12
Czy Agnė Bilotaitė współpracowała z KGB?

Pytanie, zdawałoby się, absurdalne. Posłanka Agnė Bilotaitė, która znalazła się na opublikowanej przez tygodnik „Respublika” liście osób, które były według autorów tajnymi współpracownikami KGB – raczej nie była wówczas „politycznie uświadomiona”, ponieważ dopiero zaczynała chodzić do szkoły, gdy związek sowiecki się rozłożył.

Dziś Bilotaitė jest posłanką z ramienia landsbergisowskiej partii liberalnej Związek Ojczyzny-Litewscy Chrześcijańscy Demokraci. Należy do jej betonowego skrzydła, zwanego potocznie talibanem, gdzie z betonowym polotem, wraz z mistrzem alternatywnej dyplomacji Audroniusem Ažubalisem i smetonowcem Laurynasem Kasčiūnasem przedstawiła właśnie projekt kolejnego uderzenia w polską oświatę. Projekt, który ma rozwiązać problemy istniejące tylko w chorych wyobraźniach autorów, a i tak niepotrafiących tych problemów sensownie zdefiniować. Projekt szkodliwy, który przez samo swoje istnienie psuje relacje międzyludzkie i międzypaństwowe, uderza w dobre imię Litwy. Projekt, który wygląda na szytą grubymi nićmi prowokację obcych służb.

Można pomyśleć, że biorąc w takiej farsie udział, Agnė Bilotaitė chce uzasadnić obecność swojego nazwiska na liście współpracowników KGB.

 

12 odpowiedzi to Czy Agnė Bilotaitė współpracowała z KGB?

  1. Alek mówi:

    W przeciwieństwie do Bilotaite, to Okińczyc już był pełnoletni i jego uwikłanie z KGB metrykalnie jest jak najbardziej prawdopodobne, szczególnie zważywszy na jego “karierę” biznesową, powiązania towarzyskie w litewską władzą, a przede wszystkim charakter mediów ZW – promujących antypolską propagandę i bezpardonowo atakujących polskie organizacje.

  2. Dworzak mówi:

    Podejrzanym o współpracę z KGB jest także Okińczyc. znalezione “Poseł Jedziński po raz kolejny składając projekt lustracji i jako ekspert w tej dziedzinie wyraźnie dał do zrozumienia, że powyższe paranoiczne tłumaczenie odbiega od realiów – delikatnie mówiąc. A odpowiedzi w dalszym ciągu nie ma. Jest tylko matactwo.”

  3. Ernest mówi:

    “Czasy się zmieniają, ale pan zawsze jest w komisjach”. Tak się likwiduje agentury, aby bezpiecznie “przejść na drugą stronę”. Jak przebiega weryfikacja mieliśmy przykład w Polsce. Potem za “pomyślną” weryfikację niezły biznes można było otworzyć. O na przykład grupę medialną, aby realizować zadania nowego mocodawcy.

  4. Mir mówi:

    Jaka prowokacja obcych służb? Zaciekli wrogowie Polaków na Wileńszczyźnie przygotowali antypolski projekt ustawy, żeby zniszczyć polskie szkolnictwo. Proste jak drut i nie trzeba tego uzasadniać jakimiś zewnętrznymi agencjami

  5. pl-lt mówi:

    Nas niezbyt interesuje ta pani. Nas interesuje jedyne znane polskie nazwisko na liście współpracowników KGB czyli Czesława Okińczyca. To okropny skandal, że ktoś taki puszy się i panoszy pomimo takiej ponurej przeszłości.

  6. Rebus mówi:

    Kolejny raz powtarzam, ze instytucje w rodzaju KGB sa w kazdym kraju, takie jak chociazby CIA i wszedzie pracuja tam chlopaki nie od zalania motylkow po lakach. Jednak tylko KGB jest ciagle kreowany na zbrodniarza wszechczasow, a niby takie CIA jest aniolkiem.Z drugiej jednak strony, odpowiedzialnosc ponosza nie ludzie z przynaleznosci do tej organizacji, a tylko z wlasnej dzialalnosci.

  7. do Rebusa mówi:

    Ale na Litwie mamy spadkobierców po KGB a nie CIA, dlatego interesują nas kagiebiści i ci co potem przeszli do saugumy.W gronie podejrzanych o hańbiącą przeszłość jest jedno polskie nazwisko – Okinczyca, człowieka który zrobił wielką karierę biznesową i towarzyską, co jest dość typowe w krajach postkomunistycznych dla dawnych służbistów bezpieki.

  8. Asteria mówi:

    W Polsce mówi się, że akcja przeciwko ZPL była starannie przygotowana i wyreżyserowana już od wielu miesięcy, nim nawet ktoś pomyślał o fakturach (to oczywisty pretekst).
    Akcję rozpisano nawet na role. Po wyeliminowaniu Mackiewicza zamierzano postawić na czele związku jakiegoś figuranta, uległego i łatwego do manipulowania. W tym gronie wymieniono między innymi Juchniewicza, dyrektora Radia Znad Willi, który podobno wypełnia te kryteria.
    Po ujawnieniu tej informacji Juchniewicz wpadł w popłoch i na łamach portalu ZW wysmarował sążnisty atak na wszystkich wokoło. Metoda znana, sprawdzona przez Radczenkę czy Puksztę: oskarżenia bez pokrycia, kłamstwa, insynuacje, błoto chlapane na prawo i lewo.
    Czekamy niecierpliwie na inne nazwiska potencjalnych figurantów, bo na pewno lista słabych charakterów jest dłuższa.

  9. Mir mówi:

    Asteria, Wileńszczyzna to ostatni bastion na Kresach, który nie został rozbity i podzielony przez kolejne giedroyciowskie rządy warszawskie. MSZ na 30 lecie III RP postanowił ten proces zakończyć, ale się okazało, że opór jest większy niż się spodziewali. Walka jeszcze nie jest zakończona.
    Tajny współpracownik SB został prezydentem Polski, cala masa innych agentów obsiadła ważne stanowiska w państwie. Przykład niejakiego Okińczyca nie jest żadną niespodzianką, pokazuje, że w tamtych latach najlepiej było zaczynać w biznesie jako TW. Niestety tacy ludzie przez tyle lat uchodzili za “autorytety” prowadząc antypolską medialną kampanię razem z litewskimi szowinistami

  10. A.M. mówi:

    Kto buduje na ludziach uległych, bez kręgosłupa i charakteru, ostatecznie musi przegrać. Tak się dzieje na naszych oczach z pewnymi ośrodkami z Polski, które chciały po swojemu rozegrać Polaków na Litwie. Promowanie na siłę małego, uległego wobec Litwy i nawołującego do wiekszej integracji czyli asymilacji, środowiska skupionego wokół Okińczyca i jego radia, jakieś przybudówki w rodzaju PKD, publicyści wyselekcjonowani z litewskich propagandystów, wielka kasa rzucana tej grupce na pożywkę, to wszystko w przypadku Wileńszczyzny się nie uda. Owszem, udało się na Ukrainie i Białorusi, ale tam niestety miejscowi Polacy byli słabsi organizacyjnie choć populacja liczniejsza. Ale na Litwie co innego, tu panuje determinacja i jedność, skoro ani władze sowieckie ani litewskie polskości nie zdołały zadusić, to nie zrobią tego także pewne nieprzyjazne siły z Polski. Nawet jeśli nastał trudny czas skoncentrowanego ataku, to ostatecznie Polacy z Litwy zwyciężą, bo mają twarde charaktery, polskość traktują poważnie, nie takie sytuacje już przetrwali. A co najważniejsze, posiadają sprawne organizacje, własne przedstawicielstwa od samorządów po parlament, nie są zdani na kasę łaskawie rozdzielaną przez urzędników z Warszawy, którzy często nie kierują się interesem polskim a jakąś bliżej nieokreśloną geopolityką.

  11. Mir mówi:

    Jednym z kluczowych punktów utrzymania dotychczasowej niezależności polskich organizacji na Wileńszczyźnie od szantażu rządu warszawskiego jest samowystarczalność finansowa. Radio Lwów jako jedyne z polskich mediów w stolicy Małopolski Wschodniej prezentuje autonomiczny, patriotyczny punkt widzenia. Na funkcjonowanie do końca roku brakuje im…8 tys, zł. i sami wraz z innymi polskimi społecznikami próbują zebrać tę kwotę, ponieważ nikt z warszawskich urzędasów odpowiedzialnych za pomoc Polakom na Kresach nie chce przekazać im tej “dużej” kwoty

  12. Arek mówi:

    Jeszcze odnośnie ataków na ZPL, podgrzewanych przez radio i portal ZW pana Okińczyca (człowieka znajdującego się na liście kagiebistów opublikowanej w prasie). Wszystkie zarzuty przeciw prezesowi Mackiewiczowi to bzdury na zamówienie w ramach nagonki giedroyciowców i sajudzistów na prężną i niezależną polską organizację. W ataku wzięła udział fundacja, która według definicji powinna Polakom pomagać, a nie ich ścigać i oczerniać. Co do zarzutów, to wszystkie pieniądze poszły na cele polskości, ani złotówka nie zginęła, zapłacono wszystkie podatki zgodnie z prawem polskim i litewskim, cały projekt wydania gazety został zrealizowany. Co więcej, pieniądze z fundacji były tylko częściowym dofinansowaniem, a nie opłacaniem całości projektu. Gazeta to cel społeczny,jej wydanie zostało sprawdzone i rozliczone podczas kontroli rady i komisji rewizyjnej Związku Polaków. Prezes Mackiewicz jest osobą szanowaną i uczciwą, od wielu lat mocno oddany działalności społecznej i politycznej na rzecz rozwoju polskości na Wileńszczyźnie. Czyli cała ta sprawa to przygotowana i zorganizowana nagonka na największą i najważniejszą, niezależną polską organizację na Kresach.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.