1
Bohaterowie walczący o wolność w propagandzie rosyjskiej. Dlaczego dla Kremla jest to ważne?

Partyzanci z okręgu Dainava w Meriai, 1945-1946 r. zima
Muzeum Okupacji i Wolności LGGRTC

Fałszowanie historii, wypaczanie i błędne interpretacje faktów są wykorzystywane jako narzędzie nacisku informacyjnego, służą do kształtowania negatywnego nastawienia do siebie sąsiadujących krajów, do osłabiania wiary mieszkańców w państwo i woli sprzeciwiania się agresorowi, budzą zwątpienie w historię własnego kraju i wybitne osobistości. O tym, dlaczego w kręgu zainteresowania propagandy Kremla coraz częściej pojawiają się litewscy partyzanci, opowiada starszy specjalista Departamentu Komunikacji Strategicznej Wojska Litewskiego Auksė Ūsienė.

W centrum uwagi propagandy kremlowskiej – partyzanci

Historia jest jednym z podstawowych narzędzi manipulacji informacją w rękach obecnych władz Rosji. Mechanizm propagandy szczególnie uaktywniono po tym, gdy Sejm Republiki Litewskiej ogłosił 2018 r. Rokiem Generała Partyzanckiego Adolfasa Ramanauskasa-Vanagasa, który po II wojnie światowej stał na czele walk z ZSRR.

W bieżącym roku w przestrzeni publicznej pojawiło się wiele wypowiedzi przedstawicieli oficjalnych instytucji rosyjskich o tym, że Litwa, czcząc Adolfasa Ramanauskasa-Vanagasa, próbuje wypaczyć historię II wojny światowej. Powtarzano informacje, że „partyzanci mają na rękach krew niewinnych ludzi”, próbowano też oskarżyć przywódcę partyzantów o współpracę z KGB, udział w ludobójstwie, negowano fakt, że był torturowany. Stwierdzono, że liczne obrażenia rzekomo zostały spowodowane przez samego Vanagasa.

„Podobne działania, skierowane przeciwko partyzantom, nie są przypadkowe – ich celem jest dyskredytacja ruchu oporu. Przede wszystkim, dziesięcioletnia wojna partyzancka na okupowanej Litwie burzy kremlowski mit, zgodnie z którym Litwa jest terytorium niemożliwym do obrony. Właśnie dlatego Rosja tak ostro zareagowała na przygotowany w ubiegłym roku przez NATO film o braciach leśnych. Poza tym, celem propagandy jest usprawiedliwienie sowieckiej okupacji Litwy w 1940 i 1944 roku, a ruch oporu jest skutkiem bezpośrednim aneksji: nielegalność okupacji oznacza legalność ruchu oporu i odwrotnie – gdyby udało się udowodnić nielegalność ruchu oporu, okupacja zostałaby «wybielona». Przywódcy walczących o wolność stali się celem ataku nieprzypadkowo, gdyby udało się ich zdyskredytować, zostałaby «udowodniona» nielegalność litewskiej wojny partyzanckiej” – twierdzi Ūsienė.

Poniżej zawarte są najczęściej pojawiające się w przestrzeni publicznej, wykorzystywane w propagandzie, przykłady przepisywania historii.

Kłamstwo pierwsze – partyzanci mordowali Żydów. Na Litwie, podobnie jak w całej Europie, Holokaust został zaplanowany i zorganizowany przez nazistów. Część mieszkańców Litwy pomagała nazistom w mordowaniu Żydów (w kształtowaniu ich rasistowskich i antysemickich nastrojów ważną rolę odegrała propaganda nazistowska), nie byli to jednak partyzanci, gdyż ludobójstwo Żydów miało miejsce w okresie okupacji nazistowskiej, nie zaś wojny partyzanckiej ze Związkiem Radzieckim. Należy zaznaczyć, że wielu mieszkańców Litwy ratowało Żydów. Wśród Sprawiedliwych wśród Narodów Świata jest około 900 mieszkańców Litwy. Biorąc pod uwagę ówczesny stosunek liczby mieszkańców kraju do liczby osób ratujących Żydów Litwa pod tym względem plasuje się na pierwszym miejscu w Europie.

Kłamstwo drugie – partyzanci mordowali niewinnych mieszkańców wsi. Propaganda rosyjska za ofiary cywili uznaje te osoby, które według regulaminu partyzanckiego sądu polowego potraktowano jako przedstawicieli administracji sowieckiej. Przypuszcza się, że zginęło wówczas około 12 tysięcy członków batalionów szturmowych, innych kolaborantów i żołnierzy rosyjskich. W okresie sowieckim liczby te zostały jeszcze bardziej bezpodstawnie rozdmuchane. Znane są też niewinne ofiary wojny partyzanckiej. Zdarzało się, że do partyzantów dołączały osoby, kierowane nie tylko pobudkami patriotycznymi. Niektórzy mieli na celu porachunki, zdarzali się rabusie, którzy po zdemaskowaniu, byli oddawani pod sąd partyzancki i surowo karani. Często pod przykrywką partyzantów morderstw dokonywali agenci MGB, przebrani w mundury, by wzbudzić nieufność wobec partyzantów wśród zwykłych mieszkańców. Znane są przypadki, gdy sowieckie organy bezpieczeństwa przypisywały partyzantom ofiary przestępstw kryminalnych, nie tylko fałszując dokumenty, ale też oczerniając członków ruchu oporu.

Kłamstwo trzecie – partyzanci byli bandytami. Partyzanci mieli wszystkie atrybuty litewskich ochotniczych sił wojskowych, tj. wojskowe struktury, stopnie, mundury, wyraźne znaki identyfikacyjne oraz otwarcie noszoną broń, ich walka polegała na wojnie z agresorem Litwy, Związkiem Radzieckim. Celem wojny partyzanckiej było pokazanie Zachodowi, że Litwa weszła w skład ZSRR nie z własnej chęci i że okupacja jest niezgodna z prawem.

Kłamstwo czwarte – Rosja próbowała stłumić trwającą w naszym kraju wojnę domową. W okresie okupacji sowieckiej tworzono mity o „wojnie domowej”, „walce klas”, „bezsensownym oporze”, likwidacji „burżuazyjnych nacjonalistów” i „bandyckich band”. Dzisiejsze badania naukowe zanegowały te przekazy. W dokumentach partyzanckich dostrzegamy wyraźny cel – odbudowę niezależnego demokratycznego państwa. Przeciwko walczącej Litwie rzucono regularne siły ZSRR oraz współpracujące z reżimem uzbrojone ugrupowania lokalne.

 

Jedna odpowiedź do Bohaterowie walczący o wolność w propagandzie rosyjskiej. Dlaczego dla Kremla jest to ważne?

  1. Dudak mówi:

    Tylko jedno pytanie do autora : a czym się zajmowali niektórzy z przyszłych partyzantów w okresie niemieckiej okupacji ?Wydawali antyniemieckie ulotki czy…?

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.