0
Od 1 marca będą refundowanewyłącznie leki najtańsze

Minister ochrony zdrowia, Aurelijus Veryga od 1 marca wprowadza nowy tryb nabycia leków refundowanych Fotokolaż Marian Paluszkiewicz

Od 1 marca 2019 roku zmieni się tryb nabycia leków refundowanych. Pacjentom, którym lek refundowany zostanie przepisany po raz pierwszy lub po dłuższej przerwie niż 6 miesięcy, wydawany będzie jedynie preparat, który wygrał konkurs na najkorzystniejszą ofertę cenową, czyli po prostu najtańszy.

„Zażywanie leków generycznych (zamienników leków oryginalnych) nadal pozostaje zbyt niskie. Mieszkańcy bezpodstawnie sądzą, że preparat, który wygrał konkurs na najkorzystniejszą ofertę cenową, jest gorszej jakości. Wszystkie leki, które mają w składzie tę samą substancję czynną, spełniają standardy jakości. Wydawaliśmy ogromne pieniądze na rekompensaty leków generycznych, zupełnie niepotrzebnie, dlatego też brakowało pieniędzy na leki innowacyjne i państwo nie mogło ich nabyć na leczenie rzadkich chorób. Dzięki zaoszczędzonym pieniądzom na lekach generycznych mogliśmy nabyć już teraz 50 leków innowacyjnych, których w naszym państwie nie było” – powiedział minister ochrony zdrowia, Aurelijus Veryga

Tymczasem, wiceprezydent Instytutu Wolnego Rynku, Edita Maslauskaitė, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” powiedziała, że według tej nowej ustawy ucierpią tylko pacjenci.

– Składki obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego nie maleją, osobom pracującym samodzielnie nawet rosną, a ludzie, którzy płacą ogromne pieniądze na składki, są zmuszeni do nabywania najtańszych leków. Większość mieszkańców, która korzysta z leków refundowanych dla siebie lub swoich dzieci, to osoby pracujące, płacą więc składki obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Po zmianach natomiast – nie pozostawia się im wyboru, muszą nabyć ten najtańszy lek, a jeśli zechcą kupić inny preparat, będą musieli zapłacić pełną cenę i nie będą już mogli skorzystać z ubezpieczenia. To narusza prawo lekarza do prowadzenia odpowiedniego leczenia, prawo pacjenta do wyboru niezbędnych leków i otrzymania refundacji, prawo aptekarza do ich sprzedaży, ponieważ ministerstwo zdrowia wprowadza nieproporcjonalne ograniczenie wolności działalności gospodarczej aptek. Część pacjentów, którzy nie mają pieniędzy na zakup potrzebnego leku, będą zmuszeni nabyć ten najtańszy, co proponuje ministerstwo zdrowia, nawet wtedy, gdy nie będzie im pasował – zaznacza Edita Maslauskaitė.

Kierownik Litewskiego Zrzeszenia Aptek, Dangutė Mikutienė, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” powiedziała, że nie ma wątpliwości, że nowy tryb znacznie obciąży administrację.

Wszystkie leki, które mają w składzie tę samą substancję czynną, spełniają standardy jakości
Fot. Marian Paluszkiewicz

– To, że maleją ceny leków, nas bardzo cieszy. Chcę podkreślić, że aptekarze muszą obsługiwać klientów zgodnie z nakazem ministerstwa zdrowia. Po wprowadzeniu zmian w obsłudze aptekarze są po prostu obciążeni niepotrzebną pracą, a klienci niezadowoleni z obsługi. Przed wprowadzeniem zmian, aptekarz mógł pokazać na monitorze wszystkie leki.
Z kolei teraz powinien przynieść lek, pokazać pacjentowi, jeżeli pacjent nie będzie chciał nabyć go, to aptekarz powinien zanieść go na miejsce, wrócić do klienta i zaproponować analogiczny z tej samej grupy preparatów.
Następnie, jeżeli to jest recepta papierowa, to pacjent powinien podpisać się, że rezygnuje z tego leku. Proszę mi uwierzyć, że nie jest tak łatwo wytłumaczyć pacjentowi, dlaczego powinien złożyć swój podpis – powiedziała Dangutė Mikutienė.

Nie oznacza to jedynie dodatkowej pracy dla aptekarzy, ale wywołuje także wielkie niezadowolenie wśród pacjentów.

– Przed wprowadzeniem tych wszystkich nowości aptekarz na jednego pacjenta przeznaczał 2-3 minuty, dzisiaj natomiast 10 minut, a czasem i więcej. Pacjenci kłócą się, krzyczą na pracowników aptek – podkreśliła Dangutė Mikutienė.

Od 1 marca na receptach będzie nowy wpis „Przypisany po raz pierwszy” dla leków refundowanych, które lekarz przepisze po raz pierwszy lub po przerwie dłuższej niż 6 miesięcy. Oznacza to, że w aptece po refundacji pacjentowi zostanie sprzedany wyłącznie preparat, który wygrał konkurs na najkorzystniejszą ofertę cenową.

Tryb, zgodnie z którym aptekarz powinien sprzedać najtańszy preparat, obowiązuje również w Szwecji, Norwegii, Finlandii, Niemczech oraz innych krajach. Ostatnio wprowadzony został też na Łotwie, u sąsiadów jednak jest znacznie mniej ograniczeń dotyczących sprzedaży leków refundowanych niż na Litwie.

Obowiązujący obecnie na Litwie tryb skreśla z listy leków refundowanych droższe preparaty. Dla przykładu, jeżeli w grupie leków do leczenia konkretnej choroby są więcej niż trzy preparaty, co kwartał ogłaszany jest konkurs na najkorzystniejszą ofertę cenową. W taki sposób na liście leków refundowanych zostaje jedynie najtańszy preparat i te konkurencyjne w stosunku do niego, za które dopłata jest wyższa (w stosunku do dopłaty za najtańszy lek) nie więcej niż o 20 procent. Tak więc, leki konkurują pomiędzy sobą jedynie dopłatami, które różnią się zaledwie o kilka centów, pozostałe natomiast preparaty wypychane są z rynku leków refundowanych.

Zakłada się, że dopłata za jedno opakowanie leku refundowanego nie może być wyższa niż 4,11 euro. Wyjątek – jeżeli leki produkuje jedyny producent i preparatu tego nie da się zastąpić innym.

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.