X
    Categories: Wiadomości

Renowacja Rossy: czy możemy być spokojni o los cmentarza?

Podczas pierwszego etapu remontu cmentarza zostanie uporządkowanych 341 miejsc pochówku, z czego 141 jest wciągniętych do rejestru dóbr kultury, 6 kaplic.

Od pewnego czasu na cmentarzu na Rossie widać pracowników firmy budowlanej, którzy wykonują prace remontowe. To właśnie zapowiadany już od kilku lat pierwszy etap renowacji cmentarza, realizowany przez Samorząd Miasta Wilna z Funduszy Unii Europejskiej.

– Jestem dobrej myśli, współpraca z samorządem i wykonawcą daje nadzieję, że rozpoczęte niedawno prace przyniosą wspaniałe efekty – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Dariusz Żybort, prezes Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą.

Cmentarz na Rossie to najważniejsza nekropolia w Wilnie, która jak dotąd była otaczana troską przede wszystkim przez organizacje społeczne i prywatnych darczyńców. Teraz, po raz pierwszy na jego renowacje udało się zdobyć spore dofinansowanie z Unii Europejskiej i środki z budżetu państwa. Na projekt renowacji Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przeznaczyło 2 043 534 euro, samorząd – 360 624 euro. Całość projektu wyniosła 2 404 158 euro.

Podczas renowacji grobu rodziny Stachowskich został użyty niewłaściwy materiał, który już został usunięty po interwencji samorządu

Podczas pierwszego etapu remontu cmentarza zostanie uporządkowanych 341 miejsc pochówku, z czego 141 jest wciągniętych do rejestru dóbr kultury, oraz 6 kaplic. Prace obejmą również skarpy cmentarne i ogrodzenie. Zostanie zainstalowany system oświetleniowy oraz monitoring.

Przetarg na prowadzenie prac wygrała firma Litcon.
– Jest to firma budowlana, która według mnie dobrze wykonuje prace typowo budowlane czy remontowe. Problem pojawia się natomiast przy renowacji nagrobków. Niestety, nie zawsze pracownicy są w stanie zrobić to w odpowiedni sposób. Według pierwotnego planu do końca lipca miało być odnowionych 6 pomników. Prace zostały rozpoczęte, ale potem wstrzymane, ponieważ wykonawca nie przestrzegał warunku projektów, używając innych materiałów niż przewidziane – wyjaśnił Dariusz Żybort.

Prace renowacyjne cmentarza na Rossie mają być wykonane w terminie nie krótszym niż 1 rok i 4 miesiące oraz nie dłuższym, niż 2 lata i 1 miesiąc

Przewodniczący komitetu zaznaczył jednak, że kontakt z wykonawcą prac jest dobry, więc w przyszłości nie powinny się zdarzać podobne sytuacje.
– Irena Čepukoitė, kierownik projektu w stołecznym samorządzie, bardzo czuwa nad tym, by zachowane zostały wszystkie wymagania związane z renowacją zabytków, Monika Čekanauskaitė ciągle nadzoruje przebieg prac. Co tydzień, we wtorek, spotykamy się z wykonawcą, żeby zobaczyć, jak przebiegają prace. Niewłaściwy materiał, jaki był użyty na początku prac, został już zdjęty, po interwencji ze strony samorządu – wyjaśnia Żybort.

Komitet, jak przystało na organizację społeczną, również uważnie przygląda się temu, jak prowadzone są prace.
– Bardzo niepokoił nas brak nadzoru konserwatora zabytków. Napisaliśmy w tej sprawie pismo do samorządu i od 1 sierpnia konserwator będzie zatrudniony – mówi przewodniczący komitetu.

Sprzyjająca pogoda sprawiła, że już prawie zakończone zostały prace renowacyjne zaplanowane na ten rok przez Społeczny Komitet Opieki nad Starą Rossą

Dariusz Żybort podkreśla, że pewną trudnością jest brak doświadczenia w prowadzeniu podobnych prac na Litwie.
– Właśnie dlatego stołeczny samorząd szuka wzorów w Polsce. Jeszcze przed rozpoczęciem prac osoby odpowiedzialne za projekt były w Polsce, odwiedziły m.in. Powązki. Mam nadzieję, że te doświadczenia pomogą w uporządkowani Rossy – uważa nasz rozmówca.

Renowacja cmentarza jest również przygotowaniem do bardzo ważnego wydarzenia latem 2019 r. W głównej kaplicy ma się odbyć pogrzeb powstańców styczniowych, których szczątki odnaleziono w masowym grobie na górze Giedymina. Dariusz Żybort ma nadzieję, że w odnowionej kaplicy znajdzie się również miejsce na tablicę upamiętniającą osoby pochowane w kolumbarium zburzonym w latach 50.

Prace renowacyjne cmentarza na Rossie mają być wykonane w terminie nie krótszym niż jeden rok i 4 miesiące oraz nie dłuższym, niż 2 lata i 1 miesiąc.
– Czas zakończenia zależy od wielu czynników. Jednym z ważnych, na który nie mamy wpływu, jest pogoda. Jeżeli będzie sprzyjała, prace będą szły znacznie szybciej – wyjaśnił Żybort.

Właśnie sprzyjająca pogoda sprawiła, że już prawie zakończone zostały prace renowacyjne zaplanowane na ten rok przez Społeczny Komitet Opieki nad Starą Rossą. W ostatnich miesiącach udało się odnowić kwaterę rodzeństwa Piłsudskich, nagrobki farmakologa Adama Bartoszewicza, legionisty Wacława Konopki (ze środków Ambasady RP w Wilnie), powstańca Justyna Hrebnickiego (ze środków Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”) oraz Stanisławy Zanowej. Postawiono także nowy pomnik rzeźbiarza Józefa Noworyty.

Największe trudności sprawia renowacja nagrobków

Tak renowacja prowadzona przez samorząd jak i komitet budzi spore zainteresowanie, dlatego w czwartkowy wieczór Społeczny Komitet Opieki nad Starą Rossą zaprosił wileńskich przewodników oraz wszystkich wilnian zainteresowanych losem cmentarza na Rossie na spotkanie poświęcone tej najstarszej wileńskiej nekropolii.
– Niezależnie od postępów prac renowacyjnych przed naszym komitetem i innymi organizacjami wspierającymi odbudowę pomników na Rossie jest jeszcze wiele pracy. Liczymy na pomoc przewodników i hojność turystów z Polski – powiedział przewodniczący komitetu.

Na cmentarzu powstają nowe ścieżki, zostanie również zainstalowane oświetlenie i monitoring

Aby uzbierać fundusze na renowacje kolejnych nagrobków, komitet wydrukował 20 tys. cegiełek. Można je kupić u przewodników lub też na straganie przy Rossie. Koszt jednej cegiełki to 4 euro lub 15 złotych. Uporządkowanie cmentarza na Rossie jest ogromnym wyzwaniem. Zabytkowa nekropolia zajmuje 11 hektarów, na których znajduje się 14 tys. grobów. Wśród nich 263 pomniki to obiekty dziedzictwa kulturowego. Na cmentarzu znajduje się również 12 kaplic w różnym stylu.

Fot. Marian Paluszkiewicz

 

Ilona Lewandowska :

View Comments (1)

  • A ja nie mogę odnaleść grobu mojego dziadka.Miejsce pochówku znam na Wzgórku Literackiom i pamiętam bo byliśmy tam po wrześniu 1939r. Mimo, że mam z archiwum oryginalny odpis pochówku i mszy pogrzebowej w kościele św Jana [w języku starorosyjskim], kancelaria cmentarza Rossa nie potrafi określić miejsca.Dziwne to.....Obiecują, że w tego rodzaju sytuacjach ma powstać tablica z nazwiskami dla niezidentyfikowanego miejsca pochówku na cm Rossa.Mnie to nie satysfakcjonuje. .