Odszedł wileński strażnik pamięci — Jerzy Surwiło

285
Jerzy Surwiło Fot. Marian Paluszkiewicz
Jerzy Surwiło Fot. Marian Paluszkiewicz

Polska społeczność  na Litwie poniosła  wielką i niepowetowaną  stratę. 24 października  w godzinach popołudniowych zmarł nagle z powodu  rozległego wylewu krwi do mózgu  Jerzy Surwiło, wybitny wileński  publicysta, pisarz, dziennikarz, były wieloletni zastępca redaktora „Kuriera Wileńskiego”,  któremu poświęcił 34 lata pracy. Pożegnać się ze Zmarłym można  dziś w  Domu Pogrzebowym przy kościele św. św. Piotra i Pawła do godz. 14.00 (sala nr 1). Pochowany zostanie na Cmentarzu w Kalwarii.

Jerzy Surwiło, autor licznych książek, utrwalających  pamięć o  ludziach z Wilna i Wileńszczyzny, zesłańcach  i więźniach politycznych, żołnierzach Armii Krajowej, żywych i poległych bohaterach drugiej wojny światowej, ofiarach zbrodni katyńskiej, zmarł  w rozkwicie twórczych sił, mając  wiele  twórczych planów i rozpoczętych  publikacji.

Credo  olbrzymiej  pracy  Jerzego Surwiły zawarte jest w słowie wstępnym do  książki „Rachunków nie zamykamy”, wydanej w 2007 r., stanowiącej kontynuację  poprzedniej  edycji: „Rachunki nie zamknięte” (1993). Autor napisał:

„Przez długie lata ludzie bali się nawet  mówić o  przeżytych tragediach, a cóż dopiero pisać. Dlatego też książka ta jest hołdem Ich pamięci”.

Rodowity  Wilnianin  J. Surwiło  urodził się  20 listopada 1941 r. Ukończył Wileńską Szkołę  Średnią nr 19 (obecnie im. Wł. Syrokomli). Następnie — w 1964 r. — Wydział Filologii Polskiej Instytutu  Pedagogicznego w Wilnie. Jako student był aktorem polskich  zespołów teatralnych  w Wilnie, co później zaowocowało książką „Scena Polska w Wilnie” (1997).

Po studiach  podjął  pracę  w  dzienniku   „Czerwony  Sztandar” (obecnie „Kurier Wileński”). Już w pierwszych latach wykazał się jako  nadzwyczaj zdolny i twórczy  pracownik, doskonały organizator. Był autorem  wielu  publikacji o Wilnie, pisał popularne wśród czytelników  felietony „Idzie Maciek, idzie”, aranżował liczne konkursy, prasowe zgadywanki o Wilnie i Wileńszczyźnie,  konferencje  i spotkania z czytelnikami.

W roku 1984  awansował na stanowisko zastępcy redaktora naczelnego i pracował na tym stanowisku do 1998 r. W końcu lat 80. pojawiły się  na łamach „Kuriera” pierwsze publikacje Jerzego Surwiły, dotyczące losów zesłańców, które  natychmiast odbiły się głośnym echem wśród czytelników.

Skąd na to wszystko brał czas?!  Doskonale rozumiemy, że  był Mu  pomocny w Jego  licznych obowiązkach  nie tylko niezwykły  pracoholizm, lecz przede  wszystkim ogromne zaangażowanie w sprawy polskie: brał wtedy udział  w zakładaniu przyszłego Związku Polaków na Litwie, wkrótce został prezesem  Zarządu Miejskiego  miasta Wilna ZPL, działał w Społecznym Komitecie Opieki nad Starą Rossą, był współzałożycielem  Polskiej  Sekcji Zesłańców i Więźniów Politycznych, której posiadał honorową legitymację nr 1. Współpracował  z polskimi organizacjami kombatanckimi na Litwie. Miał jakieś wewnętrzne zrozumienie  sytuacji  Polaków na Litwie  i czuł  obowiązek niesienia  im  pomocy i wsparcia moralnego. Czynił to bez gromkich frazesów. Po  prostu starał się, aby wśród naszych Rodaków na Litwie nie zanikała polskość.

Wszechstronne  zainteresowania Jurka Surwiły znalazły odbicie w jego licznych książkach. Gdy patronował  budowie pomnika Adama Mickiewicza w Wilnie oraz  przygotowywał akcję renowacji Muzeum Wieszcza, zainteresował się dogłębnie tematem i wówczas powstała jego książka  „O Adamie Mickiewiczu  niekonwencjonalnie”. Działał na rzecz   pomyślnego rozwijania stosunków  litewsko-polskich.  Znalazło to odbicie w  historycznej edycji „Od Grunwaldu do Litpolbatu”, napisanej w 2000 r. Napisał i wydał książki o  wszystkich wileńskich nekropoliach: Rossie, Cmentarzu  Wojskowym na Antokolu i Bernardyńskim.

Niezmiernie ważną w twórczym dorobku Jerzego Surwiły jest książka  „Zostali tu z nami na dobre i złe”, poświęcona losom polskiej przedwojennej inteligencji  Wilna i  Wileńszczyzny.

Jakiż głęboki żal ogarnia dzisiaj każdego z nas na samą myśl o tym, jak  wiele  Jerzy mógłby jeszcze zrobić i napisać, gdyby żył! Jego książki to nauka patriotyzmu, miłości do Ojczyzny.   Dużym zainteresowaniem  cieszyła  się edycja dokumentalna o Józefie  Piłsudskim „Zdarzenia, fakty, anegdoty” z dopiskiem  „Spacerkiem z Marszałkiem po Żmudzi, Wilnie i Wileńszczyźnie”. Zresztą wszystkie książki Surwiły  w tym też „To wszystko było, jest w Wilnie” są zbudowane na materiale faktologicznym, powiązanym z  Ziemią Wileńską.

W latach  1998 – 2000 Jerzy Surwiło pracował jako zastępca redaktora „Gazety Wileńskiej”. Od początku r. 2000 i do ostatniego  dnia  był redaktorem prowadzącym „Magazynu Kombatanckiego” w Radiu Znad Wilii. W tym okresie kontynuował  swoje  akcje upamiętniania  nazwiska bohaterów w Wilnie.

Jego staraniem  została odnowiona  tablica pamiątkowa poświęcona  ks. Rajmundowi Ziemackiemu, uczestnikowi dwóch powstań  narodowych roku  1831 i 1863, znajdująca się przy wejściu do kościoła  św. Rafała. W tej samej świątyni  staraniem  byłego parafianina  J. Surwiły  umieszczono  w 2008 r. Tablicę Katyńską. W ostatnich latach  nasz wileński strażnik pamięci   intensywnie  pracował nad ustalaniem nazwisk  przedstawicieli polskiej inteligencji  z Wilna i Wileńszczyzny, a także  dzisiejszej Białorusi, którzy ponieśli śmierć w Katyniu.

Jerzy Surwiło został  nagrodzony wieloma wysokimi odznaczeniami, w tym Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi  RP, odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej”, Złotym Medalem Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej, Medalem Zygmunta  Glogera za szczególne zasługi w badaniu, ochronie  i rozwoju kultury. Posiada też tytuł Zasłużonego Dziennikarza Litwy, nagrodę Witolda Hulewicza, jest laureatem Niezależnej Fundacji Popierania Kultury Polskiej Polcul Foundation z Australii.
Dosłownie kilka tygodni temu, a mianowicie 6 października  podczas obchodów 20-lecia Polskiej Sekcji Wileńskiej Wspólnoty Więźniów Politycznych i Zesłańców  autorka tych słów  składała  Jerzemu  gratulacje z okazji kolejnego  wysokiego  wyróżnienia — Odznaki Honorowej Sybiraków „Złoty Krzyż”, przyznanej  przez  Polski Związek Sybiraków.  Wtedy też  zgodził się udzielić „Kurierowi”  wywiadu   na temat  swoich poszukiwań i odkryć  dla kolejnych „kronik  pamięci”. Mieliśmy się spotkać w listopadzie. Niestety…  Cokolwiek  nie  powiedziałoby się  w tym miejscu, nie wyrazi to naszego wspólnego żalu, że opuścił nas Jerzy Surwiło, Człowiek  oddany polskości, podtrzymujący swoimi publikacjami w nas nadzieję. Patriota, wierny wileński strażnik pamięci.

Żegnamy Cię, Drogi Kolego, w imieniu całej braci dziennikarskiej polskich mediów na Litwie. Cześć Twojej Pamięci!