45
Oświadczenie Klubu „Gazety Polskiej” w Wilnie w sprawie zagrożeń dla polskiej racji stanu na Litwie

Znaczenie Rzeczypospolitej Polskiej wzrasta na arenie międzynarodowej, nie sposób nie dostrzegać polskich sukcesów gospodarczych, a także zacieśniania współpracy Polski z USA, oraz poprawy relacji polsko-litewskich i przygotowywania się do realizacji wspólnych projektów gospodarczych, infrastrukturalnych i energetycznych.

Sukcesy Polski jako lidera w integracji regionu i wzrost jej konkurencyjności ekonomicznej, oznaczają jednak wejście w konflikt z krajami, których interesy odwiecznie są sprzeczne z naszymi.
Jako Polacy na Litwie, dążymy od lat do rozwiązania licznych problemów: odzyskania zagrabionych przez sowietów nieruchomości, zachowania i rozwoju oświaty w języku polskim, braku poprawnej pisowni polskich nazwisk w dokumentach litewskich oraz uzyskania takich praw językowych, jakie ma mniejszość litewska w Polsce. Poważną niedogonością jest wymóg przekroczenia pięcioprocentowego progu wyborczego — mniejszości narodowe w Polsce są zaś z niego zwolnione. Zdajemy sobie sprawę, że do rozwiązania tych kwestii potrzebne są dobre relacje polsko- litewskie — i cieszymy się, że następuje również na tym polu polepszenie.

W ostatnim czasie obserwujemy jednak próby skłócenia Polaków za granicą i Polonii nie tylko z krajami zamieszkania, ale i z instytucjami Państwa Polskiego. Jednym takim przykładem są wydarzenia w Jersey City. Drugim — wybory prezesa Związku Polaków na Litwie, które odbyły się w cieniu wezwania prezesa Michała Mackiewicza do prokuratury w charakterze podejrzanego o działanie na szkodę skarbu Państwa Polskiego, a podczas których padły obelgi w kierunku przedstawicieli Państwa Polskiego. Od tego czasu nastąpiły wysyp publicznych oskarżeń, dezinformacji oraz kampania trollingu internetowego, w którą zaangażowane są być może rosyjskie fermy trolli. Do sprawy zostały też wciągnięte obcojęzyczne media.
Ten konflikt zostanie z pewnością wykorzystany przez wrogie nam siły, co w naszej historii niejednokrotnie się zdarzało. Nigdy wciąganie obcych w wewnątrzpolskie sprawy nie kończyło się dobrze.
Mamy świadomość, że do skłócania wykorzystywani są zarówno działacze polonijni, jak też politycy w Polsce, nie zawsze o tym mający świadomość. Apelujemy przeto o wstrzemięźliwość w wygłaszaniu osądów, a do prokuratury — by dochodzenie ws. możliwych nadużyć finansowych toczyło się maksymalnie jawnie i przejrzyście, co zamknie drogę niedomówieniom i domysłom. Polska jest praworządnym państwem prawa i jego instytucje powinny tak być traktowane, a Polacy spoza kraju powinni z nimi w dobrej wierze współpracować. Za niedopuszczalne uważamy obelgi w stosunku do Marszałka Senatu RP Stanisława Karczewskiego, Ambasador RP w Wilnie Urszuli Doroszewskiej, pracowników MSZ RP oraz Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” z prezesem Mikołajem Falkowskim na czele, działających zgodnie z literą prawa. Nie zgadzamy się na atakowanie przedstawicieli Państwa Polskiego za to, że wykonują swoje obowiązki.
W czasach szczególnie niespokojnych apelujemy o pokój, rozwagę i zgodę między Polakami, byśmy nie pozwolili się skłócić naszym wrogom.

45 odpowiedzi to Oświadczenie Klubu „Gazety Polskiej” w Wilnie w sprawie zagrożeń dla polskiej racji stanu na Litwie

  1. kalendarz mówi:

    Kalendarz wydarzeń jest znany.
    Już pół roku przed uderzeniem w ZPL, wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak mówił podczas zjazdu Polonii amerykańskiej w Rzeszowie we wrześniu 2016 roku o odwołaniu prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej oraz prezesa Związki Polaków na Litwie.
    Czyli nastąpiło planowanie, a potem ruszyło szukanie haków.

  2. wil mówi:

    Słów kilka na temat “zagrożenia dla polskiej racji stanu na Litwie”.
    Zauważmy najpierw, kto wszczął całe to zamieszanie.
    Postacią kluczową jest tu M.Falkowski. To jego min. Dziedziczak postawił na czele fundacji rozdzielającej środki na cele polonijne.
    Awantura, wcześniej przygotowywana, a oficjalnie wytoczona zaledwie kilka dni przed zjazdem wyborczym ZPL, w zamierzeniu miała spowodować rezygnację dotychczasowego prezesa z kandydowania na kolejną kadencję.
    Temu celowi służyło kilka kroków: pismo z prokuratury warszawskiej po donosie od fundacji, objazd Falkowskiego po delegatach na zjazd ZPL i nakłanianie do niegłosowania na prezesa, spotkanie ambasador i jej “propozycja” dla prezesa zaledwie w przeddzień zjazdu. Wszystkie te kroki były niewątpliwym nadużyciem i nie powinny mieć miejsca.
    Zapewne oczekiwano, że prezes ZPL ulegnie i zrezygnuje, a wtedy cel postawiony przez min. Dziedziczaka we wrześniu 2016 zostanie zrealizowany. Jednak ku zaskoczeniu inspiratorów tej intrygi M.Mackiewicz zachował się godnie i nie ugiął się pod tymi naciskami.
    To M.Falkowski złożył donos na ZPL do prokuratury, zainspirował działanie ambasador RP na Litwie, a także sam aktywnie włączył się w próbę odwołania prezesa ZPL.
    Takie działania faktycznie mogą być wykorzystane przez tych, którym zależy na skłóceniu Polaków. Winni takiego stanu rzeczy niewątpliwie powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności.

  3. pytanie mówi:

    Czy pan Zygmunt Klonowski i jego czteroosobowy Klub „Gazety Polskiej” w Wilnie naprawdę uważają, że “działaniem zgonie z literą prawa” jest:
    – jeżdżenie Falkowskiego po rejonach i namawianie delegatów na zjazd Związku aby nie głosowali na Mackiewicza
    – ultimatum postawione prezesowi demokratycznej organizacji przez Ambasador
    – wezwanie od polskiej prokuratury z pominięciem drogi właściwej dla spraw międzynarodowych i bez uwzględnienia immunitetu posła na sejm Republiki Litewskiej
    – spotkania Falkowskiego z członkiem rządu litewskiego i rozmowy na temat oświaty z pominięciem polskich organizacji
    – wpływanie Falkowskiego na samorządowców Lublina aby zrezygnowali z wręczenia medalu prezesowi największej polskiej organizacji na Litwie….???

  4. czarek mówi:

    Te oswiadczenie to belkot , groch z kapusta ,pomieszanie z poplataniem . Jedyne co zrozumialem z tego to : ” istnieje zagrozenie dla nas Polakow , wrog jest odwieczny , zawsze ten sam ,my jestesmy dobrzy – oni zli . Autor pisze ze ” ktos probuje skłócic Polakow “. Jaki cel chce osiagnac powyszy tekst ?.

  5. tak uważam mówi:

    Tak naprawdę jedyną osobą mocno sponiewieraną przez te wszystkie gierki jest Michał Mackiewicz, postać zasłużona dla polskości na Litwie, aktywny społecznik i polityk, przez wiele lat stojący na czele ZPL, postać uczciwa i o wielkim autorytecie i niewątpliwych sukcesach. Teraz ktoś bezczelnie usiłuje go zmieszać z błotem.

  6. Jan mówi:

    Zdumiewające jest to oświadczenie. Rozumiem że Klub GP lubi od czasu do czasu przypomnieć o swoim skromnym istnieniu i wykorzystuje do tego głośne sytuacje, ale tu faktycznie jest sam bełkot, mgliste przypuszczenia, zwyczajowe straszenie itp. Tylko faktów brak.

  7. hm mówi:

    czy zginęła choć jedna złotówka?…

  8. W.Litwin mówi:

    Jeden klubik, teraz drugi klubik – oba ciała zajmują raptem dwie kanapy.

    Proszę napisać wprost. Ile pieniędzy zginęło? Ile stracił skarb państwa? Przepisujecie głupstwa, a jedynym zagrożeniem (wiem, brzmi śmiesznie, bo startujący z klubików mają poparcie 0,000001%) jesteście wy, którzy podejmujecie przy każdych wyborach ataki na organizację, którą popiera polska społeczność na Litwie. I to was boli, bo przez taką sytuację nie możecie realizować swoich (lub obcych) interesów.

  9. Dworzak mówi:

    Moim zdaniem największym zagrożeniem jest chowanie lustracji pod dywan. Polska partia chciała lustracji, a o dziwo zdjęto ją w dniu, w którym mnóstwo podejrzanych o agenturę miało przemawiać z mównicy Seimasowej. Zagrożeniem jest osoba, która ma w posiadaniu media, więc może dowolnie sterować opinią publiczną, która korzysta z środków finansowych z Polski, a właściciel Okińczyc jest podejrzany o bycie agentem KGB!!! To jest realne zagrożenie, bo nikt nie wie czyim interesom on służy! Na pewno nie polskim

  10. Mateusz M. mówi:

    “Za niedopuszczalne uważamy obelgi w stosunku do Marszałka Senatu RP Stanisława Karczewskiego, Ambasador RP w Wilnie Urszuli Doroszewskiej, pracowników MSZ RP oraz Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” z prezesem Mikołajem Falkowskim na czele, działających zgodnie z literą prawa. Nie zgadzamy się na atakowanie przedstawicieli Państwa Polskiego za to, że wykonują swoje obowiązki.”

    Drogi Kurierze, jeżeli za obowiązek uważasz:
    – wpływanie na członków niezależnego i suwerennego Związku Polaków,
    – wydzwanianie po urzędnikach państwowych celem wstrzymania odznaczeń,
    – rozmowy prezesa fundacji, a więc nie członka rządu z ministrem obcego państwo odnośnie kształtu edukacji mniejszości narodowych w dodatku z pominięciem polskich organizacji,
    – brak rzetelności, obiektywizmu i konsekwencji w ściganiu nieprawidłowości (pamiętna sprawa z nielegalnym finansowaniem mediów komercyjnych – vide ZW

    to należy się zastanowić drogi Kurierze quo vadis?

  11. Mir mówi:

    Najwyższa pora, żeby orzeł używany przez GP zamiast krzyża miał gwiazdę Dawida. W oświadczeniu napisane jest, że ktoś chce skłócić polską i polonijną społeczność, i, że to są odwieczni wrogowie. Ciekawe, że klub GP tak ostro napisał o rządzie warszawskim, który jak się teraz okazuje planował od jakiegoś czasu przejęcie osobistej kontroli nad amerykańską Polonią i wileńskim Związkiem Polaków. Fermy rządowych giedroyciowców skutecznie rozbiły Polaków na tzw. ukrainie, Bialorusi, a teraz próbowały zrobić to na Wileńszczyźnie i USA. Nie zdziwiłbym się, gdyby “dobre” relacje polsko- litewskie w wykonaniu rządu w Warszawie były równoległe z dalszą dyskryminacją Polaków przez litwinów na Wileńszczyźnie. Sytuacja z Jersey City, ale i antypolską ustawą 447 pokazały że osamotniona Polonia walczyła o polskie sprawy, a podobno polski rząd sam nic nie zrobił, tylko przeszkadzał tym, którzy próbowali zapobiec zlikwidowaniu pomnika, i powstaniu bezprawnej ustawy o roszczeniach żydowskich względem Polski. Ta grupa rozbijaczy polskich organizacji zasłużyła na wylot z zajmowanych stanowisk, a nie na obronę ich szkodliwej działalności

  12. R.W. mówi:

    Zapewne KW liczy na przychylność Falkowskiego który stoi na czele fundacji dzielącej pieniądze. Tylko tak można wytłumaczyć ten wazeliniarski tekst.

  13. gool mówi:

    Najwyraźniej Falkowski się zakiwał i wpakował samobója. Czas na prześwietlenie działalności Fundacji “Pomoc Polakom na Wschodzie”, rozdzielania kwot poszczególnym podmiotom, kosztom własnym zarządu itd.

  14. Dudak mówi:

    Zgadzam się z Mir – Polacy ze swymi problemami są KOMUŚ niewygodni .O tym też pisałem.Chcę jednak zapytać was tu wszystkich,czy nie byłoby lepiej dla społeczności polskiej na Litwie,gdyby istniała ograniczona ilość kadencji dla dyrektorów,prezesów organizacji polskich oraz merów w “polskich” samorządach ? Czy nie mamy innych dostojnych ludzi ? A to – według mnie – im dłużej człowiek zasiada na dość wysokim stanowisku,tym więcej pokus ma przed sobą. Nie chciałem tu nic złego powiedzieć o M.M.,bo nie znam tej sprawy dogłębnie,tylko w ogóle.

  15. wielki brat mówi:

    Dudak, wypisujesz jakieś herezje! Chcesz ograniczyć prawa naszych Liderów do demokratycznego wyboru, ograniczyć ilość kadencji, przecież zasługi ich w obaleniu komuny nie podlegają wątpliwości. Musieli od wewnącz rozwalać ustrój. Mackiewicz walczył w Moskwie w samym centrum komunistycznej partyji, Kwiatkowskij w rajono, Tomaszewski w szkole głosił prawdę o Katyniu. A ty niewdzięczny chcesz ograniczać Ich “prawa”, przecież im się należy.

  16. zwalczanie polskości jest korzystne dla Rosji mówi:

    “Gazeta Polskojęzyczna” jak zwykle uprawia propagandę i udaje polskich patriotów. Jaki wzrost znaczenia na arenie międzynarodowej i jakie polepszenie relacji z Litwą, skoro Polacy nadal są traktowani gorzej niż Litwini? Litwa otrzymuje od Polski wszystko, ale Polska nie otrzymuje od Litwy prawie niczego. Walka z polskością na Litwie to stara rosyjska/radziecka tradycja, kontynuowana przez Litwę i teraz przez “patriotów” z PiSu. PiS i “Gazeta Polskojęzyczna” mają usta pełne frazesów, ale tak naprawdę tylko udają, że coś robią. A skoro tak, to może sami reprezentują lobby rosyjskie/radzieckie i tak naprawdę walczą z polskością?
    Dodatkowo teraz widzimy, że marzy im się radziecka cenzura i zakaz krytykowania rządu oraz fundacji, w której zasiada m.in. były członek promoskiewskiej (!) partii komunistycznej PZPR o nazwisku Targalski.

    Dbanie o “skarb Państwa Polskiego” to zwykła bajka dla naiwnych. Przecież PiS daje MILIARDY złotych oligarchicznej-polonofobicznej Ukrainie wbrew woli polskich podatników i jakoś GP nie protestuje. Po prostu chcą zniszczyć skuteczną polską organizację pod byle pretekstem, tak żeby przegrała następne wybory. Putin zadowolony z PiSu, GP, a także z Litwy, która dyskryminuje Polaków i dyskryminowała (nadal dyskryminuje?) Orlen.

  17. OKO mówi:

    Czy przeoczyłem jakiś tekst Klubu Gazety Polskiej w Wilnie o konieczności lustracji i ujawnieniu dawnych oraz obecnych agentów KGB oraz obecnej saugumy?
    Jak tropić paskudników to tam, gdzie naprawdę się ulokowali i mogą poczynić prawdziwe szkody, w tym działać w interesie obcych państw.

  18. Antoni mówi:

    Do politycznych działań przeciwko ZPL wykorzystano też prokuraturę. Wzywając prezesa ZPL do Warszawy prokuratura naruszyła polskie przepisy krajowe oraz międzynarodowe. Pan Mackiewicz jest obywatelem Litwy (choć jak podkreśla: kocha Polskę!), a także jest posłem Sejmu Litwy w związku z czym jest objęty immunitetem. Czy prokurator o tym nie wiedział? Wątpliwe, skoro sprawa trwa od półtora roku. Nawet nie pytam, czy prokurator zna prawo… Czyli mamy do czynienia z zamówieniem politycznym i tzw. polowaniem na czarownice. A całe działania przyspieszono w obliczu zjazdu wyborczego ZPL, bo przecież chodziło o utrącenie kandydatury prezesa Mackiewicza. To oburzające, że inspiratorzy akcji przeciw ZPL do swych działań wykorzystali także wymiar sprawiedliwości, a wyszła z tego zupełna kompromitacja.

  19. Maur mówi:

    Racja stanu Polski, w rozumieniu red.nacz. GP Sakiewicza, jest biegunowo odmienna od jej rozumienia przez Polaków. Niezaleznie gdzie są rozsiani po świecie, Polacy dążą do jedności z Macierzą. Im leży na sercu dobro Polski nie mniej niż dorbro własne. W swojej masie nie mogą się mylić i nie należy kusić się na pouczanie ich z pozycji besserwisera. W tej sprawie rzecz już została opisana wystarczająco. Teraz czas na konsekwencje dyscyplinarne wśród polskich urzędników próbujących urządzać kolejną hucpę z Polakami za granicą.
    ———————————————-
    Warto być świadomym pewnych faktów. Państwa takie jak np. Lietuva są tworem sztucznym a ich jedyny sens istnienia to utrzymywanie napiętych stosunków z sąsiadami. Patrząc z geopolitycznego punktu widzenia. Łatwo je przekazać w jedną lub drugą stronę, łatwo je wykorzystywać do kreowania i eksalowania napięć, łatwo obsadzić jej administrację dowolną agenturą i w konsekwencji łatwo nimi sterować.
    To nie jest moje wymyślone zdanie. To wnioski oczywiste z obserwacji faktów.
    Los Polaków Wileńszczyzny leży w rękach Warszawy. Bo przecież u siebie robią co mogą i niczego więcej niż Warszawa uzgodni z Wilnem nie są w stanie zrobić.
    A tu działania Warszawy stoją zupełnie w poprzek interesów Polaków. Również tych w Polsce.
    Traktat z Lietuvą mamy już niemal ćwierć wieku. Sytuacja Rodaków na Lietuvie nie tylko nie poprawiła się zgodnie z zawartymi w traktacie zapisami, lecz konsekwentnie zmierza w odwrotną stronę.
    Gdzie tu racja stanu Polski?
    Racją stanu Polski jest umożliwienie Lietuvisom otwarcia skansenu wokół Kowna i powrót ich wszystkich na ziemie ojczyste. Reszta agentury może iść z nimi do skansenu i tam przyjąć posadę kustoszy. …

  20. Dudak mówi:

    @ wielki brat Czy nie widzisz sprzeczności we własnym komentarzu,kiedy używasz obok siebie takich wyrazów i pojęć, jak “liderzy”,”im się należy” z “demokratycznym wyborem”.Wyraz zaś “herezja” dobitnie świadczy o twoim rozumieniu demokracji i wolności słowa.Takiego jak ty – tylko na genseka czy innego dyktatorka,by pozamykał usta wszystkim inaczej myślącym.Chcę więc zapytać ciebie,gdzie ten demokratyczny wybór istnieje,o którym piszesz,w wyborach z jednym kandydatem i książeczkami nad głowami ze ślepą wiarą w oczach w “lidera” i ze sloganem wprost ze zjazdu KPZR – “odobriamsia”?

  21. wielki brat mówi:

    Dudak. Widzę.

  22. Wereszko mówi:

    @ Maur
    Zgadzam się w zupełności z tym co napisałeś 13:17.
    Nasi umiłowani przywódcy jeżdżą regularnie do różnych miejsc polskiej martyrologii ale jakimś dziwnym trafem nie odwiedzają Ponar – 20 tys. (!) zamordowanych przez Liietuvisów Polaków! Wszak to drugi Katyń, tyle, że lietuviski…

  23. Mir mówi:

    Maur, armia syryjska pokazała w praktyce jak się to robi, żeby zrealizować to co napisałeś w dwóch ostatnich zdaniach.
    Wereszko, również szerokim lukiem omijany jest Wołyń, ale co się nie robi dla “wspaniałych” relacji z naszymi “przyjaciółmi”

  24. Maur mówi:

    @Wereszko & @Mir
    Irytuje mnie hipokryzja naszych rządzących. Mocniejsze słowa same cisną się na klawiaturę, lecz człowiek stara się trzymać emocje pod kontrolą.
    Podam przykład osobistych porachunków, jakich jest wiele do załatwienia i jakie były udziałem wielu Polaków Wileńszczyzny.
    W 1992 roku napisałem wniosek do GKBZPNP o ściganie zabójców mojego dziadka ze strony Mamy.
    Sprawca był znany – IB NKWD. Czas – Noc Wigilijna 1944. Komisja w Białymstoku była właściwa dla tych terenów. Ale tam kamień w wodę.
    10 lat później, gdy zakręt życiowy kazał szykować rachunek sumienia, zapytałem IPN o bieg sprawy. IPN podjął temat w galopie i sprawę orzekł niemal w całości jak w moim wniosku. Winien to byłem dziadkowi i jego towarzyszom walki. Sumienie oczyściłem.
    Miałem jeszcze kilka spraw. Jedna dotyczyła mojego imiennika. Ten zginął u progu lata 1942 roku wraz z Ojcem zamęczonym okrutnie przez Lietuvisów. W Maciunach, przy drodze z Ejszyszek do Solecznik. Pojechałem w 2010 roku na Lietuvę, znalazłem przewodnika, pojechałem w teren, poszukaliśmy jeszcze żyjących najstraszych ludzi w okolicy i zweryfikowałem posiadane informacje. Były takie same jakie znałem od dzieciństwa. Złożyłem wniosek do IPN tym razem o śledztwo wobec Lietuvisów za zbrodnie ludobójstwa. Znowu jak kamień w wodę.
    ————————————————————
    Postanowiłem rzecz utrwalić i napisałem książkę. W niej zawarłem również i opisy tych zdarzeń. Plus jeszcze kilka innych będących udziałem mojej rodziny. Lada chwila powiniem otrzymać 50 egz. wydanych całkowicie prywatnym nakładem. Bo, zdaniem wydawnictw, książka fajna ale trzeba zapłacic z góry kilkanaście tys. zł to wyślą do księgarń ze 300 egz. Mam to gdzieś. Nie muszę na tym zarobić, lecz prawda zostanie zachowana czarno na białym. Dałem tytuł “Wyklęta krew”. I wyślę w prezencie paru ministrom w W-wie, paru zaprzyjaźnionym profesorom od Montrealu po Sydney. Wyślę też do Kuriera Wileńskiego ze zgodą na drukowanie w odcinkach, jeżeli KW będzie chciał. Trafi też egzemplarz do biblioteki publicznej w Ejszyszkach, Podborzu, Solecznikach oraz na plebanie w Ejszyszkach i Butrymańcach. Też do kilku zaprzyjaźnionych osób i bibliotek w Polsce i poza.
    Relacje międzyludzkie i międzypaństwowe muszą być oparte na prawdzie. Ignorowanie prawdy to dawanie pożywki fałszowi. Ten ani przystoi poważnie myślącycm o przyszłości ani nigdy niczego trwałego nie gwarantuje.

  25. Mir mówi:

    Maur, szacunek za to, że walczysz i, że napisałeś książkę! Lepiej wysłać zwykłemu posłowi zainteresowanemu kresową historią niż jakiemuś ministrowi. Niestety bezradność polskich organów państwa w wielu dziedzinach stała się już normą

  26. Jur mówi:

    Nie widzę postępu w normowaniu stosunków polsko-litewskich.Umowa z 1994 tak jakby nie istniała.Zwrot ziemi w naturze praktycznie poniechany.Używanie języka polskiego w urzędach ,hotelach,restauracjach nie dopuszczane. Sprawy personalne organizacji polskich powinny być rozstrzygane przez Polaków na Litwie bez sterowania z Warszawy.

  27. Kumpel mówi:

    To Wil:
    “To M.Falkowski złożył donos na ZPL do prokuratury, zainspirował działanie ambasador RP na Litwie, a także sam aktywnie włączył się w próbę odwołania prezesa ZPL.
    Takie działania faktycznie mogą być wykorzystane przez tych, którym zależy na skłóceniu Polaków. Winni takiego stanu rzeczy niewątpliwie powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności.”
    Wnioskuję z Pana/Pani wypowiedzii, że policjant jest winien za to, że posadił złodzieja do więzienia, nie złodziej jest winien, że kradł.
    Brawo Logika!!!

  28. W.Litwin mówi:

    To, że dysponowanie i rozdzielanie pieniędzy publicznych powinno być jasne i transparentne, nie ulega żadnej wątpliwości i nie podlega dyskusji.
    Pod warunkiem, że stosujemy to do wszystkich.
    Dlaczego ujawniany jest jeden podmiot i jego dofinansowanie, a pozostałe są w ukryciu? Dlaczego Fundacja odmawia ujawnienia podmiotów, które finansuje, zasłaniając się tajemnicą handlową (w przypadku ZPL ta zasada już nie działa?)
    Proszę o ujawnienie wszystkich podmiotów z terenu Litwy ze wskazaniem wnioskowanych i przekazanych kwot – niech ludzie zobaczą kto ile dostanie i niech zestawią to kto co dla własnej polskiej społeczności robi!
    Może się okazać, że jedni mając mało robią bardzo dużo, a inni mając wiele robią swój biznes i kupują jaguary.
    Wtedy będzie rzetelnie, obiektywnie i po równo.

    Do Kumpla: to, że mając podejrzenia o nieprawidłowościach złożył doniesienie do prokuratury jest ok… tylko czy…
    w innych przypadkach podmioty mogły składać korekty kilkukrotnie, a w tym nie?
    w innych przypadkach nikt nie zwracał pieniędzy, a w tym tak z odsetkami?
    w innych przypadkach błąd jest błędem, a w tym “fałszowaniem”?

  29. wielki brat mówi:

    W.Litwin, błąd to kiedy wypisując faktura zle policzył czy pomylił data i wiadomo musi być możliwość poprawienia, ale kiedy faktura “poprawia” się przy pomocy fotoshopu to już przestępstwo.

  30. Jur mówi:

    Dziwne to i niepiękne działanie ,aby osłabić ZPL i przypiąć łatkę M.Mackiewiczowi. Nie trzeba szukać haków,lecz mądrze wspierać polską mniejszość ,która dzielnie walczy o swoje prawa ze słabym skutkiem .Są małoznaczące ustępstwama ze strony Litwy. Może jednak warto zacząć od poniechania otwarcie naigrywającego się ze zobowiązań układu Polska- Litwa z roku 1994 [określanej jako świstek papieru] i dopoilnować realizacji umowy.

  31. FS mówi:

    Do Wlitwina
    Błąd na fakturze jest wtedy, kiedy data jest nie ta albo adres płatnika zostanie źle wpisany.
    A kiedy do rozliczenia bierze się fakturę i ją „poprawia” o 100 €, to jest fałszerstwo. Jak inaczej wyjaśnisz, że drukarnia wystawiła fakturę na jedną kwotę, a w rozliczeniu pojawiła się „taka sama” faktura, ale na inną kwotę?

  32. Maur mówi:

    @FS
    Faktura driukarni to tylko policzony koszt usługi druku. Sam koszt druku, ewentualny skład drukarski, korekty merytoryczne i lingwistyczne. Poza tym są jeszcze koszty transportu z drukarni do punktów dystrybucji i koszty dystrybutora. Stąd koszt drukarni może stanowić nawet połowę kosztów wydania. Nigdy nie jest to 100% bo przecież drukarnia nie kupuje sobie całego wydania.
    Już z tego króciótkiego wglądu w łańcuch logistyczny wydania papierowego jasno wynika, że nie nalezy wypowiadać sią na temat spraw o których nie ma się pojęcia.
    ——————
    Dzisiaj KW ocenzurował mój post w sprawie Doroszewskiej i pod artykułem o niej.
    No to pójdę sobie na S24 i na tamtym portalu w kilku poczytnych miejscach zamieszczę to samo. Wydźwięk będzie większy.

  33. FS mówi:

    @Maur
    W KW jest opisany i zilustrowany cały proces, jaki był zaprezentowany przez fundację. Może nie zetknęłeś się z tymi rzeczami, ale ja też pisałem projekty w ZPL i też ich rozliczałem, to wiem conieco jak to wygląda.
    Tam jest opisane, jak drukarnia przedstawiała dla ZPL jedną fakturę, a ZPL wysyłał w rozliczeniu „tą samą” fakturę, tylko „poprawioną” o 100 €, podając, że to faktura drukarni. To normalne po twojemu?
    ——————-
    Tu nawet pokazane przykłady „poprawionych” faktur. To normalne po twojemu???
    http://kurierwilenski.lt/2018/06/07/mikolaj-falkowski-o-nieprawidlowosciach-w-zpl-wyjasnienie-tej-sprawy-wzmocni-polakow-na-litwie/

  34. Maur mówi:

    @FS
    Nie wiem co znaczy poprawienie faktury. Nie znam takiego pojęcia. Czym innym jest fałszowanie załączników. Natomiast co do samej faktury to istnieje pojęcie korekty w każdym jej aspekcie jako dość powszechna norma prawna.
    ——————————————–
    Natomiast tu widzę wyraźną sugestię co do fałszowania nie tyle faktur ile liczby wykonanych świadczeń przez ZPL. Chodzi o druk 1000 szt a faktura na 3000 szt. Wówczas jest to próba oszustwa i miejsce na działanie prokuratora. Ale prokuratora litewskiego, nie polskiego.
    Tyle, że tu znowu oskarżający nie są wiarygodni przedstawiając swoje wyrywkowe dane. Bo ZPL mógł równie dobrze wystawić fakturę zbiorczą za okres np. 3 m-cy, gdzie miał 3 faktury od drukarni, każdą na 1000 egz.
    Medialnie bardzo łatwo jest kuglować dokumentami i epatować odbiorców rzekomymi nieprawidłowościami. Bo właśnie pokazuje się fakturę tylko za druk, jako załącznik do zbiorczej faktury i nagłaśnia różnicę. A gdzie koszty transportu i dystrybucji?
    ————————————
    Swoim klientom, gdy sprowadzam towar też, też w jednej pozycji kosztu towaru, wpisuję inną niż na fakturze otrzymanej od dostawcy. Dodaję koszt transportu i jakąś marżę mającą pokryć koszty mojej pracy. Nic bardziej oczywistszego.
    ————————————-
    Co w tym przypadku powinna była zrobić fundacja PPnW?
    Nic prostszego jak udać się na posiedzenie zarządu ZPL i rzecz wyjaśnić od ręki. A nie czekać ponad rok i urządzać hucpę, gdzie ludzie nie są w stanie ogarnąć tematu przez. Bo jaką wiarygodnośc ma teraz rada ZPL? Jaką zarząd ZPL? Jaką delegaci na zjazd ZPL?
    A jaką reprezentanci polskich władz, okazujący się być sami wywaleni dyscyplinarnie z pracy za przekręty finansowe w fundacji IDEE? Na L24 jest o tym więcej. Na stronie IDEE są nawet szczegóły. Ale mój komentarz z linkami został wycięty z tego forum.

  35. FS mówi:

    @Maur
    Co mnie tu o transporcie i innych rzeczach, jak my mówimy o fakturze za druk? Masz jakieś pojęcie, jak wyglądają rozliczenia takich projektów? Składa się w sprawozdaniu faktury za poniesione koszty, a nie wystawia się nową fakturę!!
    Przyjrzyj się tamtemu zdjęciu z fakturami za druk. Czemu jedna jest na 1000 tys gazet i 140 euro, a druga jest na 4000 tys gazet i 1900 złotych? Różne summy i waluty, tak? To czemu obydwie faktury mają ten sam numer i tę samą datę wystawienia? Czemu kwota przelewu zgadza się tylko z pierwszą fakturą, a nie drugą? Czemu pierwszą fakturę wystawił drukarz dla ZPL, a drugą fakturę wysłał ZPL do fundacji i mówił, że to drukarz ją wystawił??

  36. Maur mówi:

    @FS
    Nie będę się wymądrzał bo sam nie wiem jak jest w rzeczywistości. Skany można pokazać najróżniejszych dokumentów. I dodatkowo napisać co inni mają mysleć o tych skanach.To wiem na pewno. Tylko niekoniecznie to musi być prawdziwe.
    ————————————–
    Natomiast nie zakaceptuję sposobu zorganizowania i kontunuowania całej hucpy.

  37. FS mówi:

    @Maur
    Jak na razie mnie brakuje wypowiedzi w temacie pani ambasador Doroszewskiej. Bo na razie najwięcej w mediach wypowiada się Michał Mackiewicz.
    Ja uważam, że skoro jest postepowanie w prkuraturze nt. możliwego fałszowania, to cały zarząd powinien zawiesić swoje członkowstwo do czasu wyjaśnienia. Jeśli wiedzieli o tym przed zjazdem, nie powinni byli kandydatować, bo to rzuca zły cień na cały nasz związek, w portalach litewskich i telewizji o nim źle mówią przez to. Prezes powinien dbać o takie rzeczy.
    ————————
    Jeśli okaże się, że to fałszywe zarzuty, to ja będę pierwszy żądający odszkodowania dla Mackiewicza.

  38. Maur mówi:

    @FS
    W tej sprawie stanowisko swoje zajęła 30-osobowa rada ZPL, jej cały zarząd i komisja rewizyjna.
    Ważne są wszystkie trzy stanowiska lecz najważniejsze komisji rewizyjnej. Bo to jej opinia decyduje o pozytywnej lub negatywnej treści wniosku o absolutorium.
    Rolą komisji rewizyjnej jest zbadanie, na podstawie dokumentów źródłowych, stopnia realizacji planów zatwierdzonych przez poprzednie zjazdy delegatów. Czyli jest tu kwestia merytoryczna: co było w planie i co zostało zrealizowane, jeżeli zostało niezrealizowane to dlaczego? Tu na wszystko muszą być papiery. Z tym musi korespondować strona finansowa realicacji planów: czyli co ze skłądek, co z dotacji i na jakich warunkach, czy wydatki są zgodne z przepisami o rachunkowości, czy zapłacone koszty są adekwatne, czy rachunki są prawdziwe, i.t.d.
    Jeżeli KR po takim badaniu nie znajduje podstaw do postawienia zarzutów zarządowi to opiniuje pozytywnie działalnosć zarządu.
    ——————-
    I teraz najważniejsze.
    Gdyby KR wykryła nieprawidłowości w obszarze gospodarki finansowej to w zależności od ich wagi musi powiadomić o nich albo radę a gdyby ta je zbagatelizowała to prokuraturę i w obu przypadkach zjazd delegatów.
    Gdyby KR próbowała tuszować oczywiste przestępcze działanie zarządu to staje się współwinna i będzie współoskarżona o malwersacje finansowe.
    Zobaczmy: 30 osób z rady, nie mniej niż 5 z zarządu i nie mniej niż 3 z komisji rewizyjnej – i oni wszyscy razem są zamieszani w przekręty finansowe z dotacjami z Polski? I nikt z nich nie zgłosił na zjeździe delegatów sprawy?
    Jakoś trudno mi uwierzyć w taki obrót sprawy.

  39. wielki brat mówi:

    Maur,nie wplataj do tej sprawy zarząd i komisji rewizyjnej. Na pewno nikt z ich nie wiedział o podróbach i nie widział. Podrobione faktury poszli do Polski, a w dokumentach ZPL będą niepodrobione.

  40. Mir mówi:

    Maur, oczywiście, że jakby było coś nie tak z rozliczeniem dotacji to wszystko już wyszłoby na poziomie Związku Polaków. To jest po prostu sztucznie wykreowana afera, której początek był w warszawskim MSZ

  41. Maur mówi:

    @wielki brat
    Chcesz powiedzieć, że w zarządzie i komisji rewizyjnej ZPL zasiadają analfabeci?
    A faktury do Polski sporządzała sprzątaczka i jej podpis zastępował podpis księgowej?
    ————–
    Odrobina powagi, proszę…

  42. Jan53 mówi:

    Rok temu red.naczelny “Gazety Polskiej” wraz z ekipa działaczy z RP podczas wizyty we Wilnie pouczal nasza mniejszość o lojalności wobec litewskiej władzy oraz jak ma wygladac “patriotyzm” w jego wydaniu.Ostatnio zas sluchajac jego wypowiedzi w TVP czy TVP Republika to gościu oderwany od rzeczywistości jak jego “kolega po fachu” niejaki A.Michnik.
    Zas obsadzanie stanowisk rzadowych takimi osobami jak p.Falkowski czy p.Doroszewska pokazuje jakie to polityczne miernoty kreuja nasza “polityke wschodnia”.

  43. Anonymous mówi:

    Maur, w zarządzie i komisji rewizyjnej zasiadają nie analfabeci. Analfabeci to w otoczeniu Mackiewicza, które nie wiedzą że faktury nie wolno fałszować (podrabiać).

  44. Mir mówi:

    Anonymousie, dowcipny jesteś:-)

  45. Litwin mówi:

    Nie rozumiem, na jakiej podstawie autor artykułu stwierdza, że “Znaczenie Rzeczypospolitej Polskiej wzrasta na arenie międzynarodowej”.
    Popatrzmy, jak jest naprawdę, a nie jak życzyłaby sobie kościelno-pisowska propaganda, która niszcząc pozycję Polski w świecie krzyczy równocześnie, że ją wzmacnia.

    29 byłych ambasadorów RP wydało w lutym 2018 wspólne oświadczenie, w którym piszą o załamaniu pozycji Polski na arenie międzynarodowej. Według dyplomatów Polska postrzegana jest jako chory człowiek UE, nieprzewidywalny członek NATO, kraj skłocony z niegdyś zaprzyjaxnionymi państwami – USA i Izraelem. Pozycja międzynarodowa Polski jest najgorsza od odzyskania niepodległości w 1989 roku.
    List z podpisami dyplomatów na
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,22984827,list-polskich-ambasadorow-obecna-polityka-jaroslawa-kaczynskiego.html#Z_BoxNewsImg&a=167&c=96

    W podobnym tonie wypowiedział się Polski PEN Club na początku 2018 roku.
    Oto kilka stwierdzeń z tego oświadczenia..
    ” Przez dwa lata poróżniono nas z najbliższymi sąsiadami, ze wspólnotą krajów sprzymierzonych i ze strategicznymi partnerami państwa polskiego. Każdy kolejny konflikt wszczyna się w imię fikcyjnej obrony Polski przed fikcyjnym atakiem na jej interesy i dobre imię, obsesyjnie powracając do realiów wojny sprzed czterech pokoleń.
    Z awersji do własnego państwa obraca się wniwecz dorobek ostatniego ćwierćwiecza, w którym odrodzona Rzeczpospolita, współtworząc system europejskich przymierzy, konsekwentnie i skutecznie urzeczywistniała historyczne pojednanie z Niemcami, z narodem żydowskim i ukraińskim. Przyjazne relacje z niepodległą Ukrainą osiągnęły wówczas poziom niebywały w dziejach wzajemnych stosunków. Niszcząc je dzisiaj, dąży się do bałkanizacji Europy Środkowej. Wizerunek Polski odstręczająco nieracjonalnej pogłębia jej złowróżbne osamotnienie w świecie.

    Rzekoma „polityka wstydu”(chodzi o politykę wcześniejszych rządów PO-PSL) ustępuje miejsca polityce bezwstydu, nieraz zakrawającej na świadomą prowokację. Prowokacyjny charakter ma koncesjonowanie rozzuchwalonych bezkarnością kapturowych patriotów, coraz tłumniej manifestujących pod skrajnie rasistowskimi hasłami i aż za dobrze znanymi symbolami neofaszystowskimi.”

    Wybitni polscy intelektualiści równiez protestowali przeciwko obecnej władzy w związku z podpisaniem ustawy o IPN i skłoceniem Polski z Izraelem oraz USA. Nic to nie dało, bo ta władza jest gotowa wypowiedzieć wojnę nawet Bałtykowi po to, żeby poszczuć Polaków na “obcych” lub na siebie nawzajem, i zagwarantować sobie lepsze wyniki w sondażach.

    PS
    Sprawa M.Mackiewicza to wewnętrzny konflikt między polską krajową i zagraniczną prawicą, bo przecież M.Mackiewicz jest członkiem AWPL-ZChR i W.Tomaszewski wiedział o poczynaniach swojego partyjnego towarzysza. Wszystko rozstrzygnie sąd, ale cieszy mnie fakt, że zdaje się PiS zaczyna rozumieć destrukcyjną rolę prorosyjskiej AWPL-ZChR w stosunkach z Litwą i zamierza coś z tym zrobić. Szkoda tylko, że nie rozumie jeszcze tego współrządząca Polską partia zwana dla niepoznaki Kościołem katolickim.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.