Komu służy Jakeliūnas?

0
29

Parlamentarny komitet budżetu i finansów trafił pod ogień krytyki opozycji za sprawą jego przewodniczącego, Stasysa Jakeliūnasa. Jest on chyba pierwszym przewodniczącym komitetu budżetowego, którego nazwisko jest kojarzone przez szerokie spektrum obywateli i często pojawia się w mediach – a wszystko za sprawą tego, że ciągle drąży, zadaje pytania i bada.
Tym razem Jakeliūnasowi dostaje się za rzekome czepianie się zarejestrowanego w Anglii rosyjskiego startupa bankowego – Revolut, który na Litwie otrzymał ograniczoną licencję bankową. Oskarża się Jakeliūnasa, że swoją podejrzliwością wobec Revolut, jak i wcześniejszą krytyką wobec dominacji na rynku skandynawskich banków, przyczynia się do budowania wizerunku Litwy jako kraju nieprzyjaznego startupom i firmom branży FinTech.

Obawy Jakeliūnasa są jednak zasadne. Jak się okazało, największy skandynawski bank, Swedbank, był zamieszany w trwające długie lata pranie pieniędzy z Rosji. Z Revolutem zaś jest taki dowcip, że gdyby mu się coś stało, to straty ludzi mających w nim lokaty – z całego świata! – pokrywane będą z litewskiego funduszu gwarancyjnego, który już teraz jest dziesiątki razy mniejszy, niż kwoty, jakie miałby w Revolut pokrywać. Jakeliūnas ma rację w jednym – nie będziemy przyjaźni startupom FinTech, jeśli zbankrutujemy.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.