Więcej

    Polacy z Donbasu ewakuowani do Polski

    Czytaj również...

    Grupa w sumie 178 Polaków przyleciała do Polski we wtorek, 13 stycznia. Fot. archiwum
    Grupa w sumie 178 Polaków przyleciała do Polski we wtorek, 13 stycznia. Fot. archiwum

    Do każdej osoby, każdej rodziny będziemy podchodzić indywidualnie i indywidualnie załatwiać wszystkie sprawy — mówiła w środę minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska podczas spotkania z Polakami ewakuowanymi z Donbasu, przebywającymi w ośrodku Caritas w Rybakach.

    Jak wyjaśniała, chodzi m. in. o takie sprawy jak kontynuacja studiów w Polsce, nostryfikacja dyplomów, obowiązek szkolny ewakuowanych dzieci, kursy zawodowe w celu przygotowywania do podjęcia pracy.
    Grupa w sumie 178 Polaków przyleciała do Polski we wtorek. Rozmieszczeni zostali w dwóch ośrodkach w woj. warmińsko-mazurskim: w Łańsku i właśnie w Rybakach. Mają tam przejść adaptację, pozwalającą na znalezienie pracy i rozpoczęcie nowego życia w Polsce.

    „Wyjechali z miejsca szczególnie niebezpiecznego. (…) Państwo na lotnisku mówili, że potrzebujecie najbardziej poczucia bezpieczeństwa, spokoju i ciszy, to w pierwszej kolejności musimy zagwarantować i zapewnić, i to miejsce w ośrodku Caritas takie warunki spełnia” — mówiła minister. Dodała, że w pierwszej kolejności będą załatwiane wszystkie sprawy formalno-prawne dotyczące pobytu ewakuowanych osób w Polsce.
    „To się już toczy, są tu urzędnicy, będzie się to odbywało na miejscu, w porozumieniu i współpracy z wojewodą” — dodała.

    Piotrowska poinformowała też, że w pierwszym etapie adaptacyjnym będą też organizowane intensyw nie kursy języka polskiego.
    „Wielu z nich nie zna języka polskiego, a żeby móc podjąć pracę, osiedlić się, zintegrować w Polsce, lepsza znajomość języka polskiego jest konieczna i niezbędna. Będą się również odbywały kursy adaptacyjne, orientacyjne, o tym jak się w Polsce poruszać w systemie prawnym” — dodała minister.
    Komendant wojewódzki policji w Olsztynie gen. Józef Gdański powiedział PAP, że do ewakuowanych ludzi będą przyjeżdżali wydelegowani policjanci m. in. po to, by uświadamiać ich, jaki system prawny w Polsce obowiązuje, gdzie i w jakich sytuacjach mogą szukać pomocy.

    „Policja na Ukrainie, a u nas — to dwie różne służby” — powiedział Gdański.
    Minister Piotrowska zastrzegła równocześnie, że ośrodki, w których przebywają ewakuowani z Ukrainy Polacy, to miejsce przejściowe.
    „Czas na załatwienie formalności, na adaptacje i przygotowanie się do rozpoczęcia nowego życia w Polsce”.
    Czas pobytu ewakuowanych z Ukrainy Polaków w ośrodkach w Warmińsko-Mazurskiem wstępnie określono na pół roku. Jeśli któraś z rodzin w tym okresie nie znajdzie pracy czy mieszkania, jej sytuacja będzie indywidualnie rozpatrywana.

    Minister podziękowała też tym, którzy włączają się do pomocy i podkreśliła, że liczy na to, iż wszyscy, którzy chcą i mogą jeszcze pomóc, będą się zgłaszać do ministerstwa. Chodzi m. in. o propozycje pracy, mieszkań.
    Jak się dowiedziała PAP ze źródeł zbliżonych do administracji rządowej, oferty pracy już składane są lekarzom i pielęgniarkom — praktycznie wszyscy ewakuowani, którzy mają takie zawody, od ręki mogą liczyć na pracę w Polsce, kwestią do uregulowania jest jedynie nostryfikacja dyplomów.

    Minister Piotrowska poinformowała też, że te z ewakuowanych dzieci, których rodzice wyrażą na to zgodę, będą mogły wyjechać na ferie; mogą też wziąć udział w półkoloniach organizowanych przez szkołę w pobliskiej Stawigudzie, tak by zintegrowały się z innymi dziećmi jeszcze przed rozpoczęciem drugiego semestru w szkole.

    Polacy z Donbasu przejdą adaptację, pozwalającą na znalezienie pracy i rozpoczęcie nowego życia w Polsce Fot. archiwum
    Polacy z Donbasu przejdą adaptację, pozwalającą na znalezienie pracy i rozpoczęcie nowego życia w Polsce Fot. archiwum

    „Jak będę miał pracę, to damy sobie radę. Jestem ginekologiem i specjalistą od USG, liczę na zatrudnienie” — powiedział PAP ewakuowany Stanisław Oniszczuk.
    „Wszyscy ludzie są gotowi do pracy, do zarabiania na siebie. Gwarantuję, że ci, którzy podejmą pracę, będą o nią dbali, a pracodawcy będą z nich zadowoleni” — powiedziała PAP Walentyna Staruszko, która w Doniecku była prezesem Towarzystwa Kultury Polskiej Donbasu.
    70-letnia Staruszko przyjechała do Polski z córką, ale — jak powiedziała PAP — za tydzień lub dwa ma zamiar wrócić do Doniecka po syna, który teraz z powodów osobistych odmówił ewakuacji.

    „Gdyby on był z nami, to by mi już niczego nie brakowało. No, może grobów bliskich tam pochowanych” — dodała Staruszko, która wzięła ze sobą trochę ubrań, laptop i kilka rodzinnych zdjęć, z których niektóre mają po 100 lat.
    Córka pani Walentyny, z wykształcenia księgowa, umie trochę szyć i zabrała ze sobą z Ukrainy maszynę do szycia.
    „Córka zapowiedziała, że jak nie znajdzie pracy w zawodzie, to będzie utrzymywać się z szycia” — powiedziała Staruszko.
    Większość ewakuowanych ludzi wzięła ze sobą jedynie ubrania, ponieważ do własnych domów i sprzętów nie mieli dostępu od lata.

    Jana, która była w Ługańsku policjantką, powiedziała PAP, że szukali jej separatyści, dlatego razem najpierw z 7-letnim synem, potem i mężem wyjechała z miasta do rodziny na wieś i od kilku miesięcy ukrywała się.
    „Nawet zabawek dziecka nie mogłam zabrać, bo na mnie polowali. Tych z moich kolegów, których złapali separatyści, to bili i torturowali” — powiedziała PAP Jana, która z powodu strachu o bliskich, zwłaszcza rodziców, którzy zostali na Ukrainie, nie chciała pokazywać twarzy ani podawać nazwiska.

    W ocenie Walentyny Staruszko, z Donbasu przyjechała „ledwie garstka” Polaków. „Wielu ludzi zostało, bo mają tam np. niepełnosprawne dzieci, inni nie chcą zaczynać życia od nowa” — powiedziała, dodając, że w jej ocenie Polska powinna teraz pomagać tym ludziom, bo wielu z nich nie ma nawet jedzenia.

    W środę ewakuowani z Ukrainy Polacy spędzili czas na spacerach i załatwianiu pierwszych spraw związanych z legalizacją pobytu. Na drzwiach każdego z budynków w Rybakach wisiały kartki z napisem: „Witajemo w Polszczi” (napisane po ukraińsku); do budynku hotelowego, gdzie zamieszkali ewakuowani, nie wpuszczano dziennikarzy. Wiele osób z Doniecka podkreślało, że martwi się o bliskich, bo dotarła do nich informacja, że wczoraj „całe miasto stało w ogniu”. Niektórzy nie mogli się skontaktować z rodziną.

    W czwartek jeden z ewakuowanych — 9-latek — będzie w Rybakach obchodził urodziny. Ma dostać tort i drobne prezenty. W środę każde z dzieci otrzymało upominki od minister Piotrowskiej — m. in. maskotki misiów-strażaków.

    Wszyscy ewakuowani, z którymi rozmawiała PAP, podkreślali, że są „bardzo wdzięczni za pomoc”, zapewniali, że warunki w ośrodku w Rybakach są dobre, a serwowane im posiłki smaczne.
    Powodem ewakuacji 178 osób polskiego pochodzenia ze wschodu Ukrainy jest trwający tam konflikt z prorosyjskimi separatystami.

    Ewakuowani to osoby polskiego pochodzenia — posiadające Kartę Polaka (ew. spełniający kryteria jej otrzymania) lub mogące w inny udokumentowany sposób potwierdzić swoje polskie pochodzenie — oraz ich najbliżsi członkowie rodziny. Większość ewakuowanych to rodziny z dziećmi, nawet kilkumiesięcznymi, jest też grupa starszych osób. Połowa dorosłych osób ma wyższe wykształcenie: oprócz lekarzy i pielęgniarek do Polski przyjechali nauczyciele, księgowi, ekonomiści.

    PAP

     

    Więcej od autora

    13 sierpnia rozpocznie się XXIX Międzynarodowy Festiwal Poezji „Maj nad Wilią”

    Najdalszą drogę pokona Beata Późniak Daniels, aktorka i reżyserka z Los Angeles polskiego pochodzenia, nominowana w USA do Oskarów, która osiągnęła sukcesy za oceanem m.in. w nagrywaniu nagradzanych angielskich audiobooków, której dziadkowie wywodzą się z Wilna. W Roku Romantyzmu...

    Lukas Savickas — kandydat na mera Wilna

    Polityczna droga Savickasa rozpoczęła się w 2019 roku. Przedstawiając swoje priorytety i wytyczne programowe, Lukas Savickas podkreślił, że dla Wilna szczególnie ważne jest, aby zarządzanie miastem było nie tylko postępowe, ale także gospodarne. Poseł podkreślił, że wielkie projekty miasta muszą być...

    Święto sportu „Uprawiaj sport i bądź zdrowy” w Kalwiszkach

    Zapraszamy wszystkich chętnych do wzięcia udziału w masowej gimnastyce, sztafetach sprawnościowych, przeciąganiu liny oraz spróbowaniu celności ręki w zawodach w darta. Czytaj więcej: Lato z dartem Odbędą się również zawody warcabowe i szachowe. W tych zawodach będą mogły wziąć udział osoby...

    Miasto, które inspiruje do spacerów

    Znany meteorolog mieszkający w centrum Wilna spaceruje zna tu prawie każdy centymetr i namawia innych do odkrywania stolicy właśnie poprzez spacery. „Gdyby przejść przynajmniej raz w tygodniu pieszo pewne odległości normalnie pokonywane samochodem, otworzyłoby się zupełnie inne postrzeganie miasta....