2
Polityk może mówić prawdę w oczy?!

W dzisiejszym wydaniu prezentujemy wywiad z premierem Litwy, Sauliusem Skvernelisem. Niby żaden news, bo ileż to mieliśmy wywiadów — ba, nawet z odwiedzającym nas kiedyś pierwszym szefem Unijnego Parlamentu, Patem Coxem — ale ta rozmowa jest szczególna w odbiciu krzywego zwierciadła litewskich — przynajmniej — polityków.

Nie wiem, ilu obywateli będzie głosowało na tego prawdopodobnego kandydata na prezydenta — choć podobno stawki na jego zwycięstwo w totalizatorach są duże — ale wiem jedno, że za swoją szczerość wart jest szacunku.

O co konkretnie chodzi? Po pierwsze — tragedia pod Smoleńskiem. Skvernelis konkretnie mówi, że jest nie do zrozumienia, że Rosja nie zwraca wraku samolotu. Dotychczas nie pamiętam, żeby jakiś nasz polityk wyraźnie to powiedział.

Po drugie — tabliczki na domach w języku polskim. Jemu to też nie przeszkadza, bo to przecież jest własność prywatna i można choć po chińsku nazwać swoją ulicę — no nie?

A po trzecie — nie podoba mi się oczywiście, że mówi, że polskie wersje nazwisk są możliwe tylko na drugiej stronie paszportu. Tyle lat walki — pardon — starań o prawa Polaków do tożsamości poszły na marne? Zgadza się premier na używanie całego alfabetu łacińskiego, włącznie z — wnerwiającym narodowców „w” — ale więcej nic.

I co tu powiedzieć? Że wystarczy spojrzeć do dzienników szkolnych i zobaczyć, ile jest nazwisk polskich z litewskimi końcówkami? Prawda jest taka, że rodzice swoim dzieciom chcą po prostu zapewnić „normalny” start w życie zawodowe. Oczywiście, to nie oznacza, że mądry Polak nie znajdzie dobrej pracy, ale to jest robione na zasadzie, aby nie trafić na jakiegoś pracodawcę polakofoba.

Z drugiej strony — Polacy emigrujący do Ameryki starali się swoje nazwiska „znormalizować” fonetycznie, żeby nie zakrztusił się czytający w paszporcie — „Chrząszczowrzeski?”.
Ale przecież my — Polacy na Wileńszczyźnie — w końcu jesteśmy u siebie, na Litwie, nie od 10 lat?

 

2 odpowiedzi to Polityk może mówić prawdę w oczy?!

  1. Wereszko mówi:

    Taaaak, ten Saulius Skvernialis to taki sam “przyjaciel” Polaków jak Żydzi Sz. Weiss i J. Daniels. Niby przyjaciele (w drobnych sprawach) ale jak przychodzi do najważniejszych, to STOP!
    Lietuvisy, nie tylko oni, chorzy są na chorobę psychiczną pt. antypolonizm. Taka jest prawda! Premier, prezydent Polski ględzą coś o zwalczaniu antysemityzmu w Polsce. Nie zająkną się o zwalczaniu ANTYPOLONIZMU w Polsce i poza Polską.

  2. Litwin mówi:

    “tabliczki na domach w języku polskim. Jemu to też nie przeszkadza, bo to przecież jest własność prywatna i można choć po chińsku nazwać swoją ulicę — no nie?”

    Polska:
    Zgodnie z ustawą o mniejszościach narodowych i etnicznych dodatkowe nazwy w językach mniejszości można wprowadzać dla ulic i placów wyłącznie w gminach, w których mniejszość, w której języku ma być ustanowiona nazwa, stanowi co najmniej 20% mieszkańców, a fakt takiego wprowadzenia musi być zaakceptowany przez MSWiA poprzez wpisanie gminy do „Rejestru gmin, na obszarze których używane są dodatkowe nazwy ulic”[20]. Pomimo, że obecnie rejestr nie zawiera żadnego wpisu.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.