0
Margarynę jeść zabronić masło spożywać – ministerstwo przeniosło przecinek

Specjaliści radzą wybierać naturalne produkty i nie zastępować masła margaryną
Fot. Marian Paluszkiewicz

„Margarynę jeść, zabronić spożywania masła” czy „Margarynę zabronić jeść, masło spożywać” – w ciągu kilku tygodni między Ministerstwem Ochrony Zdrowia a społeczeństwem trwały debaty, w jakim miejscu postawić przecinek w tym dziwnym zdaniu. Wczoraj jednak, minister zdrowia, Aurelijus Veryga, zadecydował – masło zostanie.

Na początku czerwca ministerstwo postanowiło, że od września w litewskich przedszkolach masło ma być wycofane na korzyść margaryny. Almantas Kranauskas z Wydziału Żywienia i Sportu w Ministerstwie Zdrowia decyzję motywował wówczas tym, że margaryna jest lepsza, bo nie zawiera tłuszczów trans, nie ma cholesterolu, tłuszczów nasyconych oraz laktozy.

„Margaryna nie zawiera tłuszczów trans, które występują w mleku i jego przetworach, a zwłaszcza w maśle. Margaryna nie zawiera cholesterolu, nie występuje w niej też laktoza, nietolerowana przez mnóstwo mieszkańców, którzy nawet o tym nie wiedzą. Laktozy nie toleruje około 3 procent dzieci i aż 60-70 procent seniorów” – tłumaczył Kranauskas.

Urzędnik powiedział również, że masło zostało wycofane ze szkół i przedszkoli w krajach skandynawskich. „Zamiast niego, spożywana jest margaryna miękka. Kraje skandynawskie osiągnęły najlepsze wyniki w polepszaniu wyżywienia mieszkańców i zmniejszaniu śmiertelności z powodu chorób serca oraz naczyń krwionośnych. Aby zmienić opinię społeczną, potrzeba było tam 10 lat. Nie wiem jednak, czy nasi mieszkańcy są gotowi do takiej rewolucji” – powiedział Kranauskas.

Warto zaznaczyć, że przytaczając przykład krajów skandynawskich, Kranauskas nie wspomniał o takim fakcie, że już od kilku lat Szwecja i Norwegia borykają się z niedostatkiem mleka, nadającego się do produkcji masła, co też mogło poskutkować podjęciem decyzji o utrwaleniu pozycji margaryny w jadłospisie.

Nie zważając na argument „krajów skandynawskich”, eksperci żywieniowi natychmiast skrytykowali pomysł ministerstwa, wskazując, że margaryna zawiera dodatki pokarmowe niedopuszczalne w dziecięcym menu. „W składzie margaryny znajdujemy dezodorowane, rafinowane oleje i sól dodaną. Margaryna jest mocno przetworzonym produktem, który nie powinien znaleźć się ani w jadłospisie dzieci, ani dorosłych” – podkreśliła technolog żywienia, inicjatorka zdrowego żywienia dzieci, Raminta Bogušienė.

Argumenty Ministerstwa Zdrowia nie przekonały też doc. dr Vaidotasa Urbonasa, przewodniczącego Stowarzyszenia Pediatrów Litwy, lekarza gastroenterologa w dziecięcym szpitalu należącym do Santaros klinikos.

„Tłuszcze nasycone zawsze stanowią około 10 procent spożywanych przez nas codziennie kalorii. Tak było zawsze i dotychczas nikt zbyt wiele z tego powodu się nie przejmował. Wątpię, że istnieją jakieś zalecenia światowych organizacji zdrowia w sprawie zamiany masła na margarynę. Owszem, zbyt duża ilość tłuszczów nasyconych w diecie jest zła. Jednak trzeba też rozumieć, że ani masła, ani margaryny w przedszkolach nikt nie zjada kilogramami” – skomentował Urbonas.

Ogromne niezadowolenie wybuchło też w społeczeństwie. Rodzice masowo zaczęli obwiniać ministerstwo o chęci „otrucia dzieci” oraz dzielić się podejrzeniami, że „minister pragnie zamienić masło na margarynę nie dlatego, że jest zdrowsza, ale dlatego, że tańsza”. Krytyczne reakcje społeczeństwa oraz opinie specjalistów poskutkowały tym, że wczoraj minister zdrowia, Aurelijus Veryga, odwołał zalecenie dotyczące podawania w litewskich przedszkolach margaryny zamiast masła.

Jak powiedziała rzeczniczka ministra, Lina Bušinskaitė-Šriubėnė, mimo że zagraniczni eksperci zalecają zastąpienie masła margaryną lub oliwą, oczywiste jest, że ludzie na Litwie nie są gotowi na takie rozwiązanie i wątpią w jego słuszność.

Tymczasem dietetyk, Aušra Puidokienė, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” zaznacza, że przekonanie, że margaryna jest źródłem witamin, należy zawdzięczać profesjonalnemu marketingowi i producentom, ale nie właściwościom samego produktu.
– Jako produkt pochodzenia roślinnego margaryna nie zawiera cholesterolu, ale na tym kończą się jej zalety. Margaryna jest produkowana z olejów roślinnych. Jednak, aby ciekłe oleje stały się ciałem twardym, nadającym się do wygodnego smarowania na kanapkę, używane są różne substancje chemiczne, sztuczne zagęstniki, które na pewno nie sprzyjają zdrowiu. Pozostaje też otwarte pytanie, co do tego, jakie oleje są używane do produkcji – wyjaśnia Puidokienė.

Dietetyk dodaje, że lepiej wybierać produkt naturalny, czyli masło.
– Na pewno nie zaszkodzi, jeżeli dziennie zjemy 5-10 gramów masła. Reputacja tłuszczów pochodzenia zwierzęcego ostatnio jest rehabilitowana, nie ma bowiem naukowych dowodów na to, że tłuszcze w produktach mlecznych doprowadzają do chorób serca. Masło to produkt naturalny, dość lekkostrawny, dobrze pasujący zwłaszcza dla dziecięcych żołądków i zawierający dużo witaminy A, co jest istotne dla rosnącego organizmu. Najważniejsze jest pamiętanie o umiarze. Natomiast dziś znacznie bardziej należy zwracać uwagę nie na tłuszcze, ale na nadmiar cukrów w żywności, co są prawdziwą plagą współczesnego społeczeństwa – sądzi dietetyk.

 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.