Polonistyki na uczelniach wileńskich walczą o przetrwanie

129

Na 36 kierunkach na uniwersytetach i 23 w kolegiach w tym roku zabrakło studentów. W takiej sytuacji, już drugi rok z rzędu, znalazła się również polonistyka na Uniwersytecie Wileńskim. Filologia polska na Wileńskim Uniwersytecie Pedagogicznym także walczy o przetrwanie. Tu od poniedziałku zaczyna się rekrutacja uzupełniająca na płatne miejsca.

Zgodnie z informacją podaną przez Litewskie Stowarzyszenie Uczelni Wyższych, najbardziej w tym roku ucierpiał Uniwersytet Kłajpedzki. Aż na 12 kierunkach zabrakło studentów. W podobnej sytuacji znalazło się jeszcze kilka uczelni. Na niektórych kierunkach nie było chętnych, na niektórych było zbyt mało chętnych, żeby została utworzona grupa. Wśród tzw. „nierentownych” kierunków w tym roku znalazła się m. in. również filologia polska na Uniwersytecie Wileńskim.

— W tym roku nie przyznano nam ani jednego koszyczka, choć na nasz kierunek zarejestrowało się 36 osób. Nie udało się jednak zebrać grupy, ponieważ wymagana jest zbyt wysoka ocena średnia — poinformował „Kurierowi” doc. dr Mirosław Dawlewicz, kierownik Centrum Polonistycznego Uniwersytetu Wileńskiego.

Polonistyka na głównej uczelni kraju — Uniwersytecie Wileńskim — już drugi rok nie uzbierała studentów. Była katedra obecnie funkcjonuje jako centrum polonistyczne. Nie prowadzi się tam też studiów magisterskich.

— Już drugi rok z rzędu mamy nowy kierunek — filologię litewską i język polski. Absolwenci otrzymują dwie specjalizacje. W tym roku 4 studentów będzie pobierało naukę bezpłatnie, jedna osoba będzie musiała zapłacić za studia. Czesne wynoszą ok. 7 tys. Lt — powiedział kierownik Centrum Polonistycznego.

W ubiegłym roku na nowym kierunku rozpoczęło studia 11 osób.

Polonistyka na Wileńskim Uniwersytecie Pedagogicznym również przeżywa nie najlepsze czasy. W przyszłym roku Katedra filologii polskiej będzie obchodzić swoje 50-lecie. Nie wiadomo z jakimi nastrojami powita ten jubileusz, bo na razie musi walczyć o przetrwanie. W czerwcu br. rozdano 5 dyplomów magistra i aż 32 dyplomy licencjackie. Tymczasem pierwszy rok polonistyki na WUP w tym roku ukończyło zaledwie 7 osób. Już niebawem rozpoczyna się kolejny rok akademicki i na razie są tylko 3 osoby chętne podjęcia studiów na tym kierunku.

— Niestety, tegoroczne novum — test motywacyjny — znacznie się przyczynił do takiego stanu rzeczy. Informacja o nim była spóźniona. Nie wszyscy nawet zdążyli się zgłosić. Niedobrze, kiedy takich zmian się dokonuje w trakcie rekrutacji. O tym maturzyści powinni byli wiedzieć już we wrześniu. W dodatku testy ubiegający się o studia pisali w czasie, gdy jeszcze nawet nie były wiadome wyniki matury. To stworzyło dodatkową barierę — uważa doc. dr Romuald Naruniec, prodziekan wydziału slawistyki Wileńskiego Uniwersytetu Pedagogicznego.

Zdaniem doc. dr. Naruńca, takie jednokierunkowe posunięcie urzędników prowadzi do „wycięcia” części uczelni.

Na studia magisterskie w tym roku przyjęto 8 osób. Połowa z nich będzie musiała zapłacić za naukę.

W ubiegłym roku Senat Uniwersytetu Pedagogicznego podjął decyzję o obniżeniu czesnych w niektórych przypadkach.

— Również w tym roku mamy możliwość obniżenia czesnych nawet o połowę dla niektórych studentów. Takie decyzje podejmuje każdy wydział indywidualnie — poinformował nas prodziekan slawistyki.

Jak się dowiedzieliśmy w dziekanacie Uniwersytetu, w poniedziałek, 23 sierpnia, rozpoczyna się rekrutacja uzupełniająca na filologię. Dokumenty będą przyjmowane do 27 sierpnia. Jednak można będzie ubiegać się wyłącznie o miejsca płatne. Studia na tym kierunku kosztują około 6 tys. Lt. Co prawda, testu motywacyjnego uczestniczący w rekrutacji uzupełniającej nie będą musieli pisać.