10
Dlaczego litewska wieś wymiera?

Liberalni eksperci od lat tłumaczyli, że poziom urbanizacji, czyli odsetek ludzi żyjących w miastach, pokazuje rozwój kraju i jest wskaźnikiem pozytywnym. W związku z tym powinni się chyba cieszyć, że na Litwie spada dochodowość rolnictwa. Gorzej jednak, że na skutek tego ogólne PKB kraju zmalało o 0,4 procenta, a to już się odbije także i na mieszczuchach. Przyczyni się to także do dalszego wymierania wsi, a więc i do wyczerpania rezerw demograficznych miast.
Upadek drobnego i średniego rolnictwa na rzecz wielkich latyfundiów, finansowanych ze środków unijnych i wspieranych przez państwo, to jednak nie jedyny powód wymierania wsi.
Wśród pozostałych można wymienić też chorobliwą centralizację kraju, zamykanie wiejskich szkół, bibliotek czy przychodni, brak drobnego handlu detalicznego i mechanizmów spółdzielczości.
Wszystko się jednak sprowadza do tego, że nie mamy na Litwie prawdziwej samorządności. Brak rady na poziomie gminy czy dzielnicy, brak realnego budżetu samorządu zasilanego bezpośrednio z podatków od dochodu mieszkańców, zamiast asygnowanego w cyklu rocznym przez administrację centralną, powoduje takie właśnie skutki. Gorzej, że po wsi wymierać zacznie i miasto…

10 odpowiedzi to Dlaczego litewska wieś wymiera?

  1. Mir mówi:

    Agroturystyka to też jedna z gałęzi, dzięki której mieszkańcy wsi mogą zarabiać, ale niestety wcześniej trzeba trochę pieniędzy włożyć w ten przyszły biznes. W Koronie wieś stała się popularna i atrakcyjna. Każdy sezon Rolnika, który szuka żony budzi spore zainteresowanie:-)

  2. Stanisław mówi:

    Miasta w Polsce nie są już tak atrakcyjnym miejscem do mieszkania- są zatłoczone i zaganiane. Ludzie wolą tereny pomiejskie lub wieś. Miasta litewskie są według mnie spokojniejsze mają coś co polsce zostało już tylko na wsi- mniejszy pęd, czas płynący jakby wolniej. Nie wiedziałem że określenie ,,Korona” jest jeszcze używane- uważałem za archaizm

  3. Mir mówi:

    Stanisław, powiedz w Kielcach, że Korona to archaizm:-)

  4. Stanisław mówi:

    Mir, tam to co innego. Ale określenie terenów obecnej Polski mianem Korony to jakby mówić o Białorusi że to także Litwa a mieszkający tam słowianie to litwini. Te określenia to już historia. Czyżbym się mylił a ludność polskojezyczna na Litwie dalej określa się jako litwini (jak np Piłsudski litwin ale jednocześnie polak)?

  5. czarek mówi:

    Dla tych co nie chca mieszkac na litewskiej wsi proponuje : kupcie sobie wies w Hiszpani . W tym kraju jest ponad 300 niezamieszkalych wiosek i sa na sprzedaz juz za 40 tys Euros . Sprawdzcie na Necie jezeli kogos interesuje .

  6. Mir mówi:

    Stanisław, takie słownictwo określa się jako regionalizmy, więc już nie musisz się dziwić. Na Wileńszczyźnie większość ludności uważa się za Polaków- Słowian

  7. To szansa dla nas Polaków, osiedlajmy się na Litwie. Niech będzie rósł procent Polaków na Wileńszczyznie. To pomoże w wyborach.

    A że samorządność kuleje na Litwie to wstyd.

  8. Jur mówi:

    Do Adam Lutosławski. To nie jest dobra rada. Jest ogólnoświatowa tendencja uciekania ze wsi do pracy w mieście. Polacy na Litwie nie są mile widziani Jest nieprzychylny stosunek do Polaków, oraz wymaganie mówienia i pisania po litewsku co dodatkowo pogorsza sytuację. Gospodarowanie na roli wymaga dużych inwestycji, ciężkiej pracy fizycznej w nienormowanym czasie pracy, przy niepewności zbyty i braku zapewnienia opłacalnych cen skupu. Wynik wielu miesięcy zależy jeszcze od dobrej lub złej pogody.

  9. To jest bardzo dobra rada. Nie ma takiej tendencji uciekania ze wsi. Wrecz przeciwnie. Ludzie maja dość zatłoczonych hałaśliwych miast i wyprowadzają się na wieś, oczywiście blisko wielkich miast (praca, studia itd). Nie trzeba więc pracować w rolnictwie na wsi ale można. Zresztą dziś można pracować i zarabiać w różny sposób (np. poprzez internet) albo dojeżdżać do miasta do pracy.
    A po lietuwisku się można trochę nauczyć. Żaden problem. Im dłużej zresztą i częściej człowiek używa języka obcego tym lepiej się go nauczy. Świadomość, że dzięki nam polskość na Litwie może przetrwać jest bardzo motywująca. Na pewno miejscowi Polacy, ZPL pomogą nowym Polakom. To jest kwestia tego, że bez posiłków z Macierzy polskości na Litwie będzie trudniej a że niektórzy będą nieprzychylni to co z tego? W Koronie też nie zawsze wszyscy nas lubią i nam dobrze życzą (np. jest niestety duży podział w polskim narodzie w Koronie). Wiem, że są tacy ludzie, którzy przyjeżdżają na Litwę i się tam osiedlają. I to jest świetne bo wzmacnia polskość.

  10. józef III mówi:

    Z pojęciem “Korona”, “koroniarz” spotykałem się wielokrotnie na Białorusi i Litwie. Oczywiście, w dyskusjach z ludźmi wykształconymi, tamtejszymi działaczami polskimi

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.