X
    Categories: RedKom

Starówka: walka trwa

Wileńskie Stare Miasto znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO a zostało wpisane w 1994 roku jako spełniające dwa kryteria. Jedno – przedstawia ważną z punktu widzenia historii świata wymianę ludzkich wartości. Drugie – przedstawia ważny typ budownictwa, architektury i krajobrazu. Wilno spełnia te kryteria niewątpliwie. Był to zresztą jeden z powodów, dla którego okupująca Litwę sowiecka Rosja po 1945 roku zburzyła prawie połowę miasta. Agresja wymierzona w tkankę architektoniczno-kulturową miast wpisana była przecież w ideologię komunistyczną. Ale czy to oznacza, że komunizm się u nas nie skończył?
Nie można się dziwić sowietom, którzy w całej swojej zbrodniczości niszczyli także tkankę miejską i zastępowali ją paskudnymi maszkaronami budowanymi z betonu i brzydoty. Dlaczego jednak po zakończeniu sowieckiej okupacji, nadal na Starym Mieście buduje się bloki, biurowce i inne budynki, które jaskrawo kłócą się z estetyką otoczenia, odzierając resztki historycznej dzielnicy z jej charakteru i duszy? Ile jeszcze pojawi się gargameli pobudowanych na Starówce przez estetycznych terrorystów, zwących się szumnie architektami, zanim UNESCO bezpowrotnie skreśli dzielnicę z listy światowego dziedzictwa? Czy chodzi właśnie o to, by zanegować własną wagę dla historii?

 

Rajmund Klonowski :

View Comments (2)

  • Już sama reklama Litwy i Wilna z,,Taškas G" jest hańbiąca i głupia.
    A co tam mòwić o architekturze Staròwki!Przecież wszystko niszczy Šimašius i paczka!

  • Ja widzę sprawy tak zwanej " starówki" Wilna trochę inaczej. Dla mnie jest to pamięć tego miasta z dziedzictwa. Teraz trzeba przyznać, że to co ocalało po lipcu 1944r zostało odrestaurowane. Zabudowa historycznego rejonu "socjalistycznymi budynkami" zgrzyta. Tak jest na ul. Niemieckiej której strona zachodnia została zabudowana fatalnie i szpetnie bo zupełnie nie pasuje do ocalałej strony wschodniej. Starówka jest zbyt lukrowana kolorystycznie i stylizowana tak że prezentuje się jak dekoracja teatralna.Nie ma teraz nastroju dawnych uliczek, spokojnych, zacisznych z powozami konnymi i elewacjami stonowanymi w kolorach jasnego beżu lub kremowej bieli. Trzeba jednak przyznać obiektywnie, że większość zabudowy została zrewaloryzowana i odrestaurowana z dużym smakiem. Irytujące jest jednak usuwanie śladów tych co budowali i byli właścicielami tego wszystkiego -a byli to głównie Polacy. Przykłady : np niszczejące Epitafium Chreptowskich na ścianie kść. Św. Jana od strony ul. Zamkowej, brak polskich pamiątek na terenie Uniwersytetu Stefana Batorego, usunięte pomniki biskupów z Katedry itp. To jest zwykła kradzież praw autorskich i zacieranie 500 lat Polsko-Litewskiego państwa.