X

Państwo dofinansuje studia przyszłychinformatyków i inżynierów

W 2019 r. ze środków budżetu państwa na studia zostanie przyjętych 13 tys. studentów pierwszego roku Fot. Marian Paluszkiewicz

„W przyszłym roku na Litwie będzie brakować 13 tysięcy specjalistów IT oraz prawie 5 tysięcy inżynierów” – twierdzi minister gospodarki i innowacji Virginijus Sinkevičius.

Z tego względu resort ze swoich funduszy wesprze te osoby, które zdecydują się na studia I stopnia w dziedzinie nauk ścisłych, a nie uda im się dostać na miejsca finansowane przez państwo. Ten krok pozwoli przyszłym studentom bezpłatnie pobierać naukę na litewskich uniwersytetach oraz w kolegiach na kierunkach: informatyka, inżynieria, matematyka oraz nauka o życiu.

Zdaniem szefa resortu gospodarki i innowacji, litewski rynek pracy potrzebuje specjalistów tych dziedzin, zaś same nauki ścisłe są siłą napędową gospodarki. Z tego względu dofinansowanie studiów ma zachęcić do studiowania właśnie w tych kierunkach.

„Państwo nie może rozpraszać się, brak wykwalifikowanych specjalistów, szczególnie w dziedzinach IT i współczesnych technologii, jest dotkliwie odczuwalny już teraz. Według danych Infobalt i Investuok Lietuvoje w przyszłym roku na Litwie będzie brakować 13 tysięcy specjalistów IT oraz prawie 5 tysięcy inżynierów. (…) Matematyka, fizyka, inżynieria elektroniczna, inżynieria mechaniczna, bioinżynieria, biotechnologia i technologie informacyjne są przyszłością gospodarki i to musi być ponownie zapewnione” – mówił minister Sinkevičius.

Na wniosek ministerstwa oświaty, nauki i sportu rząd zatwierdził wstępne liczby miejsc na studiach. Przewiduje się, że w 2019 r. ze środków budżetu państwa na studia zostanie przyjętych 13 tys. studentów pierwszego roku, w tym 7,7 tys. na uniwersytety i 5,3 tys. do kolegiów. To 10 proc. więcej niż zostało przyjętych w ubiegłym roku. W 2018 r. uczelnie przyjęły 11,7 tys. studentów pierwszego roku: 6,9 tys. na uniwersytetach i 4,8 tys. w kolegiach.

Na uniwersytetach i kolegiach na kierunkach: matematyka, informatyka, nauki fizyczne, inżynieryjnych i technologicznych państwo sfinansuje 5 555 miejsc, na kierunkach przedsiębiorczości i zarządzania – 1 665 miejsc, nauk medycznych – 1 358, nauk socjalnych – 1 258, nauk humanistycznych – 1 080, sztuk – 637, nauk edukacyjnych – 465, nauk weterynaryjnych i gospodarki rolnej – 414, nauk o życiu – 262, prawa – 225, sportu – 75.

Minister oświaty, nauki i sportu Algirdas Monkevičius zapowiedział, że w tym roku rząd sfinansuje koszty studiów 1 580 miejsc na kierunku technologii informacyjnych. Z 1 350 do 1 375 wzrośnie liczba miejsc finansowanych przez państwo na kierunku studiów inżynieryjnych, z 515 do 550 – wzrośnie liczba bezpłatnych miejsc na studiach na kierunku matematyka. Ministerstwo gospodarki i innowacji sfinansuje te miejsca, które przekroczą przewidziane kwoty.

Większa liczba bezpłatnych miejsc na kierunkach nauk ścisłych będzie możliwa kosztem zmniejszenia miejsc na kierunkach nauk społecznych i humanistycznych.
„Całkowicie zgadzam się z tym, że musi być sygnał nie tylko dla tegorocznych absolwentów, lecz także dla innych chcących wstąpić na kierunki, które są rzeczywiście konieczne dla nowoczesnego litewskiego przemysłu, biznesu. (…) Rząd zatwierdzi opis, według którego ministerstwa branżowe będą miały możliwość ocenić, według swoich potrzeb, jakich specjalistów brakuje i sfinansować studia osób, które wybrały te kierunki” – powiedział Monkevičius.

Osoby, które będą chciały studiować na kierunkach ścisłych ze wsparciem ministerialnym będą musiały podpisać trójstronną umowę z resortem gospodarki oraz uniwersytetem i po zakończeniu studiów odpracować je przez 3 lata według zdobytej specjalizacji.

– Państwo próbuje regulować obieranie potrzebnych kierunków, podejmuje odpowiedzialność za studentów. Czy ta próba regulacji będzie udana, czas pokaże. Wątpliwości budzi tylko kwestia, czy ustalenie takich priorytetów nie zdegraduje inne specjalizacje. Wiadomo, że potrzeby rynku pracy są dziś takie a nie inne, ale bardzo skomplikowanym osobnym problemem są też studia pedagogiczne, które zostały przez państwo zaniedbane. To jest poważna bolączka państwa, dotkliwie odczuwany jest brak kadry pedagogicznej, a jej przygotowanie jest bardzo problematyczne. Likwidacja uczelni pedagogicznej w Wilnie była błędem – zaznaczył w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” poseł Jarosław Narkiewicz.

Anna Pieszko i inf. ELTA, smm.lt

 

Anna Pieszko: