co te brednie płynące z ust byłego działacza PZPR Targalskiego i innej zaciekłej przeciwniczce Polaków na Wileńszczyźnie M. Przełomiec. Ta ambasador Doroszewska to i z wyglądu jak założy ten kapelusz to wygląda jak troll. Z giedroyciowcami nie było, nie ma i nie może być żadnego porozumienia. Oni zawsze będą działać na szkodę Polaków na Kresach kosztem ich urojonej współpracy i przyjaźni z szaulisami i banderowcami

  16. KReator mówi:

    Zdrada Kresów – czy wierzycie, że to wszystko przypadek? Manipulacje, kłamstwa – to zamach na poslkie społeczeństwo i ich przedstawicieli. Dziesiątki artykułów, przygotowane oświadczenia i wykaz kasy przekazywanej na Litwę? Tylko kto dostaje tę kasę? Okińczyc i jego klubik. Chcą następne organizacje, bo mniej będzie pieniędzy na realne działania, a nie dyskusje przy szabasowych świecach, ewentualnie w masońskich lożach.

  17. do Przechodzien mówi:

    Mówienie prawdy nie jest wylewaniem brudów, chyba że dla radzieckich propagandzistów. Targalski należał do promoskiewskiej partii komunistycznej i to jest fakt. Pokaż podanie Targalskiego o przyjęcie do PZPR, dopiero będzie ciekawie…
    Te jego śmieszne “zasługi” nic nie znaczą, bo nie było pełnej lustracji i nie wiemy jak naprawdę było.
    Obecnie Targalski to wielki fan polonofobicznej Ukrainy i Litwy. Chwali go np. polonofob-banderowiec Wiatrowycz. Nigdy (nigdy !) nie słyszałem, żeby Targalski bronił Polaków na Wschodzie, za to często występuje przeciwko nim, co jest korzystne m.in. dla Rosji.

    PS. Piszesz, że “jesli sa jakies podejrzenia o machlojki, czlowiek z honorem (…) szuka uniewinnienia droga sadowa”. Chcę Cię poinformować, że w krajach cywilizowanych człowiek jest niewinny dopóki nie udowodni mu się winy. Co innego w Związku Radzieckim, którego wielkim fanem był Targalski.

  18. Przechodzien mówi:

    Wszystko, co piszesz czlowieku, jest chore.
    Jak juz tak przyczepiles sie do Targalskiego, to znaczy, ze jestes albo resortowy dzieciuch albo postkomunista albo ruski troll. Oto cytat z wikipedii: ” W latach 1974–1979 należał do PZPR, wystąpił z niej w 1979, gdy doszło do napadów bojówek działaczy Socjalistycznego Związku Studentów Polskich i Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej na wykłady opozycyjnego Towarzystwa Kursów Naukowych, przekazującego nieocenzurowaną wiedzę z zakresu: historii, socjologii, ekonomii, literaturoznawstwa.”… piszesz, ze nie wiemy jak na prawde bylo, TO KLAMSTWO, wiemy jak na prawde bylo i wiedza to zwlaszcza dobrze Polacy zamieszkali na Litwie
    Po drugie, ciagle piszesz o obronie Polakow na Kresach. Polacy na Kresach obecnie maja sie dosc dobrze, choc przezyli czasy nawet czasem straszne. Na pewno sytuacji “Polakow na Kresach” nie poprawi sie jesli beda skloceni z Litwinami, Ukraincami, Bialorusinami, a i Rosjanami.
    Po trzecie cytujac zdanie o machlojkach umyslnie wyrzuciles to co najbardziej istotne, ze jak sa podejrzenia, to na calym swiecie (cywilizowanym) osoba podejrzana o machlojki podaje sie do dymisji – TO BYLO MERITUM tamtego zdania.
    Jako demagog jestes dobry, ale pamietaj, ze czytelnik moze sprawdzic w internecie, czy to ja czy to ty masz racje, dzis nie te czasy, ze mozna kogos zakrzyczec, prawdy nie zakrzyczysz

  19. Maur mówi:

    Zamiast swojego komentarza podaję link do podcastu RM. Wywiad z europosłem Piotrowskim na temat tej hucpy w jakiej bierze udział Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie. Jest tam trochę więcej o tych wydumanych zarzutach wobec ZPL i całej sytuacji.
    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/niezrozumialy-donos-na-zg-zwiazku-polakow-na-litwie/

  20. Mir mówi:

    Towarzysz Targalski, poszukiwacz “ruskich agentów”, który w PRL-u sam był radzieckim agentem. Giedroyciowcy rękami Doroszewskiej chcieli wstawić do Związku Polaków swojego marionetkowego prezesa, ale na szczęście do tego nie doszło. Teraz spróbują utrudnić życie polskim organizacjom wileńskim i dlatego bardzo ważna jest jedność Polaków z Wileńszczyzny.
    Maur, właśnie miałem napisać o prof. Piotrowskim, który powiedział na czym miały polegać te zarzuty wobec M. Mackiewicza i jego rzekomej “defraudacji” pieniędzy

  21. Maur mówi:

    @Mir
    Nie każdy będzie chciał słuchać 8 minut audycji radiowej.
    Warto podać choćby w skrócie.
    Chodzi o nieuznanie w rozliczeniu jednej z faktur w 2017 roku na kwotę 40 000zł. Na fakturze był błąd w dacie i z tego powodu nie została uznana przez Fundację PPnW. Skorygowaną fakturę Fundacja odrzuciła. Wobec tego ZPL cofnął operację rozliczeniową i pieniądze wróciły.
    —————————–
    Maur 31. 05. 1918.

  22. Jan Waszczuk mówi:

    Europoseł Mirosław Piotrowski

    Gość Radia Maryja nie ma wątpliwości, że Związek Polaków na Litwie, który liczy 10 tys. członków, stoi „ością w gardle zarówno władzom litewskim, jak i niektórym kręgom liberalnym w Polsce”.

    – W mojej ocenie jest to brutalna próba podzielenia Polaków na Litwie, która nie udawała się do tej pory władzom litewskim. (…) Nie upoważnia to do tego, aby stawiać tak poważne zarzuty z błahej sprawy. Chodzi o sprawozdanie finansowe, które przekazali przedstawiciele Związku Polaków na Litwie fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie. Okazało się, że pomylono tam daty. Pieniądze pochodzą z Senatu, a ta fundacja finansuje niektóre periodyki polskie tam się ukazujące – dokładnie biuletyn Związku Polaków na Litwie „Nasza Gazeta”. Zakwestionowano kwotę 40 tys. zł., która natychmiast została zwrócona. Środki finansowe nie wchodzą tutaj w grę, gdyż są one uregulowane, natomiast nie pozwolono przedstawicielom związku złożyć korekty, tylko od razu przedłożono sprawę do prokuratury i czekano 1,5 roku, aż odbędą się nowe wybory – tłumaczył Mirosław Piotrowski.

  23. do Dworzaka mówi:

    Napisałeś: “Grabarze Kresów a nazwiska z Fundacji same antykresowe i proukraińskie”. Poniekąd to prawda, że w Fundacji dominują osoby bardzo niechętne Kresom i polskości na Kresach. Ale też w Radzie jest kilku przyzwoitych ludzi, którzy jednak sa zmarginalizowani: to sędzia Nizieński, Sagatowska czy Kwiatkowski. Ale oczywiście wszystkimi sznurkami pociągają inni.

  24. Mir mówi:

    Brawo Wiktor Orban! Tak się powinno prowadzić politykę interesu narodowego

    Viktor Obran, premier Węgier wystosował specjalną notę do Jensa Stoltenberga i szefów państw NATO. Zwraca w niej uwagę na sytuację na Ukrainie i apeluje o rewizję polityki Sojuszu wobec Kijowa. „Na Ukrainie zrodził się niebezpieczny poziom niestabilności, zagrażający sąsiadom.” – przekonuje węgierski szef rządu.
    Mocne oskarżenia pod adresem Ukrainy zostały przedstawione przez Orbana w dokumencie pt. „Memorandum: Inicjatywa mająca na celu ustalenie nowej polityki NATO wobec Ukrainy”. Polityk podkreślał, że Ukraina nie szanuje prawa, nie respektuje praw mniejszości węgierskiej, a przede wszystkim nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań wobec organizacji międzynarodowych.

    „Brak reform połączony z ustawicznymi atakami na prawa mniejszości (…) zrodziły niebezpieczny poziom niestabilności (…) Kijów określił drogę, która prowadzi do pogwałcenia istniejących praw mniejszości.” – podkreśla Viktor Orban w dokumencie.
    „Mimo niespotykanej w przeszłości rangi politycznej i finansowej pomocy dostarczonej przez NATO, UE, MFW, Bank Światowy i dużą grupę państw, rządowi ukraińskiemu brakuje woli politycznej i zdolności do wykonania podstawowych reform reorganizujących system gospodarczy, polityczny i społeczny wymaganych przez międzynarodowych donatorów.” – czytamy dalej.

    Orban podkreśla również, że Ukraina stała się niebezpieczna dla swoich sąsiadów. „W celu zapewnienia stabilności w regionie na wschodniej flance Sojuszu, NATO powinno dostosować politykę wobec Ukrainy do nowych okoliczności” – przekonuje węgierski premier.

    Sam dokument powstał tuż po powołaniu czwartego rządu Viktora Orbána 18 maja 2018 r. Rząd ujawnił, że pracowano nad nim w pierwszej kolejności, ponieważ władze przywiązują do niego dużą wagę. Tłem całego sporu jest przegłosowana jesienią ubiegłego roku ukraińska ustawa oświatowa i incydenty antywęgierskie, do których dochodziło na Zakarpaciu.
    wmeritum.pl

  25. Ada mówi:

    Do przechodzień – jeżeli cytujesz i powołujesz się na wikipedię to jesteś idiotą. WPisy, a zwłaszcza życiorysy polityków są tam czyszczone i uzupełniane niczym w orwellowskim “ministerstwie prawdy”. Tubą medialną tego ministerstwa na litwie jest ZW.

  26. Anonymous mówi:

    ZW jest zle i zaklamane, a Mackiewicz – to dobre i swiete. Ada, to nie wypada – odpowiem Ci slowami piosenki… Powolalem sie na to co bylo pod reka, ale dokladnie to samo mozesz dowiedziec sie ze stron internetowych Solidarnosci, stanelas po stronie postkomunistycznych trolli, ale to nie uprawnia Ciebie do nazywania kogos idiotami, bo tylko idiota moze przekonywac otoczenie, ze jedynym prezesem podobno 10tysiecznej polskiej organizacji moze byc osoba, ktora podobno ma za soba studia polonistyczne, nie umie poprawnie wypowiedziec sie po polsku. Wsrod 10 tysiecy nie znalazlo sie zadnej kandydatury, ktora umie poprawnie wyslawiac sie po polsku? Jedyny wiceredarktor “Sowieckiej Litwy” jest godzien byc Prezesem Zwiazku Polakow???

  27. wil mówi:

    W mediach polonijnych są informacje że to promotor Falkowskiego wicemister spraw zagranicznych Dziedziczak (już zdymisjonowany) przed zjazdem w 2016 r. Polonii Amerykańskiej w Rzeszowie miał poinformować, że władze Polski życzą sobie odwołania prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej oraz szefa Związki Polaków na Litwie. Świadkowie wspominają, że wielce tym oburzony był śp. Longin Komołowski, ówczesny prezes Stowarzyszenia Wspólnota Polska, wspominany jako serdeczny przyjaciel Wilnian i Wileńszczyzny.
    W głowie się nie mieści, że Dziedziczak jako wicemister SZ mógł coś takiego powiedzieć. Całe szczęście że już został za to zdymisjonowany.

    Czyli wychodzi jednak na to że te wszystkie brudne działania które teraz widzimy w wykonaniu Falkowskiego czy ambasador Doroszewskiej to wykonywanie tamtego zlecenia. Ale pewnie skończy się tak że Falkowski poleci z funkcji tak jak Dziedziczak i dopiero wtedy sytuacja się wyprostuje.

  28. Mir mówi:

    wil, to było wiadome, że pionki bez żadnego autorytetu jak Doroszewska czy Falkowski musieli wykonywać polecenia kogoś bardziej znaczącego. Może tak być jak napisałeś, że to był Dziedziczak. Ciekawe w kontekście chęci odwołania prezesa KPA jest to czy ma to cokolwiek wspólnego z ustawą 447

  29. Dworzak mówi:

    do wil:
    zjazd był we wrześniu 2016 roku, a już w styczniu 2017 “znaleziono” rzekome nieprawidłowości. Tak więc już wtedy ruszyła machina pod tytułem “zmiana prezesa” w myśl zasady daj mi winnego, a paragraf znajdziemy

  30. znalezione w sieci mówi:

    https://youtu.be/cP5KgLvUiZ4

    Czy ja dobrze słyszałam, że po wykryciu pomyłki związek zwrócił całą kwotę???
    Premier Morawiecki albo MSZ powinni chyba do pionu postawić prezesa Falkowskiego za nadużycie swoich kompetencji i haniebne działania na szkodę związku, a także ambasador Doroszewską za spiskowanie razem z KaGieBistą Okińczycem, który jak wszyscy wiedzą działa na szkodę polskiej społeczności od lat.

  31. A.M. mówi:

    Najwidoczniej pan Mikołaj Falkowski czuje się takim gigantem, że prowadzi polskie instytucje do skandalu dyplomatycznego oraz do skłócenia z rodakami z Litwy.
    Na dodatek w obronie Związku Polaków Litwy mocno wystąpiły media z Torunia: Radio Maryja i telewizja Trwam. Dla PiS toruńskie media to ważny sojusznik, dlatego konflikt wywołany przez Falkowskiego musi wywołać określone konsekwencje. Moim zdaniem te konsekwencje w pierwszym rządzie dotkną samego Falkowskiego

  32. Mir mówi:

    Ta dwójka: Falkowski i Doroszewska są nikim. Dostają polecenia z góry i je poddańczo wykonują. Najważniejsze to nie ulec szantażystom i nie dać się podzielić

  33. Ali mówi:

    Żałosna polityka Targalskiego, Przełomiec i im podobnych. Za wszelką cenę chcą zadowolić Litwinów, bo niby razem z nimi będą budowali Międzymorze. Idea piękna, ale na początek należy zapytać, czy tylko Polsce zależy na Międzymorzu ? A może maleńka Litwa, o wiele bardziej zagrożona ze Wschodu ( jak by nie patrzeć dawna republika sowiecka), ma większy od nas interes w budowaniu Międzymorza ? Czy polski rząd powinien porzucać Polaków z Wileńszczyzny za cenę przyszłego, bardzo niepewnego sojuszu ? Zdradzać wileńskich Polaków za darmo, za jakieś mgliste obietnice cwanych szaulisów, którzy do tej pory nie byli łaskawi zrealizować żadnego postulatu polskiej mniejszości ? Gdzie rozum, gdzie doświadczenie historyczne ?
    Być może chodzi nie tyle o Międzymorze co o ewentualne zablokowanie przez Litwę procedury uruchamiania przez Komisje Europejska procedury osławionego art.7, wymierzoną w Polskę ? Być może o to właśnie chodzi, ale kto sprawdzi dzisiaj, czy Litwa w razie czego rzeczywiście wywiąże się z obietnic ? Moim zdaniem, gdy przyjdzie co do czego, Litwini grzecznie posłuchają Niemców i zagłosują jak się Berlinowi spodoba. Mało to razy obiecywali Polakom załatwienie sprawy pisowni nazwisk, dwujęzycznych napisów itd. ? Zawarli z Polska umowę w roku 1994, potem obiecywał konserwatysta Kubilius, obietnice składał nastepnie postkomunista Butkevicius. I kiedy to zrealizowano ?

  34. VPI mówi:

    A tak powiedział absolwent polonistyki : działam w imieniu polskiej polskości i chier tam….

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.