120
Premier potępia nacjonalistów, a rząd ich finansuje

Premier Andrius Kubilius potępił rasistowskie i ksenofobiczne hasła, pod jakimi w rejonie solecznickim odbywa się obecnie młodzieżowy obóz nacjonalistycznego Litewskiego Związku Młodzieży Narodowej (LZMN).

Organizacja ta jest głównym inspiratorem dorocznych przemarszów nacjonalistycznej młodzieży w Kownie i Wilnie pod hasłem „Litwa dla Litwinów”. Ostatnio też podejmuje próby kontrowania uroczystości polskiej mniejszości oraz manifestacji Polaków przeciwko łamaniu ich praw na Litwie. Kilkudniowy obóz LZMN też nieprzypadkowo został zorganizowany w miejscowości zamieszkałej w zdecydowanej większości przez litewskich Polaków oraz białoruską i inne mniejszości narodowe. Organizatorzy nie ukrywają zapału, że chcą „odbić” „dla Litwy i litewskości” tę ziemię, dla której „kultura słowiańska zadała bolesny cios”.

„Właśnie wtedy, gdy rząd podjął kroki zmierzające do rozszerzenia dialogu ze społecznością polską na Litwie i zaproponował pakiet środków dla gospodarczego oraz socjalnego rozwoju Wileńszczyzny, ktoś podjął działania, które podważają wzajemne zaufanie i roznieca nienawiść” — czytamy w komunikacie premiera Litwy.

Andrius Kubilius potępia w nim rasistowskie i nacjonalistyczne hasła obozowiska nacjonalistycznej młodzieżówki w Dziewieniszkach oraz ich pogróżki, że „szarym mydłem wymyją gębę” temu, kto odważy się rozmawiać „w języku słowiańskim, czy też germańskim”, a nie litewskim, czy też łotewskim, jak tego życzą sobie organizatorzy imprezy LZMN. Uczestnicząca w obozowisku młodzież jest obłóczona w czarne podkoszulki z hasłem: „Nie dla Wschodu, czy Zachodu. Litwa dla litewskich dzieci”.

Skandalicznie też brzmi hasło obozu: „Ačiū Dievui(-ams), kad gimiau baltas”, co tłumaczy się jako „Dzięki Bogu (bogom), że urodziłem się białym!”, aczkolwiek organizatorzy cynicznie tłumaczą hasło jako „Dzięki Bogu (bogom), że urodziłem się Bałt”, bo na określenie rzeczownik „Bałt” i przymiotnika „biały” w języku litewskim używa się tej samej formy „baltas”.

Premier oświadczył, że takie hasła są „nie do przyjęcia” i „niewłaściwe dla Litwy XXI wieku”.

Andrius Kubilius był szczególnie zaskoczony udziałem w zlocie nacjonalistycznej młodzieży funkcjonariuszy Służby Ochrony Granicy Państwowej przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, którzy podczas apelu obozowiska salutowali nie tylko fladze państwowej, ale też wciągniętemu na maszt sztandarowi nacjonalistów.

„Apeluję do kierowników struktur, które reprezentują ci funkcjonariusze, żeby wytłumaczyli się społeczeństwu z okoliczności ich udziału” — czytamy w oświadczeniu premiera.

Zdaniem premiera, nie wolno pobłażliwie patrzeć na takie zjawiska, zwłaszcza po tragicznych wydarzeniach w Norwegii.

Jednak, jak już informowaliśmy, obóz młodzieży nacjonalistycznej w Dziewieniszkach jest nie tylko wspierany przez służbę pogranicza, ale też przez placówkę Ministerstwa Oświaty i Nauki, a imprezę finansuje (8 tys. Lt) rządowy Fundusz Wspierania Kultury. Z kolei cała działalności LZMN organizującego neonazistowskie marsze jest wspierana finansowo (w tym też ze środków unijnych) przez Departament ds. Młodzieży przy Ministerstwie Opieki Socjalnej i Pracy. Jak wynika z naszych ustaleń, rządowa agenda w ubiegłym roku wsparła LZMN kwotą kilku tysięcy litów, tymczasem w tym roku pomoc ta wyniosła już 10 tys. Lt.

120 odpowiedzi to Premier potępia nacjonalistów, a rząd ich finansuje

  1. Politolog mówi:

    Jakaś łajza podszywa się pod mój nick(32)
    Nic o tym nie wiesz, Mykolas?

  2. Stefek mówi:

    Przybłędo Myolasie jesteś ostatnia osobą, podobnie jak większosć twoich ziomów, do określania, kto jest gospodarzem, a kto przybyszem, nieproszonym zresztą, na wileńszczyźnie.

  3. krotochwilny Lech mówi:

    Brawo Anonim 100 i Stefek 102

    Doskonały przykład wyższej kultury, zdolności do merytorycznego dialogu czy argumentacji. Jestem pełen podziwu, zwłaszcza dla Stefka, że tak odważnie odsłania swą głębię intelektualną, zwłaszcza wobec postu 100 którego autor jednak wolał się nie ujawniać zdając sobie chyba sprawę z wartości swego wpisu.

  4. tak sobie myślę mówi:

    Mykolasie ze z twojego punktu widzenia czyli rozumiem-litewskiego akulturacja winna odbywać się na Wileńszczyżnie na WASZYCH warunkach? Niestety jesteś w błędzie akulturacja zwykle przebiega na granicy styku większości z mniejszością lub równorzędnie.Tak mi się jakos zdaje że puki co to na Wileńszczyżnie to wy Litwini jesteście tymi którzy powinni podadać się akulturacji.Pomimo faktu ze jesteście i tworzycie swoje państwo na nowo.

  5. robert mówi:

    Krotochwilny Lech to chyba jeszcze jeden ogier z wiadomej stajni. Ile oni mogą naprodukować tych nicków. Znowu pół departamentu pracuje na forum KW. Przepraszam, a kto będzie pracował na innych newralgicznych odcinkach ?

  6. Anonim mówi:

    krotochwilny Lechu,
    chyba żartujesz. Ty chcesz prowadzic dialog z szowinistami i polakożercami, ze złodzijami, z sadystami, z psychopatami -tu kategorie osobowościowe, po stronie litewskiej prowadzące na litwie antypolska politykę.
    Może i moje słowa są mocne, ale z drdrugie strony, przestańmy się okłamywać, przestańmy pieprzyć o jakimś partnerstwie, o strategicznych stosunkach, przestańmy też prowadzić dialog chorymi ludźmi.
    Moze w końcu Litwini otrzeźwieją i zaczna dotryzmywać słowa, przestaną dyskryminować Polaków itd.

  7. Mykolas mówi:

    Juz raz wspominalem, ze tekst o akulturyzacji jest dla ludzi z IQ wyzszym niz 23,5. Innym, jak widac w komentarzach, bardzo szkodzi czytanie takiech tekstow. Prosze wiec omijajcie go szerokim kregiem… 😉
    Robercie.. tutaj troche piszemy o innych sprawach. Ty mowisz o tym, co pwoiedzial Toamszewski o potrzebie integracji Litwinow na Wilenszczyznie. Ja to probowalem uchwycic w szerszym kontekscie calego panstwa, ktory ma wlasnie przelozenie na Wilenszczyzne. Chodzi o to, ze dla Litwinow ten kawalek ich kraju, jest takze czescia ich domu. POlacy uwazaja, ze nie sa w domu litewskim, tylko w jakiejs niezaleznej przybudowce. Ja nie stawiam tez, ja probuje analizowac sytuacje.

  8. Anonymous mówi:

    Mykolas,
    cieszę się, że określiłeś poziom swojego IQ i przyznałeś, chociaż pośrednio, że jesteście na Wileńszczyźnie przybłędami – fakty są w tym względzie bezlitosne.
    Polacy na wileńszczynie uważają, że są u siebie, bo tak jest faktycznie.
    Wy natomiast jesteście przybyszami, którzy traktują Wileńszczyznę jak podbitą kolonię okradając ją, odzierając mieszkańców z własności i godności.
    Rozumiem mykolas, że jeszcze sięc nie zintegrowałeś.

  9. stefek mówi:

    Mykolas – analityk-przybłęda

  10. Budzik mówi:

    chmmm… Mykolas 107

    To trochę tak jak presja Izraelczyków ma pełne władztwo nad Jerozolimą, która kiedyś… w czasach biblijnych… ho ho! Potem jednak Arabowie tam się zainstalowali i przez wieki nie byli niepokojeni (nie licząc krucjat). Po setkach lat wskutek decyzji możnych tego świata nagle dla Żydów Jerozolima stała się centrum pragnień posiadania.

  11. Mykolas mówi:

    Amonim… Napisales, ze Polacy sa przybledami na Wilenszczyznie? I, ze fakty sa bezlitosne? A to ci dopiero nowina… Bo jesli twoj post mial w jakis sposob odniesc sie do mnie, to wiedz, ze jestem tzw. etnicznym Polakiem z centralnego Mazowsza… czyli nawet bardzo etnicznym… jakby to mozna okreslic z rosyjska… “czystokrwistym”… Wiec daruj sobie takie idiotyczne wycieczki pod moim adresem…

  12. Mykolas mówi:

    Budzik… podane fragmenty o akulturyzacji nie byly proba wywolania dyskusji – bicia piany, ale proba uchwycenia pewnych procesow i proba nazwania ich. Przyklad z Jerozolima tylko na pierwszy rzut oka jest podobny do kwestii Wilna. Ale to nie jest ten kierunek. To byly zupelnie niepodobne procesy historyczno-spoleczne.

  13. Budzik mówi:

    do Mykolas 112

    Pomiędzy sporem palestyńsko – żydowskim oraz polsko – litewskim są podobieństwa i różnice. Na pewno nie można automatycznie wszystkiego opierać na wnioskowaniu per analogia. Z pewnością jest to świetny temat do ubicia “dużej ilości piany”. Podejrzewam jednak, że nikt tematu nie pochwyci, bo to temat rzeka: w praktyce nie rozstrzygnięcia na internetowym forum. Jednak próby porównania sytuacji w Wilnie do sytuacji w Jerozolimie (pomimo oczywistych różnic) daje do myślenia a myślenie w tych kategoriach z pewnością pozostawia trwały ślad.

  14. Anonim mówi:

    Mykolas,
    bardzo mi przykro, że jesteś wstórnym analfabetą. To pewnie skutki uczęszczania do litewskiej szkoly,
    Wyraźnie stwierdziłem, że ty jesteś przybłędą na Wileńszczyźnie, podobni jak większosć zamieszkałych na Wileńszczyźnie twoich rodaków.
    Jeżeli nei rozumiesz po polsku, to mogę to samo napisać jeszcze po niemiecku, rosyjsku i angielsku.

  15. Mykolas mówi:

    Budzik, nie dokonca sie z toba zgadzam. Kwstia wilenska to kwestia, nawet nie tyle narodowosciowa co bardziej kulturowa.
    Z kolei konflikt zydowsko-palenstynski to sprawa roznic nie tylko kulturowych, ale i religijnych a nawet rasowych. Rzonic jest jednak wiecej niz podobienstw.

  16. cluster mówi:

    Najbardziej rozwalają mnie teksty o asymilacji i o tym, że ubyło 100 tys Polaków na Litwie, co ma świadczyć o wielkości tej “kultury”. W kraju, gdzie z którego każdy prawie marzy, żeby uciec, gdzie 1/3 ludności uciekła za granice a wg. badań “Spinter tyrimai” tylko 12 % zamierza zostać 😉 Do Anonim 114, jeżeli nie ogłupiła go litewska szkoła jak myślę, to potłuł łeb na lekturze gazety wyborczej. Przypadek beznadziejny Szkoda czasu na dyskusję.

  17. Budzik mówi:

    do Mykolas 115

    “Kwstia wilenska to kwestia, nawet nie tyle narodowosciowa co bardziej kulturowa”

    Wolne żarty:) Kwestia kulturowa, bo jak mniemam Polacy Wileńscy to spolonizowani Litwini, zatem jeden naród:) Za to kultura odmienna:)

    Myślałem, że będziesz nieco bardziej oryginalny, bo już to kiedyś już słyszałem:))))))

  18. Budzik mówi:

    Co do kwestii rasowych w kwestii konfliktu palestyńsko – izraelskiego to chyba wiesz sam, że przesadziłeś. Islam nie jest nośnikiem rasizmu. Jego wyznawcami są przedstawiciele różnych ras i żadna z nich nie jest dyskryminowana. Żydzi też przyjęli w Izraelu czarnoskórych Falaszy i nie jest to źródło napięć rasowych. Sama świadomość pochodzenia od Sema i Setha sprawia, że mówią o sobie nawzajem per “kuzyni”, choć się nienawidzą

  19. Kmicic mówi:

    Ażubalisa przy każdej okazji warto zapytać o jedno: ile kasy budżet LT przeznaczył na podobne jak w ta Dziewieniszkach “imprezy” i czy on się temu sprziciwił?

  20. Zagłoba mówi:

    Premier Kubilius jest “zaskoczony, potępia i apeluje”…
    A może pan premier by po prostu coś zrobił, by takie skandaliczne spektakle nacjonalistów zniknęły z litewskiego pejzażu?
    Finansowanie tych bandytów z publicznych pieniędzy to wyraz skrajnej hipokryzji i kpiny ze społeczeństwa. Widać włodarze RL mogą sobie na to pozwalić.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.