4
Im więcej nadziei, tym większe rozczarowanie

Świat nadal żyje mundialem, najpopularniejszym sportem na świecie – piłką nożną, którą można i na bosaka szmacianką grać, jak to robią dzieciaki w Afryce.
W Polsce nadal będą pilnie śledzić dalsze zmagania szczęśliwców, którzy wyszli z grup, ale już bez większych emocji, bo Biało-Czerwoni już wrócili do domu z nosami na kwinty. Mało to pocieszające, że i Niemcy, poprzedni królowie mundialowi też „zusammen nach Hause zurück”.
Nie jestem wielkim ekspertem od futbolu, ale syn od dzieciństwa jest w szkole sportowej, a nawet jako, wówczas, 16-latek został mistrzem Litwy w U-17, więc nieco się znam na niuansach tego sportu.
Polacy grali tak, jak grali. Poszczególne gwiazdy przyzwyczajone do gry w zagranicznych, czołowych, zgranych zespołach były czasami tak pogubione, że aż płacz brał. Cóż – na pewno będzie lepiej, wszak dorosną ich następcy, być może lepsi.
Ale za połowę takiego pomundiolowego stanu rzeczy są winne… media. Tak, tak. Ten cyrk z niemal cosekundowymi reportażami z Rosji, „mądrymi” ględzeniami ekspertów, pawią pewnością („No, nasza grupa nie jest tą z najtrudniejszych, ba – nawet łatwą”), czym szczególnie wyróżniła się TVP info, doprowadziło do niemal całkowitej psychozy ogłupionego do kwadratu szczęścia polskiego narodu.
Wygramy! No tak może innym razem. A teraz jest totalne rozczarowanie, ból i… złość na dziennikarzy.

4 odpowiedzi to Im więcej nadziei, tym większe rozczarowanie

  1. Dudak mówi:

    Podzielam pogląd autora szczególnie dotyczący mediów,które już widzaiały Polskę co najmniej z medalem.Ale to ogłupianie będzie trwało nadal,gdyż dzisiejszej władzy w Polsce na gwałt potrzeba sukcesów choćby w sporcie,więc : o-le,o-le,o-le !

  2. Mir mówi:

    Tak, balon był nadmuchany do granic możliwości. I efektownie pękł po pierwszym meczu. Nawet zastanawiano się czy Lewandowski pobije Latę w ilości strzelonych bramek na MŚ. Jedna z dziennikarek w rozmowie z Bońkiem po meczu z Kolumbią mówiła, że chce jej się płakać.
    Jak to Dudak, przecież Pis już się chwali ostatnim “sukcesem”, podpisaną umową Morawieckiego z Netanjahu. Przez taką małą korektę w ustawie o IPN można osiągnąć tak wiele w stosunkach z Izraelem

  3. Dudak mówi:

    Korektą czy pewnym odstępstwem w sprawie karania za… ? Jednak płacić wszystko jedno będzie trzeba,bo się uwzięli nosaci w senacie naszego sojusznika innego sojusznika. O-le,o-le,o-le !

  4. Mir mówi:

    Dudak, trzeba zapamiętać datę 27 czerwca 2018r. Otóż wtedy w ekspresowym tempie, Pis na polecenie Izraela wycofał się z karania za oskarżanie Polski i Polaków za holokaust. Teraz już bezkarnie można nas fałszywie obwiniać nie ponosząc z tego tytułu konsekwencji. Przypominam, że za tzw. kłamstwo oświęcimskie nadal obowiązuje odpowiedzialność karna. Taka oto dysproporcja w prawie pisanym w Tel Awiwie

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.