X
    Categories: Wiadomości

Zakaz korzystania z telefonów w szkołach – czy to dobry pomysł?

Zbyt częste i długie korzystanie ze smartfonów ma negatywny wpływ na zdrowie i wyniki w nauce Fot. Marian Paluszkiewicz

Francuskie dzieci, wróciwszy do szkoły po wakacjach, musiały swoje smartfony zostawić w domach lub wyłączyć. Czy jest szansa, że zakaz dotrze na Litwę?

Od września br. roku uczniowie nie będą mogli wyciągnąć telefonu w szkołach na terenie całej Francji. Zakaz dotyczy przedszkoli, zerówek, szkół podstawowych i szkół średnich do 10. klasy.
Francja jest pierwszym krajem, który wprowadził to prawo. Taką decyzję podjęło Francuskie Zgromadzenie Narodowe. To spełnienie jednej z obietnic wyborczych prezydenta Emmanuela Macrona. Decyzja podyktowana była troską o zdrowie dzieci i młodzieży.

Uczniowie między 3 a 15 rokiem życia na terenie swojej szkoły nie będą mogli korzystać ze smartfonów, tabletów, interaktywnych zegarków smartwatch i pozostałych urządzeń umożliwiających przeglądanie internetu. Warto zaznaczyć, że dotyczy to również przerw szkolnych. Do tej pory smartfonów nie można było używać tylko podczas lekcji. Jeśli uczeń wyciągnie smartfona, tablet lub inne urządzenie elektroniczne w szkole, zostanie ukarany. Kary będą różne i zależą od dyrekcji. Nowe prawo nie dotyczy uczniów niepełnosprawnych i dzieci uczęszczających na zajęcia pozalekcyjne.

Niektórzy rodzice uważają, że zakaz korzystania z telefonu, tableta itd., niesie ze sobą nie tylko dobre zmiany. Wszystko dlatego, że to właśnie dzięki telefonowi komórkowemu mogą skontaktować się ze swoim dzieckiem, a nawet sprawdzić, gdzie aktualnie przebywa ich pociecha.
I chociaż w społeczeństwie zdania w kwestii zakazu są podzielone, eksperci są przekonani, że wprowadzenie zakazu pozytywnie wpłynie na naukę uczniów, poprawę ich wyników w nauce i polepszenie relacji towarzyskich.

Zakaz używania telefonów komórkowych póki co dotyczy francuskich uczniów, ale niewykluczone, że wkrótce z pomysłu skorzystają inne europejskie kraje.
Niewykluczone, że w przyszłości dotrą i do nas różne przepisy edukacyjne sprawdzone już w innych krajach. Dobrym tego przykładem jest wycofanie na Litwie od września br. z jadłospisu ucznia niezdrowej żywności. W litewskim ministerstwie oświaty i nauki twierdzą, że zakaz korzystania z telefonów komórkowych w szkołach w najbliższym czasie nie jest planowany, pozostaje to w sferze decyzji na szczeblu szkoły.

Głowa resortu, Jurgita Petrauskienė, przyznaje, że zjawisko uzależnienia od smartfonów jest coraz powszechniejsze oraz zachęca społeczność do dyskusji. „Należy przede wszystkim przeanalizować opinie uczniów, ich rodziców, pedagogów. Dopiero potem zastanowić się, czy możemy podjąć podobną do francuskiej decyzję. Warto wspomnieć, że w wielu szkołach Litwy już wprowadzono taki zakaz. Korzystanie z komórek jest tam dozwolone tylko wtedy, kiedy urządzenia służą jako pomoc naukowa na lekcji. Zakaz na korzystania ze smartfona w szkole może wprowadzić tylko dyrektor placówki” – zauważa Petrauskienė.

Walery Jagliński, dyrektor Gimnazjum im. Szymona Konarskiego, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” powiedział, że popiera pomysł francuskich władz, ale ma pewne wątpliwości, co do jego realizacji.
– W naszym gimnazjum, przed kilku laty, też próbowaliśmy całkowicie zakazać używania komórek, ale to się nie sprawdziło. Uczniowie z reguły są bardzo pomysłowi. Komórkę zawsze można „przemycić” i na przykład korzystać z niej w toalecie.
Obecnie, uczniowie klas początkowych mają zakaz korzystania z komórki zarówno podczas lekcji, jak i na przerwach. Do rodziców mogą dzwonić tylko za zgodą nauczyciela. Uczniowie 5-12 klas mają zakaz korzystania z komórki jedynie podczas lekcji. Podczas przerw mogą używać smartfona pod warunkiem, że nikomu to nie będzie przeszkadzać. Chodzi tu o rożnego rodzaju gry, głośne słuchanie muzyki itd. Starszoklasiści mają prawo w czasie lekcji posługiwać się smartfonem jako pomocą naukową tylko wówczas, gdy nauczyciel uzna to za konieczne – poinformował dyrektor gimnazjum.

Psycholodzy twierdzą, że dyskusja w kwestii zakazu korzystania z komórek w szkołach jest konieczna. Justinas Burokas, psychoterapeuta z Centrum Studiów Człowieka, mówi, że nie ulega wątpliwości, że zbyt częste i długie korzystanie ze smartfonów ma negatywny wpływ na zdrowie i wyniki w nauce. Ponadto, często prowadzi do nomofobii, która już została okrzyknięta nową chorobą cywilizacyjną. Najbardziej narażone są na nią dzieci i młodzież.

Samo słowo jest skrótem od angielskiego „no mobile phone” (brak komórki). Zaburzenie to objawia się lękiem przed brakiem telefonu komórkowego lub jego utratą.
– Charakterystyczny niepokój nomofobii wiąże się też z możliwością rozładowania się baterii czy przebywania w miejscu bez zasięgu. Osoby dotknięte tym zaburzeniem obsesyjnie sprawdzają swoją komórkę, stale ładują baterię. Nie są w stanie bez telefonu wyjść nawet do łazienki. I nigdy nie wyłączają telefonu. Osoby dotknięte zaburzeniem cierpią na wysoki poziom stresu, w momencie, gdy są pozbawione telefonu. Odczuwają podenerwowanie, niepokój, kołatanie serca, ataki paniki. Sama myśl o braku połączenia z rodziną i przyjaciółmi, braku zasięgu, napełnia je głębokim lękiem – powiedział psychoterapeuta.

Nomofobia rozpowszechniona jest szczególnie w krajach rozwiniętych. Zaczęto zastanawiać się, jak sobie poradzić z tym problemem.
– Należy świadomie ograniczać nadmierne korzystanie z telefonu komórkowego. Ustalić z rodziną pewne zasady, np. w domu schować telefon i na jakiś czas po prostu o nim zapomnieć albo wyłączyć dźwięk. Rodzice także powinni pod tym względem kontrolować dzieci, ponieważ właśnie one są najbardziej narażone na różnego rodzaje fobie – zaznaczył Justinas Burokas.

 

Justyna Giedrojć :