Wygrana potyczka w dużej batalii o polskie szkolnictwo

66
To mała wygrana w niekończącej się batalii o szkolnictwo polskie na Litwie Fot. archiwum ASRW

To mała wygrana w niekończącej się batalii o szkolnictwo polskie na Litwie. Orzeczeniem z dn. 17 stycznia br. Wileński Okręgowy Sąd Administracyjny poparł częściowo racje Samorządu Rejonu Wileńskiego w sprawie kompletowania klas w placówkach oświatowych mniejszości narodowych, tym samym odrzucając pozew pełnomocnika Rządu RL w powiecie wileńskim Jurgisa Jurkevičiusa.

„Oczko” w głowie

Jak wiadomo, kwestie oświaty mniejszości narodowych są „oczkiem” w głowie litewskich polityków. Zwłaszcza w ostatnim czasie. Gwoli przypomnienia: w Sejmie RL forsowany jest projekt nowelizacji ustawy o oświacie, który mocno uderzy w szkolnictwo mniejszościowe na Litwie. Zakłada on bowiem m.in. stopniowe zwiększanie w szkołach mniejszości, w tym polskiej, liczby przedmiotów nauczanych w języku litewskim, ujednolicenie we wszystkich szkołach egzaminu maturalnego z języka litewskiego, zamykanie w małych miejscowościach szkół mniejszości narodowych i pozostawienie tam jedynie szkół litewskich.

„Niesforne” samorządy

W małych miejscowościach szkoły niekiedy są jedynymi ogniskami kultury Fot. Archiwum ASRW

Od lat litewska strona rządowa procesuje się z „niesfornymi” Samorządem Rejonu Wileńskiego i Samorządem Rejonu Solecznickiego w sprawie rzekomego nieprzestrzegania ustalonych przez rząd wymogów w zakresie kompletowania klas w samorządowych placówkach oświatowych. Wymogi te są zbyt restrykcyjne, nie uwzględniają stanu faktycznego istniejącego w samorządach, ich swoistości, np. składu narodowościowego.

„Wadliwe” placówki

Pełnomocnik rządu Jurgis Jurkevičius wniósł do sądu pozew, w którym prosił o uchylenie uchwały Rady Samorządu Rejonu Wileńskiego z dn. 17 września 2010 r., na mocy której zostały zatwierdzone komplety klasowe na rok szkolny 2010/2011 w: Gimnazjum im. Konstantego Parczewskiego w Niemenczynie, Gimnazjum  w Pogirach, Szkole Średniej  im. św. Rafała Kalinowskiego w Niemieżu, Szkole Średniej  im. św. Kazimierza w Miednikach,  Szkole Średniej  w  Sużanach, Szkole Średniej  w Wołczunach, Szkole Średniej  w Rukojniach, Szkole Podstawowej w  Mościszkach, Szkole Początkowej w Mariampolu, Szkole-przedszkolu w Miednikach.

Niepodważalne argumenty Samorządu

Po raz kolejny (to nie pierwszy proces sądowy Samorządu w sprawie kompletowania klas) Samorząd podniósł przed sądem sprawę, że regiony wielonarodowe (a takimi właśnie są samorządy rejonów wileńskiego i solecznickiego) powinny być wyjęte spod działania wymogów stawianych wobec kompletowania klas w szkołach, ponieważ potok uczniów dzieli się tu na trzy nurty (szkoły polskie, litewskie i rosyjskie). Oprócz tego tylko w tych rejonach działają tzw. szkoły powiatowe, których założycielem jest Rząd Republiki Litewskiej. Dostosowanie się do przedmiotowych wymogów oznaczałoby zamknięcie szeregu szkół, które często – zwłaszcza w małych miejscowościach – są jedynymi ogniskami kultury. Zamykanie szkół jest sprzeczne z konstytucyjnym obowiązkiem nauczania osób do lat 16-tu.

Precedens sądowy?

W uzasadnieniu orzeczenia czytamy, że rok szkolny 2010/2011 już dobiegł do połowy, klasy są skompletowane, umowy podpisane. W związku z tym – jak zaznaczyło kolegium sędziowskie – zarówno uczniowie, jak i ich rodzice (opiekunowie) oraz placówki oświatowe nie są przygotowani na żadne radykalne zmiany w procesie nauczania. Sędziowie podkreślili również, że rozpatrzenie powództwa nie stanowi obrony interesu publicznego, ponieważ omówiona wyżej uchwała rady spowodowała już odpowiednie skutki natury materialno – prawnej.

„W kwestii kompletowania klas do sądu był pozwany również Samorząd m. Wilna. Wówczas orzeczenie brzmiało podobnie, więc chyba można mówić o swoistym precedensie” – rozważają prawnicy Samorządu Rejonu Wileńskiego.

Powód – pełnomocnik Rządu Republiki Litewskiej w powiecie wileńskim – Jurgis Jurkevičius ma prawo do odwołania się od przedmiotowego orzeczenia w terminie 14 dni.

Grzywna – merowi

W toku jest również sprawa odpowiedzialności finansowej mera Samorządu Rejonu Wileńskiego Marii Rekść za niewykonanie orzeczenia sądu dotyczącego kompletowania klas na rok szkolny 2007/2008. Po trafieniu sprawy do komornika ten ostatni zwrócił się do sądu z prośbą wymierzenia kary pieniężnej M. Rekść. Tok sprawie nadano w Wileńskim Okręgowym Sądzie Administracyjnym.

30 KOMENTARZE

  1. Kris , przeczytałem komentarze koroniarzy , niektórzy chyba wcale się nie oriętują w tym , że Polacy na Litwie są autochtonami , a muszą walczyć o jakieś blahostki , chociaż według prawa , język polski musiał by być tu jako państwowy . Nie wiedzą , że w rejonie solecznickim stanowimy 80 % , wileńskim 60 % w samym Wilnie chyba 20 % .

  2. Masz rację, ludzie w Polsce niestety nie wiedzą z jakimi problemami walczą Polacy na Litwie. Nie znają realiów ale powoli i to się zmienia. Każdy artykuł w polskich mediach a najlepiej reportaże telewizyjne, wnoszą bardzo dużo w świadomość. Potrzebna jest agresywna polityka informacyjna pokazująca prawdę o dzisiejszej Litwie. Najważniejsze że nastąpił przełom w polityce zagranicznej wobec rządu litewskiego i skutki tego będziemy oglądać niebawem.

  3. „W uzasadnieniu orzeczenia czytamy, że rok szkolny 2010/2011 już dobiegł do połowy, klasy są skompletowane, umowy podpisane. W związku z tym – jak zaznaczyło kolegium sędziowskie – zarówno uczniowie, jak i ich rodzice (opiekunowie) oraz placówki oświatowe nie są przygotowani na żadne radykalne zmiany w procesie nauczania.”

    Czyli co? Jakby to nie był środek roku szkolnego…

  4. Panie „Kris” : „Wyborczą” na ogół czytają Ludzie, którzy po pierwsze nie mają szacunku do patriotyzmu (każdego) – stąd obojętność i kompletna niewiedza w sprawach polskich na Wschodzie. Większość tych, którzy te wartości doceniają – nie czytają „gaz.wyb”. Ci pierwsi alergicznie reagują na samo pojęcie : polskość. Drudzy natomiast (tak jak My na tym Forum) nie mamy przełożenia na opiniotwórcze media, w których zresztą ostatnio odbywa się czystka ideologiczna. I tak to jest.

  5. PS. a nad wszystkim, w Koronie ciąży szkodliwa wielodziesięcioletnia wiara w koncepcje U – l – B ! Nawet bardziej w PiSie niż w Platformie.

  6. W moim pojęciu obok poruszanych tu spraw położenia tamy,stopniowemu pogarszaniu sytuacji szkolnictwa polskiego na Litwie,jest sprawa używania języka polskiego na Litwie.
    Jeśli w szkole dzieci lub młodzież będą uczyć się języka ojczystego,zaś używać go będą najwyżej w domu to jest to równia pochyła.
    Język ma wtenczas swoją wartość i trwałość jeśli można posługiwać się nim wszędzie, a tu tak nie jest.
    Nie chcąc być wyobcowane lub narażać się na przykrości lub uszczypliwości młodzież wybiera używanie języka rosyjskiego,który nie powoduje tych dolegliwości i to trzeba dobrze zrozumieć i nie dziwić się.
    Sytuację może zmienić oficjalne dopuszcznie do użycia języka polskiego jako pomocniczego a w szczególności przy załatwianiu spraw np w urzędach w sklepach,hotelach i restauracjach .
    Język którego używa się okazjonalnie stopniowo zanika,wiec drugim filarem powinna być nieograniczona możliwość jego używania choć może tylko w mowie.
    I przykład – załatwiałem sprawy w urzędzie w Landwarowie gdzie pracowniczki Polki bały się mówić po polsku i rozmowa musiała się toczyć po rosyjsku.

  7. Do Jurgis:
    Tak jak wszędzie. jedni boją się własnego cienia inni nie. Najprawdopodobniej te panie, a myślę, że nie tylko one, wyrzekłyby się szybciutko swojej polskości, gdyby któryś z ich zwierzchników tego zażądał. Oczywiście, tłumaczenie byłoby bardzo proste: „Muszę pracować, mam rodzinę na utrzymaniu”. Ot i cały patriotyzm. Owszem, rozumiem tego typu uzasadnienie, ale zwykle pada ono z ust ludzi bez kręgosłupa, którzy każde świństwo zrobione innym, czy w pracy, czy po sąsiedzku, tak wlaśnie uzasadniają. Jest to zjawisko powszechne, nie tylko w RL, ale i RP

  8. do józef III: No i roszyfrowałeś księdza arcybiskupa mojej diecezji. 🙂
    Czyta GW i to jest „dowód” na jego antypatriotyzm. 🙂

    do Jurgis: Też znam takie przypadki w gminie niedawno „odzyskanej” przez AWPL.

  9. do Wilno 17;
    Nic w tym strasznego. Tak było zawsze , nie tylko na LT czy w RP.Prawdziwy opór stawia zawsze ok. 20% narodu , wśród tych 20% są liderzy.
    Ładnie pisze nasz Rajmund Klonowski
    http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Swiat/542460,List-z-wilna-ii.html
    ps. czy są jakieś wieś
    ci z Samorządu Rejonu Wileńskiego? Gdyby taki czekistowski nalot wydarzył się w Urzędzie Gminy w Puńsku , cała litewska prasa, politycy trąbili by o polskim TERRORZE.

  10. do 20:
    Masz rację Czesławie 57. Szkoda czasu na tego gościa.Ponownie wykreślam go z mojego wizytownika.
    Pozdrawiam

  11. Wizytownik Kmicica musi wyglądać jakby czołg po nim przyjechał. Teraz reazy tam kogoś wpisuje potem wykreśla potem wpisuje potem wykreśla potem…

    Brawo „patrioci” zwyzywali kogoś od „niepatriotów” i już mogą iść do ZBOWiD po rentę kombatancką. 🙂

  12. A to że takie sytuacje bywają wiadomo doskonale. Są jednak niesłuszne więc niektórzy wolą udawać że ich nie ma a tych którzy mówią że są uznać za „wrogów”. Tak jest wygodniej. 🙁

  13. Do Kmicic:
    Żeby było jasne. Mój post, obecnie o numerze 21 (wcześniej 20) był kierowany do Czesława57 czyli do postu obecnie 20, a wcześniej 19.
    zatem, jeżeli mimo to podtrzymujesz to, co napisałeś w poście 22, to ok. Mówisz (piszesz), masz.

  14. Do Czytelnik 23:
    Czy zechciałbyś podać jeszcze raz, patrząc na obecną numerację, treść którego postu podtrzymujesz?
    Chciałbym uniknąć nieporozumień.

Comments are closed.