X
    Categories: RedKom

Polska jakość – to nie mit

Zaborca pruski ukuł niegdyś pogardliwy termin „Polnische Wirtschaft” – „polskie gospodarzenie” dla uzasadnienia rozbiorów. Powtarzany był później przez wszelkiej maści propagandystów, nazistów i kanalie tak długo, aż ludzie weń uwierzyli, wbrew faktom i prawdzie, kojarząc Polaków z małą solidnością. Nic bardziej mylnego! W Ameryce Południowej przebojem zdobywa przestrzenie inne sformułowanie: „calidad polaca”.
„Polska jakość” jest przez Latynosów ceniona szczególnie, gdyż dotyczy rzeczy ważnej – pieniędzy i paszportów. To właśnie w Polsce są drukowane banknoty dla – między innymi – Hondurasu, Paragwaju, Dominikany czy Gwatemali. Polska solidność ceniona jest jednak nie tylko w Ameryce Łacińskiej. Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych zaopatruje także m.in. Gruzję, Austrię, Azerbajdżan, Francję, USA czy Turcję.
Polska jakość ceniona jest również i tam, gdzie idzie o bezpieczeństwo i wiarygodność danych osobowych. To w Polsce produkowane są budzące podziw specjalistów paszporty Armenii, Hondurasu, Ekwadoru czy Bangladeszu, a także Litwy – tu nawet dziesięć lat temu wariaci od etnoszowinizmu histeryzowali, że w ten sposób w litewskim paszporcie pojawia się litera „w” w nazwie producenta…

 

Rajmund Klonowski :

View Comments (4)

  • Zgoda,ale dotyczy to różnej maści papierów,jeśli jednak chodzi np. o polską żywność,jest gorsza od litewskiej,bo Polacy nauczyli się produkować taniej szybciej.Sobie produkują taniej i gorszej jakości,do takich Niemiec zaś wysyłają produkty jak najbardziej jakościowe,a na znak "wdzięczności" stają niemieckim śmietnikiem.Niemieckie produkty oraz odpady prawie bez przeszkód znajdują swoją drogę do Polski .Korupcja !!!

  • Polskie jabłka, które przed embargiem zalewały rynek rosyjski to przykład jak sadownicy wykonywali dobrą robotę. Spróbuj Dudak kiełbasy Lisieckiej

  • Paszporty litewskie są od 10 lat produkowane na Litwie, zajmuje się tym firma Garsų Pasaulis.
    Klienci Polski (Armenia, Honduras, Ekwador czy Bangladesz - nie sprawdzałem, czy rzeczywiście produkują paszporty w Polsce, czy tak jak w przypadku z Litwą, jest to wyobraźnia autora) sugerują raczej, że Polskę na producenta wybierają państwa Trzeciego Świata, a nie te "gdzie idzie o bezpieczeństwo i wiarygodność danych osobowych".
    Niech autor raczej napisze, co polskiego jest w całym łańcuchu produkcji paszportów (banknotów itd). Maszyny przecież nie są polskie. Papier? Nie. Nici? Też nie. Może atrament? Technologia? Co? NIC. Polsce są robole, którzy po prostu obsługują niemieckie/austriackie itp. maszyny i drukują na szwajcarskim czy jakimś innym papierze.
    Analogiczna sytuacja jest z volkswagenami i innymi takimi - przecież już dawno nikt nie produkuje ich w Niemczech, mocarstwa wyrabiają technologię, a od produkcji są kraje Afryki, Azji. I Polska.