0
Z Poznania do Wilna – na motocyklach

Goście z Poznania zawitali również do redakcji „Kuriera Wileńskiego” Fot. Marian Paluszkiewicz

12 lipca, redakcję „Kuriera Wileńskiego” odwiedziła grupa gości z Polski z księdzem Edwardem Jaworskim, dobrze znanym wilnianom z organizowania corocznych zbiórek pieniężnych na renowację polskich pomników na Rossie. Redakcję zaszczycił swą obecnością również dyrektor Instytutu Filologii Słowiańskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu prof. zw. dr hab. Bogusław Zieliński, a także współtowarzysze wypraw motocyklowych księdza Edwarda Jaworskiego. Drogę z Wilna do Poznania podróżnicy przebyli na motocyklach.

Goście z Polski mają zamiar zwiedzić Wilno, Ponary i Mejszagołę.

– Musimy się udać na grób człowieka, którego kochałem jak ojca i miałem zaszczyt poznać. Ze wzruszeniem wspominam, kiedyśmy się na motocyklach pojawili po 104. rocznicy urodzin księdza prałata Józefa Obrembskiego i mogliśmy zamienić z nim kilka słów. To było dla nas wzruszające przeżycie – mówi ks. Jaworski.

Przez 19 lat ksiądz Edward Jaworski był proboszczem parafii w Gułtowach, tego lata został przeniesiony na inną parafię w Przemęcie, oddaloną od Poznania o 80 kilometrów.  W ciągu tych lat, dzięki zorganizowaniu od 2000 roku 17 kolejnych corocznych zbiórek, Społeczny Komitet „Poznaniacy Rossie”, we współpracy z „Kurierem Wileńskim”, wyremontował w sumie 21 grobowców i kaplic na Rossie za ponad pół miliona złotych. Jak zapewnił ksiądz Edward, zrobi wszystko, by Komitet „Poznaniacy Rossie” nadal istniał i prowadził swą działalność.

– Na razie żyjemy realizacją kolejnych dwóch obiektów na Rossie, z których jeden już jest zrobiony, a drugi czeka na pozwolenie instytucjonalne – mówi.

Profesor Bogusław Zieliński zna już Wilno z konferencji naukowej sprzed lat i, jak mówił, mile wspomina tamten czas.

– Mile wspominam tamten czas, a melodia wschodniego wariantu języka polskiego budzi niezwykle miłe skojarzenia. Jest ona rozpoznawalna, szczególnie w zachodniej Polsce i w Poznaniu. Myślę, że są duże resentymenty związane właśnie z Wilnem, gdyż wiele osób z regionu wileńskiego przeprowadziło się po drugiej wojnie światowej na teren Poznania i Wielkopolski. Drugim takim centrum relokacji był Wrocław, dokąd z kolei przyjeżdżali ludzie ze Lwowa i okolic – mówił profesor.

Odpowiadając na pytanie, czy wileńscy Polacy muszą zrezygnować z gwary na rzecz ogólnopolskiej odmiany języka, profesor zapewnił, że należy unikać chorobliwego puryzmu w mowie, gdyż każda przesada jest nienaturalna i szkodliwa.

– Język jest tworem żywym, który posiada wiele wariantów, wiele odmian i wszystkie one tworzą bogactwo języka. To jest podstawowa wiedza z zakresu matury. Każdy, kto takie sądy krytyczne wypowiada, złe o sobie wydaje świadectwo – mówi Bogusław Zieliński.

Ks. Edward Jaworski podzielił się smutną refleksją dotyczącą prac remontowych prowadzonych w okolicy memoriału w Ponarach, które, według określenia księdza, są miejscem świętym, bez względu na narodowość ofiar i ich oprawców.

– Rozumiem, że trzeba przebudowywać linię kolejową, ale dlaczego kolejka wywożąca gruz musi jeździć wokół pomnika upamiętniającego ofiary polskie i obok pomnika na wjeździe? Przecież nacisk ciężarówki na powierzchnię powoduje osłabienie tych nowych struktur, a pomnik polski jest nową budową. Czy naprawdę nie ma innej drogi, by wywozić urobek ze starych torów? To jest pytanie do wykonawcy, do władz miasta, do władz kolei. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, gdyby były prowadzone takie prace i takie potwory jeździły koło Auschwitz – oburzał się ks. Jaworski.

 

 

 

 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.