X
    Categories: Wiadomości

Ostateczna decyzja sejmu w kwestii reformy podatkowej wzbudziła protesty

Przed budynkiem Sejmu Litwy odbyła się akcja protestacyjna przeciwko zbyt pośpiesznemu uchwaleniu reform systemów podatkowego i emerytalnego Fot. ELTA

28 czerwca, większość sejmowa przegłosowała projekt reformy podatkowej i emerytalnej. Według rządu, reforma podatkowa przyczyni się do zmniejszenia obciążenia podatkowego mieszkańców. Chodziło przede wszystkim o zmiany stawki podatku od dochodów (GPM) oraz dochodu niepodlegającego opodatkowaniu (NPD).

W wyniku reformy, w opodatkowaniu dochodów z tytułu pracy będą stosowane dwie stawki GPM: 20-procentowa i 27-procentowa. Wyższy podatek będzie stosowany od przyszłego roku w przypadku, kiedy roczne dochody przekraczają poziom 120 średnich wynagrodzeń.

Było to ostateczne głosowanie sejmu w tej kwestii. Na poranne posiedzenie stawiło się 108 posłów. Projekt poparło 75, 5 osób było przeciw, 12 wstrzymało się od głosu. Konserwatyści nie wzięli udziału w głosowaniu.

Posłanka Rita Tamašunienė w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” poinformowała, że frakcja parlamentarna Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin przyklasnęła projektowi.

Rita Tamašunienė

– Potrzebne są zmiany i to jest oczywiste. Jednym z głównych celów reformy podatkowej jest m.in. zmniejszenie opodatkowania pracy, nie tylko dla mieszkańców o niskich dochodach, ale także dla klasy średniej. W tym celu został wprowadzony podatek progresywny – ci, co zarabiają więcej, więcej też płacą. I odwrotnie – osoby o mniejszych dochodach zapłacą mniejsze podatki. Nie należy jednak spodziewać się szybkiego efektu od przyjętych zmian. Jak zwiększą się nasze dochody, odczujemy dopiero po trzech latach. Co się tyczy emerytur, to każdy obywatel sam zadecyduje, czy chce zaoszczędzić na swą starość, czyli – czy będzie płacił składki na swój fundusz emerytalny. Będzie mógł zrzec się oszczędzania, ale wtedy przy większych zarobkach obecnie, na starość będzie miał niższą emeryturę. Dla osób, które już teraz myślą o godnej starości, lepiej byłoby, gdyby 2 proc. od wynagrodzenia od razu skierować do funduszu emerytalnego. Zwiększenie zaś minimalnego dochodu niepodlegającego opodatkowaniu przyniesie ogromne korzyści, zarówno dla osób pracujących, jak i pracodawców – zaznaczyła starosta sejmowej frakcji AWPL-ZchR.

Tymczasem krytycy reformy twierdzą, że zmiany nie rozwiążą głównego problemu – dużej nierówności społecznej. Ich zdaniem, zwiększenie nieopodatkowanego minimum i inne planowane zmiany zagrażają stabilności finansowej państwa.

„Nikt nie odpowiedział, jaka będzie sytuacja finansowa w kraju, gdy z powodu nieprzemyślanych zmian w systemie podatkowym do budżetu państwowego nie wpłynie w przyszłym roku 320 mln. euro, zaś w ciągu kolejnych trzech lat zabraknie w nim prawie 2 mld euro” – mówiła była minister finansów, konserwatystka Ingrida Šimonytė.

Przedstawiciel opozycyjnych liberałów, Kęstutis Glaveckas, twierdził, że reforma podatkowa nie jest odpowiednio przygotowana, zaś proponowane zmiany NPD są nieuzasadnione. Algirdas Sysas, z sejmowej opozycyjnej frakcji socjaldemokratów, mówił, że rząd nie dotrzymuje obietnicy zmniejszenia wykluczenia społecznego, zaś proponowana reforma podatkowa jeszcze bardziej przyczyni się do zubożenia ludzi.

Prezydent Dalia Grybauskaitė zamierza podpisać reformę podatkową w sobotę. „Osobiście przejrzę pakiet reform. Jeżeli będzie wszystko w porządku, podpiszę pięć ustaw, które będą mogły wejść w życie 1 stycznia przyszłego roku“ – powiedziała prezydent w wywiadzie dla radia LRT.

Po tym, jak sejm ostatecznie zaaprobował reformy w systemach podatkowym i emerytalnym, przed budynkiem Sejmu Litwy w Wilnie odbyła się akcja protestacyjna Litewskiej Konfederacji Związków Zawodowych przeciwko zbyt pośpiesznemu ich uchwaleniu.

 

Justyna Giedrojć :