X
    Categories: RedKom

Miła rocznica

Obchodzimy dziś dzień szczególny – rocznicę opuszczenia Litwy przez sowiecką armię. Apologeci rosyjskiej okupacji lubią podkreślać, jak to moskale budowali tu fabryki i drogi, elektryfikowali wieś i kolektywizowali uniwersytety. Tak, jakby narody żyjące bez sowieckiego kamasza na gardle tego same robić nie potrafiły.
Trzeba wszak pamiętać, że armia rosyjska przyszła tu przez nikogo nieproszona, nieczekana i niechciana. Niosła choroby i nieszczęście, a nawet kochający ją literat napisał po latach, iż była „nazbyt skłonna do rabunku i gwałtów”. Wybijali szyby w oknach, kradli wszystko, co nie było zamknięte, o traktowaniu kobiet – przykro mówić.
Buszowanie sowieckich bandytów sprawiło, że przestały działać fabryki, które przetrwały wojnę. Całe miasta były bez prądu, bo maruderzy kradli na złom sprzęty z elektrowni. Przypadkowi ludzie ginęli w strzelaninach, wszczynanych przez pijanych żołdaków.
Szczęśliwie, to już historia, którą przypominamy z przykrością i niesmakiem, a także przestroga – jak nisko może upaść człowiek. Rosyjscy żołnierze wyjechali. I niech nigdy nie wracają.

Rajmund Klonowski :

View Comments (7)

  • Autor,jak zawsze i w swoim stylu,czasy radzieckie/sowieckie sprowadza do czasów stalinowskich.Innych,według niego,nie było.Na taka zresztą chorobę cierpi nie tylko on,ale też całe grono pisaków piórem służących "demokracji" i świętej własności prywatnej : kradzionej czy uczciwej - nie ważne.

  • Moze rocznica i bylaby mila, gdyby Litwa bylaby od 25 lat panstwem niezaleznym, jednak tak nie jest.
    Jesli na terytorium Litwy stacjonuja zolnierze obcych panstw, to jakby sie nam i nie chcialo, Litwe nie mozna liczyc panstwem niezaleznym.

  • Rebus ty chyba malo adekwatny jestes. Poczytasz, co tu napisalem, jak wytrzezwiejesz.
    Roznica taka, ze wojska NATO na Litwie stacjonuja w bazach, przestrzegaja litewskie prawo i jak ich poprosimy, to wyjada, bo sa tu na nasze zaproszenie.
    Wojska rosyjskie tu byly nieproszone, wyprosic ich bylo prawie niemozliwie, a w dodatku caly czas robili problemy. Nie podporzadkowywali sie policji, lamali prawo, a na poczatku lat 90-tych uzbrajali zorganizoana przestepczosc na Litwie i tylko siali zamet. Bardzo dobrze, ze poszli won ci bandyci.

  • Do Dudaka:
    Okupacja sowiecka była okupacją, a panujący wówczas ustrój był totalitarny. Stalinizm był tego wyrazem najintensywniejszym, ale po śmierci Stalina totalitaryzm nie przestał być totalitaryzmem, po prostu się stał łagodniejszy. Tak samo, jak bandyta, który wcześniej bił ludzi i ich rabował, a teraz „tylko” rabuje — nadal jest bandytą.
    Pod Pana rozwagę powiem jedną rzecz. Żołnierze polskiego podziemia antykomunistycznego, członkowie ich rodzin byli gnojeni aż do lat 90., jak choćby Zygmunt Olechnowicz „Zygma” z Lidy. Polakowi wstyd powinno być bronić takiego ustroju...

  • @Rebus : Historia uczy, że niezależne były i są wyłącznie wielkie mocarstwa. Inne państwa, małe i średniej wielkości, zawsze w jakim stopniu uzależnione są od hegemonów. Problem zasadza się na stopniu uzależnienia, czyli na wielkości marginesu swobody podejmowania decyzji i stanowienia prawa przez państwa mniejsze i słabsze.
    Co do Litwy, to nie ulega wątpliwości, że była częścią ZSRR, a zatem państwem nawet formalnie niesuwerennym. Jej mieszkańcy posiadali obywatelstwo ZSRR, a nie obywatelstwo litewskie. Służyli w Armii Radzieckiej, a nie w wojsku litewskim. Litwa nie była członkiem ONZ, ani innych tego rodzaju organizacjach międzynarodowych. Nawet w rozgrywkach sportowych, na Olimpiadach lub piłkarskich Mundialach nie występowała pod własnymi sztandarami. Sportowcy litewscy reprezentowali ZSRR. Ponadto język rosyjski był obok litewskiego drugim ( a praktycznie często pierwszym) językiem urzędowym. Długo by tak wyliczać...
    Dzisiaj jest jednak inaczej. Mieszkańcy Litwy są obywatelami RL, służą wyłącznie w wojsku litewskim, jest jeden język urzędowy ( chociaż mógłby być lokalnie i drugi - polski), reprezentacje sportowe występują we własnych barwach narodowych.
    W sumie przysłowiowy diabeł tkwi w różnicach.

  • W sprawie NATO i wojsk natowskich na Litwie. Konstytucja RL glosi, ze najwazniejsze decyzje dla panstwa musza byc przyjmowane droga referendu, co i zostalo dokonano podczas wstapienia Litwy do UE. To, ze za glosy dawano piwo i proszki do prania jest oddzielna sprawa. Wstapienie litwy do bandyckiego NATO bylo tez strategiczna decyzja, ktora musiala byc rozwiazana droga referendum, jednak nasze elity polityczne tego nie zrobily, gdyz nie byly pewne czy ludzie sa na tyle dojrzali politycznie, ze przeglosuja "za". poniewaz referendum nie bylo, to i obecnosc Litwy w NATO jest nielegalna. Juz nie wspominam o bazach wojskowych obcych panstw na Litwie. To przeczy 136 artykulowi konstytucji RL.

  • Do R.K.Mnie jest wstyd,ale za zniszczony przemysł litewski - polski też- oraz za dominację obcych koncernów,swawolę cudzych banków,rozwaloną flotę rybacką i handlową - tu i tam - wstyd mi za lokajstwo nie wobec jednego seniora, jak wcześniej,ale nawet trzech-czterech,wstyd za garstkę bogacacych się kosztem pozostałych,wstyd za tzw.demokrację, niedopuszczającą innych poglądów z wyjątkiem jedynie słusznego,za dzieci sierot jeszcze za życia ich rodziców,za skorumpowane sądy,za skrywanie prawdy ,ile płacimy lichwiarzom za wielką i południową wodą oraz ile jeszcze będziemy płacić,za ciche niszczenie - tu i tam - rolnictwa,za GMO,za trucie niemowlakow tzw.szczepionkami ,wstyd mi...och,jescze mogę sporo wyliczać !