X
    Categories: RedKom

Konserwatystów Wileńszczyzną zatroskanie

„Mniejszości narodowe, w tym Polacy na Wileńszczyźnie, są prorosyjscy” — oznajmili wczoraj na specjalnej konferencji prasowej posłowie na Sejm z ramienia partii konserwatystów. Swoją tezę opierają na wynikach badań przeprowadzonych przez związane z tą partią Centrum Badań Europy Wschodniej. Jak z nich wynika — litewscy Rosjanie i Polacy popierają rosyjską aneksję Krymu oraz pozytywnie oceniają Władimira Putina. Aby „zmniejszyć przychylność mieszkańców dla polityki kremlowskiej”, proponują utworzyć specjalny fundusz. Fundusz ma zająć się krzewieniem postawy obywatelskiej wśród Rosjan i Polaków.

Cóż, możemy sobie tylko wyobrazić reakcję mieszkańców podwileńskich rejonów, gdy tak „lubiani” na Wileńszczyźnie politycy jak Landsbergis czy Ažubalis zaczną „zmniejszać wpływy Kremla”. Na Kremlu po tej wiadomości mogą śmiało otwierać szampana. Spec. fundusze, spec. komisje do spraw „regionu południowo-wschodniego Litwy”, których bez liku już działało na Wileńszczyźnie, jednoznacznie kojarzą się z kolejnymi falami polityki lituanizacji rdzennej ludności. Z czego musieliby zacząć, aby rzeczywiście osłabić wpływy Rosji na mniejszości narodowe? W pierwszą kolej spełnić postulaty mniejszości, o które jesteśmy zmuszeni walczyć na przeciągu minionego ćwierćwiecza.

Robert Mickiewicz:

View Comments (33)

  • Ponadto ukrywane są wstydliwe fakty historyczne.Lata 1919 i 1920 to walka Litwinów u boku sowietów i wspomaganie bolszewików początkowo ukrywane a potem całkiem otwarte jak w Bitwie Niemeńskiej.
    Lata 1941 -1944 pełna współpraca z wojskowa, policyjna i współudział w zbrodniach wojennych Niemcami Hitlerowskimi .Całkowita zmowa milczenia lub mowa o "jakiś miejscowych" oprawcach przeprowadzających masowe egzekucje , bagatela na ok 100 tys ludzi w Ponarach. Był już dość czasu aby powiedzieć całą prawdę i prosić o przebaczenie .Do tego trzeba jednak mieć odwagę tak jak z Jedwabnym .Sytuacja była tam resztą nieco inna , nie był to mord masowy a wybór był albo Żydzi do płonącej stodoły albo Polacy w ich miejsce.

  • @ Stasys : Łotyszy jest jeszcze mniej niż Litwinów, przy czym Łotwa w przeciwieństwie do Litwy do roku 1918 nigdy nie była niepodległym państwem. Łotysze to mały naród pochodzenia chłopskiego o bardzo nikłych tradycjach własnej państwowości. Przez całe wieki dominowali tam miejscowi Niemcy, a w Łatgalii spolonizowana szlachta. Do tego jeszcze doszła polityczna dominacja carskiej Rosji i ZSRR. Co w tym dziwnego, że nacjonaliści łotewscy są zakompleksiali ? Względem Niemców, względem Rosjan, a po części ( na szczęście w najmniejszym stopniu) względem Polaków ?
    Raz jeszcze stwierdzę wyraźnie : Masz rację w sprawie Polaków na Łotwie. Czas najwyższy zająć się tym problemem, gdyż Łotysze również nie dotrzymują zobowiązań powziętych w umowie z Polską.

  • "Polacy zostali zepchnięci do grupy ludzi niższej kategorii .Od lat Litwa nie zdołała sprostać normom praw człowieka i mniejszości.To są dziesięciolecia zwodzenia obietnicami i deklaracji dobrych chęci , a działania są kierunku przeciwnym - konsekwentnie wynaradawiające wraz z nauką historii w szkołach szkalujące Polskę". Totalna paranoja.
    Katarzyna Andruszkiewicz - patriota Litwy.

  • Smutne to i i prawdziwe. Niestety za czasów Litewskiej Republiki Rad Polacy byli równo uprawnieni jako obywatele Litwy. Teraz mimo ,że Litwa wybiła się na niepodległość i weszła do Unii Europejskiej, Polacy zostali zepchnięci do grupy ludzi niższej kategorii .Od lat Litwa nie zdołała sprostać normom praw człowieka i mniejszości.To są dziesięciolecia zwodzenia obietnicami i deklaracji dobrych chęci , a działania są kierunku przeciwnym -konsekwentnie wynaradawiające wraz z nauką historii w szkołach szkalujące Polskę [ efekt uczennicy Katarzyny Andruszkiewicz ,która deklarowała że wstydzi się być Polką ].

  • Rīgas Itas Kozakēvičas Poļu vidusskola
    Polska Szkola im. Ity Kozakiewicz

    Czy tez kołomyja z pisownią polskich nazwisk została uruchomiona przez zakompleksiałych nacjonalistów lotewskich?

  • Stasys ma rację, ale bardzo połowiczną jeśli chodzi o intencje. Nie da się bowiem za pomocą zasad pisowni litewskiej oddać BRZMIENIA wszystkich polskich nazwisk. Można to uczynić tylko w stosunku do niektórych. Alfabet litewski nie zna spółgłosek zmiękczonych, tak jak ś, ć, ń. Nie ma także litery "ł", a nie we wszystkich połączeniach głoskowych literę "l" czyta się po litewsku tak jak "ł". Jeśli zaś chodzi o zmiękczenia, to nie da się w alfabecie litewskim prawidłowo oddać brzmienia takich nazwisk polskich jak KUROŃ, PRZYBOŚ, ĆWIKLIŃSKA. A wymieniłem przecież nazwiska postaci bynajmniej nie anonimowych, lecz powszechnie w Polsce znanych.
    Cała ta kołomyja z pisownią polskich nazwisk została uruchomiona przez zakompleksiałych nacjonalistów litewskich, którzy ciągle walczą z jakimiś upiorami z odległej przeszłości i obawiają się powtórnej polonizacji Litwy. Nic takiego nie nastąpi. Niemniej, Polacy z Litwy też są obywatelami tego państwa i powinni mieć prawo do pisowni własnych nazwisk zgodnie z regułami ortograficznymi ojczystego języka. Nie tylko w polskojęzycznej prasie i na cmentarzach, bo to im o dziwo wolno, ale również w urzędowych dokumentach.

  • "w traktacie polsko-łotewskim mówi się wprost o PISOWNI nazwisk, a nie o ich BRZMIENIU"
    Traktat z Lotwą: "uzywania imion i nazwisk w BRZMIENIU i pisowni języka ojczystego"
    Traktat z Litwą: "używania swych imion i nazwisk w BRZMIENIU (tylko!) języka mniejszości narodowej"

  • Rzeczywiście Polska zawarła z Łotwą traktat z dnia 1 lipca 1992, gdzie expressis verbis pisze się o nazwiskach. Dziękuję Stasysowi za podpowiedź, gdyż o tym nie wiedziałem. Człowiek uczy się do końca życia. Dziękuję Stasysowi również za to, że tak bardzo troszczy się o prawidłową pisownię nazwisk łotewskich Polaków. Problem ten w Polsce jest mało znany i warto zwrócić na to większą uwagę. Mam nadzieję, że jacyś decydenci czytują raz po raz nasze dyskusje internetowe. Być może dzięki Stasysowi Polacy z Łotwy uzyskają możliwość zamieszczania w dokumentach urzędowych nazwisk w oryginalnej pisowni polskiej ( w traktacie polsko-łotewskim mówi się wprost o PISOWNI nazwisk, a nie o ich BRZMIENIU).
    Dziękuję raz jeszcze naszemu przyjacielowi Stasysowi ! Serdecznie pozdrawiam !

  • "Rzeczywiście Polacy na Łotwie są mało aktywni w zakresie realizacji praw mniejszościowych".
    Gdzie Tomaszewski?!!!
    "Być może dlatego, że Polska nie zawierała z Łotwą traktatu podobnej treści jak z Litwą w roku 1994" . "Traktat między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Łotewską o przyjaźni i współpracy, sporządzony w Rydze dnia 1 lipca 1992 r."...
    "Niemniej, warto pomyśleć o nazwiskach łotewskich Polaków. Im też należy się przywrócenie narodowej godności". Polacy lotewsci nie mają nijakich pretenzji o swoich nazwiskach i pisze Tomaševskis, Tusks, Beata Šidlo. No i co? No i nic.Nijakich pretenzji ze strony Polski tez nie ma.

  • Stasys natchnął Czytelników ciekawą ideą. Rzeczywiście Polacy na Łotwie są mało aktywni w zakresie realizacji praw mniejszościowych. Być może dlatego, że Polska nie zawierała z Łotwą traktatu podobnej treści jak z Litwą w roku 1994 ( jest to odpowiedź na zaczepne pytanie Stasysa). Niemniej, warto pomyśleć o nazwiskach łotewskich Polaków. Im też należy się przywrócenie narodowej godności.
    Dziękuję Ci Stasys, że przypomniałeś o tym problemie ! Jeszcze trochę czasu upłynie, a staniesz się wielkim polskim patriotą.

1 2 3 4