Emigrant, który nieustannie powraca do domu

0
52
Sympatia mieszkańców Litwy do bocianów wydaje się obustronna. Mamy bardzo liczną populację tych ptaków

Według dawnych wierzeń majestatyczny bocian biały, który osiedla się obok człowieka, przynosi do domu spokój i harmonię. Uznaje się go też za tradycyjnego dostarczyciela dzieci. Na Litwie ten czerwonodzioby, długonogi sąsiad jest lubiany od wieków i uznawany za ptaka narodowego.


Przyjaźń między ludźmi a bocianami zaczęła się bardzo dawno. Na Litwie można naliczyć ok. 400 gatunków ptaków, wśród których bocian biały jest jednym z największych, najlepiej rozpoznawalnych i najbardziej lubianych. Spośród innych dzikich ptaków wyróżniają się tym, że są duże i zauważalne dzięki swoim długim nogom i czerwonym dziobom, chętnie osiedlają się w sąsiedztwie człowieka, wiją gniazda na dachach, drzewach czy słupach energetycznych i wysiadują tam pisklęta – opowiada w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Gediminas Petkus, kierownik projektów w Stowarzyszeniu Ornitologów Litwy.
Jak zauważa, rolnicy polubili dumnie chodzące po łąkach boćki. Uznali bowiem, że bociany są bardzo pożyteczne w rolnictwie, gdyż wyjadają gryzonie, krety, węże, szarańczaki (w tym pasikoniki), chrząszcze i inne niezbyt sympatyczne, a przede wszystkim szkodzące plonom stworzonka. Oprócz wymienionych do menu bocianów wchodzą też ryby, żaby, ptasie jaja i pisklęta oraz drobna zwierzyna.

Ptak przynoszący szczęście
Kiedyś wierzono, że w gospodarstwie, w którym gnieździ się bocian, będzie panowało szczęście i radość. Sądzono także, że boćki w ogóle zakładają gniazda tylko w takich gospodarstwach, które należą do ludzi dobrych, uczciwych i porządnych. Popularna była też wróżba związana z wyrzucaniem przez bociany jaj lub piskląt – w pierwszym przypadku miało to wskazywać na urodzajny, dobry rok, a w drugim przeciwnie. Niezamężne panny każdej wiosny kierowały spojrzenia ku niebu, pragnąc zobaczyć lecącego bociana – miało to zwiastować pojawienie się kandydata na męża. Jeżeli panna zobaczyła stojącego ptaka, oznaczało to, że żaden kawaler na razie się nie pojawi i dziewczyna kolejny rok spędzi w domu rodziców.
25 marca na Litwie obchodzony jest Dzień Bociana (lit. Gandro diena albo Gandrinės) – ten termin uważa się za datę powrotu bocianów z ciepłych krajów. Umowny dzień odlotu bocianów, zapowiadający też rychłe nadejście jesieni, przypada 24 sierpnia, w dzień św. Bartłomieja.
W wielu krajach Europy bocian był i jest uznawany za ptaka przynoszącego szczęście i urodzaj, wierzono też, że chroni dom przez piorunem i pożarami. W Mołdawii bocian jest symbolem hodowców winorośli i wytwórców win. Według jednej z mołdawskich legend ptak ten przyniósł do oblężonej twierdzy winogrona, którymi posilili się wyczerpani obrońcy i tym sposobem zdołali odeprzeć atak. W niektórych kulturach, m.in. starożytnej Grecji, Macedonii, Bułgarii, muzułmańskich krajach Bliskiego Wschodu i Maroku, bocian był czczony nawet jako święty ptak. Na Litwie w 1973 r. bocian został uznany za ptaka narodowego.

Kilka lat po zasiedleniu waga gniazda może wynieść nawet tonę! Konstrukcja powinna być więc stabilna

Większość lubi bociany
W wielu kulturach tradycyjnie bociek uznawany jest za dostarczyciela dzieci. – Dokładne przyczyny, dlaczego właśnie ten ptak przynosi ludziom pociechy, jest trudno wskazać. Jedni po prostu sądzą, że bocian jest wystarczająco duży i silny, by unieść niemowlę. Inni tłumaczą takie wierzenia sympatią i zaufaniem do bocianów, które osiedlają się w gospodarstwach domowych. Być może wiosną po prostu rodzi się więcej dzieci, a bocian symbolizuje wiosnę, więc nic dziwnego, że „przynosi” niemowlęta – zastanawia się ornitolog.
Ciekawie ta kwestia łączy się z dawną tradycją obchodów nocy świętojańskiej, gdy młodzież udawała się do lasów w poszukiwaniu kwiatu paproci. Zamiast kwiatu znajdowano jednak sobie… partnera i miłość. Po upływie dziewięciu miesięcy – mniej więcej wtedy, gdy wracają bociany – rodziły się dzieci poczęte w noc świętojańską. Właśnie wiosną na świat przychodziło najwięcej niemowląt, toteż szukając winowajcy tak owocnego okresu, zaczęto wskazywać na czerwonodziobego boćka. Najpierw mówiono, że bociany przynoszą wyłącznie te wiosenne dzieciątka, bo przecież inne były znajdowane w kapuście, dziupli drzewa czy gdzie indziej. Na przykład w regionie dzukijskim tłumaczono dzieciom, że znaleziono je w źródłach strumyków. W związku z tym dzieci, które nie chciały pojawienia się młodszego brata czy siostry, udawały się do takich źródeł i zasypywały je gałęziami.
– Jedno jest pewne, większość ludzi po prostu lubi bociany. Sympatia mieszkańców naszego kraju do bocianów wydaje się obustronna, gdyż Litwa wśród innych państw europejskich może się pochwalić bardzo liczną populacją tych ptaków. Szacuje się, że na naszych terenach jest ok. 25 tys. przystępujących do lęgów bocianich par. Świadczy to o tym, że nasze okolice są przyjazne dla tych ptaków. Rosnąca populacja bocianów jest sygnałem tego, że pod względem ekologicznym nasze środowisko ma się dobrze i nie jest tak bardzo zanieczyszczone jak np. kraje zachodnie, gdzie bocianów zostało już bardzo mało – mówi ornitolog.

Bociany są bardzo pożyteczne w rolnictwie, wyjadają gryzonie, krety, węże, szarańczaki, chrząszcze i inne stworzenia

Projekt odnowy gniazd
W Niemczech, Holandii, Szwajcarii, Danii i wielu innych krajach są obecnie wdrażane programy mające na celu zachowanie drastycznie ginącej populacji białych bocianów. Tymczasem na Litwie gorzej ma się kuzyn białego bociana – bocian czarny, który trafił do czerwonej księgi gatunków zagrożonych. Szacuje się, że w naszym kraju można naliczyć zaledwie ok. 700 par ptaków należących do tego rzadkiego gatunku. W marcu ornitolodzy wraz z leśniczymi w lasach Litwy południowej zbudowali kilka nowych, sztucznych gniazd dla bocianów czarnych.
Bocian biały, mimo że nie jest zagrożony wyginięciem na naszych terenach, jeszcze niedawno także otrzymywał ludzką pomoc w zakładaniu gniazda. – Mniej więcej przed sześciu laty ornitolodzy wraz z ówczesnym operatorem sieci energii elektrycznej Lesto zainicjowali projekt, w ramach którego były odnawiane lub zamieniane stare bocianie gniazda, znajdujące się na słupach energetycznych. Teraz takie prace już nie są prowadzone. Zresztą byłoby to trudne do realizacji, ponieważ słupy energetyczne z rozpiętymi liniami przesyłowymi w całym kraju są zamieniane na podziemne kable – zauważa nasz rozmówca.
Jak dodaje Gediminas Petkus, sami mieszkańcy pozostają nieobojętni wobec bocianów i często zwracają się do Stowarzyszenia Ornitologów Litwy, prosząc o poradę czy pomoc w sprawie gniazda. – Porady chętnie udzielimy. Jednak jeżeli chodzi o poprawienie wykrzywionego gniazda na słupie energetycznym, nie mamy możliwości pomóc. W tej sprawie należy się zwracać właśnie do operatora sieci energetycznych. Co prawda bywa tak, że sami elektrycy kierują ludzi do ornitologów, bo nie chcą się fatygować… – wyjaśnia rozmówca.

Co roku róbmy remont gniazda
Jak dodaje, losy bocianów najbardziej niepokoją starsze pokolenie. Młodzież jest mniej aktywna i niekiedy nie chce mieć w sąsiedztwie tych ptaków. – Wcześniej ludzie często wnosili na dachach brony czy stare koła od wozów, które służyły bocianowi jako zachęta do budowy gniazda. Dziś towarzystwa bocianów przy swoich domach chce tylko starsze pokolenie. Młodzi ludzie pragną sterylności w swoim otoczeniu, nie chcą widzieć u siebie na podwórku bocianich piór i obawiają się, że ekskrementy dużych ptaków przyczynią się do zniszczenia ich kominów i dachów. Jednak jest możliwe zgodne współżycie ze skrzydlatym sąsiadem, wystarczy chcieć i lubić przyrodę – zaznacza Petkus.
Dodaje, że jeśli jednak zdecydujemy się na wzniesienie gniazda obok swojego domu, należy pamiętać, że miejsce – słup, dach bądź drzewo – na którym bociani dom zostanie umieszczony, powinno być wytrzymałe. Chodzi o to, że kilka lat po jego zasiedleniu waga gniazda może wynieść nawet tonę! Cała konstrukcja powinna być więc stabilna i dobrze umocowana.
– Każdego roku, gdy bociany wracają do swojego gniazda, najpierw zajmują się jego remontem. W znacznej części gniazdo bywa zbudowane z gałęzi, a za wyściółkę służyć może trawa, słoma, mech, sierść zwierząt i perz – wszystko to ptaki znoszą do gniazda, by je umocnić. Ptasi dom nieustannie więc rośnie i staje się coraz cięższy. Dodatkowo wagi dodaje mokra ziemia, która jest znoszona wraz z roślinami na wyściółkę. Jeżeli dach budynku jest słabszy, może się załamać. Dlatego jeżeli jest taka możliwość, przed przybyciem lokatorów z Afryki z gniazda należy usunąć wierzchnią warstwę. Należy pamiętać, że bociany do gniazda mogą wkładać też różne znalezione na podwórku szmaty, sznurki czy folię polietylenową – wszystko to jest bardzo niebezpieczne dla piskląt, mogą się udusić – wyjaśnia ornitolog.
Duże bocianie gniazdo często staje się domem wielorodzinnym. W dolnych jego częściach lubią się gnieździć sublokatorzy: szpaki, wróble i inne drobne ptactwo.

Wierny gniazdu, nie partnerowi
Jeżeli w pobliskich okolicach jest wystarczająco dużo pożywienia, ptaki przez wiele lat wracają w to samo miejsce. Dość długo sądzono, że bociany są ptakami monogamicznymi, czyli łączą się z partnerem na całe życie. Jednak dane z obserwacji ornitologicznych dowodzą, że to tylko częściowa prawda. Boćki zawsze starają się zachować wierność swojemu adresowi, ale nie zawsze pozostają wierne staremu partnerowi. W czasie lotu na zimowiska ptaki lecą w dużych stadach, przemieszane. W pary natomiast łączą się wiosną, po przylocie do gniazda, i nie zawsze decydują się na bycie z tym samym partnerem.
– Najważniejszym czynnikiem, który łączy parę, jest gniazdo. Zwłaszcza takie, w którym wcześniej udało się wyhodować pisklęta. Bywa, że partner ginie, wskutek czego trzeba szukać nowego osobnika. Nierzadko dochodzi też do walk o gniazda, które są już zajęte przez parę. Napastnik może próbować wygonić jednego z partnerów i jeżeli mu się to udaje, staje się nowym partnerem zamiast tego, który został wypędzony. W rzeczywistości więc tworzenie się bocianiej rodziny wygląda niezbyt romantycznie i nie brakuje dramatycznych elementów. Bywały przypadki, gdy bardzo aktywny samiec obsługiwał po kilka samic w tej samej okolicy – opowiada Gediminas Petkus.
Na Litwę bociany przylatują na przełomie marca i kwietnia. Najpierw pojawiają się samce, które sprawdzają stan gniazda i klekotaniem powiadamiają partnerkę, że przegląd wypadł pomyślnie. Mniej więcej w maju bociany rozpoczynają lęgi. Pod koniec maja lub na początku czerwca wykluwają się młode i rozpoczyna się intensywny okres ich wychowywania. W czerwcu młode uczą się sztuki latania, w końcu lipca zaś wraz z rodzicami żerują na łące, szykując się do rychło zbliżającej się dalekiej wędrówki. W końcu sierpnia bociany opuszczają swoje miejsca gniazdowania i codziennie pokonują po kilkaset kilometrów w drodze do południowego krańca Afryki, znajdującego się w odległości ok. 10 tys. kilometrów od ich rodzinnych domów, do których powrócą na wiosnę.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.