X

Pierwszy dzwonek w „Syrokomlówce”

2 września w wileńskim Gimnazjum im. Władysława Syrokomli rozpoczął się nowy rok szkolny

Słoneczna pogoda, wypełnione uczniami, rodzicami i nauczycielami boisko szkolne, biało-czerwone balony w rękach maturzystów, piękne róże i mieczyki w rękach młodszych dzieci, ponad 60 nowiutkich plecaków z pełnym wyposażeniem czekających na pierwszoklasistów, swych nowych właścicieli – tak wczoraj, 2 września, w wileńskim Gimnazjum im. Władysława Syrokomli rozpoczął się nowy rok szkolny.

Święto zawsze niemal jednakowe, ale jednocześnie różne, bo czas minął, dzieci urosły, ktoś przyszedł, a ktoś odszedł. Święto wesołe, ale czasem z nutką smutku. Tym razem bowiem obok uroczystego brzmienia hymnów Polski, Litwy i „Syrokomlówki” rok szkolny rozpoczął się też minutą ciszy, którą została uczczona pamięć zmarłej w minioną niedzielę Heleny Noreikienė. Emerytowana nauczycielka geografii i biologii przepracowała w danej placówce 50 lat, wychowując niejedno pokolenie wileńskich Polaków.

Zgodnie z wieloletnią tradycją, na początku uroczystości dwoje maturzystów udało się na cmentarz na Rossie, by na mogile patrona szkoły Władysława Syrokomli złożyć wieniec. Tymczasem wszystkich zebranych przywitała dyrektorka gimnazjum Helena Marcinkiewicz.

Trudno wyobrazić sobie inaugurację nowego roku szkolnego bez brzmienia „pierwszego dzwonka”, trzymanego w małych rączkach pierwszoklasistki

„Szczególne czule pragnę powitać naszych maluszków, których dziś mamy aż 101. Życzę wam, żebyście u nas czuli się bardzo dobrze i pokochali naszą szkołę tak, jak my. Witam też serdecznie naszych kochanych maturzystów, którzy mają przed sobą rok trudny, bo wypełniony wytężoną pracą. Wierzymy jednak w was, bo jesteście wspaniali, niejednokrotnie sławiliście imię naszego gimnazjum podczas olimpiad, konkursów i innych projektów, gdzie wykazywaliście swoje talenty i pomysłowość. Chcę też przypomnieć wszystkim, że nauka jest najbardziej efektywna wówczas, gdy przynosi radość. Życzę więc jak najwięcej radości – powiedziała Helena Marcinkiewicz.

Zebranych przywitali i sukcesów życzyli też goście uroczystości, m.in. Anna Łapajewa, starsza specjalistka wydziału edukacji ogólnej departamentu oświaty, kultury i sportu samorządu miasta Wilna, wicekonsul Irmina Szmalec z Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Wilnie oraz ks. wikariusz Marian Apryszko z kościoła pw. Rafała Archanioła w Wilnie. Kapłan poświęcił 63 nowiutkie plecaki z pełnym wyposażeniem, które wszystkim pierwszoklasistom sprezentowała Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” w ramach akcji „Bon Pierwszaka”. Oprócz tego uczniowie pierwszych klas dostaną po 500 złotych, które pochodzą ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.Trudno wyobrazić sobie inaugurację nowego roku szkolnego bez brzmienia „pierwszego dzwonka”, trzymanego w małych rączkach pierwszoklasistki, niesionej w dorosłych ramionach maturzysty – tradycja piękna, ale niezbyt łatwa do realizacji, zwłaszcza jeśli ta przemiła para ma przejść przez całe, ogromne szkolne boisko. Jednak świetnie sobie poradzili! Natomiast po oficjalnej części uroczystości, maturzyści odprowadzili do klas pierwszaków – tak jak przed 12 laty sami zostali odprowadzeni przez swoich starszych kolegów.

W tym roku w „Syrokomlówce” będą aż trzy pierwsze klasy – ogółem 63 pierwszoklasistów, czyli o 11 więcej niż w roku ubiegłym. Natomiast 38 najmłodszych dzieci będzie uczęszczać do dwóch grup przygotowawczych. Najstarszych uczniów, czyli maturzystów, szkoła ma 56.

– W ostatnich latach szkoła bardzo zmieniła się wewnątrz, a teraz czeka nas renowacja zewnętrzna. Do 12 września w tej sprawie odbywają się przetargi i mamy nadzieję, że już na początku października zostanie podpisana umowa z wykonawcą prac. Projekt renowacji został podzielony na dwa etapy. Pierwszy zakłada wymianę okien, ocieplenie budynku od zewnątrz, a także zainstalowanie windy. Następny etap odbędzie się w przyszłym roku, wówczas zostanie zmieniony cały system grzewczy. Także cieszymy się, że już w tym roku w szkole zostanie urządzone laboratorium, gdzie będą różne technologie laserowe, drukarka 3D, a dzieci będą mogły tu rozwijać swoje umiejętności i realizować różne, ciekawe pomysły – powiedziała „Kurierowi Wileńskiemu” Helena Marcinkiewicz.

Jak wiadomo, początek nowego roku szkolnego stał się sporym wyzwaniem dla niektórych stołecznych szkół z powodu braku pedagogów. Według sierpniowych danych, w stolicy brakowało ok. 200 nauczycieli – przede wszystkim klas początkowych, nauczycieli języka angielskiego, litewskiego i matematyki. Jak mówi Helena Marcinkiewicz, „Syrokomlówki” ten problem nie dotyczy.

– Na szczęście u nas kadry pedagogicznej nie brakuje. Nauczycieli nam wystarcza, wszyscy zaczynają nowy rok szkolny w dobrym humorze, nie zważając nawet na powszechnie znany problem wynagrodzeń. Wiadomość, że o 5 proc. wzrośnie godzinne wynagrodzenie dla pedagogów, cieszy nas. Ale, oczywiście, ta suma nadal nie odpowiada realiom, bo potrzeba 10 proc. i więcej. Czekamy więc na kolejne kroki ze strony rządu. Jakby tam nie było, wszyscy tu kochamy swą pracę, nawet jeśli nie jest wysoko opłacana. Tęsknimy do dzieci i cieszymy się, że znów je spotkamy. Co najważniejsze, mamy też spory mandat zaufania od rodziców – wielu z nich to absolwenci naszej szkoły, którzy kiedyś sami tutaj się uczyli, a teraz przyprowadzają swoje własne pociechy. To zawsze bardzo wzrusza – mówi dyrektor placówki.

Fot. Milena Zarankaitė

 

Brygita Łapszewicz: