13
Zakończyła się rejestracja kandydatów na prezydenta

premier Saulius Skvernelis zajmował trzecie miejsce w wyborczym rankingu Fot. ELTA

Poniedziałek był ostatnim dniem, w którym mogli rejestrować się kandydaci na prezydenta Litwy.

Waldemar Tomaszewski, lider Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin zarejestrował się wczoraj w Głównej Komisji Wyborczej jako uczestnik kampanii prezydenckiej.

Chęć walki o najwyższy urząd w państwie zgłosili: przedstawicielka konserwatystów, była minister finansów Ingrida Šimonytė, poseł Mindaugas Puidokas, poseł Naglis Puteikis, premier Saulius Skvernelis od Partii Chłopów i Zielonych, ekonomista Gitanas Nausėda, europarlamentarzyści Petras Auštrevičius i Valentinas Mazuronis, unijny komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności Vytenis Povilas Andriukaitis, filozof Arvydas Juozaitis, dziennikarz Kazimieras Juraitis, Vitas Gudiškis, prezes wileńskiego klubu weteranów sportowych „Aidas”, działacz społeczny Alfonsas Butė, poseł na  Sejm Petras Gražulis, lider Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin Waldemar Tomaszewski. Przedstawiciel AWPL-ZChR startuje w wyborach prezydenckich już po raz kolejny. W roku 2009 zdobył 4,68 proc. głosów poparcia. W roku 2014 uzyskał 8,23 proc. głosów. Aušra Maldeikienė i Raimonda Daunienė zrezygnowały z walki o fotel prezydenta.

Gitanas Nausėda

Według sondażu przeprowadzonego w okresie 23 stycznia – 3 lutego przez pracownię „Baltijos tyrimai”, na pierwszym miejscu znalazł się kandydat niezależny, ekonomista Gitanas Nausėda (23,2 proc.), na drugim – wybrana w drodze prawyborów przedstawicielka konserwatystów, była minister finansów, Ingrida Šimonytė (16,1 proc.), premier Saulius Skvernelis zajmował trzecie miejsce w wyborczym rankingu, mając poparcie 15 proc. ankietowanych. Czwarte miejsce po raz pierwszy zajmuje filozof Arvydas Juozaitis (3 proc.). 23 proc. osób uprawnionych do głosowania jeszcze nie zdecydowało o wyborze kandydata.

Ingrida Šimonytė

Pretendenci zostaną zarejestrowani jako kandydaci, jeżeli do 28 marca zbiorą co najmniej 20 tysięcy podpisów poparcia. Jak będzie wyglądać ostateczna lista kandydatów na prezydenta, dowiemy się 12 kwietnia. Pretendenci na kandydatów w wyborach prezydenckich powinni wpłacić zastaw w wysokości 4 600 euro. Pieniądze odzyskają politycy, na których w wyborach zagłosuje co najmniej 7 procent wyborców.

Wybory prezydenckie odbędą się na Litwie 12 maja. Ewentualna II tura planowana jest na 26 maja. Głowa państwa jest wybierana na pięcioletnią kadencję. Obecna prezydent, Dalia Grybauskaitė, zwyciężyła w wyborach prezydenckich w 2009 i 2014 roku. Zgodnie z konstytucją nie może po raz trzeci ubiegać się o prezydenturę.

 

13 odpowiedzi to Zakończyła się rejestracja kandydatów na prezydenta

  1. Dudak mówi:

    Ale po co ich tylu : na wybór mają szansę 2-3 osoby ? Jednak nasz „niezłomny” ,ale coraz częściej „wyklęty”,dzielny „rycerz Maryji”,też kolejny raz postanowił spróbować.Nie szkoda mu funduszy społecznych na papier i druk? Naczytał się jednak chyba chłop w młodości za dużo utworów poetów romantycznych czy pisarzy Młodej Polski ? Gloria victis !

  2. Rebus mówi:

    Moim skromnym zdaniem zgloszenie sie Tomaszewskiego jako kandydata na urzad prezydenta RL nie jest ani pragmatycznie, ani rozsadnie, a jedynie sposob zaspokojenia wlasnych ambicji, wlasnego ego. Dokladnie wiemy, wie o tym i Tomaszewski, ze on nigdy nie zostanie wybrany na te stanowisko. Litwini padna trupem i to niezaleznie od ich partyjnosci, a Polaka nigdy nie dopuszcza na takie stanowisko.
    Mimo to, Toaszewski wystartowal. Tym samym bedzie zbieral glosy wyborcow, ktore po prostu zostana stracone. Lepiej by bylo, aby skierowal swoich wyborcow do oddania glosow na osobe, ktora rzeczywiscie ma szanse na zwyciestwo, albo osobe, ktorej zabraknie wlasnie glosow polskiego elektoratu do zwyciestwa. Ma to byc kandydat, ktory jest pozbawiony poloniofobii i najbardziej przychylnie nastawiony do Polakow. Chociazby w obiecankach przedwyborczych.

  3. ania mówi:

    Bardzo dobrze że Polak ponownie kandyduje na urząd prezydenta, bo w ten sposób jest podkreślana polska obecność na Wileńszczyźnie i w kraju. A ponadto Polacy i inni wyborcy otrzymują alternatywę i mogą spokojnie oddać głos na swojego kandydata.

  4. Mir mówi:

    Jakby W. Tomaszewski wziął na politycznych doradców Dudaka i Rebusa to szybko zakończyłby polityczną karierę:-) Waldek do boju! Gloria victoribus!

  5. Mariusz mówi:

    1. Udział lidera AWPL-ZCHR w wyborach na Prezydenta Litwy został zauważony i szeroko odnotowany w polskich mediach, przypominano też znakomite wyniki uzyskane przez niego w 2009 i 2014 roku.
    2. Trudno się zgodzić z opiniami Dudaka i Rebusa. Są one pozbawione wszelkiej logiki. Dobrowolne oddawanie wyborców innym kandydatom oznaczałoby szaleństwo, to prosta droga do politycznej katastrofy i samounicestwienia. Takie propozycje są po prostu niedorzeczne. Podobnie narzekanie, że skoro W.Tomaszewski zapewne nie zwycięży w skali kraju (choć na Wileńszczyźnie z pewnością tak), to po co w ogóle startować? W takim razie po co zgłosiło się kilkunastu kandydatów Litwinów, skoro wygra tylko jeden? Po co w ogóle organizować wybory, skoro można ogłosić zwycięzcę na podstawie sondaży (choćby naciąganych czy jawnie sfałszowanych)? A postulat szukania litewskiego kandydata pozbawionego polonofobii jest już tak naiwny, że wygląda na żart – ileż już było obietnic bez pokrycia, ileż smutnych rozczarowań? Zresztą dla kilku punktów procentowych żaden nie zaryzykuje utraty głosów zdeklarowanych nacjonalistów, czyli tzw. litewskich patriotów.
    3. Start W.Tomaszewskiego jest ważny także z punktu widzenia całości życia politycznego na Litwie. Już za tydzień mamy wybory samorządowe. Wkrótce potem wybory prezydenckie i europejskie, a w przyszłym roku do Sejmasu. Czyli jest to maraton wyborczy, w którym nie wolno oddawać pola, tylko należy aktywnie zaznaczać polską obecność i podmiotowość.

  6. Marika mówi:

    Polska społeczność na Litwie jest bardzo liczna, więc naturalnym jest że chce wystawić swojego przedstawiciela. Tym bardziej, że scala to wszystkie mniejszości narodowe, które mają mniejsze lub większe problemy z dyskryminacją i respektowaniem swoich praw. A wyniki ostatnich wyborów pokazują, że i sami Litwini coraz bardziej stają się otwarci na propozycje Akcji.

  7. Cezary W. mówi:

    Tak już jest, że lider partii musi się mierzyć z krytyką. Jednakże powinna być ona konstruktywna i wynikać z czegoś. Pisanie „nie, bo nie” jest tyleż uniwersalnym zarzutem co prostackim. I tak czy Tomaszewski by wystartował to krytyka; gdyby nie wystartował to tak samo krytyka, bo albo pisano by że stchórzył, albo wymyślono by inne „powody”. Tak samo można odnieść się do innych kandydatów: czemu startują jak mają uzyskać tylko 100 głosów? Też można zadać pytanie gdzie tu sens?

    Najłatwiej jest krytykować, zwłaszcza pod płaszczem anonimowości. Gdyby ktoś taki jak Tomaszewski miał się przejmować takimi „politycznymi ekspertami” to już dawno by poległ. Czy polskiej społeczności na Litwie potrzeba kogoś takiego? Czy raczej kogoś kto jest zdeterminowany, doświadczony i z sukcesami wyborczymi na koncie? Chyba znamy odpowiedź niezależnie od upodobań.

  8. Mir mówi:

    Bez dobrego i silnego przywództwa każda inicjatywa polityczna jest skazana na porażkę. Węgrzy mają Orbana, Turcy Erdogana, a Polacy Tomaszewskiego:-) Polska społeczność na Wileńszczyźnie bez swojego wyróżniającego się lidera byłaby skazana na polityczny margines, a co za tym idzie na pozbawienie się jakiegokolwiek wpływu na swój byt. A propos sondażowni, one już przestały badać preferencje polityczne, a zaczęły być ich kreatorami. Ten Nauseda wygląda jak Egon z Gangu Olsena:-)

  9. wincenty mówi:

    Jeden z kandydatów okazał się wyjątkowo cyniczny i obłudny. Radczenko to dyżurny opluwacz AWPL-ZChR, mówił że partia jest klerykalna, ale to on jest hipokrytą i dwulicowym osobnikiem. I oto sam Radczenko teraz bezwstydnie pod kościołem pw. Piotra i Pawła rozdawał swoje ulotki. Zarzucał także, że AWPL reklamuje się w rosyjskich mediach, a tu nagle bomba medialna!!! W rosyjskim radiu można usłyszeć Radczenkę, a ponadto jego reklamę wydrukował rosyjski tygodnik Ekspress Niedziela. Kolejna rzecz. Radcenko wielokrotnie powtarzał, że mamy za dużo szkół i bronił kolejnych merów, którzy podejmowali decyzję o zamykaniu szkół czy braku akredytacji a teraz Radcenko w swoim programie pisze, że chce zachować polskie szkoły. Manipulator, krętacz, oszust!!!

  10. Mir mówi:

    wincenty, odpowiedź jest prosta, nie głosować na niewiarygodnych ludzi

  11. Ali mówi:

    @Wincenty : Wygląda na to, że Radczenko reklamując się w języku rosyjskim zachowuje rodzinne tradycje. Jakieś 10 lat temu wybuchła mała awanturka, kiedy to jeden z obecnie zmarginalizowanych działaczy prolitewskiej partii kanapowej, do której należał brat Radczenki Antoni, napisał, że dziadek braci Radczenków był funkcjonariuszem NKWD przysłanym na Wileńszczyznę przez Sowietów w roku 1940 i sportretowanym pod nieznacznie zmienionym nazwiskiem przez Józefa Mackiewicza w powieści „Droga donikąd”. Aleksander Radczenko odgrażał się nawet, że wytoczy mu proces sądowy o zniesławienie, ale potem sprawa jakoś ucichła.
    Tak czy inaczej bracia Radczenko wielkimi patriotami polskimi bynajmniej nie są. Kilka lat temu nawiązali kontakty z separatystami śląskimi z RAŚ, którzy dzięki ich pośrednictwu usiłowali propagować swoje idee wśród Polaków na Wileńszczyźnie. Przesłanie było dość oczywiste : Zarówno Ślązacy jak i Wilniucy tak naprawdę nie są Polakami z prawdziwego zdarzenia. Są to odrębne grupy etnicznie sztucznie wchłonięte do polskiej zbiorowości przez polskich nacjonalistów. Ślązakowcy dodatkowo wspierali pośrednio, m.in. w dyskusjach na forum internetowym „Kuriera Wileńskiego”, politykę lituanizacji polskich nazwisk. Twierdzili mianowicie, że po roku 1945 na Górnym Śląsku przymusowo spolszczano nazwiska tamtejszych mieszkańców. Oczywiście była to nieprawda, a w każdym razie daleko idąca nadinterpretacja polityki ówczesnych władz polskich. Niemniej, wielu Litwinów uwierzyło.

  12. Mir mówi:

    Ali, przykład Radczenki jakże typowy dla Polski po 1939r. Tacy jak on są w stanie się sprzymierzyć z każdym, żeby tylko dopiąć celu, jaki mu nakreślono. Dobrali się, Gorzelik udający Ślązaka i Radczenko udający Wilniuka:-)

  13. józef III mówi:

    Waldek, Waldek !!! Panie Waldu, Pan się nie boi, cała Polska za Panem stoi !

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.