X

Mowa nienawiści w odniesieniu do mniejszości narodowych – od polityki do imigrantów

Fot. Marian Paluszkiewicz

Rzadko bywa, że wybory na Litwie odbywają się bez poruszania kwestii mniejszości narodowych.
Niestety, negatywne informacje na ten temat często wykraczają poza normy. Jest to widoczne dla Służby Inspektora Etyki Dziennikarskiej (SIED), która monitoruje przejawy mowy nienawiści na portalach informacyjnych i w mediach społecznościowych.

Gniew adresowany jest do trzech grup

Zarządzająca Wydziałem Monitorowania Informacji Publicznych i Ekspertyzy SIED Aliona Gajdarowicz twierdzi, że przy ocenie wyników monitorowania można wyróżnić trzy grupy, do których skierowana jest najbardziej negatywna uwaga. „Są to mniejszości narodowe od dawna mieszkające na Litwie. Mówimy teraz o Żydach i Polakach. Inną grupą są nowi imigranci z Rosji, Białorusi i Ukrainy. A także uchodźcy z Bliskiego Wschodu” – mówi Gajdarowicz.

Trudno bardzo konkretnie zdefiniować mowę nienawiści. Na przykład podżeganie do nienawiści jest bardzo jasno określone, ponieważ wchodzi w zakres kodeksu karnego i podlega odpowiedzialności karnej. Jednak sytuacja dotycząca mowy nienawiści (ang. hate speech) jest bardziej skomplikowana, ponieważ obejmuje szeroki zakres pojęć.

Europejska Komisja Przeciwko Rasizmowi i Nietolerancji (ang. European Commission against Racism and Intolerance) mowę nienawiści określa jako dowolną stygmatyzację, dyskryminację, stereotypizację i wiele innych czynności komunikacyjnych skierowanych przeciwko każdej mniejszości, grupie społecznej lub odrębnych osób należących do odpowiedniej grupy.

Nowe zmiany w imigracji są źródłem nowych problemów

W ostatnich latach SIED stwierdza objawy mowy nienawiści skierowanej przeciwko nowym imigrantom ze wschodnich, sąsiedzkich krajów. Wraz ze wzrostem napływu imigrantów z Rosji, Białorusi i Ukrainy rośnie również liczba negatywnych informacji na ten temat.

„Obserwujemy, jak sytuacja rozwija się według tego samego modelu – w mediach coraz więcej pojawia się informacji o problemach nowych imigrantów, mają miejsce wypowiedzi polityków na temat miejsc pracy lub wynagrodzeń, co najmniej jedna wiadomość kryminalna. Im więcej tych informacji, tym więcej komentarzy, które niestety nie są pozytywne” – mówi prawnik.

Według niej w odniesieniu do tych narodowości, jak i w przypadku krajowych mniejszości narodowych lub uchodźców, stosowana jest ta sama retoryka.

Mowie nienawiści towarzyszą kontrowersyjne wydarzenia

Niestety, w przestrzeni publicznej nigdy nie brakowało mowy nienawiści wobec narodowości żydowskiej. Jednak wydarzenia ostatnich kilku lat spowodowały nową falę. „Jest to również książka R. Vanagaite, opowiadająca o jednym z przywódców bojowników o wolność, a najnowszym wydarzeniem jest rozbicie w Wilnie tablicy poświęconej pamięci Jonasa Noreikisa Vetry” – wspomina prawnik SIED.

Według niej, nawet mniejsze wydarzenia w naszym społeczeństwie wciąż powodują wiele negatywnych wypowiedzi dla osób żydowskiego pochodzenia. „Wystarczy wspomnieć, żeby wywołać eksplozję w Internecie i sieciach społecznościowych. Oczywiście w tych przypadkach było wiele potępień i debat. Wszystkim pozytywnym informacjom towarzyszyła jednak tradycyjna mowa nienawiści. Pokazuje to, że dość duża część społeczeństwa, reagując emocjonalnie, nie zważa na słowa. Publikuje takie wypowiedzi, które nie tylko sprzyjają niezgodzie, ale często balansują na granicy zachęty do przemocy” – twierdzi A. Gajdarowicz.

Brak u polityków poczucia odpowiedzialności

Często politycy lub ci, którzy chcą stać się takimi, wykorzystują swój stosunek do mniejszości narodowych w swoich kampaniach wyborczych. Jednym z przykładów jest wspomniany akt wandalizmu polegający na rozbiciu pamiątkowej tablicy. Inny to wideoklip wyborczy, który kilka lat temu publikowała Partia Pracy i który był skierowany przeciwko uchodźcom z Bliskiego Wschodu.

„Podejście do tego tematu przez członków sejmu, jak i europosłów, jest zaskakujące. Wpływ polityków jest znaczący i bardzo długotrwały. Widz, który obserwuje polityka wypowiadającego się negatywnie na temat przedstawicieli innych narodowości, rozumie to jak pozwolenie do zachowania się w ten sam sposób. Tylko widzowie wybierają jeszcze bardziej paskudne słowa, a ich reakcje mogą szybko doprowadzić do promowania przemocy” – mówi prawnik.

Różne pokolenia widzą różne problemy

Według oceny SIED wideoklip Partii Pracy nie stanowi podstawy dla zastosowania odpowiedzialności karnej, jednak organizacja oceniła go jako mowę nienawiści. Sprawa jest wyjątkowa, ponieważ partia wykorzystała profesjonalnych aktorów, aby ci odegrali role osób, które ucierpiały od uchodźców.

„Podczas seminariów zauważamy jaki wpływ to wywiera. E SIED IT organizuje co roku seminaria na całej Litwie z udziałem różnych przedstawicieli społeczeństwa. Podczas seminariów widzimy, jak ludzie reagują na tak uderzające wydarzenia, jak politycy używają klipów wideo lub innych środków, przeznaczonych wykazać ludzi innych narodowości jako problem. Ponadto, starsze pokolenia są bardziej wrażliwe na takie informacje, ponieważ ich światopogląd uformował się, gdy dla mowy nienawiści nie było poświęcono tak dużo uwagi, jak w ostatnich latach”– mówi A. Gajdarowicz.

SIED wzywa aby nie ulec wpływowi polityków i osób publicznych i bardziej w krytyczny sposób oceniać informacje o mniejszościach narodowych.

Czym jest mowa nienawiści?

Jest to mowa, zapisy, gesty lub inne środki komunikacji werbalnej i niewerbalnej, za pomocą których osoby lub grupy społeczne dyskryminowane są ze względu na rasę, wyznawaną wiarę, pochodzenie etniczne lub narodowe, płeć, niepełnosprawność, orientację seksualną, tożsamość płciową.

Czym jest podżeganie do niezgody?

Podżeganie do niezgody (lub nienawiści) to publiczne rozpowszechnianie (ustne, pisemne) informacji (idei, opinii, świadomie błędnych faktów), które służą do wyśmiewania, pogardzania, promowania nienawiści, podżegania do dyskryminacji, przemocy, fizycznej rozprawy z grupą osób lub osobą należącą do niej ze względu na wiek, płeć, orientację seksualną, niepełnosprawność, rasę, narodowość, język, pochodzenie, status społeczny, wyznanie, przekonania lub poglądy.

Wolność wypowiedzi a mowa nienawiści

Konstytucja Republiki Litewskiej zawiera zapis stanowiący, że człowiek ma prawo do własnych przekonań i ich swobodnego wyrażania. Jednak Konstytucja przewiduje, że wolność wyrażania przekonań i rozpowszechniania informacji jest niezgodna z czynami przestępczymi – podżeganiem do nienawiści, przemocy i dyskryminacji na tle narodowym, rasowym, religijnym lub społecznym, pomówieniem i dezinformacją.


Artykuł został przygotowany dla Służby Inspektora Etyki Dziennikarskiej wraz z partnerami: Ministerstwem Spraw Wewnętrznych Republiki Litewskiej i Prokuraturą Generalną Republiki Litewskiej, w ramach realizacji projektu „Wzmocnienie reakcji na przestępstwa z nienawiści i mowę nienawiści na Litwie” finansowany zgodnie z programem Unii Europejskiej 2014-2020 „Prawa, równość i obywatelstwo”.

KW:

View Comments (2)

  • Z artykułu:
    „Czym jest mowa nienawiści?
    Jest to mowa, zapisy, gesty lub inne środki komunikacji werbalnej i niewerbalnej, za pomocą których osoby lub grupy społeczne dyskryminowane są ze względu na rasę, wyznawaną wiarę, pochodzenie etniczne lub narodowe,PŁEĆ, niepełnosprawność, ORIENTACJĘ SEKSUALNĄ, TOŻSAMOŚĆ PŁCIOWĄ”
    1. PŁEĆ
    ale chodzi tu nie tylko o normalne płci kobieta-mężczyzna lecz o ” LBGTQ+” czyli mnogość płci, nawet nie wiemy jakich. Plus oznacza, że tych „płci” jest jeszcze więcej, podobno ok. 50, a może nieskończona liczba. Trzeba chodzić po nich jak żołnierz po polu minowym, żeby przypadkiem na którąś nie wdepnąć.
    2. ORIENTACJA SEKSUALNA
    tu dziwi mnie, że ci nowocześni, tolerancyjni LBGTQ-wcy nie tolerują takich orientacji seksualnych jak: pedofilia, zoofilia, ekshibicjonizm, fetyszyzm, nekrofilia, masturbacjonizm … itp.
    3. TOŻSAMOŚĆ PŁCIOWA
    jestem biologicznym mężczyzną ale osobiście czuję się kobietą,mam wyrobione na to dokumenty. Idę do salonu masażu dla kobiet, żądam żeby pracowniczka zdepilowała mi m.in. okolice genitaliów. Ona, jak zobaczyła moje „żeńskie” genitalia to odmówiła wykonania usługi. Czyli zdyskryminowała mnie ze względu na moją „tożsamość płciową”!

  • Sprawa z Jonasem Noreika nie jest tu dobrym przykładem. Tak samo jak nigdy nie będzie dobrym zakłamywanie własnej historii.
    ———
    Od dziennikarza wypada oczekiwać znajomości podstawowych faktów historycznych własnego państwa. Noreika został wyniesiony na piedestał przez szowinistyczne władze Lietuvy. Był kreowany na bohatera narodowego. Zapomniano mu kolaborację z Niemcami i udział w ludobójstwie. To jego podpis widnieje na decyzji o organizacji getta w Szaulai. Równie chetnie pomagał w organizacji pogromów żydów w 1941 roku. Te pogromy miały miejsce również przed inwazją Niemiec na ZSRR, tyle że po inwazji wybuchły wręcz na niespotykaną skalę.
    ———-
    Jak się sztukuje życiorysy bohaterom to trzeba mieć na uwadze możliwość szybkiej demaskacji. Wiadomo było, że nadchodzące NKWD, kierowane głownie przez żydów, nie odpuści zbrodniarzom własnej nacji w pierwszej kolejności. Taki też los spotkał Noreikę.
    ———-
    Na jego temat warto poczytać refleksje jego wnuczki. Miała dokończyć książkę rozpoczetą przez babcię. Czuła dumę z dziadka bohatera. Do czasu aż nie zgłębiła archiwów. To właśnie tam znalazła podpis dziadka o utworzeniu getta i inne informacje o jego haniebnej przeszłości. Do czasu jej publicznego zajęcia stanowiska Lietuvisy wszystkiego się wypierali. Nie mieli dowodów bo ich nie szukali. Budowali fałszywe legendy fałszywym bohaterom.
    Nie tam szukają bohaterów gdzie powinni. Bo co jakiego postawią na pomnik to okazuje się zbrodniarzem. Lietuvisy bohaterowie pozostają w głebokim zapomnieniu. Jakby ich wcale nie było…