Maturzyści żegnają szkolne mury

136
Dzieciństwo się kończy, zacznie się długa droga przez życie Fot. Marian Paluszkiewicz

Przeciągłe dźwięki klaksonu… Na dziedzińcu szkolnym pojawia się długa kolumna samochodów wystrojonych balonami, powiewa flaga biało-czerwona, a na karoseriach widnieją napisy — Syrokomlówka, 53. promocja.

W taki oryginalny sposób w poniedziałek maturzyści słynnej syrokomlówki żegnali szkołę.

Wesołe śmiechy i beztroski gwar zaraz ustępują  powadze i refleksjom. Za chwilę zabrzmi ostatni dzwonek, dzieciństwo się kończy, zacznie się długa droga przez życie. W tym roku polskie szkoły na Litwie opuszcza ogółem około 1200 maturzystów, Syrokomlówkę — 94.

Na początku uroczystości w Szkole Średniej im. Wł. Syrokomli zgodnie z tradycją maturzyści przekazali swoim młodszym kolegom z klas jedenastych wiązankę kwiatów, która została potem złożona na grobie patrona szkoły na cmentarzu na Rossie.

Na dziedzińcu szkolnym pojawiły się samochody z napisami — 53. promocja Fot. Marian Paluszkiewicz

— Każdy z was kiedyś przyszedł tu ze swoimi marzeniami i celami. Dziś opuszczacie te mury. Pamiętajcie jednak, że nie wystarczy zdobyć mądrości, trzeba umieć z niej korzystać — zwróciła się do dwunastaków dyrektor szkoły Danuta Silienė.

Gromkimi owacjami dziś już dorośli uczniowie powitali swoje pierwsze nauczycielki. To one kiedyś wprowadzały ich w arkana wiedzy i pomagały stawiać pierwsze niepewne kroki jeszcze wtedy dla maluchów w obcej szkole, dawały wskazówki i rady.

— Ostatni dzwonek jest znakiem, że dla was rozpoczyna się nauka przez całe życie i jest nadzieją na przyszłość — kierowała słowa do swoich byłych wychowanków Albina Drzewiecka. Waleria Skirtun, również pierwsza nauczycielka, życzyła swoim uczniom hartu ducha, by w stoickim spokoju przeszli przez egzaminy, optymizmu i wiary, że każda trudność do pokonania, a cel — do osiągnięcia.

Swoim starszym o rok kolegom jedenastoklasiści sprezentowali symboliczne miniaturowe butki, które, jak powiedzieli, pomogą wkraczającym w dorosłe życie maturzystom w realizacji celów i spełnieniu marzeń.

Powodzenia na egzaminach i zwykłego ludzkiego szczęścia w imieniu wszystkich wychowawczyń klas maturalnych życzyła stojącym u progu nowego etapu życiowego Jolanta Kozak, wychowawczyni klasy 12c. Swoją 12a w tym roku żegnała Helena Bogdziun, 12b — Jolanta Dekevičienė, 12d — Helena Kulik.

Tym razem mury tej liczącej ponad 900 uczniów szkoły opuszcza 94 maturzystów, o kilka więcej niż w roku ubiegłym.

Maturzystów tradycyjnie żegnali pierwszoklasiści Fot. Marian Paluszkiewicz

— Mamy nadzieję, że również w tym roku będziemy mieli wysoki procent rekrutacji na studia. W ubiegłym roku na uczelnie wyższe dostało się 71 proc. naszych maturzystów. Niektórzy tegoroczni maturzyści już mają indeksy studenckie uczelni zagranicznych. 18 osób ma bardzo dobre wyniki w nauce. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie na egzaminach, otrzymają świadectwa z wyróżnieniem — opowiada nam z dumą dyrektor.

Jeszcze 1 września dwunastacy prowadzili pierwszaczków do ich klas. Dziś te maluchy zadzwoniły dla nich po raz ostatni szkolnym dzwonkiem.

„Chciałbym kiedyś tu powrócić, chciałbym kiedyś tu zapukać (…). Nikt nam przecież nie zabroni wrócić tutaj wspomnieniami (…). Każdy z nas pozostawił tutaj cząstkę siebie…” — z nutką nostalgii mówili maturzyści. A na razie czekają na nich jeszcze egzaminy. Już najbliższy — w środę.