16
Ponary powinny istnieć w świadomości narodowej

Członkowie Stowarzyszenia tradycyjnie złożyli wieńce przy ulicy Ofiarnej (Aukų g.), w pobliżu byłej siedziby gestapo i litewskiej Saugumy (dzisiaj Muzeum Ludobójstwa) Fot. Marian Paluszkiewicz

W Wilnie i na Wileńszczyźnie odbywają się uroczystości ponarskie. Głównym organizatorem uroczystości jest ogólnopolskie Stowarzyszenie Rodzina Ponarska, które zrzesza obecnie około 100 osób. Celem Stowarzyszenia jest upowszechnianie wiedzy o zbrodni ponarskiej i ocalenie jej od zapomnienia. Prezesem Stowarzyszenia Rodzina Ponarska jest urodzona w Wilnie Maria Wieloch.

– Po raz piąty organizujemy uroczystości ponarskie we wrześniu. Staramy się być tu w dniu 23 września w czasie obchodów Dnia Zagłady Żydów i uczcić pamięć ofiar, które ginęły w tych samych dołach co nasi ojcowie, bracia, krewni – chociaż ginęli z innego powodu. Żydzi ginęli w ramach zaplanowanego holokaustu, zaś nasi krewni ginęli za obronę ojczyzny. Zależy nam na tym, by władze litewskie i Żydzi wiedzieli, że nie tylko Żydzi ginęli w Ponarach, a ginęli też Polacy. Bardzo ładnie zachował się pan Emanuelis Zingeris, który w swoim przemówieniu specjalnie podziękował Polakom za udział w tych uroczystościach. W ramach tego pobytu weźmiemy udział w trzech konferencjach ponarskich. Odwiedziliśmy już więzienie na Łukiszkach oraz dawną siedzibę gestapo i KGB. Złożyliśmy tam kwiaty i zapaliliśmy znicze. Ponary powinny istnieć w świadomości narodowej – powiedziała dla „Kuriera Wileńskiego” Maria Wieloch, prezes Stowarzyszenia Rodzina Ponarska.
Członkom stowarzyszenia towarzyszą przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP i konsul RP na Litwie Marcin Zieniewicz.

– Wileńskie Muzeum Ludobójstwa, które zwiedzimy, zrobiło ukłon w naszą stronę, bo mimo że dzisiaj jest zamknięte, zostało specjalnie dla nas otwarte przez godzinę. Z kolegą Zbigniewem Sienkiewiczem pokażemy grupie okna cel, w których siedzieli nasi ojcowie. Zbigniew przychodził pod okna jako dziecko, z mamą i bratem; moja mama ze mną w ciąży i z moją siostrą, która głośno grzechotała i wtedy tata w celi wiedział, że my jesteśmy. Będziemy też składać kwiaty w Zułowie pod stellą i krzyżem ponarskim, zaśpiewamy Marszałkowi Piłsudskiemu „Pierwszą Brygadę”. Będziemy też na cmentarzu Bernardyńskim, przy symbolicznym grobie zamordowanego w Ponarach AK-owca, harcerza Henryka Pilścia oraz na Zarzeczu, pod tablicą poświęconą profesorowi Kazimierzowi Pelczarowi – zaznaczyła Maria Wieloch.
Zbigniew Sienkiewicz do wiosny1945 roku mieszkał z rodziną w Wilnie.

Zbigniew Sienkiewicz wskazał celę w dawnej siedzibie gestapo, w której był więziony jego ojciec Fot. Marian Paluszkiewicz

– Skończyłem tu trzy oddziały szkoły podstawowej. Chodziłem do szkoły na ulicy Szkaplernej, gdzie wówczas mieszkała moja rodzina. 1 września 1942 roku gestapo aresztowało mojego ojca. Miałem 7 lat, byłem uczniem pierwszej klasy. W gestapo tata był więziony prawie do końca 1942 roku, następnie trafił do więzienia na Łukiszkach. Stamtąd wywieziono go i zamordowano w Ponarach. Wydano nam dokument informujący o tym, że został rozstrzelany 18 stycznia 1943 roku. Trzy razy byłem w gestapo, gdy tata był tam więziony. Pamiętam, jak w październiku 1942 roku przyszedł do naszego domu człowiek i powiedział, w którym okienku na Ofiarnej siedzi ojciec. Było to trzecie lub drugie okienko z brzegu. Mówił, by mama krzyczała: „Zbysiu, Józiu” – tak miał na imię mój brat – żeby ojciec zrozumiał, że tam jesteśmy i wyjrzał. Zobaczyłem wtedy swego tatę w oknie celi. Był siwiutki i płakał… Mama udawała, że zapina bucik, to trwało nie więcej niż półtorej minuty… Od razu nas aresztowali i wprowadzili do siedziby gestapo na Ofiarnej. Z mamą i bratem przesiedzieliśmy tam dzionek. Pamiętam, jak wprowadzili nas do gabinetu, gdzie siedział mężczyzna, za jego biurkiem wisiały pejcze do bicia. Tylko na nie patrzyłem… Byłem też w gestapo, gdy przeczytano nam wyrok skazujący mego ojca na karę śmierci. Tata miał 41 lat. W 1945 roku z mamą i bratem wyjechaliśmy do Białegostoku… Do Wilna po raz pierwszy od chwili wyjazdu przyjechałem w 1974 roku. Teraz przyjeżdżam tu często, także w ramach obchodów jako członek Stowarzyszenia Rodzina Ponarska – dzielił się wspomnieniami Zbigniew Sienkiewicz.

Wanda Wódkowska z domu mieszka Bielska obecnie mieszka w Gdańsku, ale jako dziecko mieszkała z rodziną w Dolnych Ponarach.
– Słyszałam codziennie w okresie kaźni strzały, gdy ginęli tam ludzie. Przez lasy było dobrze słychać… Pamiętam też rok 1941, jak wchodzili Niemcy od ulicy Legionowej. Widziałam jak Żydów, i sądzę też Polaków, pędzono do Ponar pieszo. Gestapowcy szli z psami i mieli karabiny. Było to widać z okna domu, w którym mieszkaliśmy. W 1946 roku moja rodzina opuściła Wilno i wyjechała na Ziemie Odzyskane do Białogardu – opowiedziała pani Wanda, członkini Stowarzyszenia.
***
W czasie 24 lat istnienia Stowarzyszenia i dzięki jego staraniom powstało kilkadziesiąt tablic i pomników upamiętniających ofiary w Ponarach, uruchomiona została strona internetowa, nadal zbierane są informacje oraz materiały pozwalające na dokonywanie kolejnych wpisów o zamordowanych na tablicy upamiętniającej rozstrzelanych Polaków.

16 odpowiedzi to Ponary powinny istnieć w świadomości narodowej

  1. Dudak mówi:

    W czyjej świadomości – Litwinów czy Żydów i Polaków ?

  2. Rebus mówi:

    Ciagle slyszymy, ze zabijali Sowieci, jednak malo sie wspomina kto zabijal w Ponarach. Moze to byli ufoludki czy klasnoludki. W takim wypadku byloby ciekawie cos wiecej i o nich poczytac.

  3. Ali mówi:

    Rebusie, to już jest typowe czepialstwo. Nawet w omawianym artykule jest mowa o tym, że Żydów na kaźń prowadzili Niemcy – to cytowane wspomnienia Pani Wódkowskiej.
    O udziale litewskich “strzelców ponarskich” w zbrodni opublikowano swego czasu w tym samym “Kurierze Wileńskim” trzyodcinkowy materiał historyczny. Naprawdę nikt nie ukrywa faktu, że tej wielkiej zbrodni dokonali Litwini pod kierownictwem Niemców.

  4. Dudak mówi:

    @Ali Na najwyższym szczeblu kierowali tym Niemcy,na średnim zaś oraz niższym JENO Litwini.

  5. Rebus mówi:

    Zwykli ludzie za popelnione zbrodnie ponosza kare, tylko ufoludki i krasnoludki sa bezkarni.

  6. Jur mówi:

    Ponary i Łukiszki mają swoją dokumentację i dowody kto i kiedy dokonał zbrodni . Milczenie na ten temat i wspominanie o sprawcach jako o jakiś niezidentyfikowanych „tutejszych” przeciągane w nieskończoność to ukrywanie przestępców. To czarna dziura w programie uczenia historii lat 1941-1944 w szkołach na Litwie i strusia polityka. Treści ukrywające prawdę w podręcznikach i przedstawiane przez nauczycieli historii są wpajane młodemu pokoleniu [casus uczennicy Katarzyny Andruszkiewicz]. Dlatego choć niechętnie trzeba przypominać o tym mówić.Vokiečių Saugumo policijos ir SD Ypatingasis Būrys – był to Specjalny Oddział SD i Niemieckiej Policji Bezpieczeństwa (lit. potocznie strzelcy ponarscy) .To była litewska kolaboracyjna formacja policyjna, podporządkowana SD i Sipo, istniejąca w latach 1941-1944.Głównymi organizatorami byli b. oficerowie armii litewskiej – por. Balys Lukošius i ppor. Balys Norvaiša. Początkowo formacja liczyła jedynie ok. 100 ludzi. Od początku okupacji Litwini brali udział w organizowanych przez Niemców pogromach , Żydów i Polaków w Ponarach, Niemenczynie, Nowej Wilejce, Oranach, Jaszunach, Ejszyszkach, Trokach, Semeliškės i Święcianach. Do największych zbrodni dochodziło w Ponarach, gdzie członkowie Ypatingasis būrys wespół z Niemcami i Litwinami z innych kolaboracyjnych formacji w latach 1941–1943 wymordowali prawdopodobnie ponad 100 tys. ludzi . Żołnierze formacji pełnili także funkcje strażnicze w wielu litewskich gettach.

  7. LT-PL mówi:

    Pamiętajmy, że Ponary , okrutne zachowanie się zwykłych Lietuvisów wobec żydowskich i polskich sąsiadów to efekt wieloletniej polityki władz międzywojennej Lietuvy wobec mniejszości narodowych. To efekt walki o “przestrzeń życiową” dla lietuviskiego narodu realizowanej przy współudziale krwawych dyktatur.
    Pamiętajmy, że dzisiaj mija 92 rocznica Pogromu Kowieńskiego, który tak naprawdę był mechanizmem spustowym zbrodni, która zdarzyła się w czerwcu, 15 lat później a także Ponar.

  8. LT-PL mówi:

    “Pogrom Polaków w Kownie w 1926 roku – 26 września 1926 roku w kościele świętej Trójcy w Kownie oraz na pobliskim cmentarzu, uzbrojone bojówki litewskie dokonały pogromu na ludności polskiej, podczas którego Litwini pobili pałkami i poranili nożami kilkudziesięciu zebranych Polaków. Około godziny 13 grupa Litwinów zaatakowała zebranych w kościele wiernych zamykając drzwi od wewnątrz. Inna grupa zaatakowała wiernych poza kościołem oraz na pobliskim cmentarzu, gdzie napastnicy strzelali z rewolwerów w powietrze. Źródła relacjonujące te wydarzenia zwracają uwagę, że wydarzenia te miały miejsce przy całkowitej obojętności policji litewskiej. Prasa po zajściach wymieniała liczbę około 50 rannych, a kilku świadków oświadczyło, że widziało w kościele zabite trzy kobiety i dziecko (informacja ta nie została potwierdzona). Zajścia te stały się przyczyną wystosowania przez polskich posłów do litewskiego parlamentu Wiktora Budzyńskiego i Tomasz Giżyńskiego zapytania odnośnie wyjaśnienia okoliczności tych wydarzeń skierowanego do Ministra Spraw Wewnętrznych Republiki Litewskiej”

  9. Jur mówi:

    Papież Franciszek w Kownie przestrzegł przed zaprzeczaniem historii: „Minione pokolenia były naznaczone czasem okupacji, udręką deportowanych, “wstydem donosicielstwa, zdrady”, grozą gett i Syberii .”

  10. LT-PL mówi:

    Papież Franciszek również powiedział również :”Część tej tragicznej historii nadeszła z Zachodu, od Niemców, od Polaków”
    Bardzo chciałbym, żeby uściślił, co miał na myśli wspominając Polaków.
    Czy to, że Polska dała Litwie wiarą w Jezusa Chrystusa?
    Czy to ,że uratowała państwowość średniowiecznej Litwy unią i w bitwie pod Grunwaldem?
    Czy tym ,że Polacy zbudowali kościoły miasta i w pocie czoła uprawiali ziemie?
    Czy tym, że własną piersią i krwią bronili Litwy?
    Czy może tym, że wydali Piłsudskiego, Polaka, który uratował kościół katolicy, Europę, Polskę i Litwę przed bolszewikami w 1920 roku?

  11. LT-PL mówi:

    Chciałbym również wiedzieć, co Papież Franciszek miał na myśli wspominając Niemców
    Czy myślał o ochotnikach armii kajzerowskiej, którzy zostali oddelegowani do lietuviskiego wojska zwalczającego powstańców polskich na Sejnieńszczyźnie, czy też miał na myśli tych Niemców, którzy dali możliwość wystrugania pałek na żydowskich i polskich sąsiadów, czy też może miał na myśli tych Niemców, którzy dali karabin do ręki i kazali zabijać dzieci kobiety, harcerzy, naukowców., którzy nadstawiali ucho na donosy lietuviskich sąsiadów.

  12. Wereszko mówi:

    @ LT-PL
    Franciszek powiedział więcej, dokładnie tak:
    “Kiedy pomyśli się o Wschodzie, jest tam wasza trudna historia. Ale część tej tragicznej historii przyszła z Zachodu, od Niemców, od Polaków, ale przede wszystkim od NAZIZMU… ”
    Zastanówmy się nad tym bełkotem Franciszka:
    Zachód, Niemcy, Polacy… dawne dzieje… ale “przede wszystkim od NAZIZMU”? Czyli Zachód, Niemcy, Polacy to jeszcze “mały pikuś”! Najstraszniejsi jednak dla Lietuvy byli NAZIŚCI! Czy ten gość udający Papieża jest zwykłym debilem? Nie wie, że akurat ci tzw. NAZIŚCI do dzisiaj są we wdzięcznej pamięci Lietuvisów? Lietuvisy wiedzą, że w czasie I wojny Niemcy utworzyli niepodległą Lietuvę, w czasie II wojny wyzwolili Lietuvę od sowietów. Moim zdaniem Franciszek to zwykły nieuk albo debil chory na ANTYPOLONIZM.

  13. LT-PL mówi:

    Myślę ,że Papież Franciszek wymieniając jednym tchem Niemców, Polaków, nazizm obraził Polaków, Polskę. Jestem przekonany, że został zmanipulowany przez lietuviską hierarchię kościelną, która w Kownie w murach kościoła katolickiego z honorami państwowymi pochowała zbrodniarza wojennego. Pogrzeb odbył się z uczestnictwem prezydenta Lietuvy, byłego żołnierza 2 Batalionu Policyjnego, którego żołnierze zamordowali kilkadziesiąt tysięcy bezbronnych ludzi na samej tylko Białorusi. Ci sami lietuviscy hierarchowie katoliccy nie pozwalają na nabożeństwa w języku polskim tłumacząc ,że to nie byłoby politycznie poprawne. Ci sami hierarchowie nie widzą, co się stało ze Skarbcem Ostrobramskim ani co robili ich przodkowie w czasie wojny i dlaczego urodzili się w USA.
    Z mojego punktu widzenia manipulacja jest ohydna a papież powinien przeprosić Polskę i Polaków, bo brak wiedzy nie jest wytłumaczeniem.

  14. Wereszko mówi:

    @ LT-PL
    Ok, rozumiem …
    ale pozostaje proste pytanie: papież Franciszek to zwykły nieuk czy debil chory na ANTYPOLONIZM?
    I jeszcze: jakim cudem taki nieuk lub debil chory na antypolonizm został papieżem? I najważniejsze pytanie: czy my, Polacy, nadal mamy uznawać takiego antypolskiego prostaka za papieża?
    Piszesz: “Ci sami lietuviscy hierarchowie katoliccy nie pozwalają na nabożeństwa w języku polskim…” Rozumiem, że papież Franciszek stanął w obronie tych nabożeństw w jęz. polskim? Nie? A obmył nogi “uchodźcom” muslimskim w Vilniusie? zwłaszcza kobietom? Powiedział, że w każdym “uchodźcy” musimy widzieć Chrystusa? Wezwał do modlitwy za “grzechy Kościoła” w kwestii pedofilii? Apelował o wielkie “milczenie”, tak jak Chrystus milczał gdy go niesłusznie oskarżano?
    Piszesz: ” Jestem przekonany, że został zmanipulowany przez lietuviską hierarchię kościelną, która…”
    Taaak? a od czego papież ma swoich asystentów, specjalistów, ministrów? Wg mnie, po takich słowach papieża, ambasador Państwa Watykan w Warszawie powinien być wezwany na dywanik przez polskiego ministra sprawa zagranicznych w celu wytłumaczenia się z tych słów. Jeśli ten ambasador potwierdzałby te słowa, to Polska powinna zerwać stosunki dyplomatyczne z Państwem Watykan.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.