Antypolonizm za pieniądze państwa

144

W relacjach polsko-litewskich stale się ociepla, co w połączeniu z panującymi upałami powoduje, że niektórym pada na głowę i to tak, że i pluskanie się w jeziorze nie pomaga; nawet, jeśli to jezioro w samych Trokach.

Gazetka „Trakų žemė” (Ziemia trocka) opublikowała list czytelnika, mieszkańca ulicy Biruty w Trokach, który podzielił się swoimi przemyśleniami na temat wiszących na polskim gimnazjum w Trokach trzech flagach – polskiej, litewskiej i unijnej. Trochę w tekście przypomina o rzekomych krzywdach lub resentymentach ze strony Polaków, trochę powtarza rosyjską propagandę o tym, że Polacy na Litwie to nieuświadomieni Litwini, dodaje też trochę w temacie ideologii transhumanizmu i globalizmu. Kończy jednak sympatycznie, że w tych czasach to i tak, zarówno Polacy, jak i Litwini, jesteśmy Europejczykami, więc szturchanie się flagami to zabawa dzieci w piaskownicy. Ot, sezon ogórkowy, zdawać by się mogło.
Temat jednak podchwyciła redakcja „Trakų žemė”, która w niepodpisanym komentarzu od redakcji nawiązała do obrośniętego grozą tematu autonomistów, a list czytelnika zamieściła na stronie frontowej z tytułem „Trzy flagi państwowe” (chociaż Unia Europejska nie jest państwem, co wie każde dziecko). Co ciekawe, takie szczucie przeciw Polakom jest finansowane przez litewski Fundusz Wspierania Prasy, Radia i Telewizji, który z kolei na polskie media pieniędzy bardzo skąpi…