Waldemar Tomaszewski: „To jest całkowita kompromitacja rządu”

411
Fot. ELTA

„Chciałbym podkreślić, że ten rok był rokiem wyborów samorządowych — 27 lutego odbyły się wybory do samorządów kraju. Na pewno powodem do radości jest to, że wyniki tych wyborów były bardzo przychylne dla siły politycznej — Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL)” — oświadczył przewodniczący tej partii politycznej, poseł do Parlamentu Europejskiego Waldemar Tomaszewski.

23 grudnia w Sejmie Republiki Litewskiej odbyła się konferencja prasowa z posłem do Sejmu, przewodniczącym Związku Polaków na Litwie Michałem Mackiewiczem oraz posłem do Parlamentu Europejskiego, przewodniczącym AWPL Waldemarem Tomaszewskim. Konferencja ta miała tytuł „Przegląd wydarzeń roku i ostatnie działania Rządu, skierowane przeciwko samorządom i wspólnotom lokalnym”.

Jak wiadomo, AWPL jest partią regionalną, która jednoczy wyborców różnych narodowości. W wyborach samorządowych z list wyborczych AWPL startowało ponad 400 kandydatów. Około czterdziestu z nich — Litwini. Jeden z kandydatów AWPL narodowości litewskiej zdobył mandat w Radzie Samorządu Rejonu Wileńskiego. Według W. Tomaszewskiego, AWPL stała się partią, jednoczącą „całą miejscową społeczność”.

Akcja Wyborcza Polaków na Litwie zdobyła około 7 proc. głosów w skali kraju i zajęła wysokie 5 miejsce — to był najlepszy wynik z wcześniej osiągniętych przez AWPL w wyborach samorządowych. Na skalę Litwy, w siedmiu samorządach kraju AWPL otrzymała 63 mandaty członków rad samorządów. Po poprzednich wyborach AWPL miała swoich przedstawicieli w pięciu samorządach.

W rejonach wileńskim i solecznickim wyborcy oddali absolutną większość mandatów dla AWPL — odpowiednio 19 z 27 i 22 z 25 i tymi samorządami AWPL kieruje samodzielnie. W innych rejonach, w których Akcja Wyborcza Polaków na Litwie ma swoich przedstawicieli — Wisagini (2 mandaty), szyrwinckim (2), trockim (5), mieście Wilno (9) i w rejonie święciańskim (4) — AWPL wchodzi w skład koalicji rządzących.

„Niemalże wszystkie partie wyraziły chęć współpracy z nami, z wyjątkiem jednej lub dwu. Jak widać, jest to dobra ocena naszej pracy” — mówił W. Tomaszewski.

W. Tomaszewski wyraził nadzieję, że Akcja Wyborcza Polaków na Litwie odniesie sukces również w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. „Wybory samorządowe pokazały, że mamy możliwość przekroczyć pięcioprocentowy próg wyborczy” — twierdzi z przekonaniem Tomaszewski. A to oznaczałoby, że w Sejmie AWPL miałaby około dziesięciu, może nawet więcej swoich przedstawicieli, co by pozwoliło stworzyć własną frakcję i potencjalnie dałoby możliwość formować większość rządzącą.

Niedoskonała ustawa. Waldemar Tomaszewski ubolewa, że ustawa o wyborach „jest niedoskonała w tym miejscu, gdzie chodzi o formowanie okręgów wyborczych”. Poseł do Parlamentu Europejskiego uważa, że między poszczególnymi okręgami są olbrzymie dysproporcje.

Zdaniem Tomaszewskiego, Główna Komisja Wyborcza nie potrafi właściwie podzielić Litwy na okręgi: na przykład, Wilno ma zaledwie dziesięć okręgów wyborczych i każdy z nich składa się z maksymalnej liczby wyborców (około 45 tys.), podczas gdy Kowno ma osiem okręgów wyborczych, które mają zaledwie po 30-31 tys. wyborców.
Polityk narodowości polskiej zauważa w tym działaniu odcień polityczny — wszyscy wiemy, że we wszystkich okręgach Kowna zwycięża jedna z partii rządzących, więc trudno byłoby oczekiwać jakichkolwiek zmian.

Uczciwi politycy. „Nasi przedstawiciele pracują uczciwie. W ciągu 17 lat, kiedy sprawowaliśmy władzę na Wileńszczyźnie, żaden z przedstawicieli naszej partii nie był zamieszany w skandal korupcyjny — powiedział polityk. Według Tomaszewskiego, AWPL „z zasady nie przyjmowała pieniędzy od struktur biznesowych”.

O działaniach Rządu. Druga część konferencji, według Waldemara Tomaszewskiego, była poświęcona omówieniu „działań Rządu, skierowanych przeciwko samorządności, przeciw wspólnotom lokalnym”.

Lider partii regionalnej poruszył bardzo drażliwą kwestię — ogrzewanie mieszkań. W wielu samorządach ceny za ogrzewanie poszły w górę. Na przykład, w Wilnie ceny za ogrzewanie mieszkań wzrosły nawet o 50 procent. Ludzi nie stać na zapłacenie tak olbrzymich rachunków za ogrzewanie.

— Pozostaje nam tylko ubolewać, że Rząd kraju nie zrobił nic, by ceny paliwa były niższe.

Zdaniem Tomaszewskiego, Litwa nie posiada strategicznego planu w dziedzinie energetyki, choć kraj mógłby pomyślnie korzystać z biopaliwa. Temat ten jest poruszony tak w programie wyborczym AWPL, jak i w prezydenckim programie Waldemara Tomaszewskiego.

Na Litwie istnieją ogromne rezerwy biopaliwa. Około 800 tys. ha ziemi na Litwie leży odłogiem — i ten potencjał może być stosowany do produkcji biopaliwa. A to — i tanie ciepło, i nowe miejsca pracy, i niezależność energetyczna. „Mam nadzieję, że nowa koalicja, która powstanie po następnych wyborach parlamentarnych, włoży wiele wysiłku do tej dziedziny, co pozwoli nam wykorzystać ten potencjał Litwy” — stwierdził polityk.

Kosmiczne rachunki. Dzisiaj, zdaniem Waldemara Tomaszewskiego, ludzie otrzymali kosmiczne rachunki za ogrzewanie domów — i nie było „żadnych działań ze strony Rządu”. Polityk podkreślił, że trzeba szukać też rezerw samorządów, aby pomóc ludziom: „W samorządach przez nas zarządzanych takie procesy mają miejsce — Samorząd Rejonu Wileńskiego około 40 procent ceny ciepła dotuje z budżetu samorządu. Tylko dwa samorządy Litwy pomagają ludziom w czasach kryzysu płacić za ogrzewanie — to Samorząd Miasta Poniewież i Samorząd Rejonu Wileńskiego”. W rejonie wileńskim mieszkańcy płacą tylko 19,27 centów za 1 kWh, podczas gdy w Wilnie 1 kWh kosztuje około 27 centów.

W ten sposób Samorząd Rejonu Wileńskiego pomaga ludziom: „Roczne koszty samorządu na te dotacje wynoszą około 6 mln litów” — powiedział Tomaszewski. Ponadto, około jednego miliona litów Samorząd Rejonu Wileńskiego przeznacza na dotowanie zaopatrzenia w wodę mieszkańców. Jeszcze tenże samorząd zwalnia rolników na sumę około miliona litów rocznie od podatku za ziemię. Całe wsparcie Samorządu Rejonu Wileńskiego mieszkańcom wynosi więc około 8 milionów litów rocznie. Rejon wileński zamieszkuje około 100 tys. osób (3 proc. wszystkich obywateli). Podobnie, zdaniem Waldemara Tomaszewskiego, mogą postępować też i inne samorządy. Wtedy takie finansowe wsparcie dla mieszkańców w skali całego kraju wynosiłoby około 250 mln litów.

A co robi Rząd? „Nie zdziwcie się, ale Rząd zachowuje się tak, jakby był nie z tego świata” — twierdzi poseł do Parlamentu Europejskiego.

Przedstawiciel Rządu w okręgu wileńskim Jurgis Jurkevičius 8 grudnia bieżącego roku zwrócił się do administracji rejonu wileńskiego z żądaniem: „W sprawie zmiany decyzji Rady Samorządu Rejonu Wileńskiego nr T3-357 z dnia 2009-11-19”, w którym domagał się anulowania decyzji Rady Rejonu Wileńskiego w sprawie dotacji za ogrzewanie. „Bezprecedensowe działania” — twierdzi Tomaszewski. Według polityka, rząd powinien okazać więcej pomocy samorządom, ale nie wymagać od nich podjęcia decyzji, wymierzonych przeciwko miejscowej ludności.
Samorząd Rejonu Wileńskiego nie wypłaca premii dla swoich pracowników, jak to jest w innych samorządach, nie kupuje luksusowych samochodów, a realnie pomaga ludziom przetrwać trudne czasy.

— Powyższe działania są całkowitą kompromitacją Rządu, bo, jeżeli dobrze rozumiem, przedstawiciel Rządu pracuje w imieniu tegoż Rządu — oświadczył poseł do Parlamentu Europejskiego.

Presja finansowa. W 2011 r. Rząd wyznaczył Samorządowi Rejonu Wileńskiego pozyskać około 44 mln litów przychodów finansowych. W 2012 roku Samorząd Rejonu Wileńskiego powinien pozyskać 54 mln litów dochodów fizycznych. Wzrost o 20 procent! „Skąd ma się wziąć ten wzrost, jeżeli prognozowany wzrost PKB w przyszłym roku, według tego samego Rządu, będzie wynosił zaledwie 2,5 proc.?” — dziwił się polityk. Wszystko wskazuje na to, że jest to polityczna decyzja dla samorządu, który dobrze sobie radzi i nie należy do rządzącej większości — przeznaczyć po prostu mniej pieniędzy.

Dyskryminacja mniejszości narodowych. Odpowiadając na pytanie o sytuacji mniejszości polskiej na Litwie w ostatnich latach, Waldemar Tomaszewski powiedział, że nowa wersja Ustawy o Oświacie, przyjęta przez większość rządzącą, jest dyskryminacyjna. Ponadto, ta ustawa może być uznana za sprzeczną z prawem międzynarodowym, ponieważ Konwencja o Ochronie Mniejszości Narodowych (art. 22) głosi, że nowe przepisy prawne nie mogą pogarszać sytuacji mniejszości narodowych. Waldemar Tomaszewski wyraził nadzieję, że nowa większość rządząca odnajdzie w sobie wystarczająco odwagi i determinacji, aby odwołać tę ustawę.

U schyłku roku Waldemar Tomaszewski określił ten rok jako „niepomyślny w sferze ochrony mniejszości narodowych”, tym bardziej, że przed dwoma laty została uchylona ustawa o mniejszościach narodowych — i już od dwóch lat mniejszości narodowe na Litwie żyją bez ustawy broniącej ich praw.

Biuro prasowe AWPL