X
    Categories: Wiadomości

Zbliża się szkoła – czas na szczepionki!

Wszystkim dzieciom do 16 lat zalecane są szczepienia przeciwko 14 chorobom, znajdującym się w kalendarzu profilaktycznych szczepień Fot. archiwum

Wraz ze zbliżającym się początkiem nowego roku szkolnego medycy przypominają o koniecznych szczepieniach w celu uniknięcia niebezpiecznych chorób zakaźnych i możliwych ich skutków.

– Dzieci spędzają wiele czasu w grupach, znajdują się w zamkniętych pomieszczeniach, gdzie powstają warunki sprzyjające rozpowszechnianiu chorób zakaźnych. Z powodu jeszcze nieukształtowanych nawyków higieny – dotykania brudnych rzeczy i zapominaniu o myciu rąk – dzieci znacznie częściej niż dorośli „łapią” różne choroby. Z kolei w dużej grupie wzrasta ryzyko rozpowszechnienia infekcji przez powietrze, dlatego szczepionki dla małych są po prostu konieczne – wyjaśnia „Kurierowi Wileńskiemu” Daiva Razmuvienė, kierowniczka wydziału immunoprofilaktyki Centrum Chorób Zakaźnych i AIDS (ULAC) w Wilnie.

Wszystkim dzieciom do 16 lat zalecane są szczepienia zgodnie z kalendarzem profilaktycznych szczepień. Zawiera on 14 szczepionek przeciwko: gruźlicy, hepatytowi B, kokluszowi, dyfterytowi, tężcowi, infekcji Haemophilus influenzae typu B, polio, chorobie pneumokokowej, odrze, różyczce, śwince, wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV), meningokokom grupy B oraz rotawirusom.
Znajdujące się w kalendarzu szczepionki są rekompensowane przez państwo. Mimo że są one rekomendowane przez ekspertów, szczepienia mogą się odbywać tylko za zgodą rodziców lub opiekunów.

– Dzieci w wieku 6–7 lat, przed pójściem do szkoły, mają zostać zaszczepione przeciwko kokluszowi, dyfterytowi, tężcowi, polio, różyczce, śwince i odrze. Natomiast, zarówno przedszkolakom, jak też ich wychowawcom, zalecane jest szczepienie przeciwko hepatytowi A oraz ospie wietrznej. Wakcyny przeciwko tym chorobom nie są jednak wciągnięte do kalendarza, co znaczy, że są płatne – mówi przedstawicielka ULAC.

Szczepionki przeciwko hepatytowi A i ospie wietrznej są dosyć kosztowne. W państwowych i prywatnych zakładach zdrowotnych zapłacimy za nie odpowiednio 30–41 euro i 35–73 euro.
Chociaż na razie za szczepionki przeciwko ospie wietrznej należy płacić z własnej kieszeni, w narodowym programie immunoprofilatyki przewidziane są dyskusje w sprawie wciągnięcia tej wakcyny na listę rekompensowanych preparatów.

Jak zaznacza Daiva Razmuvienė, ospa wietrzna dotychczas jest charakteryzowana jako „obowiązkowa dziecięca choroba”. W związku z tym rodzice często świadomie narażają dzieci na zakażenie, odwiedzając dom, gdzie jest chory na ospę wietrzną.

– Korzyści takich celowych zakażeń są jednak bardzo wątpliwe, bo nigdy nie możemy być pewni co do tego, jak wirus zachowa się w danym organizmie. Osoba narażona na zakażenie wirusem ospy wietrznej może ulec też zakażeniu innymi niebezpiecznymi mikroorganizmami, gdyż ma obniżoną odporność. Należy też pamiętać o możliwych powikłaniach choroby w postaci zakażeń bakteryjnych, stanów zapalnych narządów wewnętrznych, zapalenia płuc, istnieje też ryzyko powikłań neurologicznych i kardiologicznych. Powszechnie się sądzi, że u dzieci choroba przebiega w łagodnej formie i jest niebezpieczna przede wszystkim dla dorosłych. Jednak ryzyko powikłań, tak naprawdę, jest aktualne dla każdej grupy wiekowej – wyjaśnia przedstawicielka ULAC.

Jak dodaje specjalistka, po przechorowaniu ospy wietrznej, mimo że kształtuje się odporność na tę chorobę, wirus na całe życie pozostaje w organizmie. W okresach, gdy system odpornościowy osłabia się, wirus ponownie może się aktywować w postaci ostrej wirusowej infekcji Herpes zoster (tzw. półpasiec).

– Można tego wszystkiego uniknąć w bardzo prosty sposób – poprzez szczepionkę – mówi Razmuvienė.

 

Brygita Łapszewicz: